Z miasta

Zamknij

Dodaj komentarz

Komentarze, blokady i zawiadomienie do prokuratury. Skarga mieszkańca odrzucona mimo wątpliwości radnych

Admin Admin Admin Admin 09:50, 14.07.2025
12  Komentarze, blokady i zawiadomienie do prokuratury. Skarga mieszkańca…

Czy prywatny profil burmistrza może pełnić funkcję publiczną? Czy blokowanie mieszkańców i sięganie po prokuraturę to forma ograniczania debaty? Skarga Adriana Karłowicza na burmistrza Wyszkowa podzieliła radnych. Choć większość uznała ją za bezzasadną, część dostrzegła w niej ważne i niepokojące sygnały.

Za bezzasadną większość Rady Miejskiej uznała skargę Adriana Karłowicza na burmistrza Wyszkowa, dotyczącą m.in. naruszenia przez niego zasad praworządności, dostępu do informacji publicznych, tłumienia krytyki oraz wolności wypowiedzi. Skarga dotyczyła także represyjnej formy działania burmistrza przeciwko skarżącemu w postaci blokowania go w mediach społecznościowych, a także złożenia przeciwko niemu do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa zniesławienia w komentarzach internetowych.

[ZT]23115[/ZT]

[ZT]23263[/ZT]

Nie dla wszystkich bezzasadna

Jednak nie wszyscy radni są przekonani, że zarzuty stawiane burmistrzowi i jego zastępczyni przez mieszkańca gminy, Adriana Karłowicza, są bezpodstawne. Za zasadne uznali je radni Adam Szczerba i Paweł Zawadzki, od głosu przy rozstrzyganiu skargi wstrzymali się Radosław Biernacki, Mateusz Śniadała, Monika Bieżuńska Bogdan Osik, a troje radnych w ogóle nie wzięło udziału w głosowaniu: Waldemar Karłowicz, Joanna Kulesza, Piotr Pokraśniewicz.

Dwunastu radnych, którzy uznali skargę za bezzasadną, opierali się na opinii i argumentacji Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, która zajmowała się rozpatrzeniem skargi. Do jakich ustaleń doszli członkowie komisji i dlaczego ich argumentacja nie przekonała wszystkich radnych? Na te pytania odpowiedź przynosi przytoczone poniżej oficjalne uzasadnienie uchwały i dyskusja, jaka towarzyszyła rozstrzyganiu skargi na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Ale jest też kilka aspektów, które nie zostały wyjaśnione. Na końcu postaramy się je przybliżyć, bo mają one także znaczenie w tej sprawie.  

Zarzuty wobec burmistrza

Rozpatrując obszerną i wielowątkową skargę Adriana Karłowicza, Komisja Skarg i Wniosków skupiła się na dwóch obszarach: 

a) zarzut ograniczenia dostępu do informacji publicznych, wolności wypowiedzi, zablokowania przestrzeni do debaty, naruszenia zasad funkcjonowania profili publicznych na portalach społecznościowych oraz blokadę skarżącego na profilu "Piotr Płochocki - Burmistrz Wyszkowa" na FB.

b) zarzut represyjnej reakcji burmistrza Wyszkowa na zamieszczone przez skarżącego komentarze i jej rzekome konsekwencje (...).

W żadnym z rozpatrywanych aspektów Komisja Skarg i Wniosków nie przyznała racji skarżącemu i oddaliła jego argumenty.      

Oficjalne/ prywatne

Komisja ustaliła, że na Facebooku prowadzone są oficjalne profile: „Gmina Wyszków” oraz „Bug Nature Festival”, które są administrowane przez uprawnionych urzędników, zatrudnionych w Urzędzie Miejskim w Wyszkowie. Z kolei Piotr Płochocki także prowadzi dwa profile: „Piotrek Płochocki” oraz „Piotr Płochocki - Burmistrz Wyszkowa”. Komisja uznała tłumaczenia  burmistrza, że obydwa to profile prywatne. Ten drugi założony został przez Piotra Płochockiego jeszcze jako profil kandydata na burmistrza i nadal przez niego jest prowadzony "w obszarze aktywności zawodowych".

- Profil „Piotr Płochocki - Burmistrz Wyszkowa” nie jest założony przez Urząd, ani przez Urząd administrowany. Dysponentem treści jest osoba fizyczna, która ma podmiotowe prawo właściciela do zarządzania kontem, w tym prawo do moderacji. Fakt publikowania wyłącznie treści służbowych stanowi wybór właściciela profilu - nie przesądza jednak o prawnym charakterze danego profilu. Jednakże Komisja zwraca uwagę, że treści zamieszczone na profilu mogą nosić znamiona informacji publicznej, co potencjalnie wprowadziło skarżącego w błąd - czytamy w stanowisku Komisji.

"Aktualnie nie jest zablokowany"

W odniesieniu do pierwszego obszaru zarzutów skargi, opierając się na wyjaśnieniach burmistrza i pracowników Urzędu Miejskiego, Komisja orzekła, że nie doszło do ograniczenia dostępu do informacji publicznej ("skarżący w latach 2021-2025 złożył jeden wniosek w trybie dostępu do informacji publicznej, na który w przewidzianym prawnie terminie otrzymał odpowiedź"). 

Co do ograniczania wolności wypowiedzi, Komisja za wystarczające uznała oświadczenie burmistrza i podległych mu urzędników z Wydziału Promocji w kwestii blokowania kont użytkowników facebookowych profili gminy: 

- Aktualnie nie jest zablokowany na nich żaden użytkownik - czytamy w uzasadnieniu Komisji, która powołuje się na notatkę służbową sporządzoną przez pracowników Urzędu Miejskiego.

Komentował swobodnie

Dla Komisji ważnym w sprawie było ustalenie, że przez okres od powstania profilu „Piotr Płochocki - Burmistrz Wyszkowa” do lutego 2025 r. - czyli blisko rok - skarżący Adrian Karłowicz komentował na nim posty swobodnie i w sposób nieograniczony.

- Dopiero po serii zniesławiających komentarzy popełnionych przez skarżącego, właściciel profilu dokonał na nim blokady skarżącego. Z wyjaśnień burmistrza Wyszkowa wynika, że decyzję o blokadzie podjął ze względu na udokumentowany wzorzec zachowań skarżącego - systematyczne publikowanie treści o charakterze insynuacyjnym i zniesławiającym. Wobec takiego działania skarżącego istniała uzasadniona obawa, że podobne treści mogą pojawić się w przestrzeni publicznej w większej liczbie, a co za tym idzie skutkować naruszaniem godności osobistej. Nawet jeśli kwestia charakteru (prywatny/ publiczny? - red.) wspomnianego profilu pozostaje nierozstrzygnięta, Komisja podkreśla, że prawo wyrażania opinii nie może prowadzić do naruszania porządku prawnego - niezależnie od tego, czy chodzi o profile publiczne, czy tzw. „prywatne” - czytamy w stanowisku Komisji Skarg i Wniosków. 

Ponawiał aluzje

Odnośnie drugiej sfery zarzutów, dotyczących represyjnej reakcji burmistrza Wyszkowa na zamieszczone przez skarżącego komentarze (blokowanie, zawiadomienie do prokuratury - red.), Komisja Skarg i Wniosków także nie podziela jego poglądu. Jak stwierdza w swoim stanowisku:

- Złożenie zawiadomienia (do prokuratury - red.) skarżący przedstawia jako represyjną reakcję nie służącą szybkiemu usunięciu komentarza, a uciszeniu proaktywnej obywatelskiej postawy i ograniczenie możliwości uczestnictwa w debacie publicznej (działania SLAAP). Te zarzuty nie mogą zostać uwzględnione. Przepisy prawa karnego nie obligują do prowadzenia postępowań mediacyjnych poprzedzających złożenie zawiadomienia. Zachowanie skarżącego w przestrzeni publicznej prokuratura oceniła wyraźnie jako nieukierunkowane na krytykę konkretnych działań burmistrza, a pomówienia czynione przez skarżącego pod adresem burmistrza - za przekraczające granice etyczne i społeczne. Zauważa również, że nie był to jeden wpis komentujący - było ich kilka pomiędzy listopadem 2024, a lutym 2025 r., w których to skarżący ponawiał aluzje co do rzekomych zachowań burmistrza.

Radni oparli się na wyjaśnieniach burmistrza, w których - na "podstawie wielomiesięcznej analizy publicznej aktywności skarżącego w mediach społecznościowych" - przedstawił go jako osobę "o określonym wzorcu zachowań, działającą świadomie i z premedytacją, publikującą treści prowokacyjne i konfliktogenne wobec różnych instytucji publicznych", a samo zawiadomienie do prokuratury przedstawił jako formę ochrony dóbr osobistych, a nie uciszenie krytyki.

- Wobec takiej dokumentacji istniała racjonalna podstawa do obaw, że podobne treści mogą zostać opublikowane bezpośrednio na profilu burmistrza, co skutkowałoby dalszym naruszaniem godności osobistej oraz systematycznym osłabianiem autorytetu  instytucji publicznych. Działania prewencyjne w postaci blokady stanowiły proporcjonalną reakcję na udokumentowane ryzyko eskalacji zachowań naruszających  normy społeczne i prawne - czytamy w stanowisku burmistrza Płochockiego.

Radni z Komisji Skarg i Wniosków przytaczają udostępnione przez burmistrza fragmenty postanowienia prokuratury, która stwierdziła, „iż zachowanie [skarżącego] może wypełniać znamiona czynów stypizowanych w art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. popełnionych na szkodę Piotra Płochockiego. Zachowanie oskarżonego należy bowiem ocenić przez pryzmat całokształtu podejmowanej działalności, która, mając na uwadze zachowanie współkomentujących, poczytywana jest powszechnie jako przypisywanie wymienionym nieprofesjonalnego zachowania, podważając ich nieskazitelny charakter pożądany na piastowanym stanowisku. Zachowanie [skarżącego] związane z umieszczaniem komentarzy z podtekstem […] nie jest ukierunkowane na krytykę związaną z konkretnymi działaniami burmistrza [...], nie znajduje również oparcia w usprawiedliwionych publicznych racjach”.

Finalnie prokuratura postępowanie umorzyła, uznając, że Piotr Płochocki ma możliwości podjęcia właściwych działań w celu ochrony dobrego imienia, tj. złożenia aktu oskarżenia o przestępstwo ścigane w trybie prywatnoskargowym.

[ZT]23067[/ZT]

Nie potwierdzili zarzutów 

Biorąc to wszystko pod uwagę, Komisja Skarg i Wniosków uznała, że skargę należy w całości uznać za bezzasadną. 

- Ustalenia Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej w Wyszkowie nie potwierdziły prawdziwości zarzutów przedstawionych w skardze. Zgromadzony w sprawie materiał nie wykazał, by działalność burmistrza Wyszkowa ograniczała wolność wypowiedzi, czy też blokowała dostęp do debaty. Na oficjalnym profilu gminy Wyszków, skarżący cały czas aktywnie uczestniczy w dyskusji, a inne osoby swobodnie formułują, choćby krytyczne, uwagi wobec działań lokalnych władz. Zatem zarzut usuwania komentarzy skarżącego na profilu gminnym nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym. Swoboda zamieszczania komentarzy na ww. profilach gminy, prowadzenie adresu mailowego „[email protected]” to nie jedyne formy uzyskiwania informacji publicznych. Strona internetowa www.wyszkow.pl, Biuletyn Informacji Publicznej Gminy Wyszków, wnioski o dostęp do informacji publicznej, otwarte spotkania z mieszkańcami, otwarte spotkania z organizacjami pozarządowymi, czy jawne posiedzenia organów kolegialnych (z zapewnioną transmisją w czasie rzeczywistym) to również ważne źródła gwarantujące dostęp do informacji o sprawach publicznych. Te kanały przepływu informacji publicznych są w zasięgu także dla skarżącego. Prowadzone postępowanie wyjaśniające nie potwierdziło zatem zarzutów skarżącego formułowanych w tym zakresie (ograniczenia dostępu do informacji publicznej - red.) - czytamy w uzasadnieniu Komisji.

"Kiedyś były blokowane"

Nie dla wszystkich radnych sprawa była jednak tak oczywista. Przed rozstrzygnięciem skargi, dyskutowali o niej na czerwcowej sesji. Ich pytania i wątpliwości oscylowały głównie wokół dwóch kwestii: statusu facebookowego profilu burmistrza Wyszkowa oraz tego, czy burmistrz występował przeciwko skarżącemu jako osoba prywatna, a jeśli tak, to czy nie korzystał ze wsparcia pracowników urzędu, w tym prawników obsługujących gminę. Sporo uwagi poświęcono także kwestii blokowania użytkowników na gminnych profilach FB i ograniczania swobody wypowiedzi, co - zdaniem części radnych - nie powinno mieć miejsca na publicznych forach, gdzie każdy mieszkaniec powinien ma prawo do wyrażenia swojej opinii, także krytycznej wobec władzy.

Radny Adam Szczerba wprost przyznał, że - jego zdaniem - skargę na burmistrzów w części należałoby uznać za zasadną. Chodzi właśnie o te jej fragmenty, które mówią o blokowaniu kont na FB burmistrza i gminy, ograniczaniu dostępu do informacji publicznej, ograniczaniu dyskusji. Wątpliwości miał także radny Paweł Zawadzki.    

- Czy prawdą jest, że na profilu oficjalnym gminy Wyszków były blokowane profile czy konta? - pytał.

-  Zależy co pan rozumie przez "były"? Kiedyś to pewnie były, ale w czasach obecnych nie ma żadnych zablokowanych kont - odpowiadał burmistrz Piotr Płochocki. - Kiedyś były blokowane jakieś boty, bezimienne konta albo podszywające się. Absolutnie nie jest to żadna powszechna praktyka. Część odziedziczyliśmy jeszcze po poprzednim... z dobrodziejstwem inwentarza, natomiast od bardzo długiego czasu nikt nie jest tam blokowany. 

Wątek kontynuował radny Adam Szczerba

- Od momentu objęcia przez pana urzędu burmistrza, czy były blokowane i czy były usuwane komentarze? Bo widzę, że na stan dzisiejszy nie ma nikogo zablokowanego, więc pytanie, czy było, a nie czy jest? - mówił.

Przytoczył, że były osoby, które w mediach społecznościowych wskazywały na blokowanie ich za to, że w nieprzychylny sposób wypowiadały się o działaniach burmistrza.

- Mam najlepszą wiedzę w tym temacie z racji nadzorowania Wydziału Promocji - odpowiedziała wiceburmistrz Alicja Staszkiewicz. - Z dobrodziejstwem inwentarza przejęliśmy kilka blokad. Absolutnie nie zgadzam się z zarzutem, że to jest X osób. Takie zarzuty podnosiły bardzo nieliczne osoby. Było zablokowanych kilka kont, w tym konta "boty". Sam skarżący nie był nigdy zablokowany. Od dłuższego czasu, nie jestem w stanie wskazać od jakiego, nie ma na profilu gminnym blokowanych żadnych osób. Mówię o profilu administrowanym instytucjonalnie przez gminę Wyszków.

Prywatny czy publiczny

- Czy profil "Piotr Płochocki - Burmistrz Wyszkowa" - to jest profil prywatny czy publiczny? Czy jest jakakolwiek możliwość, że materiały na ten profil są przygotowywane przez pracowników Wydziału Promocji czy gminy Wyszków? - pytał także radny Paweł Zawadzki. 

- Status tego profilu nie jest taki oczywisty. Jest to profil osoby prywatnej i dostęp mam do niego tylko ja i ja nim zarządzam - odpowiadał burmistrz Piotr Płochocki.

- To nie było pytanie o to, czy to profil prywatny czy publiczny. Pytanie było o to raczej, czy materiały są przygotowane z udziałem pracowników urzędu. Rozumiem panie burmistrzu, że nie? - precyzowała mecenas Monika Saracyn.

- Chciałbym to potwierdzić, czy pan złożył zawiadomienie do prokuratury jako osoba prywatna bez powoływania się na pełnienie funkcji publicznej? Czy dział prawny w żadnym stopniu nie uczestniczył w tym zawiadomieniu? - pytał radny Waldemar Karłowicz

- Składałem jako osoba prywatna, ale nie bez powodu, bo istniało prawdopodobieństwo, że może to być ścigane z urzędu. 5 miesięcy prokuratura zajmowała się sprawą i to nie było oczywiste, że to nie może być ścigane w taki sposób. Prokuratura na koniec napisała, że faktycznie jest to sprawa skomplikowana i istnieje wszelka słuszność ścigania tej sprawy, ale nie z oskarżenia publicznego tylko prywatnego. Składałem to jako Piotr Płochocki - odpowiadał burmistrz.

Sam prowadzi swój profil

- Padło zapewnienie, że środki publiczne, czy też pracownicy urzędu nie byli w to postępowanie zaangażowani. A czy do tworzenia, montowania materiałów (na profil burmistrza) byli wykorzystywani pracownicy urzędu? Czy to się odbywało w godzinach pracy urzędu? - pytał radny Adam Szczerba.

Burmistrz Płochocki zapewniał, że sam prowadzi swój profil:

- Ja mam nienormowany czas pracy. Mogę sobie wyjść gdzieś tam w trakcie pracy i jak jest sprzyjająca okazja, idzie festyn, nagrać filmik. Pomagają mi w tym różne osoby, także znajomi - to jest moja prywatna sprawa i nie będę wymieniał z nazwiska, kto mi pomaga. To leży w prywatnym zakresie mojej wiedzy. Trudno określić, czy ja go nagrywam w godzinach pracy, bo one są bardzo płynne. Wprowadzimy regulamin, który te sprawę wyjaśni - mówił.

Radny Adam Szczerba nadal miał wątpliwości m.in. co do statusu facebookowego profilu burmistrza.

- Skoro na profilu burmistrza są publikowane tylko informacje związane z pracą urzędu i pracą burmistrza, np. odnośnie dyrektora "Hutnika"... - mówił. - Z punktu widzenia informacji, które ja otrzymałem, profil, który prowadzi pan burmistrz jest profilem stricte o treściach służbowych, a więc jest profilem gminnym, a nie prywatnym. Czy w trakcie obecnej kadencji były blokowane konta na profilu gminnym? Tak, były. Czy były regulaminy funkcjonowania tych profili? Nie, bo dopiero komisja rekomenduje, żeby je wprowadzić. Dlatego w tych obszarach uważam, że skarga jest zasadna - mówił.

"Sami doświadczamy ograniczenia"

Wątpliwości przewodniczący Rady Miejskiej miał znacznie więcej.

- Pojawia się w skardze kwestia stosowania opóźnienia w udzielaniu informacji publicznej. Skarga dotyczy wszystkich wniosków, a w uzasadnieniu Komisji jest, że "skarżący złożył jeden wniosek i został on w terminie rozpatrzony". My sami (jako radni - red.) doświadczamy ograniczenia w kontekście udzielania informacji publicznej dla mieszkańców. Nie uzyskujemy na bieżąco odpowiedzi w czasie posiedzeń Rady Miejskiej - mówił. - Jaki jest status maila „Zapytaj burmistrza”? Mieszkańcy mają w domyśle przekonanie, że jak wyślą pytanie, to dostaną odpowiedź, ale nie mają informacji, że to jest prywatne konto i mogą tej informacji nie uzyskać, co może być rozumiane jako blokowanie informacji publicznej. 

- "Zapytaj burmistrza" to jest moja skrzynka. Konsultuję się oczywiście z urzędnikami, pytam jak czegoś nie wiem - odpowiadał Piotr Płochocki.

"Dlaczego sięgamy po takie guziczki jak blokowanie?"

- Mam problem z ujęciem przez pana tego tematu. Pan mówi, że skarga jest częściowo zasadna, bo były blokowane profile, co też nie jest do końca prawdą, bo pani wiceburmistrz wytłumaczyła, że nie było blokowanych, albo były blokowane, ale jakiś czas temu, w poprzedniej kadencji. Ja słyszałam, że to były "boty"... - głos zabrała mecenas Monika Saracyn.

- Pytałem o tę kadencję i usłyszałem, że były blokowane także prawdziwe konta - wtrącił Adam Szczerba.

- Czyli generalizujemy, bo mówimy „były” i patrzymy na skutek, a nie cofamy się do powodów tego blokowania - kontynuowała radca prawny. - Całość nie zasadza się na tym, czy mamy do czynienia z profilem publicznym, czy prywatnym (w przypadku profilu prywatnego jest dużo wieksza łatwość, czy coś blokujemy, a w przypadku publicznego musimy dołożyć należytej staranności, żeby to nie było zamknięcie publicznej debaty). Odrzucany jest natomiast powód, dlaczego zawiadomienie zostało złożone. A problem zasadza się na tym, dlaczego było zawiadomienie do prokuratury, dlaczego sięgamy po takie guziczki jak blokowanie? My mówimy o tym, w jaki sposób dokonuje się kultury dyskusji, komentarzy i czemu to tak naprawdę ma służyć? Prokuratura mówi: „mogło dojść do przekroczenia granic; debata publiczna nie ma na celu wyładowywania frustracji, ma doprowadzić do tego, żeby coś z niej wyniknęło”. I teraz proste stwierdzenie: „były blokowane profile”. Nawet jeśli one były, nie oznacza, że nie powinniśmy się cofnąć do tego, dlaczego były blokowane. Ja patrzyłam na zachowania w sieci, jakie on (skarżący - przyp. red.) sobą reprezentuje i w kontekście tego dochodzimy do wniosku, czy jego komentarze, które nie są zbyt grzeczne, etyczne, na pewno nie przysłużą się poprawie dobru wspólnego, tylko raczej to cytaty, które sięgają sfer prywatnych, intymnych, wykraczających poza to, co nazywamy kulturą czy zachowaniem standardów. Ma pan prawo do takiej oceny, czy w taki czy inny sposób powinniśmy dyskutować. Ale nawet jeśli to jest profil publiczny, instytucjonalny, to on służy temu, żeby nie wyładowywać frustracji i nie opisywać rzeczy, które nie są związane z działalnością publiczną, powstrzymywać się od niewybrednych komentarzy i publikować tylko to, co może służyć poprawie. 

Nie było podstaw do blokowania

Z prawniczką polemizował Adam Szczerba:

- Ma pani prawo do swojej opinii. Ale ja jestem 15 lat radnym i na swój temat przeczytałem wiele różnych rzeczy, z niektórymi się nie zgadzałem, ale nie było tam podstaw do blokowania. Odniosłem się do informacji, która została tu potwierdzona, że na oficjalnym profilu gminnym mieliśmy blokowane konta osób, które nawet w mediach społecznościowych wskazywały, że zostały zablokowane, a ich wypowiedzi nie były w tak rażący sposób przekazywane, by mogły stanowić podstawę do blokowania kont. Ja widzę tylko w części uzasadnienie prokuratury i czytam zapis: "podważając ich nieskazitelny charakter pożądany na piastowanym stanowisku". Jeśli prokuratura mówi, że komentarze nie mogą dotknąć "nieskazitelnego charakteru pożądanego na danym stanowisku" to chyba mamy jakieś nieporozumienie, bo każdy z mieszkańców ma możliwość do komentowania i oceniania tego, jak sprawujemy swój mandat. I ta opinia może być różna. Zgadzam się, że ten jeden komentarz mógł być odczytany przez burmistrza w taki a nie inny sposób, miał prawo jak każdy do złożenia zawiadomienia, natomiast mówimy tu o rozwiązaniu systemowym, które nie istnieje, bo będziemy dopiero je wprowadzać. Z tego względu skarga jest zasadna - powtarzał.

Nie byli niewinni?

Głos zabrała także wiceburmistrz Alicja Staszkiewicz, która blokowanie kont użytkowników zaczęła tłumaczyć działaniem Facebooka.

- W skardze faktycznie było wskazanie na sytuacje, że są blokowane konta, co potwierdzamy, ale nie rozumiem podejścia, w którym automatycznie stwierdza się, że te tymczasowo zablokowane osoby zostały zablokowane niesłusznie. To były bardzo wyjątkowe sytuacje. Nie zgadzam się, że to było dużo osób. Sama nie wydaję takich decyzji tylko pracownicy śledzą, co się dzieje na stronie i zgodnie ze standardami społeczności FB były dwa tymczasowo - z tego co pamiętam - autentyczne konta zablokowane, właśnie takie przekraczające standardy. To musiało być nawoływanie do nienawiści, musiały być ataki personalne, wymieniane osoby z imienia i nazwiska. Mamy do tego prawo, do moderacji. Nie można z automatu przyjmować, że skoro były zablokowane takie osoby, to było to działanie niesłuszne. To były bardzo wyjątkowe sytuacje, w oparciu o standardy FB. Bardzo chcemy wypracować własne standardy. Jestem za tym, żeby powstał regulamin. Pozostałe konta przejęte z dobrodziejstwem inwentarza to były "boty", więc mówimy o wyjątkowych, tymczasowych sytuacjach i prawie do moderacji, które istnieje nawet jak regulaminu nie ma. To nie było systemowe działanie wobec niewinnych osób. Prześledźcie nasze social media - tam jest mnóstwo krytycznych komentarzy i nikt tego nie usuwa, gdy nie są standardy FB niezachowywane - mówiła wiceburmistrz. 

- Na początku usłyszałem, że nie były usuwane komentarze, potem, że tylko "boty", a potem, że usuwane te, które odbiegają od standardów FB. Ale usłyszałem od mieszkańców, że były usuwane komentarze z profili publicznych niewygodne dla obecnej władzy - skwitował dyskusję radny Radosław Biernacki.

Rozstrzygnięcie bez skarżącego

Radny Bogdan Osik zadał pytanie, czy osoba, która złożyła skargę oraz osoba, na którą złożono skargę zostały wezwane na posiedzenie komisji celem złożenia wyjaśnień?

- Czy komisja może nas zapoznać z dokumentami, bo my - radni spoza Komisji Skarg i Wniosków - nie mamy dostępu do tych dokumentów - mówił.

- Na posiedzeniu nie było skarżącego i pana burmistrza - odpowiadała przewodnicząca Komisji radna Barbara Łapińska. - . Sprawy należą do tej części spraw prywatnych, dotyczących dzieci czy pracowników, że nie możemy tego ujawnić. 

- Możemy, ale musielibyśmy ograniczyć jawność - dopowiedział mecenas Jacek Nieścior.

- Te dane można zanonimizować - zauważył Bogdan Osik.

- To jest państwa komisja i w państwa imieniu rozpoznaje przedmiot skargi i w oparciu o swoje ustalenia proponuje państwu rozwiązanie. Nie było praktyki takiej, by całej radzie przedstawiać wszelkie dokumenty, które Komisja Skarg zgromadziła. Opieraliście się państwo na tym, co proponują państwa koledzy z Komisji. Kwestia anonimizacji spowoduje przerwę, odroczenie. Nie może to być na forum w sposób jawny roztrząsane. Tak obszerne wyjaśnienia zarówno skarżącego, jak i burmistrza, posłużyły komisji, która was reprezentuje po to, by przygotować projekt uchwały w tym zakresie. Na to, by rozpoczynać procedurę rozpatrywania skargi i debatowania to ani miejsce, ani czas - odpowiadał mecenas.

"Jak ja mam zagłosować?"

- Komisja jest naszym przedstawicielem, ja się z tym zgadzam, absolutnie nie kwestionuję jej pracy, ale my nie powinniśmy podejmować uchwały, czy skargę uznajemy za zasadną czy bezzasadną, się z tym zgadzamy czy nie, tylko powinniśmy przyjąć do wiadomości co ustaliła komisja. Ja wiem, że taka jest procedura, ale jak ja mam jako radny głosować, gdy nie znam treści zawiadomienia do prokuratury, nie znam odpowiedzi prokuratury, nie znam ani słowa z wyjaśnień złożonych przez burmistrza i nie poproszono skarżącego o odniesienie się do tych wyjaśnień. Jak ja mam zagłosować? Na jakiej podstawie? Ja mogę tylko zgodzić się ze stanowiskiem komisji, bo tylko ona ma wiedzę na ten temat - zauważył radny Waldemar Karłowicz, zaznaczając, że skarżący Adrian Karłowicz nie jest z nim w żaden sposób skoligacony i mamy do czynienia ze zbieżnością nazwisk.

Od strony proceduralnej sprawę wyjaśniała sekretarz Anna Gołębiewska: 

- Tak jest skonstruowane teraz prawo, że tak to wygląda. Innego scenariusza nie ma. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji jest cennym rozwiązaniem ustawowym, bo wcześniej to urzędnik jako pracownik burmistrza musiał coś państwu zaproponować. Tu macie swoich współradnych, którzy się pochylili, w największej staranności rozpoznali ten temat, więc nie rozumiem tych wątpliwości, bo po raz pierwszy się takowe zdarzają. Co teraz proponujecie? Powrót skargi do komisji? Przedłużenie terminu rozaptrzenia? Przekazanie do rozpatrzenia przez Radę chociaż nie ma takiego scenariusza? Macie państwo trzy możliwości: za, przeciw i wstrzymuję się. Macie wątpliwości? Przyjęliście do wiadomości na wspólnym posiedzeniu komisji. Można było wypytywać o szczegóły, można to było dyskutować, bo teraz poddawana jest w wątpliwość proponowana decyzja i rozwiązanie państwa kolegów - mówiła. 

Adam Szczerba poinformował, że skarżący otrzymał zaproszenie na sesję, ale nie mógł w niej uczestniczyć    

- Nie mam żadnych zastrzeżeń poza tym, że komisja nie zaprosiła skarżącego, poza tym uważam, że każdy z radnych z tej komisji należycie i z czystym sumieniem swoją pracę wykonał. Ja tylko mówię o swoich rozterkach, bo każdy z nas, na podstawie tych samych wyjaśnień, może wyciągnąć inne wnioski - tłumaczył Waldemar Karłowicz.

Komisja też miała wątpliwości 

- Przedstawiliśmy stanowisko, ale nie oznacza to, że nie było w dyskusji kwestii spornych, zwłaszcza jeśli chodzi o profil burmistrza na FB i jego charakter - przyznał członek Komisji Skarg i Wniosków radny Michał Mielcarz. - Stąd nasze dwie sugestie: wciągnięcie profilu burmistrza w poczet profili o charakterze instytucjonalnym, a dwa: zaprzestanie publikowania treści o charakterze informacji publicznej a przeniesienie tych treści na profile instytucjonalne. Wtedy nie będzie wątpliwości. 

- Dla doprecyzowania, nikt nie deprecjonuje pracy tej komisji, ale każdy rozpatruje uchwałę ze względu na informacje, które posiada. Ja dopytałem i według mnie skarga jest częściowo zasadna - czy to poddaje w wątpliwość pracę komisji? Absolutnie nie. Bo komisja wykonała dobrą pracę. Natomiast te rekomendacje, które zawarła w uzasadnieniu uchwały komisja, wskazują, że dla mnie część tej skargi była zasadna - stwierdził radny Adam Szczerba.

- Paradoksalnie skarżący osiągnął swój cel - stwierdził radny Adam Wrzosek z Komisji Skarg i Wniosków. - Rzucił w skardze, zresztą nie ukrywał swoich intencji, on nawrzucał bardzo dużo oskarżeń, dużo punktów, a intencją było to, że coś się znajdzie. Jemu chodziło o to, żeby dyskutować. Zaczęliśmy o tym dyskutować. Ja jako członek komisji podszedłem do tego tak, że chciałem zobaczyć, jakie ma intencje. Nie jestem prawnikiem. Mogłem wysłuchać pani mecenas, jak z punktu prawnego mogę zrobić, ale moja ocena polega na doświadczeniu życiowym i to mi pozwoliło ocenić, że ta jego skarga to było nic innego, jak działanie odwetowe. Tak to ja odczytałem. On założył, że któryś z tych punktów dotknie burmistrzów, że się będzie o tym mówiło i swój cel osiągnie i będzie to jego wygrana. Moja opinia jest taka, że skarga jest niezasadna, bo wzięłem to w całości. Nie rozbijam tego na poszczególne punkty, których dużo wrzucił, tylko oceniam jego intencje. 

Radni rekomendują burmistrzowi

Rekomendując radnym uznanie skargi na burmistrza w całości za bezzasadną, Komisja Skarg i Wniosków przygotowała dla władz miejskich następujące rekomendacje, jak sama to uzasadniła: "dążąc do podniesienia standardów debaty publicznej w mediach społecznościowych":

- wprowadzenie regulaminów komunikacji cyfrowej, obejmujących zasady prowadzenia profili powiązanych z działalnością organów gminy Wyszków w mediach społecznościowych. Regulaminy te powinny zawierać m.in.: precyzyjne standardy moderacji treści, dostosowane do specyfiki komunikacji samorządowej; jednoznaczne rozróżnienie między komunikacją instytucjonalną a osobistą; zasady jawności i przejrzystości działań podejmowanych w ramach administrowania profilami.

- przeprowadzenie kampanii edukacyjnej dotyczącej standardów komunikacji samorządowej w tego rodzaju mediach, szczególnie, że do realizacji powyższych działań zobowiązał się burmistrz w odpowiedzi na skargę z dnia 4 czerwca 2025 r.

- w odniesieniu do profilu „Piotr Płochocki - Burmistrza Wyszkowa” rozważenie włączenia tego profilu w system instytucjonalnych profili cyfrowych prowadzonych przez urząd, celem zapewnienia spójności i przejrzystości komunikacji publicznej. Alternatywnie - w przypadku utrzymania jego odrębnego charakteru - zaleca się ograniczenie publikowania treści mogących nosić znamiona informacji publicznej oraz skupienie się na wyrażaniu opinii i udostępnianiu informacji pochodzących z oficjalnych źródeł.

- Przyjmujemy te rekomendacje. Wprowadzenie tych regulaminów to krok w bardzo dobrą stronę i na pewno nam dużo pomoże - przyznał burmistrz Piotr Płochocki.

Komentarz:

Cała sprawa wzięła swój początek od internetowego komentarza, a właściwie - jak w swojej odpowiedzi na skargę wyjaśniał radnym burmistrz - serii komentarzy, które Adrian Karłowicz opublikował na Facebooku pod adresem Piotra Płochockiego i Alicji Staszkiewicz. Nic dziwnego, że radni wielokrotnie mieli kłopot z rozdzieleniem sfery prywatnej od publicznej przy rozpatrywaniu skargi. Już same komentarze - choć odnosiły się do działalności publicznej burmistrzów - wkraczały, ich zdaniem, w sferę prywatną, czy wręcz intymną, co spowodowało, że zdecydowali się na złożenie zawiadomienia do prokuratury o ściganie komentatora za zniesławienie. Choć - jak zapewnia burmistrz - zawiadomienie składali jako osoby prywatne, najpewniej powoływali się w nim na pełnione funkcje, co może wynikać m.in. z upublicznionych fragmentów uzasadnienia prokuratury, w których czytamy:

1. (...) Jak ustalono w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Wyszkowie, skutkującym wydaniem w dniu 4 kwietnia br. postanowienia o umorzeniu dochodzenia prowadzonego w sprawie zaistniałego na przestrzeni listopada, grudnia 2024 oraz stycznia i lutego 2025r. z góry powziętego zamiaru pomówienia Piotra Płochockiego Burmistrza Wyszkowa za pośrednictwem środków masowego komunikowania o takie postępowanie, które mogło poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do piastowanego stanowiska (...).

Zachowanie oskarżonego należy bowiem ocenić przez pryzmat całokształtu podejmowanej działalności, która, mając na uwadze zachowanie współkomentujących, poczytywana jest powszechnie jako przypisywanie wymienionym nieprofesjonalnego zachowania, podważając ich nieskazitelny charakter pożądany na piastowanym stanowisku. [...] Zachowanie [skarżącego] związane z umieszczaniem komentarzy z podtekstem […] nie jest ukierunkowane na krytykę związaną z konkretnymi działaniami burmistrza [...] nie znajduje również oparcia w usprawiedliwionych publicznych racjach.  

Trudno mówić tu zatem o zawiadomieniu czysto "prywatnym". Wskazywać może na to również fragment pisma prokuratury - odpowiedzi na pytania, które otrzymała nasza redakcja - w którym to prokurator wyraźnie wskazuje, że postępowanie wszczęte zostało z zawiadomienia burmistrza i zastępcy burmistrza.

::attachment{"type":"image","item_id":"9528", "alt":"8_uCcit0j7iPXzCzqIbJQgDmJEcaj4fM", "title":"8_uCcit0j7iPXzCzqIbJQgDmJEcaj4fM", "longSide":"800"}

Wiceburmistrz Alicja Staszkiewicz zaproponowała redakcji udostępnienie fragmentów postanowienia prokuratury w tej sprawie. Dla pełnej przejrzystości zwróciliśmy się jednak o udostępnienie nam pełnej treści postanowienia Prokuratury Rejonowej w Wyszkowie, jak również treści samego zawiadomienia. Nasza prośba pozostała bez odpowiedzi.    

Jednak przyjmując nawet, że zawiadomienie do prokuratury burmistrz złożył prywatnie, jako Piotr Płochocki, sprawa z prywatnej szybko i na dość szeroką skalę stała się publiczną. Zaangażowane w nią zostały: aparat wymiaru sprawiedliwości (policja, prokuratura), aparat urzędniczy szczebla gminnego i wojewódzkiego (uchwałę Rady Miejskiej bada obecnie dział prawny wojewody), Rada Miejska, a nawet instytucja podległa burmistrzowi, czyli szkoła publiczna.

I tu dotykamy kolejnego aspektu. W sprawę rzekomo prywatną burmistrz nie wahał się zaangażować podległych sobie pracowników, jak dyrektor szkoły, w celu pozyskania "notatki służbowej dotyczącej działań A. Karłowicza wobec Szkoły Podstawowej w ... " (gdzie uczęszczają jego dzieci - red.). Taką notatkę burmistrz dołączył do swojej odpowiedzi na skargę. Co zawierała notatka, czy ma ona związek z tą konkretną sprawą, czy A. Karłowicz miał szansę odnieść się do treści notatki? Tego się nie dowiemy, gdyż wątek ten rozpatrywany był na utajnionej części posiedzenia Komisji i takiej wiedzy nie ma nawet reszta radnych. Radni nie dopytywali, burmistrz sprawy nie zechciał skomentować... Podobnie niejasny pozostaje status zaangażowania takiej liczby prawników (troje) do obrony stanowiska burmistrza przed Komisją Skarg i Wniosków i przed Radą Miejską. Są to prawnicy z kancelarii, która zajmuje się obsługą prawną gminy Wyszków.     

Prywatny czy publiczny - to pytanie najczęściej padało w dyskusji nad skargą także w kontekście facebookowego konta burmistrza. Słuchając zapewnień Piotra Płochockiego, Komisja uznała, że profil "Piotr Płochocki - Burmistrz Wyszkowa" jest profilem prywatnym, a w związku z tym właściciel może z nim i na nim robić co zechce. Takie też stanowisko w oficjalnej odpowiedzi na nasze pytania przedstawił nam Piotr Płochocki:

- Fanpage Burmistrza jest moim własnym medium i wszelkie działania z nim związane są z moją osobistą decyzją.

Otóż wystarczy spojrzeć choćby na opis fp, aby mieć co do tego poważne wątpliwości. Jasno oznaczony jest on jako profil "osoby publicznej", na co radni z Komisji nie zwrócili uwagi.

::attachment{"type":"image","item_id":"9531", "alt":"G2OxOw98nGad0e2YNdzg-6g0HxIC9ZvM", "title":"G2OxOw98nGad0e2YNdzg-6g0HxIC9ZvM", "longSide":"800"}

Nie uznali również, że skoro Piotr Płochocki publikuje na nim treści wyłącznie związane z pełnieniem funkcji burmistrza, może to sugerować i wprowadzać odbiorców w przeświadczenie, że mają do czynienia z oficjalnym kontem burmistrza gminy Wyszków. Jeśli profil zawiera treści o działalności publicznej, staje się bowiem źródłem informacji publicznej, a ta nie powinna być ograniczona dla nikogo, bez względu na "prywatne" sympatie i antypatie prowadzącego profil. Jak to skomentował jeden z naszych Czytelników: publikuje burmistrz, bana daje Pan Piotr.

Nie wzbudziło także zainteresowania Komisji funkcjowanie wskazanego jako "prywatny" maila "Zapytaj burmistrza" jako formy komunikacji i wymiany informacji z mieszkańcami. No ale skoro prywatny, to znaczy działający bez urzędowych ram prawnych i pozostający właściwie poza wszelką kontrolą, choć związany przecież z pełnioną funkcją publiczną - na co zwrócił uwagę radny Adam Szczerba.

Czemu burmistrz tak usilnie stara się "prywatyzować" sferę komunikacji i informacji publicznej? Można się tylko domyślać. Odpowiedź sugerować może natomiast pogląd wyartykułowany na sesji przez prawniczkę, zaangażowaną w obronę burmistrza:

- W przypadku profilu publicznego musimy dołożyć należytej staranności, żeby to nie było zamknięcie publicznej debaty.

I tu dotykamy problemu, który został kompletnie pominięty przez Komisję Skarg i Wniosków. Chodzi o blokowanie kont osób krytycznych wobec działań burmistrza, jego zastępczyni, czy szerzej gminy Wyszków. Załóżmy, że przypadek "prewencyjnego" zablokowania Adriana Karłowicza na profilu "Piotr Płochocki - Burmistrz Wyszkowa" był odosobniony. Niestety, wiemy o co najmniej kilku osobach zablokowanych na oficjalnych kanałach prowadzonych przez gminę Wyszków za komentarze nieprzychylne działalności rządzących. I nie były to - jak twierdzą burmistrzowie - "boty", ani osoby "nawołujące do nienawiści". To mieszkańcy gminy Wyszków. Wystarczyło, że zadali publicznie pytanie o to, ile biletów sprzedano na Bug Nature Festival, aby dorobić się przysłowiowego "bana".

Skąd to wiemy? W krótkim odstępie czasu do naszej redakcji zgłosiły się trzy osoby, dotknięte taką sankcją za opublikowane komentarze. Kolejne upubliczniły ten fakt w komentarzach na naszym forum FB. Co istotne, nie otrzymały one ostrzeżenia, że ich komentarz nie jest zgodny ze standardami społeczności FB i ich konto zostanie zablokowane. Musiały zatem zostać zablokowane przez administratorów fp "Gmina Wyszków", "Bug Nature Festival", czy "Piotr Płochocki - Burmistrz Wyszkowa". W związku z takimi sygnałami, 3 kwietnia skierowaliśmy do burmistrza pytania o to, ilu i z jakiego powodu użytkowników w/w kont jest zablokowanych? Reakcja była błyskawiczna. Jeszcze tego samego dnia, gdy wysłaliśmy do burmistrza maila, wszystkie zablokowane konta zostały odblokowane. W związku z tym, gdy 17 kwietnia otrzymaliśmy od burmistrza oficjalną odpowiedź na nasze pytania, mógł on już w niej napisać:

- Fanpage "Gmina Wyszków" administruje Gmina Wyszków poprzez Wydział Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego. Obecnie na fp GW nie ma zablokowanego żadnego realnego użytkownika.

Pozostaje jeszcze kwestia kasowania komentarzy na facebookowym forum gminy. Tu także Komisja Skarg nie przyłożyła się do pracy i za wyczerpujące uznała zapewnienia urzędników, że żaden komentarz Adriana Karłowicza nie został skasowany. Nie wdając się w technikalia, zapytamy tylko: a jak Komisja czy urzędnicy są w stanie to udowodnić?

Nie wchodząc także zbyt głęboko w rozważania prawne, to samo pytanie możemy postawić w odniesieniu do opinii Komisji na temat charakteru publikowanych komentarzy jako rzekomo zniesławiających burmistrza. Tu radni z Komisji znów powołują się na arbitralne stanowisko Piotra Płochockiego, przesądzając za nim: "Dopiero po serii zniesławiających komentarzy popełnionych przez skarżącego, właściciel profilu dokonał na nim blokady skarżącego". Czy Komisja lub burmistrz może przytoczyć wyrok sądu, który uznał te komentarze za zniesławiające? Nie, bo takiego wyroku nie ma.    

Elwira Czechowska

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (12)

KasiekKasiek

0 0

"- Chciałbym to potwierdzić, czy pan złożył zawiadomienie do prokuratury jako osoba prywatna bez powoływania się na pełnienie funkcji publicznej? Czy dział prawny w żadnym stopniu nie uczestniczył w tym zawiadomieniu? - pytał radny Waldemar Karłowicz.
- Składałem jako osoba prywatna" - tak odpowiedział burmistrz.
A na skanie pisma z prokuratury wyraźnie jest napisane "w sprawie zawiadomienia BURMISTRZA WYSZKOWA...". Jak ze swoją prywatną sprawą idzie do prokuratury pan XX jako osoba prywatna, to prokurator nie odpisuje mu, że "w sprawie zawiadomienia STOLARZA XX". A potem 3 prawników obsługujących Gminę zaangażowanych do obrony... no ciekawe kręcenie

11:03, 14.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jan KowalskiJan Kowalski

0 0

Burza w szklance wody dzięki nieprofesjonalnemu zachowaniu tutejszej prokuratury, co należy uważać za kompromitację tej instytucji. Zastanawiające jest to, że pan Adrian do dziś nie otrzymał od prokuratury żądanych papierów na swój temat. Tymczasem nadal nic nie wiemy o niepokojącym incydencie, mającym miejsce kilka tygodni temu w biały dzień pod sklepem Winnica, kiedy to dwóch zwyrodnialców katowało na oczach wielu mieszkańców, w tym dzieci, człowieka. Nieprzytomnego zabrała karetka. Jak wieść gminna niesie byli to m.in. znani z przełomu wieków członkowie tzw. "grupy wyszkowskiej", recydywiści. Niestety policja nie podała ani słowa o tym zdarzeniu do lokalnej prasy (dlaczego?). Co w tej, rzeczywiście poważnej sprawie, ma do powiedzenia wyszkowska prokuratura? Zamiast miesiącami zajmować się bzdetami na poziomie Pudelka, niech ta instytucja stanie na wysokości zadania i zajmie się rzeczywistymi problemami dotyczącymi odradzającego się gangu i naszego bezpieczeństwa. Mam również apel do redakcji Tuba Wyszkowa, o rzetelne podjęcie tego tematu.

21:58, 14.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kraina czarówkraina czarów

0 0

Istna kraina czarów. Brawo redakcja. Szkoda że radni jak zaczarowani i wierzą w "naszą bajkę" burmistrzów

23:33, 15.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Burmistrz kłamczuszeBurmistrz kłamczusze

0 0

03.04.2025r
Szanowny burmistrzu czy na profilu Gminy Wyszków są zablokowani jacyś użytkownicy?

- Halo, Ala? weź no "ich" odblokuj szybko.

17.04.2025r.
- Droga Redakcjo, na profilu Gminy nie ma zablokowanych żadnych realnych użytkowników

Kurtyna

- A. Szczerba - czy były blokowane konta na profilu Gminy?

- P.Płochocki - być to pewnie były
- A. - ale czy za waszego urzędowania były
- P. - pewnie były, ale to już po Nowosielskim dostaliśmy
- A. - ale czy za waszego urzędowania zablokowaliście kogoś

- Staszkiewicz - blokowaliśmy - ale za mowę nienawiści itp, które naruszały standardy Facebooka

- Radca Prawny - wy się pytacie czy były, czy nie były blokowane, ale nie pytacie czy zasadnie było to blokowanie

-A. - a regulamin jakiś był albo jest?

Kurtyna.

05:53, 16.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Adrian nie poddawaj Adrian nie poddawaj

0 0

Dziś na profilu Gminy Wyszków udostępniono wyniki ankiety uczelni techniczno artystycznej w ramach zajęć z urbanistyki.

Ostatni slajd wymowny "uwagi dodatkowe i pomysły na przyszłość" prawie 10% osób zgłosiło "krytyka władzy, podejście do rządzenia".
Przypominam ankieta o ulicach, rzece i zabytkach.

Tak oto zaufanie do Piotra Płochockiego i Alicji Staszkiewicz topnieje jak śnieg, który spadł przez błąd systemu w lipcu.

06:01, 16.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Komisja i jej perełkKomisja i jej perełk

0 0

Kto to jest ten Adam Wrzosek? Masakra, jakim on się posługuje podwórkowym językiem. Mówi: Rzucił w skardze, zresztą nie ukrywał swoich intencji, on nawrzucał bardzo dużo oskarżeń, dużo punktów, a intencją było to, że coś się znajdzie. Jemu chodziło o to, żeby dyskutować. Zaczęliśmy o tym dyskutować. Ja jako członek komisji podszedłem do tego tak, że chciałem zobaczyć, jakie ma intencje. Nie jestem prawnikiem. Mogłem wysłuchać pani mecenas, jak z punktu prawnego mogę zrobić, ale moja ocena polega na doświadczeniu życiowym i to mi pozwoliło ocenić, że ta jego skarga to było nic innego, jak działanie odwetowe. Tak to ja odczytałem. On założył, że któryś z tych punktów dotknie burmistrzów, że się będzie o tym mówiło i swój cel osiągnie i będzie to jego wygrana. Moja opinia jest taka, że skarga jest niezasadna, bo wzięłem to w całości. Nie rozbijam tego na poszczególne punkty, których dużo wrzucił, tylko oceniam jego intencje. - nie jesteś prawnikiem "gościu", ale psychologiem, który zajrzy w głowę i odgadnie prawdziwe "intencje", to chyba też nie jesteś. Co za bełkot!

11:55, 16.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

CzopekCzopek

0 0

Niech domorosły psycholog odgadnie też, co było intencją tej Pary, kiedy pobiegli z donosem do prokuratury? Czy to nie chęć zastraszenia mieszkańców mających krytyczne uwagi do działań i ich pracy w ogóle.

13:24, 16.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

GrzegorzGrzegorz

0 0

Autorytet który opiera się na pozycji w strukturze firmy jest zaprzeczeniem autorytetu i to osiągnęli "Pan" Burmistrz i "Pani"Burmistrz

16:13, 16.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

DarekDarek

0 0

,, Kto nie jest z nami, przeciwko nam jest" - i tych trzeba zwalczać, na początek zastraszaniem. To jest polityka naszych radnych z burmistrzem na czele. Posłusznych nagradzać (umorzenia podatków) nieposłusznych zastraszać i karać (uchwała śmieciowa). Wis-Pisowskie bagno.

10:04, 17.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jarek do DarekJarek do Darek

0 0

Nie umorzyli?

11:35, 17.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Darek do JarekDarek do Jarek

0 0

Dołożyli.

12:55, 17.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tekturowy WyszkówTekturowy Wyszków

0 0

Napadnięty w okolicach ul. 11 listopada ostatecznie zeznał, że przewrócił się na hulajnodze, a tekturowe służby uznały to za załatwienie sprawy i schowały incydent pod dywan. Co z monitoringiem i czy policja zadała sobie trud dotarcia do licznych świadków? Spójrzcie wy wszyscy w lustro.

15:30, 18.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%