Społeczność Szkoły Podstawowej w Lucynowie wraz z członkami Związku Piłsudczyków RP Okręg Nadbużański w Wyszkowie przy wsparciu gminy Wyszków oraz MGBP w Wyszkowie 16 stycznia po raz czwarty zorganizowała uroczystości upamiętniające rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego.
Delegacje uczniów ze szkół podstawowych z gminy Wyszków wraz z nauczycielami, którym towarzyszyli członkowie Związku Piłsudczyków, 33. Drużyna Harcerska "Lucki", 23. Wyszkowska Drużyna Harcerska Baszta K2, Koło Krajoznawcze "Białe Kruki" oraz samorządowcy przeszły w kilku kilometrowym uroczystym Pochodzie Powstańców, poprowadzonym przez jeźdźców z 2.Pułku Konnego Legionowego na czele ze Zbigniewem Drobotem. Uczniowie nieśli transparenty z hasłami: "Powstanie Styczniowe testament wolności, "Chwała bohaterom 1863", "Z ich krwi nasza wolność".
Trasa marszu nie była przypadkowa. Prowadziła do Fidestu, gdzie znajdują się Trzy Krzyże. To jedno z miejsc pamięci związanych z Powstaniem Styczniowym. Na leśnej polanie w okolicach Fidestu 12 marca 1863 roku, a więc niemal 163 lata temu, doszło do potyczki oddziału powstańczego z wojskami carskimi. Walka była częścią partyzanckich działań prowadzonych na Mazowszu przeciwko rosyjskiemu zaborcy. Powstańcy, gorzej uzbrojeni, po zaciętym boju zostali zmuszeni do odwrotu, a część z nich poległa na miejscu. Tradycja lokalna wskazuje, że Trzy Krzyże upamiętniają właśnie uczestników tych walk i są symbolem ofiary złożonej w imię niepodległości. W kontekście 200. rocznicy urodzin Romualda Traugutta, ostatniego dyktatora Powstania Styczniowego, miejsce to nabiera szczególnego znaczenia jako świadectwo ogólnonarodowego zrywu i pamięci o bohaterach 1863 roku.
Uczestnicy marszu zgromadzili się przed krzyżem upamiętniającym powstańców styczniowych, gdzie odśpiewano hymn państwowy oraz symbolicznie powitano powstańców, w których wcielili się członkowie Związku Piłsudczyków. Do zgromadzonych zwróciła się dyrektor SP w Lucynowie, Anna Suchta:
- Mam przyjemność przywitać was w ten mroźny, styczniowy dzień, już po raz czwarty na Pochodzie Powstańców. Tym razem na Fideście, przy krzyżach pamięci. Dziękuję wszystkim za ogromny wkład dzisiejszego wydarzenia - mówiła.
Historyk Michał Depta przypomniał, że 16 stycznia przypada 200. rocznica urodzin Romualda Traugutta, a polana w Fideście była miejscem bitwy z 1863 roku. Podkreślił, że walczył tu oddział Józefa Jankowskiego „Szydłowskiego”, a pamięć o powstańcach przetrwała dzięki lokalnym przekazom i badaniom historycznym.
- Zarówno czas, jak i miejsce dzisiejszej uroczystości nie są przypadkowe. Polana, do której dotarliśmy, to miejsce historycznej bitwy, która rozegrała się tu niemal 163 lata temu. Przywołajmy więc pamięć o wyjątkowym dowódcy i jego oddziale, nieuchwytnych dla wroga, walczących w imię wolności, których szlak bojowy wiódł przez teren ziemi wyszkowskiej. Józef Jankowski był podpułkownikiem oddziału powstańczego, złożonego z młodych Warszawiaków, których połączyła wspólna idea walki o wolność. W okresie powstania działał pod pseudonimem „Szydłowski”, co z uwagi na ochronę rodziny oraz zasady konspiracji było wówczas nie tylko rozsądne, ale wręcz czasem niezbędne. Początkowo jego oddział prowadził działania bojowe w okolicach Nieporętu, ale zmuszony do wycofania, trafił wkrótce w rejon Puszczy Kamienieckiej. Tu przyłączyły się do niego inne zbrojne partie, wskutek czego oddział rozrósł się do kilkuset pełnych zapału ludzi, pragnących pomścić wiele lat carskiego ucisku. Okazji ku temu z pewnością nie brakowało. Już 6 marca we wsi Świniotop Jankowski natknął się na nieprzyjaciela, jednak z uwagi na niekorzystną pozycję do ataku chwilowo z niego zrezygnował. Jeszcze jednak tego samego dnia powstańcom udało się stoczyć krótki bój z nieprzyjacielem w pobliskich Gwizdałach. I choć kule dosięgnęły jedynie kilku przeciwników, dla powstańców był to moralny sukces, choć cenę za niego zapłaciła miejscowa ludność. Moskale w odwecie zabili bowiem urzędnika z miejscowego folwarku. Mimo tego niewielkiego sukcesu, Jankowski zdawał sobie sprawę, że jego naprędce zorganizowane i uzbrojone oddziały nie mogły równać się w otwartej walce z liczniejszym, wyćwiczonym, uzbrojonym i dobrze zorganizowanym przeciwnikiem. Tą organizacyjną przewagę Rosjanom zapewniała kolej, którą szybko przemieszczali swoje oddziały oraz telegraf, umożliwiający sprawną komunikację i koordynację działań rozproszonych garnizonów. Tej machinie wojennej Jankowski przeciwstawił prosty i skuteczny oręż - sabotaż. Jego partyzanci uszkadzali linie kolejowe oraz niszczyli słupy telegraficzne. To była nowoczesna, skuteczna wojna partyzancka, paraliżująca działania oddziałów nieprzyjaciela w tym rejonie. Wkrótce jednak szczęśliwa dla Jankowskiego karta miała się odwrócić.
Jak kontynuował historyk, Rosjanie, zdając sobie sprawę ze strategicznego znaczenia kolei, skierowali tu duży oddział wojska pod dowództwem gen. Tolla z konkretnym zadaniem ochrony połączeń. 12 marca generał otrzymał meldunek, że powstańców widziano jak przechodzili przez wieś Kukawki, kierując się w stronę Fidestu.
- Nieprzyjaciel bardzo szybko przystąpił do działania. Rosjanie zaatakowali obozujących tu powstańców siłami dwóch kompanii piechoty, których wspierało 30 kozaków. Wobec przewagi nieprzyjaciela Jankowski musiał się wycofać, tracąc kilku zabitych. Jak i poprzednio carscy żołnierze wyładowali swój gniew na bezbronnych mieszkańcach, ciężko raniąc tutejszego leśnika i jego rodzinę. Nieprzyjaciel nie zlekceważył Jankowskiego. Na jego tropie urządzono dalszą obławę z pomocą rosyjskich garnizonów z Łochowa, Mińska Mazowieckiego i Warszawy. Ostatecznie udało mu się jednak przedrzeć na Podlasie, gdzie dalej prowadził walkę z caratem - mówił Michał Depta.
Jak widać wielkie historie rozgrywały się czasem bardzo blisko naszych domów. Te lasy, drogi i wsie były świadkami odwagi młodych ludzi, podobnych do nas, którzy zdecydowali się walczyć o wolność.
- Pamięć o Józefie Jankowskim, jego oddziale i bitwach, które stoczył, przypomina nam, że wielka historia zaczyna się lokalnie, tam, gdzie żyjemy na co dzień. To od nas zależy, czy będziemy ją znać, szanować i przekazywać dalej kolejnym pokoleniom - mówił historyk.
[FOTORELACJANOWA]26863[/FOTORELACJANOWA]
- Mamy dzisiaj przepiękną scenerię. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak to wyglądało 163 lata temu - dodał Sylwester Raniszewski, prezes Związku Piłsudczyków RP Okręg Nadbużański w Wyszkowie. Powstańcy wyruszyli już po 10 stycznia. Gromadzili się w lasach, dworkach, bez nadziei na lepsze jutro oraz bez nadziei czy wrócą żywi. Ale jedno ich trzymało: wizja wolnej, niepodległej ojczyzny. My, jako Związek Piłsudczyków, staramy się te tradycje, te czyny, dokonania powstańców styczniowych eksponować. Jest nam bardzo miło, że z roku na rok uczestniczy w tych pochodach coraz więcej ludzi, coraz więcej młodzieży. Ten rok również jest takim rokiem szczególnym, a zwłaszcza dzisiejszy dzień, 16 stycznia. To 200 lat temu urodził się dyktator Powstania Styczniowego, ten największy bohater, stracony z pięcioma innymi na Cytadeli Warszawskiej, Romuald Traugutt. Niech żyje nasza najjaśniejsza Rzeczpospolita.
- Spotykamy się w miejscu wyjątkowym - dodał społeczny opiekun zabytków w Wyszkowie, Paweł Kraszewski. - W miejscu, które przez wiele lat nie było wpisane na mapach, nie było tu żadnego pomnika, stał tu tylko jeden krzyż, później powstał jeszcze drugi krzyż, zbudowany przez mieszkańców Fidestu w kuźni, którą dziś pochód minął. W Fideście znajduje się taki drewniany budynek. To jest jedyna ocalała kuźnia na terenie Puszczy Kamienieckiej. Stoimy tu w Puszczy Kamienickiej, przy Trakcie Napoleońskim lub też inaczej nazywanym przez mieszkańców - Mazowieckim Traktem Królewskim. Było to bardzo ważne skrzyżowanie. I właśnie tutaj, w tym miejscu, rozegrała się bitwa pod Fidestem. 12 marca 1863 roku. I tak naprawdę to miejsce nie do końca było odkryte i poznane, natomiast były źródła i przekazy mieszkańców, którzy wskazywali to miejsce. Tutaj warto wspomnieć osobę śp. Zdzisława Augustynika ze Skuszewa, którego dziadek wspominał: "Tu Kozacy pobili naszych". To była taka wskazówka dla odkrywców, badaczy i poszukiwaczy, że to właśnie coś tu się wydarzyło. I właśnie tu w 2017 roku Stowarzyszenie Historyczne "Pasja" za zgodą Mazowieckiego Konserwatora Zabytków przeprowadziło badania archeologiczne połączone z poszukiwaniami. Przez blisko rok pięćdziesięciu wolontariuszy badało ten las i znaleźliśmy to miejsce. To jest to miejsce, które znajduje się na południe od tego skrzyżowania, na tych wzniesieniach, które są za nami. Na tym wzgórzu rozegrała się właśnie bitwa pod Fidestem. W czasie tych poszukiwań odnaleziono ponad 90 zabytków związanych z tą bitwą. Były to medaliki, krzyżyki, guziki carskie. Odkryto też ponad 50 pocisków różnego kalibru. I to był taki koronny dowód na to właśnie, że tu była ta bitwa, ponieważ powstańcy szli do walki z bronią, którą albo zdobyli, albo gdzieś tam mieli przechowywane w swoich zasobach. I dziś właśnie tutaj przybyliśmy w to miejsce. Chciałbym to podkreślić, że stoimy na tej świętej ziemi, poświęconej krwią poległych powstańców. Powstańcy z tego miejsca zostali pozbierani przez mieszkańców Kamieńczyka i Fidestu i pochowani - mówił.
Piłsudczycy na uroczystość przybyli z Dzwonem Niepodległości, na którym wygrawerowany jest herb Powstania Styczniowego, aby zabrzmiał on na chwałę wielkiego bohatera Romualda Traugutta z okazji rocznicy jego urodzin oraz ku czci powstańców, którymi dowodził. Odmówiono także modlitwę za poległych powstańców. Odbyła się krótka inscenizacja z udziałem jeźdźców z 2. Pułku Ułanów Legionowych, zakończona salwą armatnią. Delegacje złożyły wieńce i zapaliły znicze przy Krzyżu Pamięci. Kulminacją uroczystości była wizyta i posiłek w obozie powstańczym, gdzie w klimacie epoki zgromadzeni goście posilili się grochówką oraz innymi przysmakami przygotowanymi przez panie z KGW "Lucynówki".
Organizatorzy dziękują Nadleśnictwu Drewnica za udostępnienie terenu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kolor elewacji do zmiany? Właściciel walczy w sądzie
Ludzie! Litości! Przecież to wygląda bardzo ef👍ektownie. Nareszcie ktoś ożywił tą ulicę! 👍
A
20:25, 2026-05-22
Były burmistrz: "Ta kadencja to gaszenie pożarów"
Perfekcyjny wywiad. 👍P. Elwira świetnie przygotowała tematy. Jeśli chodzi o Pana Nowosielskiego, bardzo konkretne i rzeczowe odpowiedzi. To jestem wyłącznie moje zdanie: przyznanego rację P. Nowosielskiemu.👍
On.
19:15, 2026-05-22
Kolor elewacji do zmiany? Właściciel walczy w sądzie
Obowiązuje tu Plan Zagospodarowania Przestrzennego "Centrum" Wyszkowa uchwalony w miejsce Planu Zagospodarowania Przestrzennego Centrum Wyszkowa. 😠 Jasne?
Roman Składanowski d
13:16, 2026-05-22
Były burmistrz: "Ta kadencja to gaszenie pożarów"
Chętnie czynnie będę uczestniczył w inicjatywie referendum w sprawie odwołania Burmistrza i Rady Miejskiej w Wyszkowie. Forsuję ten pomysł już co najmniej od pół roku.
Ostrożny
09:49, 2026-05-22