Z miasta

Zamknij

Dodaj komentarz

Powiat wyszkowski ma swoich bohaterów, ma swoich Żołnierzy Niezłomnych...

Monika Grzelecka Monika Grzelecka 19:40, 01.03.2020
Skomentuj  Powiat wyszkowski ma swoich bohaterów, ma swoich Żołnierzy…

1 marca przy Pomniku Żołnierzy Wyklętych - poległych i pomordowanych w latach 1944-1952 - władze powiatu wyszkowskiego zorganizowały uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Zgromadzeni upamiętnili bohaterów niepodległościowego podziemia.

Jak podreślali organizatorzy uroczystości, Żołnierze Wyklęci odegrali ważną rolę na drodze do odzyskania przez Polskę niepodległości. Przez wiele lat nie pamiętano o tych ludziach, bo historia miała o nich zapomnieć. Ale historia nigdy nie zapomina. A Polska dziś coraz mocniej upomina się o ich pamięć i sławę. Walczyli o suwerenne państwo, o żołnierski honor, o prawa do normalnego życia. Walczyli z nadzieją, że sprawiedliwość zwycięży. Dziś nazywamy ich Żołnierzami Niezłomnymi, oni sami uważali się żołnierzami słusznej sprawy. Wielu z nich walczyło do końca, do śmierci. Często nie znamy ich grobów, odwiedzamy tylko ich symboliczne mogiły. Byli sumieniem Polski i dla następnych pokoleń wysoko wyznaczyli miarę wierności ojczyźnie.

Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w kościele pw. św. Idziego w Wyszkowie, podczas mszy oddano hołd poległym. O oprawę muzyczną ceremonii zadbała Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP w Wyszkowie pod batutą Józefa Bieganowskiego. Liturgię odprawił proboszcz parafii ks. kan. dr Zdzisław Golan, który wspomniał historię tamtych lat:

- Modlimy się dziś za tych, których chciano wymazać z pamięci narodu, aby ich cierpienie i przelana krew była potrzebą wolności i odpowiedzialnego zakazu dawania tej wolności, którą odzyskaliśmy, a za którą oni oddali swoje życie. Wyrażam radość, że dziś możemy w wolnej Polsce dziękować Bogu też za ich dar życia dla naszej ojczyzny. Dziś oddajemy cześć tym bohaterom, którzy w tamtym czasie zachowali się jak trzeba. Mówimy, że są niezłomni, bo potrafili pomyśleć o Polsce i o takich bohaterach mówimy. Gdy patrzymy na życie tych pozytywnych żołnierzy wyklętych, niezłomnych, mordowanych, katowanych, niszczonych nawet po śmierci, wymazywanych z pamięci, gdy patrzymy na tamte czasy, to pomiędzy tamtymi ludźmi miała początek ta gra. A Żołnierze Niezłomni poprzez naszą pamięć o nich dzisiaj przychodzą do nas i pytają nas: co my zrobiliśmy dla wolności, co my zrobiliśmy, co robimy dla Polski, dla sprawiedliwości? Bo oni walczyli o sprawiedliwą Polskę i za nią oddali swoje życie - mówił.

Po mszy zgromadzeni przeszli na plac przy pomniku poświęconym poległym i pomordowanym żołnierzom antykomunistycznego podziemia zbrojnego oraz cywilnym mieszkańcom Ziemi Wyszkowskiej w latach 1944 – 1952. Głos zabrał starosta powiatu wyszkowskiego Jerzy Żukowski:

- To wielki dzień, bo dziś wyraźnie widać, że Żołnierze Wyklęci żyją. Żyją w naszych wspomnieniach, pamięci, od paru lat także w naszej historii. Nie mam wątpliwości, że żyją dopóki istnieje pamięć o nich, żyją dotąd, dopóki pamięta o nich Polska i Polacy - podkreślał. - Komuniści zabili wielu z nich, ale nie zdołali zniszczyć tego, co najważniejsze. Odebrali im życie, ale nie odebrali ducha, bo ich duch był zawsze duchem ojczyzny. Nie zabili honoru, bo honor od zawsze był tożsamy z piękną historią polskiego oręża, polskiej armii. Jest z nami ppłk. Dariusz Kozłowski dowódca 53. Batalionu Lekkiej Piechoty w Siedlcach 5. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, kontynuator najlepszych tradycji Wojska Polskiego, także tradycji żołnierzy niezłomnych. Dziękuję panie pułkowniku, że w tym ważnym momencie jesteście ze społeczeństwem powiatu wyszkowskiego. Prawdą jest, że zawsze byli w naszym społeczeństwie ludzie - nie tylko bohaterscy żołnierze - którzy dla wartości, jaką jest ojczyzna, honor i wiara gotowi byli poświęcić to, co najważniejsze - życie. Czasem nie tylko swoje, ale również swoich najbliższych. I kiedy mówimy o Żołnierzach Niezłomnych, o tych, którzy walczyli z bronią w ręku, musimy także pamiętać o wszystkich tych, którzy byli z nimi, którzy wspierali ich czynem, pomocą, wsparciem, schronieniem, dając im żywność, przynosząc informację. Musimy pamiętać także o tych, którzy po nich zostali, ich najbliższych, którzy nierzadko cierpieli prześladowania. Powiat wyszkowski ma swoich bohaterów, ma swoich Żołnierzy Niezłomnych. Ich nazwiska, pseudonimy są już dzisiaj wyryte na płycie pomnika, obok którego właśnie stoimy. Pamięć i cześć - po długich latach zapomnienia bądź celowego przemilczania niewygodnej historii - zostały im przywrócone. W tym miejscu kłaniam się wszystkim żyjącym, ale też i tym zmarłym bohaterom mrocznego okresu stanilizmu. Kłaniam się także i ich rodzinom. Wy byliście prawdziwymi bohaterami, to wy mieliście rację, to wy staliście w prawdzie. Przez wiele lat byliście samotni, ale dziś wreszcie historia oddaje wam zasłużony pokłon. Pozwólcie, że z tego miejsca zawołam "Cześć i chwała bohaterom!". Powiat wyszkowski nigdy nie zapomni swoich najwierniejszych córek i synów - powiedział.

List okolicznościowy od prezydenta RP Andrzeja Dudy odczytał przewodniczący Rady Powiatu Wyszkowskiego Waldemar Sobczak.

"Już po raz dziesiąty obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, jako święto państwowe, z inicjatywą ustanowienia którego wystąpił przed dekadą prezydent prof. Lech Kaczyński. Tegoroczne uroczystości w szczególny sposób współbrzmią z trwającymi narodowymi obchodami setnej rocznicy odzyskania niepodległości Rzeczpospolitej Polskiej, w ramach których świętować będziemy stulecie naszego największego zwycięstwa militarnego w XX wieku – wojny polsko – bolszewickiej, o której losach zdecydowała wiekopomna wiktoria warszawska. Czcząc pamięć i czyny bohaterów drugiej antykomunistycznej konspiracji, warto przypomnieć, jak ogromnie ważnym wydarzeniem był dla naszych przodków i poprzedników rok 1920. Triumf w boju, odniesiony przez przeszło milion rodaków, w znacznej mierze ochotniczo wstępujących do Wojska Polskiego, zjednoczył nasz naród. Przez blisko półtora wieku podzieleni granicami zaborów, Polacy stanęli razem do walki o ojczyznę – i zwyciężyli. Odparli Armię Czerwoną sprzed samych wrót stolicy. Ocalili własne odrodzone państwo, a także wolność wielu innych narodów Europy. Triumf 1920 roku był najważniejszym wspólnotowym doświadczeniem pokolenia Niepodległej. Odznaczenia wojskowe, dokumenty, zdjęcia i inne pamiątki udziału w wojnie przeciw bolszewikom przechowywano w polskich domach jak najdroższe relikwie. W takiej też atmosferze dorastała następna generacja, uformowana już w wolnej Polsce. W swoich rodzinach, szkole, harcerstwie otrzymywali przekaz tej tradycji, nie wiedząc jeszcze, że wkrótce przyjdzie im tak jak ich ojcom zmierzyć się ze Związkiem Sowieckim. Agresja 17 września 1939 roku i okupacja ziem wschodnich, zbrodnia katyńska i masowe wywózki były pierwszym etapem zemsty bolszewików za klęskę i upokorzenie z 1920 roku. Etap drugi nadszedł wraz z ponownym wkroczeniem sowietów na przedwojenne terytorium Rzeczpospolitej w styczniu 1944 roku. Represje objęły już nie tylko kadrę oficerską i elity, lecz cały naród. Ze sprzeciwu wobec tego nowego zniewolenia zrodziło się powstanie antykomunistyczne, którego uczestnikom składamy dzisiaj hołd jako bohaterom naszej wolnej, niepodległej, suwerennej Polski. Reżim komunistyczny bezwzględnie zdławił ten opór. Zniszczył siły podziemia za pomocą intryg i zdrady, inwigilacji i szantażu, przeciw oddziałom partyzanckim wysyłając czołgi i lotnictwo. Skrytobójczo wymordował, skazał na kary śmierci i długoletniego więzienia tysiące polskich patriotów. Chciał też wymazać pamięć o nich, podobnie jak niszczył pamięć o triumfie 1920 roku. Z biblioteki planowo usunięto książki poświęcone wojnie polsko – bolszewickiej, a konspiracyjne archiwalia były dostępne tylko dla zaufanych partyjnych badaczy. Prawdę zastąpiła propaganda, szkalująca tych, którzy ośmielili się przeciwstawić woli Stalina. Zemsta za pokonanie najeźdzcy i kara za zryw niepodległościowy miały być takie same – śmierć, niesława i zapomnienie. My, Polacy, przechowaliśmy jednak wiedzę o tym, kto w naszych dziejach najnowszych zasłużył na chwałę, a kto na potępienie, kto był patriotą wiernym ojczyźnie, a kto się jej sprzeniewierzył. A kiedy ponownie odzyskaliśmy wolność, pamięć i prawdę ocalone w rodzinach i środowiskach kombatanckich stały się własnością całego narodu. Dziś znów, tak jak w latach międzywojnia, bohaterowie wojny 1920 roku mają swoje pomniki i poczesne miejsca w historii ojczystej. I także ich następcy – niezłomni żołnierze antykomunistycznego powstania mają dziś swoje miejse w panteonie obrońców niepodległej Rzeczpospolitej. Patrząc wstecz na minione dekady, doceniamy wielką pracę historyków, pisarzy, filmowców, muzyków, dzięki którym dzieje powojennego podziemia stały się powszechnie znane. Jesteśmy głęboko wdzięczni badaczom, którzy odnaleźli i zidentyfikowali szczątki tak wielu bohaterów drugiej konspiracji. Wreszcie, dziękujemy także tym wszystkim, dzięki którym żołnierze wyklęci są obecnie nie tylko postaciami znanymi z pomnikowych woluminów i posągów, ale towarzyszą nam w naszej codzienności jako bohaterowie kultury popularnej i symbole żywej tradycji, ważnej dla nas, współczenych, patronujących ulicom i placom, ale też imprezom masowym, takim jak biegi “Tropem Wilczym” i inne zawody sportowe, kokursy lub rajdy śladami poszczególnych zgrupowań. Uważam to za wielką zasługę dla naszej narodowej pamięci i umacniania patriotyzmu Polaków, że dzięki państwu pracy dobro, wielkość, odwaga, wierność, szlachetność okazały się watrościami nie tylko wzniosłymi, ale też atrakcyjnymi i po prostu modnymi. Jestem przekonany, że te pozytywne zjawiska społeczne będą trwać i rozwijać się przez nastęne lata. Niech świętowanie uroczystości ku czci bohaterów powstania antykomunistycznego przyczynia się do budowania ducha siły polski wolnej, niepodległej i wiernej swojemu dziedzictwu. Cześć i chwała bohaterom! Wieczna pamięć poległym za Niepodległą!”.

List Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka odczytał dowódca 53. Batalionu Lekkiej Piechoty w Siedlcach ppłk. Dariusz Kozłowski. List wystosowany przez Ministra Cyfryzacji Marka Zagórskiego odczytał Jakub Groszkowski. List przygotowany przez poseł na Sejm RP Annę Siarkowską odczytał Tomasz Ruciński. W imieniu rodzin Żołnierzy Niezłomnych z powiatu wyszkowskiego głos zabrała Teresa Czajkowska - córka kpt. Mariana Czajkowskiego.

- "Piękne życiorysy, każdy to bohater jak stal, potem wyrywane paznokcie, wybijane zęby i miażdżone palce, a po śmierci dół na śmietniku" – te słowa jakiś czas temu przeczytałam w mediach społecznościowych, te słowa charakteryzują również wszystkich bohaterów, których nazwiska wyryte są na tablicach pomnika, te słowa charakteryzują również Jana Kmiołka pseudonim „Wir”, legendarnego dowódcę oddziału walczącego na tych terenach, ale charakteryzują również jego podkomendnych – Franciszka Kmiołka, Juliana Nasiadko, Franciszka Ampulskiego, Stanisława Kowalczyka i wielu innych niezłomnych bohaterów, najlepszych synów naszej ojczyzny. Dzisiejsza uroczystość jest bardzo podniosła i piękna. Mam nadzieję, że tak będzie zawsze. Oni na to zasługują. Dali nam to, czym możemy się tak bardzo cieszyć. Wywalczyli nam wolność, często płacąc za to najwyższą cenę, płacąc życiem. Wieczna chwała żołnierzom niezłomnym – mówiła.

- To tutaj, na ziemi wyszkowskiej, było tylu żołnierzy kiedyś wyklętych dzisiaj niezłomnych. Powinniśmy dzisiaj wszyscy oddać im hołd. Jestem bardzo zadowolony, że przybyło na dzisiejszą uroczystość dużo młodzieży, bo to oni będą po nas dalej nieśli pamięć o żołnierzach niezłomnych. Miłość tych młodych ludzi, tych młodych żołnierzy, miłość do ojczyzny, oni zostawili swoje rodziny, swoich przyjaciół i poszli do lasu walczyć za wolną ojczyznę, za to, żeby nigdy nie było w naszej ojczyźnie takiej sytuacji, że nie ma Boga, nie ma historii. Dlatego bardzo dziękuję, że możemy wszyscy razem tu być i oddać hołd tym żołnierzom niezłomnym, powinniśmy z nich brać przykład - mówił senator RP Robert Mamątow.

Odczytano uroczysty apel pamięci wygłoszony przez kpt. Pawła Paszko: „Składamy hołd bohaterom polski walczącej i powojennego ruchu oporu, którzy w obronie niepodległego bytu państwa polskiego, przeciwstawili się sowieckiej okupacji i narzuconemu komunistycznemu reżimowi. Wzywam walecznych obrońców Rzeczypospolitej w 1939 roku, którzy stawili bohaterski opór niemieckiemu i sowieckiemu najeźdźcy. Wołam żołnierzy powrześniowych oddziałów partyzanckich, żołnierzy służby zwycięstwo Polski, związku walki zbrojnej, Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich oraz innych polskich organizacji niepodległościowych, którzy nie ugięli się pod jarzmem okupantów”.

Oddano także salwy honorowe na cześć poległych. Delegację władz miejskich, powiatowych, przedstawiciele władzy państwowej, służb mundurowych, organizacji pozarządowych, przedstawiciele PiS, rodziny poległych, uczniowie szkół powiatu wyszkowskiego oraz mieszkańcy złożyły wieńce i zapaliły znicze przy Pomniku Żołnierzy Wyklętych i Ofiar Terroru Komunistycznego w latach 1944 – 1952. Dowódcą uroczystości był kpt. Paweł Izdebski, wydarzenie poprowadziła kapral Weronika Teluk.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%