W Wyszkowie odbyło się eksperckie spotkanie, poświęcone dobrym praktykom w zakresie mieszkalnictwa oraz zabezpieczenia przyszłości osób z niepełnosprawnościami. Wydarzenie, zorganizowane przez Wyszkowską Inicjatywę Rodzicielską - Mieszkania Wspomagane Sercem oraz Mazowiecki Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społecznej, zgromadziło przedstawicieli samorządów oraz ekspertki, które zaprezentowały sprawdzone modele mieszkalnictwa wspomaganego i treningowego prowadzone w ramach Gdańskiego Programu Mieszkalnictwa Społecznego. Po ostatniej decyzji radnych, Wyszków jest o krok bliżej w kwestii pomocy osobom z niepełnosprawnościami
W spotkaniu udział wzięły przedstawicielki instytucji: PSONI Koło w Wyszkowie, Wyszkowskiej Inicjatywy Rodzicielskiej, DPS w Brańszczyku, GOPS w Somiance, PCPR w Wyszkowie, GOPS w Zabrodziu, GOPS w Brańszczyku, GOPS w Rząśniku oraz starosta Powiatu Wyszkowskiego. Spotkanie otworzył Łukasz Wachowski, animator w MOWES.
- Jest to kolejne spotkanie, poświęcone potrzebom osób z niepełnosprawnościami, a szczególnie wokół potrzeb związanych z mieszkalnictwem. Spotkanie jest kolejnym krokiem do pogłębiania wiedzy, szukania inspiracji, dobrych praktyk w szerszym gronie. My się tego uczymy, duże miasta są dla nas przykładem. Dziś otoczenie prawne do startu mamy trochę lepsze niż lata temu, więc ten początek może być łatwiejszy, ale kluczem jest współpraca i łączenie zasobów, bo bez tego sprawa nie ruszy z miejsca - mówił.
- Może uda nam się zrobić razem taki ładny prezent środowisku osób z niepełnosprawnością, inicjując, bo kiedyś to drzewo trzeba posadzić i myślę, że my je spróbujemy posadzić - dodał Adam Paruszewski z WIR. - My jesteśmy na etapie prośby do gminy, żeby kupiła nam działkę - dodał.
[ZT]24018[/ZT]
[ZT]24246[/ZT]
Ekspertkami na spotkaniu były Joanna Cwojdzińska - wiceprezes Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną i Przewodnicząca Zarządu Koła PSONI w Gdańsku oraz Estera Cichowska, kierownik Zespołu Mieszkań Społecznych PSONI.
Joanna Cwojdzińska w swojej prezentacji omawiała dobre strony i kierunki modelu mieszkalnictwa wspomaganego i treningowego prowadzone przez Gdańskie Koło PSONI.
- Jestem rodzicem dorosłego syna z głęboką niepełnosprawnością sprzężoną, intelektualną i ruchową. Od 5 lat syn mieszka w mieszkaniu samodzielnie ze wsparciem. Samodzielnie nie znaczy samotnie. Samodzielnie nie znaczy sam. My zaczęliśmy w Gdańsku temat mieszkaniowy w 1997 roku. Wówczas powstała taka grupa w stowarzyszeniu inicjatyw dla kilkunastu rodziców, którzy mieli dorosłe dzieci z niepełnosprawnością intelektualną i albo byli samotni albo nie mieli rodzeństwa, albo po prostu nie chcieli, żeby ich dorosłe dzieci nie musiały dramatycznie zmieniać swojej formuły życia, przeprowadzając się do odległego domu pomocy społecznej. To jest model gdański. On się trochę wymyka spod powszechnie przyjętych zasad. Pierwotnie nasz model nie był związany z Ustawą o pomocy społecznej. W związku z tym był trudny do zrozumienia - mówiła. - My nie szliśmy w formułę TBS-u. Naszą bezpośrednią inspiracją była jedna z wizyt studyjnych w Niemczech. Spędziliśmy tam z naszymi dziećmi tydzień, mieszkając w takim zespole mieszkań wspomaganych ze wsparciem. I każdego dnia odwiedzaliśmy jedną formułę mieszkalnictwa.
W Gdańsku obecnie mieszkanie wspomagane jest zdefiniowane rozporządzeniem i ono określa warunki techniczne, jakie musi spełniać lokal, żeby był mieszkaniem. Ekspertka zaznaczyła, że Polska jest w trójce krajów w Europie, które najsłabiej realizują zapisy deinstytucjonalizacji.
- Na poziomie Komisji Europejskiej rozpatrywane są możliwości wprowadzenia sankcji finansowych dla krajów, które nie realizują strategii deinstytucjonalizacji. A ponieważ sam proces uruchomienia i doprowadzenia do takich odczuwanych zmian to są lata, my mówimy dalej o modelu, mimo że on jest w Gdańsku od 2016 roku. Dzisiaj tych mieszkań jest już 230, a zaczynaliśmy od pięciu. Te 230 nie zaspokajają potrzeb, ale za rok już będzie 300, co roku o 50 więcej. My mówimy o modelu, z którym idziemy do tego, żeby ta usługa była powszechna. I każdy zaczyna od jednego, od dwóch, od pięciu mieszkań. Nikt nie zbuduje od razu całego systemu. To jest kwestia, jak to zrobić, ale nie, że się nie da. Wszystko się da, może nie teraz, może nie mamy pieniędzy, może nie mamy zasobów, ale da się, a naszą rolą jest znalezienie rozwiązania w taki sposób, żeby stworzyć warunki, pozyskać kadrę. Może zajmie to rok czy pięć, lat ale jest to jakiś cel - mówiła.
Joanna Cwojdzińska omówiła cel Gdańskiego Program Mieszkalnictwa Społecznego na lata 2024-2030. GPMS zapewnia priorytetowe wsparcie osób z niepełnosprawnościami, oferuje różne formy mieszkań dostosowane do potrzeb oraz opiera się na współpracy z organizacjami społecznymi. Jednocześnie program boryka się z ograniczeniami finansowymi, trudnościami w pozyskiwaniu odpowiedniej liczby lokali, potrzebą standaryzacji wsparcia oraz wyzwaniami w zakresie koordynacji i monitorowania działań.
- Jest on odpowiedzią na potrzebę rozwoju systemowego narzędzia deinstytucjonalizacji i indywidualizacji wsparcia osób wrażliwych na wykluczenie. Program powstał w oparciu o identyfikację aktualnych problemów, analizę zasobów możliwych do zaangażowania oraz wolę realizacji wartości i celów stawianych na przyszłość. Jest kontynuacją nowatorskiego Programu Mieszkalnictwa Społecznego na lata 2016-2023, wypracowanego i wdrożonego w Gdańsku w latach 2015-2016. Gdański Program Mieszkalnictwa Społecznego jest realizowany od 2016 roku i obejmuje wszystkie grupy wrażliwe na wykluczenie. Co roku 50 mieszkań zostaje przez miasto uruchomionych na cele Gdańskiego Programu Mieszkalnictwa Społecznego. Działania ukierunkowane na rozwój mieszkań społecznych pozwolą skuteczniej reagować na złożone potrzeby i problemy. Rozszerzenie skali takich rozwiązań koresponduje także z ideą deinstytucjonalizacji, czyli zmniejszania poziomu wsparcia instytucjonalnego na rzecz bardziej skutecznego wsparcia społecznego w środowiskach lokalnych, w tym o usług mieszkalnictwa na rzecz niezależnego życia. W procesie deinstytucjonalizacji i realizacji usług mieszkaniowych ważne są respektowanie praw człowieka, wolność wyboru i decyzyjność osób korzystających ze wsparcia, zindywidualizowanie oferty wsparcia i włączenie społeczne - mówiła.
Ekspertka zaznaczyła, że podczas budowania Gdańskiego Programu Mieszkalnictwa Społecznego kierowano się: wytycznymi deinstytucjonalizacji usług społecznych, zmianami w ustawie o pomocy społecznej z końca 2023 roku, likwidującymi dotychczasowe mieszkania chronione i wprowadzającymi mieszkania treningowe oraz mieszkania wspomagane, a także zapisami rozporządzenia MRiPS w sprawie mieszkań treningowych i wspomaganych. A ponadto doświadczeniami z pracy zespołu zarządzającego Gdańskim Programem Mieszkalnictwa Społecznego dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym na lata 2016-2023, związanymi z wdrażaniem i monitorowaniem innowacyjnych rozwiązań, rekomendacjami wynikającymi z prowadzonych ewaluacji uczestników w ramach kolejnych edycji GPMS, kierunkami rozwoju programu wypracowanymi w grupach warsztatowych. Osoby z niepełnosprawnościami są priorytetową grupą w programie i rozwijane są wyspecjalizowane projekty mieszkaniowe dla tej grupy. Równolegle rozwija się asystencja osobista, usługi opiekuńcze w domu i kręgi wsparcia, tak, żeby osoba z niepełnosprawnością mogła mieszkać „u siebie”, a nie w instytucji.
W gdańskim programie funkcjonuje 230 mieszkań społecznych. Działaniami objęto 490 mieszkańców Gdańska. Programem objęte są również osoby z niepełnosprawnością intelektualną, nawet głębszą i sprzężoną.
Joanna Cwojdzińska zobrazowała Zespół Mieszkań Społecznych Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Gdańsku:
- Mieszkanie wspomagane, czasem nazywane też treningowym lub wspieranym, to forma wsparcia społecznego, w której osoba potrzebująca wsparcia może mieszkać w możliwie samodzielnych warunkach, ale z dostępem do stałego wsparcia specjalistów. W modelu mieszkania wspomaganego mieszkaniec nie zawiera umowy najmu, ale podpisuje umowę cywilno-prawną, w której określone są zasady i formy wsparcia oraz obowiązki każdej ze stron. Mieszkaniec ze swoich dochodów ponosi koszty utrzymania, wyżywienia, leków, odzieży, nie ponosi kosztów eksploatacji mieszkania i czynszu, ale może to się wynikać z zawartej umowy. Każdy mieszkaniec posiada prawo do samodzielnego pokoju, ale mieszkanie może być współdzielone z innymi mieszkańcami. Mieszkania są wyposażane przez mieszkańców według ich potrzeb i preferencji. Mieszkańcy są wspierani przez asystentów, korzystają z rehabilitacji społecznej, zawodowej i różnych aktywności poza miejscem zamieszkania. Mieszkańcy mogą mieć dostęp do usług rehabilitacyjnych, edukacyjnych, poradnictwa. Mieszkańcy ponoszą częściową odpłatność uzależnioną od dochodów. Co do zasady, na utrzymanie mieszkańca, miasto przekazuje organizacji 3 tys. zł miesięcznie plus czynsz - mówiła.
- Czy takie mieszkania są własnością gminy? - pytała uczestniczka spotkania.
- Tak - odpowiadała ekspertka. - Bardzo dużo jest mieszkań powyżej 100 metrów czy nawet 150 metrów kw., które są w stanie kompletnie zdekapitalizowanym i są na liście tzw. niezdatnych do remontu. My wtedy chętnie po te mieszkania sięgamy. Dlatego, że jako Stowarzyszenie pozyskujemy pieniądze z Funduszy Europejskich.
Ekspertka przytoczyła koszt realizacji programu w 2024 roku.
- To są wyliczone średnie, czyli 4 435 442 zł - koszty zapewnienia wsparcia w mieszkaniach wspomaganych, mieszkaniach treningowych i mieszkaniach ze wsparciem w 219 lokalach. Wsparciem objęto 490 osób. Roczny koszt wsparcia jednego uczestnika programu to 9 051 zł. Koszt całkowity wsparcia jednego mieszkańca w ZMS prowadzonym przez PSONI to 6.300 zł. Źródła finansowania programu to środki europejskie. W województwie mazowieckim działa program Fundusze Europejskie dla Mazowsza - to regionalny program operacyjny oferujący dofinansowania m.in. dla usług społecznych. Jednym z przewidzianych typów projektów w tym programie są „mieszkania treningowe, wspomagane”. Wniosek o dofinansowanie nie musi pochodzić wyłącznie od gminy, także instytucje pomocy społecznej mogą ubiegać się o środki. Program „Za życiem”, środki z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Mieszkania wspomagane i treningowe w ramach programu są przeznaczone m.in. dla osób z niepełnosprawnością także z zaburzeniami psychicznymi, osób opuszczających instytucje opiekuńcze, pieczę zastępczą, zakłady poprawcze, młodzieżowe ośrodki itp., osób dorosłych, które ze względu na wiek, chorobę lub trudną sytuację życiową potrzebują wsparcia w usamodzielnieniu. Dotacja może pokrywać budowę, adaptację albo przystosowanie lokali na mieszkania wspomagane i treningowe. Wysokość dofinansowania dla samorządów może wynosić do 85% kosztów realizacji inwestycji. Samorząd np. powiat lub gmina ubiegający się o dotację, musi deklarować prowadzenie takiego mieszkania przez określony czas, często minimum 10 lat w ramach pomocy społecznej.
Problemy i bariery to poszukiwanie źródeł zewnętrznego finansowania inwestycji i kosztów funkcjonowania nowych projektów.
Kierownik Zespołu Mieszkań Społecznych PSONI, Estera Cichowska, przedstawiła podstawowe zasady asystencji osobistej. Rolą asystenta jest pomaganie bez wyręczania i bez odbierania decyzyjności.
W Wyszkowie od kilku miesięcy toczy się dyskusja i prowadzone są intensywne działania środowiska zmierzające do powstania mieszkań wspomaganych a najlepiej Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego. Rodzice skupieni w WIR wyszli z inicjatywą zakupu działki pod przyszłe Centrum. Nie spotkało się z przychylnością burmistrza Wyszkowa, za to zyskało zwolenników wśród radnych. Zaproponowali oni wprowadzenie do budżetu gminy na 2026 rok kwoty 250 tys. zł na zakup działki pod CO-M, do czego na grudniowej sesji Rady Miejskiej odniosła się wiceburmistrz Alicja Staszkiewicz.
- Myśląc o rozwiązaniu problemu dla osób z niepełnosprawnościami, rozmawialiśmy o konkretnym programie dla CO-M prowadzonym przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej. Ale już w 2025 roku tego naboru nie było, a wszelkie rozmowy na temat potencjalnych inwestycji oraz lokalizacji działki opierały się o założenia programu, który był ogłoszony ostatnio w 2024 roku. Nie istnieje na chwilę obecną program dotacyjny dla modułu pierwszego, budowy CO-M. Zaczynamy wypracowywać alternatywę - zabezpieczenie mieszkaniowych zasobów WTBS na mieszkania wspomagane. O tym teraz rozmawiamy, to ścieżka szybsza - być może nawet przy oddaniu najbliższej inwestycji udałoby się jedno mieszkanie do naszej puli dodać - mówiła.
- Jedno mieszkanie. W tym mieszkaniu mieszka osoba, którą musi się ktoś opiekować całodobowo... Myślimy ze środowiskiem, by sprawy prowadzić dwutorowo - odparł Adam Paruszewski. - CO-M zapewnia nam placówkę całodobową, ale i część dzienną, której brakuje. Gdyby się pieniądze pojawiły, to moje pytanie jest takie: czy jesteśmy gotowi? Zanim kupimy działkę, przeprocedujemy, to mną lata. Ja bym prosił o ten pierwszy krok. My to drzewo może posadzimy i tyle, a kiedy ono wyrośnie, to zobaczymy. Działka to jest początek do jakichkolwiek ruchów. Proszę, by wprowadzić ten tytuł do budżetu. Spróbujemy. My zrobimy wszystko, co w naszej mocy, ale CO-M nie jest za pieniądze gminy. Rozmawiamy o hali sportowej, wydajemy na koncepcje po 200 tys. zł, a te 200 tys. zł jest niewiele. To tak trochę z kroniki wyszkowskiego dziadostwa.
Głos zabrała także radna Joanna Kulesza:
- Dlaczego jesteście tak bardzo negatywnie nastawieni na kwestię utworzenia tego CO-M? - pytała. - Bardzo żałuję że nikogo z gminy nie było na spotkaniu z prezeską z Gdańska, bo może nauczylibyśmy się tego, jak powstaje system wsparcia osób z niepełnosprawnościami.
- Chętnie będziemy uczestniczyć w takich spotkaniach, jeżeli zaproszenie nie wpłynie dzień wcześniej - odparła Alicja Staszkiewicz. - Nie zgadzam się z opinią, że my bardzo nie chcemy zrobić CO-M. To jest zamierzenie, które może być realizowane w ramach naboru. Jeżeli mamy realizować zadanie wynikające z naboru, którego nie ma, to ono jest fizycznie niemożliwe do zrealizowania. Jeżeli pojawi się nabór i zmienią się warunki, będziemy się odnosić do konkretnego naboru. Jesteśmy za. W tej chwili go nie ma. W tej chwili szukamy autorskich programów i rozwiązań, które możemy realizować we własnym zakresie - mieszkanie wspomagane. Tutaj będziemy w stanie szybciej zabezpieczyć potrzeby osób z niepełnosprawnościami niż czekać na nabór, który nie wiem, kiedy będzie miał miejsce.
- Rozróżnijmy dwa tematy - apelował Adam Paruszewski. - Jako stowarzyszenie nie możemy startować w programie CO-M, bo jest on adresowany do gmin lub powiatów. Jeśli kupimy tę ziemię, to żadne ryzyko dla nas.
Radni posłuchali jego apeli i uwzględnili w budżecie pieniądze na zakup działki pod usługi społeczne, np. CO-M.
[ZT]22975[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Były burmistrz: "Ta kadencja to gaszenie pożarów"
Chętnie czynnie będę uczestniczył w inicjatywie referendum w sprawie odwołania Burmistrza i Rady Miejskiej w Wyszkowie. Forsuję ten pomysł już co najmniej od pół roku.
Ostrożny
09:49, 2026-05-22
Kolor elewacji do zmiany? Właściciel walczy w sądzie
Przepraszam ale z którym planem zagospodarowania jest zgodny ten festyniarski wygląd placu miejskiego? Wsiowy napis z którym Płochocki walczył zanim został burmistrzem, pobazgrane wielkanocne jajo na środku, zapadnięta fontanna i biało-czerwone taśmy dookoła. Szczyt estetyki
ale jaja
21:25, 2026-05-21
Mistrzowie Speedcubingu
Omg moj kolega jest za zdj
Cytrynka
18:02, 2026-05-21
Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking
Stanowisko Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek Zarząd Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek informuje, że celem dotychczasowych działań i starań było stworzenie alternatywnego miejsca parkingowego dla samochodów obecnie parkowanych przy ulicach Jodłowej, Piaskowej oraz okresowo przy ulicy Jaskółki, które nie stanowią własności mieszkańców. W ocenie Zarządu Osiedla parking planowany przy ulicy Skarżyńskiego, na odcinku od ulicy Warszawskiej do ulicy Jaskółki, w pełni realizuje zgłaszany przez mieszkańców postulat dotyczący zapewnienia dodatkowych miejsc postojowych. Rozwiązanie to uznajemy za wystarczające zarówno z punktu widzenia potrzeb mieszkańców, jak i racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi. Należy również podkreślić, że teren ten znajduje się w obrębie osiedla mieszkaniowego, a nie strefy przemysłowej, co powinno mieć istotne znaczenie przy planowaniu skali inwestycji parkingowych. Kwestie dotyczące organizacji wjazdu na parking — od strony ulicy Skarżyńskiego bądź ulicy Jaskółki — pozostawiamy do rozstrzygnięcia właściwym służbom i urzędnikom odpowiedzialnym za projekt oraz organizację ruchu. Jednocześnie zaznaczamy, że opracowywanie alternatywnych koncepcji zagospodarowania terenu nie jest działaniem niewłaściwym. Pozwala ono na analizę potencjalnych możliwości wykorzystania tego obszaru w przyszłości. Na chwilę obecną jednak okoliczni mieszkańcy nie zgłaszają potrzeby tworzenia dodatkowych miejsc parkingowych ponad te przewidziane w przedstawionej koncepcji. Mając na uwadze rozwój połączeń kolejowych na linii Wyszków – Warszawa, Zarząd Osiedla postuluje rozważenie w przyszłości budowy większego parkingu w formule „Parkuj i Jedź” przy stacji kolejowej, realizowanego we współpracy z władzami PKP. Takie rozwiązanie mogłoby w sposób bardziej kompleksowy odpowiadać na rosnące potrzeby komunikacyjne mieszkańców całej gminy. Z poważaniem Adam Paruszewski Przewodniczący Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek
Adam Paruszewski
14:17, 2026-05-21