Miasto

Zamknij

Dodaj komentarz

Park sportowy czy park rozrywki? Pomysły na teren przy SP nr 5

Elwira Czechowska Elwira Czechowska 14:00, 14.11.2025 Aktualizacja: 23:36, 01.12.2025
5 Park sportowy czy park rozrywki? Pomysły na teren przy SP nr 5

Trzy warianty zagospodarowania terenu przy Szkole Podstawowej nr 5, w centralnym punkcie Osiedla Polonez, zaprezentował Urząd Miejski. Każdy z wariantów zakłada budowę wodnego placu zabaw, ścieżek dla rolkarzy, boisk i bieżni. W jednej koncepcji znalazły się korty tenisowe, w innej - miejsce na kryte lodowisko. Teren miałby łączyć funkcje sportowe i rekreacyjne, przez co prezentowany jest jako "park sportowy" dla tej części miasta.

Konsultacje bez mieszkańców

Opracowane na zlecenie gminy koncepcje autorstwa Malwiny Kozieństańskiej zaprezentowano 13 listopada podczas konsultacji społecznych w Urzędzie Miejskim. Nie licząc urzędników, siedmiorga radnych, dyrektora oraz kilku nauczycieli Szkoły Podstawowej nr 5, w spotkaniu nie wziął udziału ani jeden mieszkaniec Wyszkowa. Jak zauważyli radni Danuta Rzempołuch i Adam Szczerba, informacja o konsultacjach nie została należycie i z odpowiednim wyprzedzenim rozpowszechniona wśród mieszkańców (ogłoszenie na stronie internetowej gminy pojawiło się 6 listopada, a na FB - dzień przed spotkaniem), za co przepraszała Żaneta Kozak, naczelnik Wydziału Inwestycji i Pozyskiwania Funduszy. Zapewniała, że urząd zamierza teraz zebrać opinie mieszkańców w formie internetowej ankiety, na wypełnienie której jest czas do 20 listopada. W konsultacjach nie uczestniczyli też przedstawiciel szeroko pojętego środowiska sportowego, np. z licznych wyszkowskich klubów sportowych. Nieobecne było także kierownictwo WOSiR.

Trzy warianty

Początkowo do konsultacji dyrekcji i radzie pedagogicznej SP nr 5 zaprezentowano dwie wizualizacje, ale po uwzględnieniu ich sugestii i potrzeb szkoły, projektantka przygotowała trzeci wariant i ten wydawał się najbliższy większości uczestników konsultacji. Cały teren ma ponad 2 hektary powierzchni. Zaprezentowane trzy warianty jego zagospodarowania nie odbiegają od siebie znacząco. Różnią się umiejscowieniem na planie poszczególnych elementów, jak boiska, bieżnia, siłownia plenerowa. Stałe miejsce w każdym z wariantów zajmuje boisko "Orlik", które zostało zmodernizowane w tym roku, oraz oddany w tym roku do użytku pump track wraz z rezerwą terenu pod jego rozbudowę. We wszystkich wariantach w tym samym miejscu, w pobliżu pływalni "Błękitna", gdzie poprzedni burmistrz planował odkryte baseny, ulokowano natomiast wodny plac zabaw. We wszystkich wariantach zaplanowano też elementy typu stoły piknikowe, leżaki miejskie, ławki i dużol zieleni.   

W wariancie nr 1 poza istniejącym boiskiem i torem pumptrack, przewidziano skatepark przeniesiony obok pumptracka, tor dla rolkarzy o szerokości 2,5 metra, boiska do gry w tenisa ziemnego (w tym ejdno zadaszone) oraz mini kort tenisowy. W części północnej jest siłownia zewnętrzna a pod nią - boisko wielofunkcyjne. W tej koncpecji przewidziano bieżnię prostą o długości 80 mb, zlokalizowaną wzdłuż boiska "Orlik". 

Wariant nr 2, określany jako bardziej dynamiczny, nowoczesny, zakłada więcej zieleni. Korty tenisowe ulokowano w nim w części pólnocnej, boiska sportowe obok "Orlika", a w miejscu obecnego skateparku - siłownię plenerową. Między infrastruktury sportowej jest dużo zielonych skwerków z elementami małej architektury.

Wariant nr 3 - nie zawiera kortów tenisowych, a zamiast nich zaplanowano zadaszone lodowisko o wymiarach 20x30 z zapleczem w miejscu obecnego skateparku. Nie ma też boiska wielofunkcyjnego, za to są osobno boiska do koszykówki i siatkówki. Bieżnia jest okólna, pełnowymiarowa o długości około 300 mb. Siłownia plenerowa została ulokowana obok istniejącego wybiegu dla psów. 

Dookoła i wewnątrz terenu w każdej z koncepcji zaplanowano układ komunikacyjny do spacerowania i jazdy na rolkach, deskorolkach.

"Otwórzmy głowy"

.. i patrzmy elastycznie. Przedstawione warianty absolutnie nie są projektami, nie są ostateczną wizją - podkreślała Żaneta Kozak. - Chcieliśmy pokazać możliwość zagospodarowania terenu, abyśmy mogli sobie wyobrazić, ile przestrzeni potrzeba na takie elementy infrastruktury. To jeden z ostatnich tak dużych terenów do zagospodarowania w naszym mieście. Będzie wykorzystywany zarówno przez uczniów szkoły, ale to nie tylko zaplecze dla szkoły, bo teren zlokalizowany jest przy największych osiedlach i ma służyć do aktywnego spędzania wolnego czasu dla mieszkańców. 

- Chcieliśmy połączyć ze sobą jeszcze więcej elementów, nie chcemy by był to tylko zbiór obiektów sportowych. To naturalny teren w odwodzie w stosunku do stadionu. Ale ta część miasta ma też mało terenów zielonych, szkoła jest ulokowana centralnie i chcieliśmy stworzyć pewien pozór parku, umieścić zieleń i obiekty sportowe wkomponować w zieleń. Nazwijmy to "park sportowy" w tej części miasta - mówił o zamyśle burmistrz Piotr Płochocki.  

Potrzeby szkoły i... szkół

W dyskusji wybrzmiewało, że ma to być miejsce do uprawiania sportu i rekreacji dla mieszkańców Wyszkowa i okolicznych miejscowości, ale przede wszystkim obiekt ma służyć zaspokojeniu potrzeb pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 5.  

- Zależy nam bardzo, żeby jednak brać pod uwagę potrzeby szkoły - podkreślał dyrektor Zbigniew Szczerba. - Ta koncepcja trzecia w większości te nasze potrzeby zaspokaja. To, co zaproponowano w dwóch pierwszych, np. robienie bieżni prostej 80 metrów - bez sensu totalnie. Pytanie, czy to najlepsze miejsce na umiejscowienie kortów tenisowych? Czy to jednak nie powinien być mimo wszystko WOSiR, a tu ewentualnie mini kort i ścianka do odbijania? Bardzo potrzebne są boiska i na pewno będą wykorzystane. Lekcji w-f jest cztery tygodniowo, w klasach młodszych - trzy, ale my mamy 46 oddziałów. To są setki godzin zajęć tygodniowo, a my nie mamy pełnego dostępu do obiektów WOSiR, nie mamy własnej hali, chociaż według pierwotnej koncpecji ona była budowana jako sala szkolna.    

Radny Paweł Zawadzki nie zgodził się z tą opinią. Dodatkowo zauważył, że takie skoncentrowanie różnych obiektów sportowo-rekreacyjnych w jednym miejscu uprzywilejowuje SP nr 5 na tle innych wyszkowskich podstawówek.

- Pan dyrektor mnie uczył w SP nr 2 lata temu, ta hala tam wówczas powstała i ta hala tam nadal jest. Nic się nie zmieniło. SP nr 5 ma halę, ma basen, dwa boiska, a pan dyrektor mówi, że dzieci nie mają gdzie ćwiczyć? A "Dwójka" nie ma hali. Boiska budować można, ale wyrównajmy priorytety. Dajmy dzieciom z "Dwójki", które nie mają gdzie ćwiczyć, a dopiero potem tu - mówił radny.

- Zarośnięty niewykorzystany teren -  to mamy obecnie - włączyła się w dyskusję Małgorzata Karłowicz, nauczyciel w-f w SP nr 5. - 30 lat temu to była szkoła XXI wieku. Pracuję tu 32 lata i dziś mamy najgorszą bazę w szkole. My nie mamy nic - to jest wszystko WOSiR. My mamy trawę po kolana i psy biegające. Ta szkoła nie ma nic oprócz tego nowoczesnego boiska, dlatego niech to będzie teren szkoły, po co to zmieniać? Zróbmy to, a może za 3, 4, 5 lat kolejna szkoła się rozwinie. 

Jej zdaniem ten teren powinien być przede wszystkim podporządkowany właśnie interesom szkoły nr 5.

- Bo szkoła jest i będzie - mówiła. - A jeżeli popołudniami będą korzystali mieszkańcy - to super. Ta trzecia koncepcja jest super jeśli chodzi o interesy szkoły.

Czy cały ten teren będzie pod zarządem dyrektora SP nr 5 czy WOSiR-u? - pytał radny Paweł Zawadzki.

- Raczej to pod zarząd WOSiR. Utrzymanie takich elementów to jest duża odpowiedzialność, któa wymaga specjalistycznych urządzeń, nakłady inwestycyjne. Obciążyć szkołę utrzymaniem takich obiektów, to jest chyba już za dużo - wyraziła opinię naczelnik Kozak.

- Boję się, że będzie to samo co z halą, że nie mamy pełnego dostępu - wtrącił Zbigniew Szczerba.

To jednak nie jest kwestia do rozważania na ten moment - podkreślili urzędnicy.

Park rozrywki czy teren szkoły?

Najważniejsze jest, aby w tej chwili zdecydować, jakie funkcje i jakie obiekty mają być zlokalizowane na tym terenie. I tu pojawiły się rozbieżności i różne spojrzenia.  

- Mamy tu pomieszanie z poplątaniem, mydło i powidło. Urządzenia do rekreacji i do sportu - mówił Paweł  Zawadzki.

Podobne zdanie wyraziła radna Monika Bieżuńska. Jej zdaniem to nie - jak mówił burmistrz "park sportowy", a bardziej... "park rozrywki". 

- Do samych koncepcji nie miałabym zastrzeżeń, ale już do lokalizacji tak. Pamiętajmy, że to dalej jest teren szkoły, a wygląda jak park rozrywki. To jest teren szkoły i tam odbywają się zajęcia lekcyjne. Czy to nie będzie kolidowało, jak będą wycieczki przyjeżdżały? - zastanawiała się.

- To jest kwestia zorganizowania, regulaminu, usystematyzowania. Daleka jestem od mówienia tu o parku rozrywki. To nie są trampoliny, cyrkowe elementy - to jest infrastruktura sportowa, która będzie w dużej mierze stanowiła zaplecze dla szkoły. Szkoły są ogólnodostępne, te tereny są ogólnodostępne. Taki argument gdyby miał przekreślić powstanie takiej infrastruktury, to nie wiem czy byłoby to zasadne - polemizowała naczelnik Żaneta Kozak.

Gdzie plac wodny, a gdzie korty?

Najwięcej dyskusji wywołała planowana lokalizacja wodnego placu zabaw. Niemal każdy z uczestników spotkania miał własny pomysł na jego umiejscowienie - niekoniecznie na osiedlu Polonez.

- Na wodny plac zabaw to nie najlepsze miejsce. Robiliśmy jako Klub Radnych ankietę i dużo mieszkańców wskazało na park, plażę miejską. Ja bym tego nie widział przy SP nr 5 - mówił Paweł Zawadzki.

- Wodny plac zabaw? Tak, bo to jest potężne osiedle. Tam jest mnóstwo młodych ludzi i oni mieszkają w tych blokach, które się budują. Dajcie im możliwość spędzania wolnego czasu - mówiła Małgorzata Karłowicz.

- Może połączyć lodowisko i korty tenisowe na jednej płycie? - proponował radny Bogdan Osik.

Jaki ma być ten wodny plac zabaw? Czy to duża powierzchnia? - pytała radna Danuta Rzempołuch.

- Coś między placem zabaw tradycyjnym, a basenem. To nie będzie brodzik. Nawierzchnia będzie bezpieczna - odpowiadała projektantka.

- Nie jestem zwolennikiem zlokalizowania placu wodnego w tym miejscu. Mamy tu funkcję basenową. Wyciągnijmy "funkcję wodną" w innym terenie - mówił Adam Szczerba, który plac wodny widziałby bardziej w centrum, najlepiej na pl. MIejskim.

Argumenty wynikające z urzędowych analiz przedstawiła Żaneta Kozak:

- Park wodny to musi być miejsce, które pozwala nam go utrzymać. Skarżymy się, że boisko w parku jest zamszone, bo jest zlokalizowane w takiej a nie innej przestrzeni. W parku jesteśmy przy drzewach. Poza tym nie mamy tam zaplecza parkingu. Z kolei na plaży nie mamy prawa własności. Fontanna na pl. Miejskim nie jest miejscem do kąpieli. To jest miejsce reprezentacyjne miasta. Poza tym z placu wodnego korzystają dzieci w kostiumach kąpielowych. Plażowanie na ręczniku w kostiumie to nie jest do tego miejsce. Nie mówimy, że plac wodny nie może powstać gdzie indziej. Jeśli się sprawdzi, to może trzeba będzie wybudować drugi, jeśli będzie spełniać swoją funkcję i rolę - mówiła.  

W parku można wykorzystać parking pod gminą - zauważył Paweł Zawadzki.

Lokalizację w parku wykluczyła projektantka. 

- Budowa placu wodnego wiąże się z ogromnymi pracami ziemnymi. Co innego w terenie niezainwestowanym, gdy budujemy od podstaw. Park ma dużo starodrzewia, jest pod opieką konserwatora zabytków. To byłaby ruina dla tego parku. Ja nie wyobrażam sobie takiego procesu jak budowa tam wodnego placu zabaw - stwierdziła.

- Pani przed chwilą pokazywała nam na slajdach park wodny w ogrodzie botanicznym, więc można to pogodzić - odparł radny. 

Radna Danuta Rzempołuch widziałaby z kolei plac wodny na terenie SP nr 4, w centrum miasta, natomiast radny Waldemar Karłowicz - przy plaży miejskiej, na terenie powyżej niej.   

Mniej koncepcji na lokalizację uczestnicy mieli w sprawie kortów tenisowych. Raczej większość była zgodna, że teren przy SP  nr 5 przy takim nagromadzeniu różnych funkcji, nie jest najlepszym miejscem do gry w tenisa ziemnego.  

- Uważam, że bardziej tu lodowisko niż korty tenisowe - mówiła Małgorzata Karłowicz.

- Korty tenisowe - nie ma zdania, ale uważam, że "kłócą się" te funkcje, gdy ktoś gra w tenisa, a tu mu woda pryska - mówił Paweł Zawadzki.

- Absolutnie to się kłóci - poparł go Waldemar Karłowicz. - Jeżeli stąd je wyrzucamy, to one muszą być na stadionie.

Nie zastąpi stadionu

Stadion to kolejny ważny wątek, gdyż, zdaniem radnego Waldemara Karłowicza, obydwa tematy - zagospodarowanie terenu przy SP nr 5 i moderninzacja stadionu przy ul. Kościuszki - powinny być rozpatrywane i analizowane równolegle. Tym bardziej, że aktualnie trwają prace nad koncepcją modernizacji stadionu miejskiego, a ich efekt zostanie zaprezentowany publicznie 26 listopada.  

- Czy pani te koncepcje konsultowała z autorami koncepcji stadionu? Bo dla mnie to jest nierozerwalne - mówił do autorki koncepcji dla SP nr 5 Waldemar Karłowicz. - Dostaliśmy trzy warianty dla tego terenu, pewnie dostaniemy trzy koncepcje zagospodarowania stadionu i co wtedy? A stadion jest rzeczą nadrzędną. Zawsze słyszeliśmy, że przy SP nr 5 bieżnia okólna się nie zmieści, a teraz widzę, że się mieści. Jeżeli tu jest miejsce na bieżnię 300 metrów, to mamy rozwiązany problem stadionu lekkoatletyczno-piłkarskiego na rzecz stadionu piłkarskiego.

Radny nawiązał do dyskusji sprzed kilku miesięcy na temat wizji modernizacji stadionu miejskiego, zgodnie z którą burmistrz widziałby go jako obiekt lekkoatletyczno-piłkarski z bieżnią pełnowymiarową. Jednak wówczas brakowało miejsca na korty tenisowe, stąd pomysł na przeniesienie ich na osiedle Polonez, koło SP nr 5. Gdyby jednak to bieżnię udało się zlokalizować przy SP nr 5, to ten problem przestałby istnieć i korty mogłyby pozostać na stadionie przy Kościuszki.    

[ZT]22889[/ZT]

W jednym z wariantów dla SP nr 5 zaplanowana jest bieżnia okólna pięciotorowa, ale może udałoby się ją powiększyć.

 - Uważam, że spokojnie przy SP nr 5 zmieści się bieżnia pełnowymiarowa, sześć torów - przekonywał Adam Szczerba

- Zastanawiam się, czy bieżnia profesjonalna jest nam potrzebna? Może za 10 lat Wyszków będzie miał zawody lekkoatletyczne... - stwierdziła natomiast Małgorzata Karłowicz.

Burmistrz Piotr Płochocki wyraził swoją opinię.

- Ze stadionem jest trochę podobny problem jak tu, że dużo jest elementów w miarę nowych. Gros tego terenu musi mieć zachowane funkcje, które ma obecnie, bo już jest tam zbyt dużo funkcji na zbyt małej powierzchni. Nikt nie jest przeciwnikiem, żeby korty były na stadionie, ale były jedynym elementem, który można usunąć ze stadionu i dałoby to nam przestrzeń, żeby ją nowocześnie zagospodarować. Stąd wzięła się ta idea. Co do bieżni, to uważam że i dwie bieżnie by nam nie zbywały. Minimum dwie takie bieżnie w tym jedna pełnowymiarowa jest fundamentalnym warunkiem rozwoju lekkoatletyki w Wyszkowie - stwierdził.

- Bieżnia na stadionie implikuje koszty rzędu 40-60 mln zł, bo obiekt lekkoatletyczno-piłkarski to taki rząd wielkości, a obiekt piłkarski to koszt 6-8 mln zł - wtrącił Waldemar Karłowicz. - Bieżnia ta przy SP nr 5 rozwiązuje ten problem. Boję się, że ja się tego stadionu w wydaniu LA-piłkarskim nie doczekam, a piłkarskiego może doczekam. Skupmy się na rozwoju LA w szkołach, rozwiążmy to na takich bieżniach jak ta proponowana przy SP nr 5.  

Dyskusję w tym wątku podsumowała Żaneta Kozak:

- To jest uzupełnienie infrastruktury sportowej na terenie naszego miasta. Nigdy w życiu ten teren nie zastąpi stadionu - podkreśliła.

Skatepark na lodowisko

- Dlaczego w żadnej z koncpecji istniejący skatepark nie jest zlokalizowany w miejscu, gdzie teraz występuje? - pytał radny MIchał Mielcarz.

W każdej z koncepcji skatepark proponowany jest do przeninesienia w sąsiedztwo toru pump track - bliżej hali sportowej WOSiR.  

- W takiej konstrukcji, jak jest obecnie zbudowany, borykamy się z problemami jeśli chodzi o użytkowanie i odnawianie tych elementów. Jest on wykonany w takiej technologii, jak wiele lat temu budowano. Dziś buduje się z elementów zagłębionych w ziemi. Te obecnie nie są tak trwałe. Chcemy wykonać go w innej technologii - tłumaczyła Żaneta Kozak.

Potwierdził to dyrektor SP nr 5 Zbigniew Szczerba.

- Technologia na skateparku jest bardzo zła. Setki tysięcy złotych wydaliśmy, a po pół roku najazdy znowu są dziurawe. To jest technologia drewniana, ale te rowery, hulajnogi wlaą i robią się dziury - mówił. 

Dyrektor szkoły zwrócił uwagę na inny aspekt związany ze skatparkiem. Chodzi o technologię podbudowy. 

- Tam jest 800 ton betonu, różnego rodzaju tłucznia, 80 cm granulatu, 30 cm żelbetu i wzmacniane prętami stalowymi. Jedno z najmocniejszych podłoży. Rozbiórka tego terenu to potężne pieniądze - powiedział. 

Naczelnik Żaneta Kozak zapewniła, że planowane jest wykorzystanie istniejącej betonowej płyty pod skatparkiem np. na lodowisko czy korty tenisowe (jeśli taka koncepcja się utrzyma), a w sezonie letnim być może na tor wrotkarski lub tor do gokartów.

- Nie mamy w mieście takiej infrastruktury dedykowanej, żeby można było pojeździć na rolkach - zauważyła Żaneta Kozak

Dopytywana o lodowisko w sytuacji, gdy działa już w mieście taki obiekt komercyjny, Żaneta Kozak zdradziła:

- Przedsiębiorcy, którzy organizują lodowiska, zgłaszają się do nas i im zależy na miejscu wyposażonym w parking. Bierzemy pod uwagę, żeby taki przedsiębiorca wszedł a nie koniecznie gmina finansowała. Mówimy o wejściu we współpracę. Jak postawimy halę, to nie musimy sami lodowiska prowadzić. Rozmawiamy o tym, by teren był nasz, a lodowisko prywatne.

***

Dyskusja toczyła się mimo wszystko na poziomie bardzo ogólnym. Urzędnicy wystrzegali się wchodzenia w szczegóły związane z bazą socjalną, zapleczem, organizacją obiektów, podkreślając, że na tym etapie wybieramy wizję, nie projekt. W związku z tym nie podjęto w żadnym stopniu tematu kosztów inwestycji i późniejszego finansowania utrzymania infrastruktury, ani też możliwości pozyskania dofinansowania na jej budowę, co powinno być punktem wyjścia w tej dyskusji. W przeciwnym razie będzie to kolejna debata nad wizją i koncepcjami, których w urzędzie stworzono już wiele, co potwierdził sam burmistrz, przyznając, że tworząc aktualne, sięgano do tych, które powstały lata temu i dalej są tylko kolorowymi planszami w szulfadach urzędników.        

[ZT]12738[/ZT]

[ZT]23009[/ZT]

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

Patryk KorytkowskiPatryk Korytkowski

0 0

Na początek to przydałaby się jakakolwiek toaleta. Np. 5 letnie dzieci z Bugu korzystając z boiska odpłatnie muszą biegać do łazienki ... na basenie. Chyba trochę słabo.

17:19, 14.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KamilKamil

0 0

A może czas pomyśleć o parkingach w centrum miasta, ludzie pracujący w Warszawie są tu traktowania jak zło konieczne i nie maja gdzie zaparkować auta na pobyt w pracy a jedyne rozwiązanie naszych "bezradnych" nowa strefa płatnego parkowania. Jednak możne warto się zastanowić, że wszyscy dokładamy pieniążki do budżetu a lodowisko to nie inwestycja. Zanim sprzedacie kolejną działek pod budowę bloku w centrum zastanówcie się, parkingów w WWY brak a te który kiedyś były dostępne dla wszystkich zostały zablokowane szlabanami, żadne miasto nie ma takiej ilości szlabanów na osiedlach jak Wyszków.
Dlaczego tak się dzieje, dlatego ze powstały strefy płatnego parkowania a spółdzielnie bronią i słusznie swoich członków, nikt nie myśli o mieszkańcach a nawet jak pomyśli to nie jest to opłacalne. Panowie którzy są właścicielami galerii dostali miejsca do parkowania dla klientów i to jest dla naszej "władzy" priorytet. Nie musimy się oszukiwać galeria Wyszków to i tak już muzeum, jak ktoś chce naprawdę zrobić zakupy to jedzie do Warszawy.

12:10, 15.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

biegaczbiegacz

0 0

Powiat wyszkowski nie debatuje. Powiat wyszkowski buduje. Właśnie oddano do użytku nowiutką pierwszą w Wyszkowie bieżnię 300 metrów więc nad czym wy dyskutujecie jak już jesteście w tyle. Może czas na dialog panie burmistrzu żeby nie powielać pomysłów powiatu tylko zaproponować jakąś nową jakość

14:00, 15.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jan NowakJan Nowak

0 0

Basen mamy od 20 lat, a żadnego pływaka się nie doczekaliśmy. Może czas na basen rekreacyjny, nie „sportowy”?

19:35, 15.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OstrożnyOstrożny

0 0

To spróbuj pobiegać biegaczu na tej bieżni :)

10:44, 17.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking

Stanowisko Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek Zarząd Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek informuje, że celem dotychczasowych działań i starań było stworzenie alternatywnego miejsca parkingowego dla samochodów obecnie parkowanych przy ulicach Jodłowej, Piaskowej oraz okresowo przy ulicy Jaskółki, które nie stanowią własności mieszkańców. W ocenie Zarządu Osiedla parking planowany przy ulicy Skarżyńskiego, na odcinku od ulicy Warszawskiej do ulicy Jaskółki, w pełni realizuje zgłaszany przez mieszkańców postulat dotyczący zapewnienia dodatkowych miejsc postojowych. Rozwiązanie to uznajemy za wystarczające zarówno z punktu widzenia potrzeb mieszkańców, jak i racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi. Należy również podkreślić, że teren ten znajduje się w obrębie osiedla mieszkaniowego, a nie strefy przemysłowej, co powinno mieć istotne znaczenie przy planowaniu skali inwestycji parkingowych. Kwestie dotyczące organizacji wjazdu na parking — od strony ulicy Skarżyńskiego bądź ulicy Jaskółki — pozostawiamy do rozstrzygnięcia właściwym służbom i urzędnikom odpowiedzialnym za projekt oraz organizację ruchu. Jednocześnie zaznaczamy, że opracowywanie alternatywnych koncepcji zagospodarowania terenu nie jest działaniem niewłaściwym. Pozwala ono na analizę potencjalnych możliwości wykorzystania tego obszaru w przyszłości. Na chwilę obecną jednak okoliczni mieszkańcy nie zgłaszają potrzeby tworzenia dodatkowych miejsc parkingowych ponad te przewidziane w przedstawionej koncepcji. Mając na uwadze rozwój połączeń kolejowych na linii Wyszków – Warszawa, Zarząd Osiedla postuluje rozważenie w przyszłości budowy większego parkingu w formule „Parkuj i Jedź” przy stacji kolejowej, realizowanego we współpracy z władzami PKP. Takie rozwiązanie mogłoby w sposób bardziej kompleksowy odpowiadać na rosnące potrzeby komunikacyjne mieszkańców całej gminy. Z poważaniem Adam Paruszewski Przewodniczący Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek

Adam Paruszewski

14:17, 2026-05-21

Wywiad z Elżbietą Gadalińską

Gratulacje Elu i powodzenia, jesteśmy z Ciebie dumni 🥰

Wioletta

16:41, 2026-05-20

Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking

Parking powinien znajdowac sie przy stacji PKP. Parking za kapliczką będzie podstawą do rozbudowy w przyszłości,nie wiem, czy o to chodzi w Rybienku Leśnym. Budzi się także obawa, czy to nie auta będą się cieszyły najbardziej. Nie wiem,czy, parkingiem za kapliczką nie stworzymy świetnego miejsca dla ludzi spoza Rybienka Leśnego, łatwo będzie pozostawić auto i wsiąść do autobusu. Gwarancja,że starczy miejsca dla mieszkancow Rybienka nadal żadna.

Nówka

23:38, 2026-05-19

Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking

Po remoncie torów i wzroście częstotliwości kursowanie pociągów może się okazać, że parking będzie potrzebny bliżej stacji pkp.

Leszek

14:40, 2026-05-19

0%