Miasto

Zamknij

Dodaj komentarz

"Wróciliśmy do obwodów". Gmina zmienia reguły w trakcie rekrutacji do klas pierwszych

Elwira Czechowska Elwira Czechowska 20:00, 08.03.2026 Aktualizacja: 22:29, 26.03.2026
2 "Wróciliśmy do obwodów". Gmina zmienia reguły w trakcie rekrutacji do szkół

Do klasy I szkoły podstawowej tylko w swoim obwodzie - zdecydował burmistrz Wyszkowa. Sęk w tym, że i rodzice, i dyrekcje szkół dowiedzieli się o tym już po zakończeniu przyjmowania podań. Wszyscy są wzburzeni. - Rodzice mają pretensje do dyrektorów. Mówią: "zachęcaliście, a teraz odsyłacie nas z kwitkiem". Po co były dni otwarte, po co ta promocja szkół? Takie rzeczy ogłasza się przed rekrutacją - mówi rozżalona przedstawicielka jednej z wyszkowskich podstawówek. Rodzice także nie kryją oburzenia. - Do głowy by mi nie przyszło, że mi dziecka do szkoły nie przyjmą - mówi mama, której syn nie został zakwalifikowany do wybranej szkoły. Władze gminy tłumaczą decyzję ogromnymi kosztami tworzenia oddziałów w sytuacji, gdy w niektórych szkołach są wolne miejsca. 

Od 3 do 27 lutego trwał pierwszy etap rekrutacji do klas pierwszych szkół podstawowych w gminie Wyszków. Etap najważniejszy, w którym rodzice pisemnie deklarują, do której szkoły chcą zapisać swoje dziecko. Łącznie do klas pierwszych w miejskich szkołach zgłosiło się 461 dzieci. Do SP nr 1 zapisało się prawie 90 chętnych - na 4 oddziały, do SP nr 2 chętnych były 34 osoby (na dwa oddziały), w SP nr 3 uzbierał się jeden oddział klasowy, do SP nr 4 zgłoszono 67 dzieci (3 oddziały), a do SP nr 5 - około 170 chętnych, na siedem oddziałów klas pierwszych. Na tym etapie żaden z rodziców nie wiedział jeszcze, że być może nie będzie mógł zaprowadzić dziecka do wybranej placówki. Była dowolność wyboru, choć oczywiście w gminie obowiązuje sieć obwodów szkolnych.

Nie dostali zgody na wszystkie oddziały

O tym, że będzie inaczej i że kwalifikacja przyszłych uczniów ma być prowadzona zgodnie z rejonizacją, dyrektorzy miejskich podstawówek dowiedzieli się podczas narady z burmistrzem we wtorek, 3 marca, już po zakończeniu przyjmowania podań od rodziców. SP nr 1 dostała zgodę tylko na trzy oddziały klas pierwszych, SP nr 2 - na dwa, SP nr 4 na trzy, a SP nr 5 - na sześć oddziałów.  

Następnego dnia szkoły miały obowiązek ogłosić listy zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do klas pierwszych. W sekretariatach rozpętała się burza. Rodzice dzieci niezakwalifikowanych swoje wzburzenie wyładowywali na pracownikach szkół, do których dzieci nie zostały przyjęte na tym etapie rekrutacji. 

Portal

tubawyszkowa.pl

Napisał o tym

pierwszy

Po co ta promocja?

Zdenerwowania nie kryją także dyrektorzy i pracownicy szkół. Ostatnie tygodnie poświęcili na promocję oferty swoich placówek. W szkołach odbywały się dni otwarte, nauczyciele dwoili się i troili, aby szkoły wypadły jak najlepiej. Angażowała się cała społeczność szkolna.    

- A dziś słyszymy od rodziców: "zachęcaliście, a teraz odsyłacie nas z kwitkiem". Co my mamy powiedzieć? Sami czujemy się oszukani. Po co ta praca? Po co dni otarte? Po co ta promocja szkół? - mówi nam przedstawicielka jednej z podstawówek. 

- Rodzice frustrację wylewają na nas. Nie wiedzą, że nie jest to decyzja dyrektora. My robiliśmy wszystko, aby jak najwięcej dzieci zachęcić do naszej szkoły. Nie wiedzieliśmy, że taka będzie decyzja. To jest szok - mówi jeden z dyrektorów.

Zmiana rozkładu w czasie jazdy

Inny przyrównuje sytuację do podróży pociągiem.

- Jak ktoś wsiada do pociągu do Warszawy, to chciałby dojechać do Warszawy, a nagle w czasie podróży słyszy, że ma jechać do Ostrołęki. Pociąg się rozpędził i nagle zmienia się rozkład jazdy. Z taką sytuacją mamy do czynienia. Przez lata rodzic wybierał szkołę i trzeba to uszanować. A jeśli miało być inaczej, wystarczyło dać odpowiednie dyspozycje przed rozpoczęciem rekrutacji. My byśmy się do nich zastosowali - mówi inny z pracowników szkoły podstawowej w Wyszkowie.  

Wspomina o sytuacji, w której do SP nr 5 nie zostało zakwalifikowane dziecko na wózku inwalidzkim. Ma trafić do szkoły w swoim rejonie, nieprzystosowanej dla osób z niepełnosprawnościami.

- Wiceburmistrz powiedział, że zrobi się dla tego dziecka schodowłaz - słyszymy. 

Ręczne sterowanie naborem

Rodzice nie do końca rozumieją całą sytuację. Sieć obwodów szkolnych funkcjonuje w gminie od dawna, ale w ostatnich latach nie trzymano się ściśle rejonizacji. Owszem, były wyjątki, władze gminy poczyniły je w 2020 i 2023 roku, ale spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem społecznym. 

[ZT]13322[/ZT]

[ZT]19410[/ZT]

- Myślałam, że tamte czasy ręcznego sterowania naborem do szkół już nie wrócą - przyznaje jedna z mam. 

Z rozmowy na grupie przedszkolnej dowiedziała się, że jej syn nie został zakwalifikowany do wybranej przez nią szkoły spoza obwodu. 

- Do głowy by mi nie przyszło, że mi dziecka do szkoły nie przyjmą. Nie mam innej możliwości, bo nie będzie komu odebrać dziecka ze szkoły w naszym obwodzie. Wybrałam SP nr 1, bo tu mam dziadków. Teraz nie wiem co zrobić - mówi wyszkowianka. 

W szkołach zapanował chaos. Zgodnie z harmonogramem do 9 marca jest czas na potwierdzenie przez rodzica woli przyjęcia do danej szkoły. 10 marca mają zostać ogłoszone listy przyjętych i nieprzyjętych. Od 16 do 19 trwać będzie rekrutacja uzupełniająca. 

- Jak już ktoś nie został zakwalifikowany i złoży potwierdzenie w szkole w swoim obwodzie to już do nas nie wróci. Rodzice nie wiedzą do końca co robić - mówi jeden z dyrektorów szkoły. 

Niebotyczne koszty 

Władze gminy uspokajają, że rekrutacja jeszcze się nie zakończyła. Tłumaczą, że obwody szkolne istniały zawsze i zgodnie z nimi powinna przebiegać rekrutacja do szkół.

- Generalnie wróciliśmy do obwodów we wszystkich szkołach. Wiadomym jest, że są obwody i skupiamy się na przyjęciu dzieci z obwodu. Każdy dyrektor miał przygotowany podział na dzieci z obwodu i spoza obwodu. Jesteśmy cały czas w trakcie rekrutacji - mówi Urszula Nowak-Martyna, naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego.

Dlaczego zasady zmieniono w trakcie rekrutacji?  

- Zasady nie uległy zmianie - obowiązują od momentu funkcjonowania obwodów szkolnych. Zostały one ustanowione właśnie po to, aby w uzasadnionych przypadkach pierwszeństwo w procesie kwalifikacji mogli uzyskać uczniowie zamieszkujący w danym obwodzie. Obecnie znajdujemy się na etapie kwalifikowania kandydatów, a nie ostatecznego przyjmowania uczniów do szkół - odpowiada Artur Laskowski, zastępca burmistrza Wyszkowa.

Dołącz do nas na Facebooku!Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Władze gminy zdają się udawać, że nie rozumieją, w czym jest problem. Kierują się liczbami: 461 chętnych po 25 osób w oddziale daje 19 oddziałów i tyle chcą, by powstało w miejskich podstawówkach. Ale nie tam, gdzie zgodnie z deklaracją chcieliby rodzice...

- Dowiedziałem się w tym tygodniu, jakie są koszty otwierania nowych oddziałów. Gmina musi się trzymać dyscypliny i kosztów, bo one są niebotyczne ze względu na otwieranie oddziałów. Nie da się zrobić w ten sposób, że otworzymy wszystkie oddziały zgodnie z życzeniami tam, gdzie zgłosiły się wstępnie osoby, które są spoza obwodu. Liczba oddziałów klas pierwszych będzie odpowiadała realnym potrzebom wynikającym z rekrutacji. Ma to na celu możliwie najbardziej racjonalne wykorzystanie dostępnych zasobów lokalowych i kadrowych w istniejącej sieci szkół oraz ograniczenie sytuacji, w których tworzone są oddziały wypełnione jedynie częściowo - mówi Artur Laskowski, zastępca burmistrza Wyszkowa. 

- Czy koszt tworzenia jednego oddziału jest znany urzędnikom dopiero teraz? Nie był wiadomy przed rozpoczęciem rekrutacji? - pytamy. 

- Ja nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Ja jestem czwarty dzień. Za to nie mogę odpowiadać. Ja muszę dokończyć to, co ktoś zaczął. To jest kwestia zmiany decyzji wstępnej, którą ktoś podjął - mówi wiceburmistrz i dodaje: - Nikt niczego nikomu nie obiecywał.

Ale też nikt nie uprzedził rodziców, że możliwa jest taka decyzja na ostatniej prostej. 

- Każda decyzja kogoś może nie zadowalać. De facto nie zadowoli mieszkańców, dlatego, że koszty otwierania oddziałów tam, gdzie są miejsca wolne w innych szkołach, bo są w SP nr 2, SP nr 4, są bardzo wysokie. Dyrektorzy wiedzą, że albo będziemy grali jako jedna drużyna w tych realiach, które nas zastały, albo będziemy skakać sobie do gardeł. Pracownicy siedzieli przez dwa dni w referacie, żeby to skrupulatnie przeliczyć i spróbować znaleźć możliwości. Po przeanalizowaniu materiałów, które otrzymaliśmy w tym tygodniu, podjęliśmy z panią naczelnik taką decyzję. W naszej opinii słuszną - mówi Artur Laskowski

Niedokonana reforma

Być może nie byłaby ona potrzebna, gdyby gmina przeprowadziła zapowiadaną reorganizację sieci szkolnych obwodów. Temat nie jest jednak sfinalizowany od 2024 roku, czyli od początku kadencji. Nie wiadomo, z jakich powodów. Gmina wywołała go, czym wzbudziła konflikt między środowiskami szkół nr 2 i 4, po czym temat ponownie przycichł.

[ZT]22202[/ZT]

[ZT]22831[/ZT]

[ZT]23641[/ZT]

Słyszymy, że urzędnicy czekali na audyt oświaty, który otrzymali w ostatnich dniach. Jest to obszerny materiał wyjściowy do decyzji także w kwestii tego, jak powinna wyglądać sieć obwodów szkolnych. Wiceburmistrz Artur Laskowski deklaruje, że zostanie on wzięty pod uwagę przy przygotowaniu kolejnej rekrutacji, na rok szkolny 2026/27.

- Mogę obiecać, że zrobię wszystko, by w kolejnym roku sumiennie to przygotować. Będzie na to czas, będzie dużo rozmów. Teraz wszedłem w pędzący pociąg - mówi.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

KolegaKolega

0 0

Oj Arturku, gdybyś z nowootwartego oddział chociaż z 5 zł przytulił, to otwierałbyś zgodnie z życzeniem rodziców ;)

08:59, 09.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MatkaMatka

3 0

Zamiast to wykorzystać to lepiej "ukarać" szkoły które zrobiły najlepszą ofertę i przekonały do niej rodziców. Brawo panowie władza. Widać że żadne z panów dzieci do szkół w Wyszkowie nie posyła więc nie musi się martwić. Pan burmistrz aby od siebie z Pułtuskiej tiry wypchnąć na inne ulice i zadowolony. A rodziców z buta do innej szkoły

15:08, 09.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%