Miasto

Zamknij

Dodaj komentarz

Mieszkańcy skarżą się na hałas i pył z bocznicy kolejowej. PKP zapowiada zmiany

Elwira Czechowska Elwira Czechowska 16:25, 02.07.2026 Aktualizacja: 19:42, 02.07.2026
Skomentuj Mieszkańcy skarżą się na hałas i pył z bocznicy kolejowej. PKP zapowiada zmiany

Hałas od wczesnych godzin porannych, przeładunki także w weekendy i unoszący się pył, który uniemożliwia otwieranie okien - z takim problemem od dłuższego czasu zmagają się mieszkańcy okolic bocznicy kolejowej w Wyszkowie. Po interwencji czytelniczki, Tuba Wyszkowa zwróciła się o wyjaśnienia do PKP. Spółka zapewnia, że uciążliwe prace związane z trwającą przebudową linii kolejowej, ale zakończą się jeszcze w tym tygodniu, a w przyszłości na bocznicy mają zajść istotne zmiany.

Pozostawieni sami sobie

Do naszej redakcji zgłosiła się mieszkanka Wyszkowa, prosząc o nagłośnienie problemu.

- W imieniu mieszkańców Wyszkowa zwracam się z prośbą o zainteresowanie się problemem uciążliwej działalności bocznicy kolejowej w Wyszkowie, która od dłuższego czasu znacząco utrudnia życie okolicznym mieszkańcom - napisała.

Jak podkreśla, największym problemem są przeładunki materiałów prowadzone od wczesnych godzin porannych, także w dni wolne od pracy.

- Przeładunki odbywają się od wczesnych godzin porannych, również w dni wolne od pracy. Dzisiaj, mimo niedzieli i panującego upału przekraczającego 40°C, przeładunek trwa od rana. Hałas uniemożliwia odpoczynek, a unoszący się pył sprawia, że mieszkańcy nie mogą otworzyć okien ani normalnie korzystać ze swoich domów i posesji. Część osób skarży się również na dolegliwości związane z zapyleniem. W okolicy mieszkają osoby bardzo chore i mające problemy z oczami i układem oddechowym - opisuje czytelniczka.

Mieszkańcy twierdzą, że wielokrotnie zgłaszali problem odpowiednim instytucjom.

- Problem był wielokrotnie zgłaszany do osób odpowiedzialnych, jednak nasze pisma i zgłoszenia pozostają bez odpowiedzi lub nie przynoszą żadnych efektów. Wnosiliśmy o zabezpieczenie terenu przed uciążliwościami, np. ekranami akustycznymi - niestety bez rezultatu, a ostatni nasz wniosek dotyczył przeniesienia bocznicy kolejowej w inne miejsce. Od PKP Siedlce dostaliśmy jedynie odpowiedź o zminimalizowaniu skutków, ale nie obserwujemy podjęcia takich działań, wręcz przeciwnie - jest coraz gorzej. Czujemy się pozostawieni sami sobie - dodaje.

Wnioskują o ekrany i przeniesienie rampy

Jak podkreślają mieszkańcy, problem nie ogranicza się wyłącznie do obecnych prac związanych z modernizacją linii kolejowej. W przesłanych do PKP Polskich Linii Kolejowych pismach przypominają, że uciążliwości związane z funkcjonowaniem bocznicy trwają od wielu lat. W przeszłości na jej terenie składowano m.in. zrębki drzewne, obecnie przeładowywane są kruszywa, piasek i inne materiały sypkie. Zdaniem mieszkańców działalności tej niezmiennie towarzyszą hałas, zapylenie oraz wzmożony ruch ciężarówek i pociągów. Wskazują, że prace przeładunkowe prowadzone są często od wczesnych godzin porannych, a zdarzały się również wieczorami oraz w soboty i niedziele, co znacząco utrudnia odpoczynek i korzystanie z własnych posesji.

W kolejnych wystąpieniach mieszkańcy domagali się budowy ekranów przeciwhałasowych i przeciwpyłowych od strony zabudowy mieszkaniowej oraz przedstawienia konkretnych działań, które trwale ograniczą uciążliwości. Ponieważ - jak twierdzą - dotychczasowe interwencje nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, w najnowszym piśmie poszli o krok dalej, wnioskując o przeniesienie bocznicy kolejowej w inne miejsce, mniej kolidujące z zabudową mieszkaniową. Argumentują, że wieloletnie funkcjonowanie bocznicy w obecnej lokalizacji negatywnie wpływa na komfort życia mieszkańców, ogranicza możliwość korzystania z nieruchomości zgodnie z ich przeznaczeniem oraz pozostaje w sprzeczności z konstytucyjnym prawem do ochrony zdrowia i środowiska.

Ze swoim problemem mieszkańcy zapoznali już na piśmie nie tylko spółkę PKP, ale także władze gminy i powiatu. Te ostatnie skargę przekazały do rozpatrzenia Marszałkowi Województwa. 

PKP: To końcówka prac przy modernizacji linii

Po otrzymaniu zgłoszenia, skontaktowaliśmy się z Zakładem Linii Kolejowych PKP PLK w Siedlcach. Jak dowiedzieliśmy się, obecnie na bocznicy w Wyszkowie prowadzone są przeładunki tłucznia wykorzystywanego przy modernizacji linii kolejowej Tłuszcz - Ostrołęka.

- W tym tygodniu prace przeładunkowe dotyczące ostatnich dostaw tłucznia zostaną zakończone i wykonawca przeniesie się w inne miejsce - zapewnia przedstawiciel spółki.

Jak dodaje, wykonawca od początku był zobowiązany do ograniczenia uciążliwości dla mieszkańców.

- Wskazywaliśmy, aby przeładunki nie były prowadzone po godz. 22.00 i w weekendy, ale kilka razy się to zdarzyło. Ostatni przeładunek trwał w weekend z uwagi na opóźnienie w transporcie materiałów do Wyszkowa. Wykonawca chciał go jak najszybciej rozładować, bo inaczej stanęłyby prace przy modernizacji linii kolejowej - wyjaśnia.

Dobra wiadomość dla mieszkańców. PKP planuje zakaz

Najważniejsza informacja dotyczy jednak przyszłości bocznicy. PKP PLK zamierza wprowadzić rozwiązanie, które ma znacząco ograniczyć uciążliwości dla okolicznych mieszkańców. Na rampie przeładunkowej w Wyszkowie ma zostać wprowadzony zakaz dostarczania i przeładunku materiałów sypkich, takich jak żwir czy piasek, które są głównym źródłem pyłu i hałasu. To właśnie tego typu transporty od lat budziły największe zastrzeżenia mieszkańców. Jak usłyszeliśmy, podobne rozwiązania funkcjonują już w innych miastach i mają ograniczać negatywny wpływ działalności bocznic kolejowych na sąsiednie osiedla.

Modernizacja linii także ograniczy hałas 

To nie jedyne zmiany, które mają poprawić komfort życia mieszkańców Wyszkowa. Po zakończeniu modernizacji linii kolejowej Tłuszcz-Ostrołęka przebudowany zostanie przejazd kolejowy przy ul. Pułtuskiej. Dzięki temu możliwe będzie wybudowanie chodnika oraz drogi dla rowerów.

Zaplanowano również podwyższenie peronu, wymianę rozjazdów oraz ułożenie bezstykowych, spawanych szyn. Takie rozwiązanie eliminuje charakterystyczne stuki powstające podczas przejazdu pociągów przez łączenia torów, co powinno przełożyć się na wyraźne ograniczenie hałasu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Wyszkowianin dyrektorem wojewódzkiego szpitala

To żarcik redaktorki po zajściach w szpitalu Południowym w Warszawie, gdzie wybitny partyjniak -specjalista Kacprzyk z KO przytulił wysokie apanaże nie mając nawet specjalizacji. Proszę posłuchać Zandberga i jego wywiad o partyjniakach z PSL z całego województwa mazowieckiego zatrudnionych w spółkach podległych marszałkowi województwa , którym odpłaca za polityczne poparcie. Do kogo należy to Centrum Medyczne w Pruszkowie ? Może redaktorka sprawdzi czy ten specjalista jeszcze nie przytulił członka w radach nadzorczych i gdzie ? Partyjniactwo ogarnęło całe życie publiczne. Sekretarz w urzędzie to powinien być specjalista z dużym doświadczeniem a jak jest w naszym powiecie, a u nas te miejsca zajmują partyjniacy o umiejętnościach jak pokazały ostatnie wybory samorządowe. Nic dziwnego, że Wyszków tonie przy dosyć dobrym położeniu i koniunkturze.

katastrofa

15:57, 2026-07-02

W wakacje pojedziemy nowym mostem w Lubielu Nowym

Mogliby już otworzyć ale jeden wójt zaraz zaczyna urlop w Egipcie, po czym za 3 tygodnie drugi wójt zaczyna urlop w Turcji, ostatecznie uzgodnili wspólnie z żonami i rodziną, że 21 sierpnia to będzie idealny termin na otwarcie i uroczyste przecięcie wstęgi co by gawiedź nacieszyła się jeszcze ten ostatni tydzień wakacji

Tweety

22:17, 2026-07-01

Nowe miejsca w żłobku w gm. Zabrodzie

To żenujące. Miliardy do wzięcia z KPO. Wystarczy sięgnąć. A u nas inwestycja wszech-czasów żłobek. Wstyd i żenada. Przez młode niedojdy wybrane w wyborach tracimy okres kiedy są pieniądze i można je przeznaczyć na wielkość gminy. Ktoś bierze pensyjkę przez parę lat i nie wie na co. To drzewa w lesie posadził to inne. Powinien podać się do dymisji jak jedyny pomysł to obrona radnej łamiącej prawo. Większość inwestycji w gminie to krajowe i powiatowe. Otwórzcie oczy.Gmina się nie rozwija w czasi gdy są pieniądze. Tracimy bezpowrotnie ten czas.

Mieszkaniec

12:02, 2026-06-28

Plan ogólny. Mieszkańcy stracą możliwość zabudowy?

Sądząc po komentarzach, doszło do pewnego nieporozumienia co do istoty problemu. Osiedla Rybienko Leśne i Latoszek mają blisko 100-letnią historię. Do dziś zachowały się pozostałości dawnej zabudowy, m.in. wille „Haneczka”, „Emilja” i „Janeczka”. Już od lat 20. ubiegłego wieku tereny te rozwijały się bez większych przeszkód, a większość obecnej zabudowy w interesującym nas terenie powstała do końca lat 80. oraz na przełomie XX i XXI wiek. W wielu miejscach, szczególnie na Latoszku, proces zabudowy jest praktycznie zakończony. Pozostało zaledwie kilka wolnych działek – również gminnych, czyli należących do nas wszystkich – które idealnie nadają się pod zabudowę uzupełniającą. Osiedle jest w pełni uzbrojone. Posiada utwardzone drogi (wkrótce rozpocznie się budowa drugiego etapu ul. Ogrodowej), kanalizację, system odwodnienia ze zbiornikiem retencyjnym, sieć gazową, energetyczną oraz infrastrukturę teleinformatyczną. Na Latoszku znajduje się plaża wraz z przyległymi działkami gminnymi, które wręcz zachęcają do rozwoju funkcji rekreacyjnych. Mieszkańcy mają do dyspozycji plac zabaw, piekarnię, zakład naprawy samochodów i sklep motoryzacyjny. Od lat bezpieczeństwo zapewnia wał przeciwpowodziowy. Co najważniejsze – obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przeznacza ten teren pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. Dlatego warto zadać proste pytanie: gdzie jest wina mieszkańców, że budowali swoje domy zgodnie z obowiązującym planem? Czy to nie sama Gmina przez lata zachęcała do rozwoju tego obszaru, inwestując w jego infrastrukturę dziesiątki milionów złotych? Na koniec pozostaje jeszcze jedno pytanie. Ile odszkodowań lub rekompensat wypłaciła Gmina Wyszków mieszkańcom tych terenów w związku z roszczeniami dotyczącymi zagrożenia powodziowego? Przypuszczam, że odpowiedź brzmi: zero. Jeśli ktoś dysponuje innymi danymi, chętnie się z nimi zapoznam.

obywatel

08:07, 2026-06-28

0%