Miasto

Zamknij

Dodaj komentarz

Radni jednym głosem: Bug Nature Festival tylko w formule bezpłatnej

Elwira Czechowska Elwira Czechowska 17:00, 02.03.2026 Aktualizacja: 17:08, 02.03.2026
Skomentuj Radni jednym głosem: Bug Nature Festival tylko w formule bezpłatnej

Rada Miejska w Wyszkowie jednogłośnie apeluje do burmistrza o zmianę formuły Bug Nature Festival. Radni domagają się powrotu do bezpłatnej i ogólnodostępnej imprezy oraz ograniczenia rosnących kosztów jej organizacji. Spór o kształt festiwalu trwa od kilku miesięcy i nadal - jak wynika z ostatnich decyzji burmistrza co do tegorocznej edycji - trudno uznać go za zakończony.

Nie po raz pierwszy temat Bug Nature Festival zaistniał na forum Rady Miejskiej i nie po raz pierwszy znalazł się w ogniu krytyki. Przewodniczący Rady Adam Szczerba poinformował, że tym razem negatywny głos został wyrażony w oficjalnym stanowisku do burmistrza.    

- To nie pierwsza sesja, gdzie ten temat jest ruszamy. Wystosowaliśmy interpelację w tym temacie, dopytując o kwestie związane z organizacją wydarzenia. Dostaliśmy odpowiedź, że Rada Miejska nie zajęła oficjalnego stanowiska, gdzie wszyscy wiemy, jak wyglądały sesje, szczególnie burzliwa sesja w sierpniu, gdy wszyscy radni od prawa do lewa wyrazili swoje zdanie odnośnie organizacji BNF - mówił Adam Szczerba i odczytał treść oświadczenia, które podpisało wszystkich 21 radnych.

[ZT]23562[/ZT]

 

WIADCZENIE RADNYCH RADY MIEJSKIEJ W WYSZKOWIE
w sprawie formuły organizacyjnej wydarzenia „Bug Nature Festival”

My, niżej podpisani Radni Rady Miejskiej w Wyszkowie, działając w trosce o dobro Gminy Wyszków oraz mając na uwadze społeczne znaczenie wydarzenia Bug Nature Festival, niniejszym przedstawiamy wspólne stanowisko w sprawie zakresu i formuły festiwalu.

§ 1. Zdaniem niżej podpisanych Radnych Rady Miejskiej w Wyszkowie, prezentowanym wielokrotnie podczas sesji Rady Miejskiej, jak i podczas posiedzeń Komisji Stałych Rady Miejskiej, Bug Nature Festival powinien mieć charakter wydarzenia bezpłatnego i ogólnodostępnego dla wszystkich mieszkańców Gminy Wyszków oraz gości odwiedzających naszą gminę.

§ 2. Finansowanie tak dużego wydarzenia ze środków publicznych uzasadnia zapewnienie równego i nieodpłatnego dostępu do oferty festiwalowej, bez barier finansowych dla mieszkańców.

§ 3. Postulujemy zmniejszenie budżetu przedmiotowego wydarzenia, którego koszty na przestrzeni ostatnich dwóch lat uległy skokowemu wzrostowi, przy jednoczesnym braku proporcjonalnego wzrostu liczby uczestników, co w ocenie Rady nie znajduje uzasadnienia w aktualnej efektywności ponoszonych nakładów finansowych

§ 4. W związku z powyższym Rada Miejska w Wyszkowie apeluje do Burmistrza Wyszkowa o:

  1. zracjonalizowanie przyjętej struktury kosztowej festiwalu,
  2. organizacje wydarzenia w formule w pełni bezpłatnej,
  3. przedstawienie Radzie Miejskiej szczegółowych informacji dotyczących planowanego modelu finansowania wydarzenia.

§ 5. Niniejsze oświadczenie stanowi oficjalne stanowisko Radnych Rady Miejskiej w Wyszkowie i podlega przekazaniu do Burmistrza Wyszkowa oraz do wiadomości opinii publicznej.

[ZT]25178[/ZT]

[ZT]24640[/ZT]

0,5% mieszkańców 

Mimo takiego stanowiska radnych, w tym roku odbędzie się kolejna edycja festiwalu i nadal wstęp na koncerty gwiazd będzie płatny. 

Adam Szczerba przypomniał, że decyzję o formule organizacji tegorocznej edycji festiwalu burmistrz podjął na podstawie internetowej ankiety. Przewodniczący nie zostawił na jej wynikach suchej nitki. Wskazał, że ankieta była fizycznie dostępna tylko na profilu BNF na Facebooku. Wypowiedziało się w niej 300 osób, z tego 169 osób było za kontynuacją festiwalu, a 113 miało zastrzeżenia do ubiegłorocznej formuły. 176 ankietowanych wyraziło opinię, że festiwal powinien być płatny, 113 - że bezpłatny. Radny zestawiał wyniki ankiety z liczbą mieszkańców i uczestników festiwalu. 

- Jeśli przyłożymy wynik ankiety do liczby obserwujących profil BNF, to wypowiedziało się niecałe 6,5 proc. obserwujących, któzy w ogoóle odpowiezieli na ankietę. Jeśli przyłożymy to do liczby uczestników (1200 osób) festiwalu w 2025 roku, to odpowiedziało niecałe 12,5 proc. A jeśli przyłożymy to do liczby mieszkańców, to niecałe 0,8 proc. mieszkańców wypełniło ankietę. Z tego za kontynuacją opowiedziało się niecałe 0,7 % mieszkańców, a za tym, żeby festiwal był płatny opowiedziało się niecałe 0,5% mieszkańców. I na bazie tej ankiety została podjęta decyzja o wydatkowaniu około 60% wydatków z budżetu Wydziału Promocji na wydarzenia kulturalne, ogromnej i pokaźnej sumie wydatków, które na ten festiwal zostały przeznaczone - mówił.  

Super wydarzenie dla wąskiej grupy

Dalej, przewodniczący przeanalizował, że mieszkańcy wskazywali w komentarzach uwagi, że festiwal był płatny, a powinien być bezpłatny lub ze zniżkami dla mieszkańców gminy. Wskazywali, że super, że jest, bo nic innego nie ma, a największym sukcesem było to, że było mało ludzi i było luźno i dobrze się na tym festiwalu funkcjonowało.

- To jest racjonalne, bo w cenie bardzo dobrej bardzo wąska grupa mieszkańców otrzymała super wydarzenie z koncertami, oświetlonym parkiem. Nie dziwmy się tym, którzy skorzystali, że im się podobało. Natomiast przeznaczanie środków publicznych na wydarzenie, które w samej formule nie jest w stanie się obronić finansowo, jest błędnym założeniem. Bo jeśli będzie więcej uczestników, to obalimy główny argument i walor festiwalu wskazywany przez uczestników, że było kameralnie - kontynuował Adam Szczerba

Szanowałbym głosy zainteresowanych

- odpowiadał burmistrz Piotr Płochocki. - Sami państwo wiedzą, ile waży 300 głosów w wyborach. Można zostać radnym.

Podkreślał, że w kolejnej edycji gmina nie zamierza robić festiwalu "jeden do jednego" takiej jak w zeszłym roku.

- Zdajemy sobie sprawę, że była droga. Było mało elementów otwartych. Dlatego robimy formułę hybrydową: jeden dzień zamknięty, jeden otwarty. O tym, czy organizować i w jakiej formule zadecydowaliśmy rok temu. Wiedzieliśmy, że w takiej formule, w jakiej istniał, nie uda nam się zaprosić z każdym rokiem nowych artystów, bo rynek muzyczny się zmienia. Popularność sprawiła, że oni podnieśli swoje wymagania. Coraz większą rzeszą nie grają na imprezach niebiletowanych. Spektrum artystów, którzy nigdy tu nie przyjadą na imprezę otwartą, będzie z roku na rok coraz większe. Ważne jest, by sprawić, że ludzie zrozumieją, dlaczego się tak dzieje, że nie mamy wyboru. Cena biletów wciąż jest atrakcyjna w stosunku do tego, jaki kaliber artystów zostanie zaproszony.

Burmistrz odniósł się także do wspomnianej ankiety:

- Szanowałbym głosy zainteresowanych, którzy wyrazili chęć wypełnienia ankiety i w zaangażowany sposób wziąć udział - powiedział.

Podkreślał, że szanuje także stanowisko radnych. Ale...

- Myślę, że należy temu festiwalowi dać szansę, bo wyciągnęliśmy wnioski - powiedział burmistrz.

Radnym zarzucił brak logiki w działaniu.

- Zabieracie pieniądze, a jednocześnie oczekujecie, żeby ta impreza była bezpłatna. Logicznym byłoby dołożenie, by tej imprezy nie trzeba było biletować. Musimy biletować, by w jakikolwiek sposób wyjść na plus. To, jaki wizerunek ma ten festiwal, jaki on ma PR, to jest bardzo ważne. W zeszłym roku nam nie wyszło i to nasz błąd, ale w tym roku chcielibyśmy pozyskać sponsorów - mówił Piotr Płochocki.

Składają się podatnicy 

- Można zrobić imprezę w formule bezpłatnej tj. w 2023 i 2024. Formuła biletowana nie jest dobrą formułą dla wydarzenia na taką skalę - odpowiadał Adam Szczerba. - Obcinając środki w budżecie radni nie mają możliwości wskazania konkretnej imprezy, ale wyrazili to w oświadczeniu i na sesjach, mówiąc, że chodzi o środki na BNF. Decyzja, że będzie pan obcinał środki na inne imprezy jest absolutnie pana decyzją, bo radni o tym nie decydują.

Przewodniczący prostował informacje, że muzycy nie chcą grać na niebiletowanych imprezach.

- Skala artystów, którzy nie chcą grać na takich festiwalach, którzy zapewniają stadiony narodowe, jest niewielka, a oni i tak do nas nigdy nie przyjadą, bo to nie ta skala. Może dla takich osób trzeba zorganizować imprezę w wyższej cenie i wtedy takiego zadowolenia by nie było. Na to zadowolenie kilku czy kilkudziesięciu osób składamy się my wszyscy jako podatnicy - zauważył.

Swoje stanowisko wyraził również radny Paweł Zawadzki:

- Jestem przeciwny wydarzeniu 2-3-dniowemu, bo pochłania 60-70 proc. budżetu na wydarzenia plenerowe. Festiwal ma się odbyć na początku lipca i tak naprawdę potem do początku sierpnia nie będzie się działo nic. Dlaczego się chce na siłę zrobić wszystko w jeden weekend? - pytał.

Piotr Płochocki tłumaczył, że to także na bazie doświadczeń z poprzednich edycji.

- W pierwszej edycji była taka formuła, ale jednak ludzie chcieli formułę festiwalu, bo jest dla nich bardziej obeznana - mówił.

Dodał też, że kumulacja wydarzeń w jeden weekend to także mniejsze koszty, np. wynajęcia sceny.

Rozwojowa tylko w koszty

- Oprócz kosztów bezpośrednich, mamy także w tym przypadku ogromne koszty pośrednie, bo gmina nie jest dedykowana do tego, by organizować festiwale - włączył się radny Waldemar Karłowicz. - Jakich my mamy specjalistów, żeby podpisywać umowy, negocjować, są ridery, gdzie jest mnóstwo pułapek, jakie mamy rozeznanie na rynku takich usług? Miesiącami angażujemy parę osób w „Hutniku” i w Wydziale Promocji do organizowania tej imprezy, która - jak pan burmistrz mówi - jest takim świetnym produktem. Jeśli tak jest, to powinniśmy dać umowę firmie eventowej i niech ona robi. Cztery edycje i to już widać, że ta impreza jest nierozwojowa. Czy płatna czy niepłatna, czy tacy artyści czy inni, czy dłużej trwa czy krócej - liczba odbiorców jest ta sama. Brnięcie w tą formułę jest bezzasadne.

- Ja przez rozwój nie rozumiem rozrostu - odpierał zarzuty burmistrz. - Rozwój to jest umiejętności łagodzenia negatywów wynikających z rozrostu. Można dobrze zorganizowaną imprezę zrobić na 1,5 i  na 4 tysiące osób. 3 tysiące osób mieści ta nasza strefa parkowa. Nie uważam, że miarą sukcesu jest rozrost tej imprezy. Te osoby, które były, były zadowolone, więc ta impreza jest w jakiś sposób rozwojowa.

- Rozwojowa tylko w koszty - odparł radny Karłowicz. - Mamy stałą liczbę widzów, a koszty nam rosną skokowo. Nie miałbym nic przeciwko wydaniu i miliona złotych na imprezę, która ma 20 tysięcy widzów. Właściwie z kim my się mamy tu ścigać? Z Siedlcami, Łodzią, Warszawą? Mieszkańcy nie oczekują tu Rolling Stonesów. Dobry, średni znany wykonawca zapełni widownię za 40 tys. zł.

- My się z nikim nie ścigamy. Nie zależy nam, żeby przyszło 5 tysięcy ludzi. Gdyby przyszło 2,5 czy 3 tysiące osób, to byśmy byli zadowoleni. Nie powiedziałem, że ta impreza ma być w tym roku droższa. Po to ograniczyliśmy liczbę wykonawców, żeby sumarycznie wyszło taniej.

Radny Zawadzki zauważył, że duża liczba mieszkańców zostaje w wakacje w Wyszkowie i w pierwszej kolejności burmistrz powinien zadbać o tych, co zostają, bo nie mają możliwości wyjazdu.

- Dlaczego mamy sponsorować imprezy mieszkańcom spoza naszego terenu? - zapytała także radna Monika Bieżuńska.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%