Przed południem informacja, że oddział nie powstanie, popołudniu decyzja, że jednak zostanie utworzony. W międzyczasie długie oczekiwanie na spotkanie i nerwowe rozmowy. Tak wykuwała się decyzja o przyszłości tegorocznego naboru do Przedszkola Integracyjnego nr 4 w Wyszkowie. Choć to chwilowa ulga dla rodziców i kadry, przyszłość placówki wciąż pozostaje niejasna, a wokół dalszego funkcjonowania jej i innych placówek oświatowych w Wyszkowie nadal jest więcej pytań niż odpowiedzi.
W Przedszkolu Integracyjnym nr 4 w Wyszkowie jednak będzie kontynuowana rekrutacja do oddziału 3-4-latków na nowy rok szkolny 2026/27. Jest też zielone światło dla naboru uzupełniającego do oddziału zerowego. To decyzja, która zapadła popołudniu 16 kwietnia, na spotkaniu rodziców dzieci z niepełnosprawnościami z burmistrzem Wyszkowa. Jeszcze kilka godzin wcześniej była ona zgoła inna.
- Przed południem przedszkole otrzymało informację, że oddział trzylatków nie powstanie i ma przekazać gminie dokumentację kandydatów - mówi nam jedna z mam.
Zamieszanie wokół rekrutacji do Przedszkola Integracyjnego nr 4 trwało kilka dni.
[ZT]25890[/ZT]
Gdy o planach władz gminy, aby dzieci zgłoszone do Przedszkola nr 4 przenieść do Przedszkole nr 7, gdzie były wolne miejsca w grupach, dowiedzieli się rodzice, odbyli spotkanie z zastępcą burmistrza Wyszkowa i naczelnikiem Wydziału Edukacji. W spotkaniu uczestniczyli też przedstawiciele Rady Pedagogicznej. 15 kwietnia w siedzibie przedszkola odbyło się zaplanowane wcześniej wyjazdowe posiedzenie Komisji Oświaty i Spraw Społecznych, na którym radni mieli zapoznać się z potrzebami placówki. Posiedzenie, na którym pojawili się rodzice, zdominowały jednak bieżące sprawy związane z rekrutacją. Po ich wysłuchaniu, radni zapowiedzieli zajęcie oficjalnego stanowiska. Już następnego dnia rano skierowali je na piśmie do burmistrza Wyszkowa (treść publikujemy poniżej - red.). Po środowym posiedzeniu Komisji Oświaty w sprawie przyszłości Przedszkola Integracyjnego kolejne działania podjęli także rodzice.
[ZT]25938[/ZT]
Tuż po godz. 8.00 w czwartek, 16 kwietnia, grupa rodziców obecnych przedszkolaków "Czwórki" i kandydujących do niego pojawiła się w sekretariacie burmistrza, aby umówić się na spotkanie. Termin wyznaczono na godz.12.15. Kilkunastu rodziców stawiło się punktualnie. Dotarli także radni: Monika Bieżuńska, Barbara Łapińska, Joanna Kulesza i Adam Wrzosek. Niestety, spotkanie nie rozpoczęło się o czasie. Rodzice czekali kilkanaście minut przed gabinetem Piotra Płochockiego, który przebywał tam z urzędnikami. Gdy wyszedł spóźniony, zapytał, czy są jacyś radni i zapowiedział, że w pierwszej kolejności chce rozmawiać z nimi. Wzburzonym rodzicom kazał czekać na swoją kolej. Nie krył przy okazji pretensji, że zbyt liczną grupą przybyli rano do urzędu, aby umówić się z nim na spotkanie.
Kolejnych kilkanaście minut trwała rozmowa z radnymi, którzy weszli do gabinetu burmistrza. I po jednej i po drugiej stronie drzwi było burzliwie.
- Głosowałam na tego burmistrza, bo obiecywał poprawę w tym przedszkolu, teraz się tego wstydzę - mówiła jedna z mam.
- Gdyby burmistrz wiedział, ile nas kosztują terapie, turnusy rehabilitacyjne dla dzieci, to może by zrozumiał. Nikt nam nie dokłada na taki turnus, który kosztuje 10 tys. zł, na wszystko trzeba samemu zarobić... - mówiła inna.
- Ale jak zarobić, jak iść do pracy, jak nie będzie przedszkola? - pytali rodzice.
- Jak nie utworzy tej grupy, to przyprowadzimy dzieci do urzędu. Mają tu dużo gabinetów, zajmą się naszymi dziećmi. Burmistrz mówi głośno i wyraźnie, to od razu logopedia będzie. Stajnia, koniki, to i hipoterapia od razu - nie gryźli się w język rodzice.
Głośno dyskutowali o tym, jakie kroki podejmą dalej: telewizja, Kuratorium Oświaty, Rzecznik Praw Dziecka...
W gabinecie burmistrza rozmowy także do spokojnych nie należały. W pewnym momencie pokój opuściła zdenerwowana radna Joanna Kulesza.
- Wyszłam, bo nie będę prowadziła takiej rozmowy, w taki sposób - mówiła.
Jak relacjonowała, od burmistrza usłyszała m.in., że powinna złożyć mandat radnej, skoro w całym sporze nie stoi po stronie gminy i nie kieruje się jej interesem - finansowym.
Po upływie kolejnych kilku minut burmistrz z urzędnikami zaprosili rodziców na rozmowę. Niestety, przedstawiciel naszej redakcji nie został przez burmistrza wpuszczony na spotkanie, które odbywało się z inicjatywy rodziców.
- To jest spotkanie bez udziału prasy - powiedział Piotr Płochocki.
Prasa przeszkadzała burmistrzowi nie tylko na tym spotkaniu. Podczas rozmów z rodzicami Piotr Płochocki wielokrotnie wypominał im, że niepotrzebnie o całej sprawie informowali media.
- Zarzucił nam, że "sprzedajemy swoje łzy..." - mówi nam jedna z mam uczestnicząca w spotkaniu z burmistrzem.
Pretensje o udział dziennikarzy w środowym jawnym, otwartym dla wszystkich i publicznie zapowiedzianym chociażby w gminnym BIP posiedzeniu, burmistrz miał także do członków Komisji Oświaty.
Rozmowa z rodzicami zaowocowała jednak zmianą przedpołudniowej decyzji o nieutworzeniu grupy trzylatków w Przedszkolu Integracyjnym. Burmistrz poinformował, że gmina zgodzi się na kontynuowanie rekrutacji do oddziału 3-4-latków na nowy rok szkolny 2026/27, do którego zgłosiło się w pierwszym etapie rekrutacji dziesięcioro chętnych, a także umożliwi prowadzenie rekrutacji uzupełniającej do oddziału zerowego, w którym obecnie przedszkole ma sześcioro dzieci. Wszyscy zainteresowani mogą zatem składać podania do Przedszkola Integracyjnego nr 4.
Tegoroczna rekrutacja przedszkolna zakończy się w maju. Jaki przyniesie efekt? Trudno powiedzieć. Już dziś słychać, że trwające od kilku miesięcy zawirowania wokół Przedszkola Integracyjnego przełożyły się na wyniki naboru. Niespotykane dotąd małe zainteresowanie placówką nie wynika wyłącznie z niżu demograficznego. Z pewnością nie pomógł fakt, że burmistrz - wbrew zapowiedziom wyborczym - nie miał w swoich planach budżetowych inwestycji w poprawę bazy lokalowej. Potem doszedł spór z radymi o to, by taką pozycję w budżecie zawrzeć. Udało się zarezerwować 200 tys. zł. Minął pierwszy kwartał i dalej nie wiadomo, co za te pieniądze zostanie zrobione. To, że nie będzie to przebudowa czy rozbudowa obecnej siedziby jest raczej przesądzone, bo burmistrz wspominał, że inwestowanie w ten obiekt nie jest opłacalne. Ta niepewność mogła przełożyć się na decyzje rodziców przy wyborze przedszkola.
Czy kolejne decyzje lub ich brak pomogą placówce? O to co dalej, chcieliśmy zapytać burmistrza i jego zastępcę. Nie udało nam się z nimi skontaktować. Jeden z pomysłów zdradził nam ostatnio wiceburmistrz Artur Laskowski, przyznając, że rozważane jest stworzenie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego na bazie Szkoły Podstawowej nr 2 w Wyszkowie i przeniesienia tam Przedszkola Integracyjnego. Piotr Płochocki w "Nowym Wyszkowiaku" zapowiedział natomiast: "w 2027 r. planujemy przenieść całe Przedszkole Integracyjne do innego budynku". Ale tu znów pytań jest więcej niż odpowiedzi.
Jeśli do "Dwójki", to gdzie? Szkoła sama boryka się z problemami lokalowymi. Na dziś nie ma wolnych sal lekcyjnych. Ba, brakuje nawet szatni. Za 200 tys. zł nie uda się raczej przystosować szkoły do potrzeb przedszkola, zwłaszcza integracyjnego. Co prawda w planach jest rozbudowa SP nr 2 i trwa nawet projektowanie, ale chodzi o dobudowę nowej sali gimnastycznej. Nie ma mowy o nowej funkcji edukacyjnej, a już na pewno nie w rok, aby zrealizować zapowiedź burmistrza o nowej siedzibie w 2027 r. Jeśli teraz władze gminy będą chciały zmienić ten plan na "Dwójkę", to czy cała inwestycja się nie opóźni?
Jak widać, pytań i wątpliwości jest bardzo dużo. Czy odpowiedzi na wszystkie zna burmistrz? Czy poznają je radni, którzy w najbliższych dniach mają spotkać się z nim w celu omówienia wniosków płynących z audytu i raportu pt.: „Organizacja i finansowanie jednostek oświatowych podległych gminie Wyszków”? Dobrze by było, bo całe zamieszanie z pewnością nie służy ani Przedszkolu nr 4, ani Szkole nr 2. Wybierając placówkę dla swojego dziecka, rodzice chcą mieć gwarancję stabilizacji i poczucie bezpieczeństwa. Mgliste zapowiedzi, niejasne plany, zmiany decyzji z godziny na godzinę takich gwarancji nie dają, co może przełożyć się na przyszłoroczne decyzje i wybory rodziców a finalnie na przyszłość obydwu placówek.
Szanowny Panie Burmistrzu,
W dniu 15.04.2026r. Komisja Oświaty i Spraw Społecznych odbyła wyjazdowe posiedzenie w Przedszkolu nr 4, podczas którego przeprowadzono spotkanie z Dyrekcją, gronem pedagogicznym oraz rodzicami dzieci uczestniczących w procesie rekrutacji do przedszkoli publicznych. W spotkaniu uczestniczył również Przewodniczący Rady Miejskiej, Pan Adam Szczerba.
Na bazie dyskusji i analizy dostępnego materiału Komisja przedstawia poniższe stanowisko i rekomendacje dla dalszych działań:
1. Podjęcie działań zmierzających do utworzenia grupy dla dzieci w wieku 3-4 lat w Przedszkolu Integracyjnym oraz dodatkowej grupy 3-latków (trzeciej grupy) w Przedszkolu nr 7.
2. Niezwłoczne skontaktowanie się przez Urząd ze wszystkimi rodzicami uczestniczącymi w procesie rekrutacji w celu wskazania dostępnych wolnych miejsc w przedszkolach gminnych, wraz z aktywnym zachęceniem do zapisów, w tym poprzez przedstawienie atutów poszczególnych placówek.
3. Przygotowanie i uruchomienie - jeszcze przed rozpoczęciem naboru uzupełniającego - kampanii informacyjno-promocyjnej zachęcającej do zapisów do przedszkoli gminnych, ze szczególnym uwzględnieniem informacji o dostępnych wolnych miejscach (w tym wykorzystanie nowoczesnych form przekazu, np. krótkich materiałów wideo).
4. Rozszerzenie działań informacyjnych również poza teren gminy, w szczególności na obszar powiatu, z uwzględnieniem sytuacji rodzin zamieszkujących sąsiednie miejscowości (np. Ochudno) i pracujących na terenie Gminy Wyszków.
5. Kontynuowanie działań informacyjnych także po zakończeniu naboru uzupełniającego, w przypadku dalszego występowania wolnych miejsc w przedszkolach gminnych, tak aby zapewnić ich maksymalne wykorzystanie.
Zgodnie z oczekiwaniem rodziców Komisja zwraca się z prośbą o pilne wyznaczenie terminu spotkania, w którym będzie uczestniczyć Pan Burmistrz, Naczelnik Wydziału Edukacji, radni, rodzice i przedstawiciele rady pedagogicznej. Ze względu na fakt, że arkusze organizacyjne muszą zostać złożone przez dyrekcje każdej placówki do dnia 21 kwietnia, a decyzja dotycząca utworzenia konkretnych grup powinna zostać podjęta w możliwie najkrótszym czasie, wnosimy o zorganizowanie spotkania najpóźniej do poniedziałku, tj. 20 kwietnia. Mając na uwadze wagę problemu oraz potrzebę zapewnienia mieszkańcom gminy odpowiedniego dostępu do edukacji przedszkolnej, Komisja liczy na niezwłoczne podjęcie powyższych działań.
Nasz pis15:46, 18.04.2026
Daliśmy 500+ żebyście się rozmnażali i żeby kobiety rodziły, bo od tego są, jak to powiedział nasz motorniczy Profesor Czarnek. Było tylko parę warunków, żeby naturalnie. A to wszystko nie po to żeby kobiety dawały w szyję jak powiedział Prezes. Teraz nie możecie na nas zwalać tej sytuacji. Trzeba było się wywiązać.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Wraca temat nocnej prohibicji
W końcu mądry pomysł. Odżyją meliny, a Duch Puszczy trafi na należne mu miejsce. W czasach kiedy wóda była na kartki - lała się strumieniami. Stare wraca. Nie sztuką jest zamykać sklepy. Sztuka jest nauczyć ludzi kultury picia alkoholu. Na południu europy o 22 - giej zaczyna kwitnąć życie towarzyskie, u nas czas iść spać. Zakażcie sprzedaży alkoholu całodobowo na stacjach benzynowych.
Ostrożny
12:18, 2026-06-03
Wraca temat nocnej prohibicji
Żeby uniknąć nocnych pijackich rajdów po flaszkę do sąsiedniej miejscowości, taka prohibicja powinna być wprowadzana we wszystkich sąsiadujących gminach jednocześnie.
Monto
10:05, 2026-06-03
Kamieńczyk nie chce „świetlicy” z noclegami
Wszystko rozumiał zanim został burmistrzem. Smutne to
Obserwator
12:28, 2026-06-02
Kamieńczyk nie chce „świetlicy” z noclegami
Schronisko, tylko schronisko, zaskoczyła cię noc nad Liwcem, albo pogoda, burze, obfite opady śniegu to tylko do schroniska, a mieszkańcy będą sprzątać, aby tylko opakowania nie były bezzwrotne .
Stefan
08:19, 2026-06-02