Miasto

Zamknij

Dodaj komentarz

Łzy i gniew na komisji. Rodzice i nauczyciele bronią Przedszkola Integracyjnego w Wyszkowie

Elwira Czechowska Elwira Czechowska 18:04, 15.04.2026 Aktualizacja: 13:17, 16.04.2026
3 Łzy i gniew na komisji. Rodzice i nauczyciele bronią Przedszkola Integracyjnego

Łzy, gniew i jednoznaczny sprzeciw rodziców oraz kadry - wyjazdowe posiedzenie komisji oświaty poświęcone dyskusji o potrzebach Przedszkola Integracyjnego nr 4 w Wyszkowie przerodziło się w dramatyczną walkę o przyszłość placówki. Propozycja władz gminy, aby grupę trzylatków przenieść do innego przedszkola wywołała falę protestów i obawy o faktyczne wygaszanie jedynej placówki w gminie, która zapewnia profesjonalną opiekę i terapię dzieciom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, rozwojowymi i zdrowotnymi.

W Przedszkolu Integracyjnym nr 4 w Wyszkowie odbyło się 15 kwietnia wyjazdowe posiedzenie Komisji Oświaty. Radni planowali rozmawiać o bieżących problemach i potrzebach placówki, jednak dyskusja szybko przerodziła się w emocjonalną debatę o jej przyszłości. Powodem była propozycja burmistrza, aby od września nie utworzyć w "Czwórce" grupy trzylatków, a dzieci już zakwalifikowane, w tym także dzieci chore i z niepełnosprawnościami, przenieść do innych miejskich przedszkoli, prawdopodobnie do Przedszkola nr 7, gdzie są wolne miejsca w trzylatkach. Powodem jest szukanie oszczędności. 

To rozwiązanie jest jednak nie do zaakceptowania dla rodziców i nauczycieli, bowiem oznacza ich zdaniem powolne wygaszanie przedszkola, zmierzające do jego likwidacji. Liczba grupa rodziców przybyła na posiedzenie komisji, dając wyraźny sygnał, że będą walczyć o przyszłość Przedszkola Integracyjnego, bo żadna inna placówka nie zapewni ich dzieciom odpowiedniego wsparcia.

[ZT]25890[/ZT]

Nie można szukać oszczędności kosztem dzieci

Sytuację przedszkola przedstawiła jego dyrektor, Grażyna Wójcik, podkreślając, że placówka stoi dziś przed dwoma poważnymi wyzwaniami.

- Po pierwsze, funkcjonujemy w budynku, który od lat wymaga kompleksowego rozwiązania. Jako dyrekcja, pracownicy i rodzice jesteśmy gotowi współpracować nad stworzeniem nowoczesnej, bezpiecznej i dostosowanej do potrzeb dzieci przestrzeni. Oczekujemy jednak realnego planu i wsparcia w kierunku budowy lub pozyskania nowego obiektu, który zapewni dzieciom warunki na miarę współczesnych standardów - mówiła.

Drugim, równie niepokojącym problemem, jest propozycja odebrania dziesięciorga dzieci, w tym dzieci z niepełnosprawnościami, które zostały prawidłowo zrekrutowane do tego przedszkola.

- Nie wyrażamy na to zgody - stwierdziła dyrektor Wójcik. - Rodzice wybrali nasze przedszkole świadomie, ponieważ tu ich dzieci otrzymują wsparcie, którego nie zapewni im inna placówka. Przenoszenie tych dzieci wbrew woli rodziców i wbrew ich potrzebom byłoby działaniem nie tylko nieuzasadnionym, ale przede wszystkim krzywdzącym.

Dyrektor oświadczyła, że kadra nie może zgodzić się na działania prowadzące do stopniowego wygaszania placówki pod pretekstem oszczędności czy wyników audytu.

- Nasze przedszkole jest potrzebne - dzieciom, rodzicom i całej lokalnej społeczności - podkreślała. - Jesteśmy gotowi do dialogu i współpracy, ale nie zaakceptujemy rozwiązań, które naruszają prawa dzieci i destabilizują funkcjonowanie placówki. Jako społeczność związana z przedszkolem - pracownicy, rodzice i osoby wspierające placówkę - działamy w jednej sprawie. Łączy nas troska o dobro dzieci, ich poczucie bezpieczeństwa oraz możliwość rozwoju w warunkach, które odpowiadają ich potrzebom.

Zwróciła się do członków Komisji z prośbą o jednoznaczne zajęcie stanowiska w tej sprawie oraz o wsparcie działań kadry na forum władz gminy.

- Nie można szukać oszczędności kosztem dzieci, zwłaszcza tych najbardziej potrzebujących. Wygaszanie placówki to decyzja o długofalowych konsekwencjach dla całej lokalnej społeczności - konsekwencjach, których nie da się odwrócić. Jeśli mamy rozmawiać o budynku, rozmawiajmy o realnych rozwiązaniach, a nie o ograniczaniu działalności przedszkola, które od lat pełni kluczową rolę w życiu mieszkańców. Liczymy na Państwa wsparcie, odpowiedzialne podejście i gotowość do ochrony interesu najmłodszych - mówiła Grażyna Wójcik.

Inne placówki nie podejmą takiego wyzwania

W tegorocznej rekrutacji do Przedszkola Integracyjnego zgłosiło się dziesięcioro dzieci do planowanych dwóch grup trzylatków, w tym pięcioro dzieci z niepełnosprawnościami. Jeśli grupa trzylatków nie zostanie utworzona, wszystkie dzieci będą musiały zostać przeniesione do innej placówki, ale nie jest pewne, że rodzice zdecydują się na jej wybór. Na spotkaniu z radnymi podkreślali bowiem, że żadne inne gminne przedszkole nie posiada odpowiedniej kadry, wyposażenia i sal do terapii.

Przedstawicielka kadry pedagogicznej także podkreśliła wyjątkowy charakter placówki:

- Mówiąc o dzieciach niepełnosprawnych, myślimy - autyzm. A my mamy przypadki dzieci chorób, o których wiele osób nie słyszało. Sama musiałam się dokształcić i chciałam się dokształcić, żeby wiedzieć, co robić z chłopcem z Zespołem kociego oka, z chorobami, które mają bardzo niewiele osób? Musiałam nauczyć się wymieniać stomię, żeby dziecko mogło być u nas w przedszkolu. To nie są tylko dzieci z autyzmem, które mogą być w innym przedszkolu, w innych placówkach, a które nawet dziecka z Zespołem Downa nie chcą przyjmować. Miałyśmy chłopca, który był cewnikowany, z cukrzycą, z pompą insulinową. To jest argument, żeby nasze przedszkole nadal było, bo wiemy, że inne placówki nie podejmą takiego wyzwania - mówiła.

Codzienna walka

Najbardziej poruszające były jednak głosy rodziców.

- To jedyne przedszkole, gdzie dzieci otrzymują realną pomoc - mówiła jedna z matek ze łzami w oczach. - Inne przedszkola nie są przygotowane do pracy z dziećmi z trudnościami i nie chcą pracować z takimi dziećmi. Nawet na dyżury wakacyjne nie chcą przyjmować naszych dzieci. 

Jedna z mam relacjonowała swoje doświadczenia:

- Ja słyszałam, że moje dziecko jest nienormalne. Tutaj otrzymuje realną pomoc, na co dzień jest akceptowane takie jakie jest. My mamy trudności każdego dnia a wy chcecie nam przysporzyć, likwidując taką placówkę. Gmina w pierwszej kolejności wszystkie pieniądze z podatków powinna już dawno przeznaczyć na budowę nowej siedziby, dla nas i dla kadry, która poświęca swoje życie dla nas - mówiła.

Mama czterolatka, płacząc, opowiadała swoją historię:

- Od urodzenia non stop walczę, najpierw o jego życie, rozwój. I teraz… Wiecie, ile mnie kosztowało, żeby go puścić do przedszkola, gdy dniami i nocami walczyłam o jego życie? Wybrałam to przedszkole, bo ma cudowne opinie. Otrzymałam wiadomość, że syn zostanie przeniesiony gdzieś... Ja sobie w innym przedszkolu normalnie działającym nie wyobrażam. On potrzebuje wyspecjalizowanej kadry, wiedzy, przedszkola. Nigdzie tak nie ma i nie będzie, jeżeli to zniszczymy...

Głos zabrała również Ewa Redel, ze Stowarzyszenia "Bądźmy w kontakcie":

- Jako rodzic od tego przedszkola zaczęła się moja społeczna działalność na polu wsparcia osób z niepełnosprawnościami. Te cztery lata w przedszkolu to czas takiego oddechu i wstępu do szkoły, gdzie potem jest permanentna walka. To jest cztery lata spokoju. Wtedy działamy z tą terapią, która jest najbardziej skuteczna. Pomóżmy wszyscy temu przedszkolu - apelowała.

[FOTORELACJANOWA]27147[/FOTORELACJANOWA]

Rodzice nie kryli determinacji:

- Przekażcie, że my tego nie popuścimy, my walczymy codziennie i znamy taką walkę. Takich osób jest dużo więcej. Nie dopuścimy do likwidacji.

W dyskusji padły ostre słowa pod adresem władz gminy:

- Kto jest odpowiedzialny za tak „genialny pomysł”, żeby takie przedszkole wspaniałe likwidować. Gdzie tu trzeba mieć głowę? Nie mam słów - mówił jeden z ojców

Rodzice zwracali uwagę na realne konsekwencje proponowanych zmian:

- Jeżeli zabierzecie dziecko z innego przedszkola i przeniesiecie tutaj, to nic się nie stanie. Ale jeżeli zabierzecie stąd dzieci z niepełnosprawnością i przeniesiecie do innego przedszkola czy coś się stanie? Stanie. Żadne inne przedszkole nie ma sal do terapii, nie ma specjalistów, nie ma materiałów. Gmina wybiera najgorszy z możliwych wariantów.

Radni nie podejmują takich decyzji 

- Nie mogę się zgodzić z jednym: mówicie "wy chcecie" - kogo pani miała na myśli? Bo radni nie podejmują takich decyzji. My jesteśmy po państwa stronie - mówiła Monika Bieżuńska. Poparła ją radna Joanna Kulesza:

- Byłam zszokowana, bo my (radni) od wielu miesięcy debatujemy, rozmawiamy, co zrobić, żeby zmodernizować to przedszkole, żeby usprawnić, żeby dzieciom było lepiej, a tu taka decyzja. Jestem w totalnym szoku. Szkoda, że nie ma panów burmistrzów i pani naczelnik, bo to osoby najbardziej odpowiedzialne za to, co się zadzieje w najbliższym czasie.

- Bo się wystraszyli - komentowali rodzice.

Na posiedzenie komisji zaproszeni byli zastępca burmistrza Artur Laskowski oraz naczelnik Wydziału Edukacji Urszula Nowak-Martyna, ale poinformowali przewodniczącą, że nie wezmą udziału w posiedzeniu.

Radni pytali skąd wzięły się sugestie o likwidacji przedszkola? Dla rodziców propozycje władz do tego właśnie zmierzają.

- Jeśli teraz nie powstanie grupa trzylatków, to za rok nikt się tu nie zgłosi, bo wybiorą inne przedszkola - pewniaki. To będzie automatycznie wygaszenie tego przedszkola - mówili, proponują: - Są przedszkola, gdzie mamy dwa, trzy oddziały, nie są pełne. Dlaczego nie ma pomysłu ich przeniesienia tutaj? Dzieci z niepełnosprawnością nie stracą, kadra nie zostanie zlikwidowana a tam niech się otworzy "zerówka". A tu mam być odwrotnie - tu zerówka, trzylatki przeniesione bez możliwości rozwoju.

Radni starali się tonować emocje i zapewniać o wsparciu. Lidia Błachnio zaznaczyła:

- Tu widzicie realny rozwój dziecka i my to rozumiemy. Ta kadra musi być wspaniała, skoro tylu rodziców przyszło i rodzice mówią, że widzą progres u dzieci. Proszę oddzielić słowo gmina od naszej obecności, bo nasza obecność jest spowodowana państwa problemem, my naprawdę chcemy pomóc. My nie odpowiadamy za wszystkie decyzje, ale mamy wpływ na pewne decyzje.

Gmina powinna zawalczyć o dzieci

Do sprawy odniósł się także przewodniczący Rady Miejskiej Adam Szczerba, wskazując na szerszy kontekst demograficzny i organizacyjny. Podkreślał, że radni zabezpieczyli w budżecie gminy na 2026 rok pieniądze na funkcjonowanie Przedszkola Integracyjnego i na cały system oświaty, więc burmistrz nie powinien się teraz "zasłaniać" argumentem braku środków. Ponadto z inicjatywy radnych do budżetu wprowadzono pieniądze na rozpoczęcie prac nad poprawą bazy lokalowej Przedszkola nr 4.  

- Demografia demografią. Wszyscy byliśmy zgodni co do potrzeby przeznaczenia środków na poprawę warunków lokalowych tego przedszkola. W tej demografii dzieci z niepełnosprawnościami będzie coraz więcej a nie coraz mniej. Nie wiem, czy jest ktokolwiek, kto by chciał to kwestionować. Ale to nie jest tak, że my na dziś musimy wybierać, rywalizować między przedszkolami. Mamy niższą demografię, natomiast o tym, że ten rocznik będzie mniejszy wiadomo było 3 lata temu, gdy się urodził. Nie podjęto żadnych działań, żeby naprowadzić tę rekrutację na właściwe tory. Część rodziców nie ma świadomości, że w przedszkolach publicznych są miejsca. Do tej pory było tak, że ich nie było. Część nie rekrutowała się zatem, bo myślała, że i tak się nie dostanie. A to jest pierwszy rocznik, gdy miejsc do obsadzenia jest więcej niż chętnych.

Radny wskazał konkretne dane, które obrazują sytuację w gminie.

- Dzieci urodzonych w roczniku, który powinien przyjść do przedszkoli, jest 303. A na dziś w całej rekrutacji do przedszkoli publicznych jest 130 dzieci. Gdzie jest pozostałe 170 dzieci? - pytał.

Gmina ma pięć publicznych przedszkoli.

- Żeby w tych pięciu powstało po jednej grupie albo dwie grupy na rocznik, to biorąc pod uwagę grupy 20-25 osobowe, na sześć grup potrzeba nam 130-140 dzieci. Dzieci w poprzednim roczniku urodziło się 411, dzisiaj mamy ich sto mniej. Ale nadal to jest skala około 300, a my potrzebujemy dla stworzenia sześciu grup około 130-140. Czy my nie jesteśmy w stanie tego zrobić? Dlatego nie chcę wchodzić w tę dyskusję żeby komuś dzieci przełożyć. Nie stać nas na stratę dzieci z systemu. A to, że może nie będzie pełnego składu w grupach, chociaż nie jest to powiedziane, że grupa nie uzbiera się pełna, bo przed nami rekrutacja uzupełniająca, ale nawet jeśli nie uzbiera się, to jednorazowo gmina sobie z takim problemem poradzi - mówił Adam Szczerba.

Jego zdaniem, patrząc na całą rekrutację, gmina nie może sobie pozwolić na utratę dzieci w naborze.

- Gmina powinna położyć wszystkie środki na to, żeby zawalczyć o rekrutację uzupełniającą. Na dziś mamy miejsca w przedszkolach publicznych, gdzie jest wykwalifikowana kadra, niższe opłaty lub ich nie ma i my powinniśmy o te dzieci zawalczyć. Bo jak koszt na dziecko będzie większy, to te koszty przekładamy na przedszkola niepubliczne, które otrzymują taką samą subwencję na dziecko jak koszt utrzymania go w przedszkolu publicznym. Tu powinniśmy szukać oszczędności. Problemem są szkoły, tam się nie da więcej zrobić, bo szkół niepublicznych jest stosunkowo mniej. W przedszkolach natomiast sytuacja jest odmienna. Gmina powinna położyć nacisk na promowanie naszych przedszkoli i naszej rekrutacji, skoro już tworzy rolki. Na dziś działania związane z niżem czy reorganizacją powinny być długofalowe, przemyślane, a nie na zasadzie: dziś nam rekrutacja nie wyszła, to nie robimy oddziału. Tak się nie da funkcjonować. Logika pokazuje, że te grupy powinny się stworzyć i powinno być zwalczenie o dzieci, bo miejsca są. Ta decyzja musi zapaść w tym tygodniu. Każdy dzień zwłoki z tą decyzją to jest dzień stracony, bo rodzice mogą w tym czasie zapisać dziecko do innego przedszkola i nie będą chcieli tego zmieniać - mówił.

Śmiech, kpiny, wymijające odpowiedzi

Adam Szczerba zapowiedział:

- Będę rekomendował Komisji Oświaty, żeby przygotować stanowisko i przekazać panu burmistrzowi. Dla państwa dzieci to jest dramat - nieutworzenie tej grupy. Ja nie jestem w stanie sobie wyobrazić, żeby taka sytuacja mogła nastąpić. Decyzja musi być w tym tygodniu, bo do 21 kwietnia muszą być gotowe arkusze organizacyjne na nowy rok szkolny - podkreślał.

Nauczyciele odpowiadali jednak, że ze strony władz nie doczekali się konkretów:

- Było spotkanie z wiceburmistrzem i panią naczelnik, przedstawiliśmy wszystkie argumenty, jak ta placówka powinna wyglądać. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Sześć razy pytałam, co będzie z nami, jaką widzą dla nas przyszłość? Pan burmistrz śmiał się pod nosem, kpił, odpowiadał wymijająco - tak wyglądało nasze spotkanie. Dlatego poszło to wszystko na piśmie.

Rodzice wyrażali obawy o przyszłość:

- Pan burmistrz powiedział, że Wyszków nie zostanie bez przedszkola integracyjnego. Zdajemy sobie sprawę, że w gminie musi być takie przedszkole, ale może w ich wizji jest, że ma ono powstać gdzie indziej. Może Przedszkole nr 7 ma się takim stać? Rzucając hasło, że będzie takie przedszkole, burmistrz nie wskazał, że to będzie to przedszkole. Zasugerował, że coś się może wydarzyć, ale to będzie kosztem dzieci z rocznika 2023. To są roczniki stracone na jakiejś transformacji - mówiła jedna z mam.

Wsparcie z wielu stron

Rodzice apelowali wprost:

- Zostawcie przedszkole, zostawcie kadrę i nasze dzieci. Wesprzyjcie nas!

Wsparcie zadeklarowała Teresa Czajkowska, radna powiatu wyszkowskiego:

- Dołączyłam do spotkania po informacji od znajomych rodziców dzieci uczęszczają do tego przedszkola, bo dowiedziałam się, że gdzieś rysuje się absurdalny pomysł rozwiązania takiej placówki, z taką kadrą, z tak dużym bagażem doświadczeń - mówiła. - Dziecko nie jest przedmiotem, żeby zaczynać od przeliczania kosztów. Samorząd musi to wziąć na barki i musi zapewnić najmłodszym mieszkańcom warunki właściwe do rozwoju. Innej możliwości nie ma. Obiecuję wsparcie radnych Rady Powiatu Wyszkowskiego. To jest jakieś nieporozumienie, żeby dzisiaj rodzice musieli udowadniać, że potrzebują wsparcia, że ich dzieci potrzebują wsparcia. Pomysł, że na tym będą włodarze gminy oszczędzać, to nie spodziewałam się, że to jest prawda, ale musi być prawda skoro pada to publicznie.

Rodzice nie kryli frustracji:

- Co mamy zrobić, żeby wymóc tę decyzję? Czy mamy pójść tam z dziećmi? Co kuratorium na ten pomysł, co wojewoda? A my pójdziemy jeszcze dalej.

Padły też ostre słowa pod adresem burmistrza:

 - Przykro, że nie miał odwagi przyjść i z nami porozmawiać. Jeśli nie jest miękiszonem, to niech przyjdzie z nami porozmawiać. Bo my o nasze dzieci będziemy walczyć, a on jak ma wyobrażenie inne świata, to nie kosztem naszych dzieci i tych pań - mówił jeden z ojców.

- O likwidacji nie ma nawet mowy. Nie pozwolimy na to - zadeklarowała przewodnicząca komisji oświaty Monika Bieżuńska.  

Posiedzenie zakończyło się wyraźnym sygnałem sprzeciwu radnych wobec planowanych zmian i zapowiedzią dalszej walki o utrzymanie przedszkola w obecnym kształcie.

Od początku to przedszkole było bliskie naszemu sercu i nie zostawimy was samych z tym problemem. Leży nam na sercu dobro waszych dzieci i będziemy dążyli do tego, żeby warunki państwa przedszkola poprawić - mówiła Monika Bieżuńska..

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

Rodzic Rodzic

3 0

Trzeba powiedzieć wprost. Przedszkole leży na dobrej działce. Jeden lub dwa bloczki. I dlatego pan burmistrz tak walczy. Tyle w temacie.

00:02, 17.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

romsk@onet.eu[email protected]

1 0

Działka po przedszkolu nr 3 jest o wiele atrakcyjniejsza ...

22:25, 17.04.2026

Mówmy o tym głośno!Mówmy o tym głośno!

0 0

Ludzie! Jak czytacie teraz informacje o audycie oświaty w gminie to nie zaczyna wam się wszystko układać w całość? "Ciche wygaszanie". To taki plan dla naszego przedszkola integracyjnego mieli panowie burmistrzowie????!!! Skandal!

08:10, 29.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%