Na Komisji Dialogu Społecznego ds. Wyszkowskiego Bugu wybrano koncepcję lokalizacji i wezwano radnych do zabezpieczenia w budżecie pieniędzy na slip. - Ma to wybrzmieć na forach, wszędzie gdzie się da, aby doszło to do społeczności, to ma się rozejść, to ma być w mediach, z podkreśleniem, że nam jest slip potrzebny! Nam jest slip potrzebny i służbom przede wszystkim. Służby nie mają gdzie zwodować łódek - mówił radny Adam Wrzosek. - Jeżeli trzeba będzie przyjść z pikietą pod Urząd, żeby była decyzja za slipem, to my przyjdziemy i będziemy pikietować - wtórował Adam Grześkiewicz.
19 listopada odbyło się spotkanie Komisji Dialogu Społecznego ds. Wyszkowskiego Bugu. Głównym punktem spotkania były konsultacje koncepcji slipu w Wyszkowie. Aktualne dwie koncepcje - obydwie w rejonie dawnego mostu pontonowego - zaprezentował burmistrz Piotr Płochocki (patrz galeria zdjęć).
- Na jednym z pierwszych spotkań czysto tematycznych, poświęconych slipowi, rozmawialiśmy sobie o tym, jaka będzie najlepsza lokalizacja dla slipu. Oczywiście różnego rodzaju koncepcje padały, my je przedyskutowaliśmy w grupach, zweryfikowaliśmy i wyszło nam, że ten tzw. port zimowy, mieszczący się za mostem kolejowym, to jest najbardziej optymalna lokalizacja dla naszego slipu - mówił.
[ZT]22810[/ZT]
Analizując różne kwestie związane z tą lokalizacją, zbadano m.in. możliwości dojazdu i własność terenu.
- Najbardziej oczywistym i lepszym dojazdem był dojazd za domem państwa Kucharskich, tam na dole, z drugiej strony zatoczki. To jest koncepcja nr 1 - o tyle prosta, że po prostu opieramy się tutaj na drodze, która obecnie wiedzie po skarpie, zakręca za domem państwa Kucharskich i wjeżdża do zatoczki. Jest tam przestrzeń, kawałek pochylni betonowej i na pierwszy rzut oka nadawało się to do wykorzystania - mówił burmistrz.
Od początku największe obawy budził jednak profil tej drogi, szerokość, która utrudniałaby manewrowanie przy wodowaniu większych jednostek pływających. To był pierwszy problem, ale potem doszły kolejne - własnościowe.
- Okazał się, że tak naprawdę właścicieli tego terenu jest aż trzech: państwo Kucharscy, kolej i na końcu jeszcze Wody Polskie, więc mamy dwa duże utrudnienia - mówił burmistrz.
Podkreślił jednak, że to wciąż nie stoi na przeszkodzie, aby ten teren wykorzystywać rekreacyjnie.
- Ale nie jako docelowy slip - podkreślał. - Po prostu jako teren dostępny dla wędkarzy, aby mieli możliwość w jakikolwiek swój sposób eksplorować rzekę, do której my im umożliwiamy dojście. To jest duży teren i świetny teren na to, żeby próbować się trochę osadzić w tej zatoczce, i nadal prowadzimy rozmowy z państwem Kucharskim i próbujemy odkupić od nich część terenu. To jest kwestia pewnych negocjacji jak to się skończy. Natomiast wciąż pozostaje dla nas kwestia formalna, czyli jaki tam będzie dla nas dojazd. Wciąż zostaje decydujący odcinek kolejowy. Już ponad pół roku temu wystosowałem pismo do kolei z zapytaniem, czy by nam nie odsprzedali tego kawałka terenu. Oczywiście nas interesuje kilka takich kawałków. Ale procedura się rozpoczęła i będę ją "pchał", bo zależy nam na tym. To jest świetny teren na to, aby się osadzić i żeby zrobić tam swego rodzaju taki przyczółek, miejsce dostępu zwodowania lekkich jednostek - mówił Piotr Płochocki.
Docelowy slip, według koncepcji nr 2 - miałby być zlokalizowany w przyczółku dawnego mostu pontonowego, w ciągu ul. KEN.
- To jest koncepcja dojazdu, przedłużenia od ul. KEN, czyli szlak dawnego mostu pontonowego, który skręca zaraz za skarpą jak się kończą zabudowania i za zakrętem wychodzi na "kolano" zatoczki - tłumaczył burmistrz.
Atuty miejsca to łatwiejszy dojazd, gotowe miejsca parkingowe, plac manewrowy gotowe do wykorzystania.
- Jednym z największych plusów tej lokalizacji to taki, że mamy dojazd. Kolejnym plusem jest, że część tego terenu, tam powyżej, wydzierżawimy, a ten teren gdzie zjeżdżamy, miejsca parkingowe jest to teren Wód Polskich i wysłaliśmy już do nich prośbę o uzgodnienie tej lokalizacji. Zobaczymy, co odpowiedzą - mówił burmistrz Płochocki.
I ta lokalizacja wiąże się jednak z pewnymi problemami.
- Szkopuł jest gdzie indziej, ale ten szkopuł to może być też jednocześnie coś, co sprawi, że będziemy mieli bardziej funkcjonalną przestrzeń. Mianowicie, mamy tam kanał burzowy i ten kanał burzowy ten planowany slip musi „przeciąć”, musimy nad nim przejechać. Audytowaliśmy ten kanał burzowy w 2018 roku i on sięga podobno aż do dzielnicy przemysłowej, on ma bardzo duży przekrój. W najgorszym stanie jest właśnie ten odcinek od skarpy do rzeki. On już ma swoje lata i nigdy nie był kompleksowo remontowany. Ten kanał ma wylot prosto w nurt rzeki i to jest duży minus. I pomysł jest taki, jeżeli Wody Polskie wskażą nam na potrzebę przebudowy tego kanału, to jesteśmy skłonni spróbować powiązać to, bo to będzie kompleksowe rozwiązanie z budową slipu. Gdyby zrobić kanał burzowy, który idzie pod kątem prostym, czyli spróbować zrobić ujście nie w nurt rzeki tylko do kanału, to jednocześnie przyczółek jest chroniony w kanale i ilość tej deszczówki zapewnia więcej wody w kanałku i będzie się mniej zamulało - wyjaśniał burmistrz.
- Rozpoznałem sprawę w Wodach Polskich jakby wyglądała sytuacja z przeniesieniem tego kanałku - dodał naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim Mirosław Wysocki. - Na lokalizację w tym nowym miejscu, musimy mieć pozwolenie wodno-prawne na nowy wylot, zmianę pozwolenia na zrzut wód deszczowych, w związku ze zmianą współrzędnych samego wylotu. Musi być umowa z prawem do dysponowania gruntem na cele budowlane i tu może być problem. Jeśli chodzi o pozwolenie na budowę na terenie zalewowym, Wody Polskie muszą zrobić wyłączenie i dać nam takie zezwolenie. Pani w Wodach Polskich nie była w stanie powiedzieć mi, czy RDOŚ będzie się czepiał tego czy nie, bo to leży w obszarze Natura 2000.
Koncepcja nr 2, czyli przyczółek dawnego mostu pontonowego - ul. KEN, spotkała się z przychylnością licznego na spotkaniu środowiska wyszkowskich wędkarzy i pozostałych uczestników spotkania.
- Cała koncepcja, którą tutaj widzimy, czy w tym czy w trochę technicznym przesuniętym kształcie jest rewelacyjna i wszyscy jesteśmy za tym, sprawy techniczne to pójdą później swoim torem - podkreślił Andrzej Biernacki.
- Plan ogólny, zarys, jest bardzo dobry i powiem szczerze, jak ja mam tak wodować łódkę, to wolę w tym miejscu niż w korycie rzeki - dodał inny uczestnik spotkania.
- Zarys jest dobry i my jesteśmy za - mówili wędkarze. - A co będzie gdzie, po kolei to już wyjdzie po prostu w planach później jak projektant będzie robił.
Zbigniew Wyszyński zwrócił uwagę na pewien aspekt:
- Rzeka „odkłada”, ten kanał, który był tu odmulony dwa lata temu, ona cały czas odkłada, czyli jak nie zbierzemy tej skarpy i nie zrobimy szerokiego wejścia do kanału, to nam rzeka znowu odłoży - mówił.
- Idea jest taka, żeby to udrożnić - uspokajał burmistrz.
- To jest rzeka i tak ten wlot będzie zasypywało. Raz będzie zima gorsza, przyjdzie kra i kra to wszystko czasami zerwie i później znowu rzeka przyniesie, zasypie, bo taka jest rzeka. Plan jest dobry z tego względu, że potencjalnie nie ma tu innego miejsca. Trzeba się skupić na tym co jest. Tylko pamiętajcie o jednej rzeczy tam też, część tych łódek będzie też tam stała - dodał inny uczestnik spotkania.
- Ale plan mamy dobry i ten plan nam do łódek będzie pasował - odpowiadali wędkarze.
- To miejsce umożliwia kompleksowe zagospodarowanie tej przestrzeni. Łódki będą tam bezpieczne na zimę, bo ich nie zabierze tam żadna kra - mówił burmistrz. - To jest moim zdaniem na tę chwilę rozwiązanie absolutnie komplementarne i takie, które zapewnia maksimum zysków, wobec tego czym dysponujemy na tę chwilę.
- Projekt będzie robił projektant i jeśli będzie widział jakieś przeciwwskazania, to będzie szukał jakiejś alternatywy - podkreślił uczestnik spotkania.
- Pamiętajmy, na jakim etapie jesteśmy. To nie jest projekt i spotkanie ma na celu zebranie pomysłów, które będą zaprezentowane projektantowi, żeby wziął je pod uwagę - podkreślił Adam Grześkiewicz.
Do realizacji inwestycji, poza projektem, potrzeba przede wszystkim pieniędzy. Burmistrz w prowizorium budżetowym na 2026 rok ujął 200 tys. zł na projekt slipu, ale o ich przyznaniu decydują ostatecznie radni miejscy. Obecny na spotkaniu radny Adam Wrzosek zauważył, że sprawa slipu jest zagrożona. Kilka godzin wcześniej o projekcie budżetu gminy na 2026 rok dyskutowali bowiem radni z Komisji Oświaty i sprawa slipu wywołała pytania o zasadność tej inwestycji.
- Miło się was słucha jak dyskutujecie, fajnie, tylko co padło na komisji m.in. wiele ciekawych rzeczy na odnośnie nowego budżetu. I padły pytania: „A po co nam slip?”, „A po co kładka?”, „A po co to, tamto?”. I do czego zmierzam? Bronię tego slipu i bronię kładki, mówię po co komu ma służyć slip, ale to nie jest takie wszystko zerojedynkowe. Rada to jest zbiór ludzi. Zadaniem komisji tej przy burmistrzu jest też przekonanie tych ludzi, bo ja sam nie będę w stanie. Ma to wybrzmieć na forach, wszędzie gdzie się da, aby doszło to do społeczności, to ma się rozejść, to ma być w mediach, z podkreśleniem, że nam jest slip potrzebny! Nam jest slip potrzebny i służbom przede wszystkim. Służby nie mają gdzie zwodować łódek - mówił Adam Wrzosek.
Na wspomnianej komisji o zasadność budowy slipu pytała m.in. radna Lidia Błachnio.
- Do czego ma być ten slip? Bo po Bugu mogą pływać tylko kajaki. Łodzią o zanurzeniu 30 cm na Bug nie mogę wpłynąć - mówiła.
- Nieprawda - protestował Adam Wrzosek, który pływa po Bugu galarem.
- Jakieś badania były robione, ile jednostek pływających korzysta z rzeki? - dopytywała Lidia Błachnio.
- Nie korzysta, bo nie ma slipu - odpowiadał Adam Wrzosek. - Wyszkowska policja uszkodziła łódź, pływali po Narwi, bo o u nas nie mogła zwodować łodzi. Sprzęt jest używany głównie w czasie zagrożenia powodziowego.
- Czy jest sens budować slip, skoro portu nie ma? - nie ustępowała radna Błachnio.
- To pytanie, czy jest sens mieć rzekę w Wyszkowie? Nie mamy portu, bo nie ma slipu. Wyszków jest największym miastem, który nie ma slipu – bronił inwestycji Adam Wrzosek.
- Służby mnie przekonują - zakończyła dyskusję Lidia Błachnio.
Slip był też przedmiotem dyskusji na posiedzeniu Komisji Kultury, Sportu i Przestrzeni Publicznej. Na pytaniach jednak się skończyło i na żadnej z dotychczasowych trzech komisji nie padł wniosek ze strony radnych, aby projekt slipu "zdjąć" z przyszłorocznego budżetu.
- Do jakiej wielkości wodowania łódek przewiduje ta koncepcja slipu? - pytał radny Waldemar Karłowicz.
- Nie ma szczegółowej koncepcji co do wielkości. Projektując, dostaniemy wytyczne i wskazówki od zespołu, który pracuje nad tą infrastrukturą. Koncepcja pokazuje drogę dojazdową, obszar manewrowy i dojście do rzeki, nie jest aż tak szczegółowa - odpowiadała Żaneta Kozak.
W przeciwieństwie do słów burmistrza z posiedzenia Komisji ds. Bugu, zapewniła jednak radnych, że nieaktualna jest już koncepcja zakupu nieruchomości pod slip według koncepcji nr 1 od prywatnych osób.
Do wątpliwości radnych odniósł się przewodniczący Komisji ds. Bugu Adam Grześkiewicz:
- To są radni wybrani przez nas. Pamiętamy o ich programie wyborczym, o obietnicach wyborczych. Pamiętamy o tym, że slip był w obietnicach wyborczych - mówił.
- A my mamy iść też na Radę? To nie ma problemu. My żądamy powstania tego slipu! - odezwali się wędkarze.
- Jeżeli była dyskusja na komisji Rady Gminy, to są innego typu dyskusje - to są decyzje polityczne. My tutaj działamy w zupełnie innej formule. My nie jesteśmy ciałem politycznym. My mamy konsultować konkretne projekty. A oczywiście, że wszystko jest pod warunkiem, że Rada Gminy da na to pieniądze. Jeśli da to dobrze, jeśli nie da, to będziemy pisać petycje, żeby dała. Przekonywanie społeczeństwa to są inne tematy. My nie jesteśmy od przekonywania. To nie jest ciało polityczne. To są odrębne dyskusje. Odrębna jest dyskusja polityczna, a odrębna jest dyskusja techniczna - kontynuował Adam Grześkiewicz.
- Ja nie mam aż takiej mocy rozrzucenia tej informacji po ludziach, żeby ich przekonać, że te 200 tys. zł wydane na ten projekt, który my tu omawiamy, jest potrzebne - zaznaczył radny Adam Wrzosek.
Procedurę uchwalania budżetu i mechanizmy polityczne tłumaczył zebranym burmistrz.
- Sesja budżetowa jest 22 grudnia. Dzisiaj była pierwsza komisja przed sesją budżetową. W większości negatywnie zaopiniowała budżet, dlatego, że budżet głosuje się albo cały albo w ogóle, w sensie, że trzeba go poprzeć w całości, nie można poprzeć tylko części budżetu. Jak jakikolwiek burmistrz przedstawia prowizorium, to radni - jeżeli nie mają z nim dostatecznie, że tak powiem bliskiej relacji, żeby on jednocześnie „wrzucał” do tego budżetu to, co oni bardzo by chcieli z różnych powodów - no to na takiej sesji mają powód, żeby wskazać te rzeczy, które według nich cieszą się albo najmniejszą popularnością społeczną, albo żeby coś swojego w zamian za to włożyć. I to jest bardzo ciekawe zjawisko, bo skoro oni zaopiniowali negatywnie budżet, to także zaopiniowali slip, bo jak budżet nie przejdzie w takiej formie, to nie ma nic na slip. Adam Wrzosek to mówi prawdopodobnie dlatego, że chce ostrzec nas przed tym, że możemy się bardzo przywiązać do tej myśli, a radni się nie przywiążą, więc trzeba będzie tego dopilnować. Przeszliśmy już w tej sprawie jakąś drogę. To jest nasz pomysł. Mamy na przyszły rok wpisane te 200 tys. zł na projekt slipu do prowizorium. Gdyby tak się stało, że uda się nam w jakiś sposób przeforsować na tę chwilę ten wydatek, to gdybyśmy mieli pieniądze, to formalnie wciąż będzie możliwe w trakcie roku dołożenie do tego punktu budżetowego, czyli budowa slipu. Oczywiście jeśli on się utrzyma 22 grudnia, jeżeli radni zagłosują za tym, żeby w budżecie znalazł się slip - mówił Piotr Płochocki.
- Ja uważam, że radni w naszym mieście przegłosowywali gorsze głupoty niż ten slip - odezwał się jeden z przedstawicieli środowiska wędkarzy. - Moglibyśmy też powiedzieć: a po co nam kładka? Oczywiście kładka jest nam potrzebna, jesteśmy wędkarzami, mamy fajną rzekę, mamy rodziny i można iść sobie gdzieś z synem nad tą rzekę, aby pooglądał łódki, cokolwiek, jakaś rozrywka. Jest nas 1800 wędkarzy w tej chwili w naszym Kole, każdy ma jakąś rodzinę, u każdego w domu jest potencjalnie trzech wyborców i tak naprawdę mówię to tylko po to, żeby kogoś uświadomić, żeby przeliczyli głosy.
- Zastrzegam, że slip nie jest głupotą - zaznaczył Adam Grześkiewicz. - W tym gronie to my jesteśmy już przekonani.
- Radni też muszą widzieć dobro całego społeczeństwa, całej gminy, nie tylko swojej ulicy - dodał Czesław Lach.
- Przejdźmy się nad Bugiem, tam nie ma nic - podsumował uczestnik spotkania.
- Jeżeli chcecie nam powiedzieć, że 22 grudnia trzeba będzie przyjść z pikietą pod Urząd i tam pikietować, żeby była decyzja za slipem, to my przyjdziemy z pikietą i będziemy pikietować. Jeżeli będziemy musieli zebrać listę społeczną z podpisami, to my zbierzemy. Jeżeli ktoś chce usłyszeć głos społeczny, że jesteśmy zdeterminowani, żeby taką akcję zrobić, to prawdopodobnie jesteśmy i się zjednoczymy. Piłeczka jest po stronie radnych. Radni się wahają, wobec czego my grzecznie prosimy radnych, żeby utrzymali to w budżecie uchwalonym na rok 2026 - mówił Adam Grześkiewicz.
Przewodniczący Komisji Dialogu Społecznego zarządził głosowanie za uchwaleniem stanowiska, w którym komisja wzywa radnych gminy Wyszków, aby uwzględnili odpowiednie środki na prace przygotowawcze i następnie wykonawcze budowy slipu w Wyszkowie według proponowanej lokalizacji. W głosowaniu sondażowym wszyscy zebrani byli „za”.
[ZT]22665[/ZT]
Elita10:43, 24.11.2025
- Jeżeli trzeba będzie przyjść z pikietą pod Urząd, żeby była decyzja za slipem, to my przyjdziemy i będziemy pikietować - wtórował Adam Grześkiewicz. No klasa, kim jest ten szantażysta?
Sternik15:25, 24.11.2025
Nie mieli gdzie zwodować to pojechali popływać po Narwi. Czyli żenująca sztuka dla sztuki. Patrolowaniem nieuczciwych wędkarzy nie się zajmuje PSR itp. A argument, że policja nieudacznie uszkodziła łódkę podczas wodowania świadczy jedynie o jej zdolnościach i możliwościach. Znane są w Wyszkowie przypadki kolizji drogowych z winy kierowcy radiowozu, które rzecz jasna zostały uszkodzone i co ma z tego wynikać, że nad każdym skrzyżowaniem poprowadzimy bezkolizyjne wiadukty? Informacji o zdarzeniu sprzed lat nie przeczytaliśmy w mediach. Utajniono. Zadajmy pytanie, ilu wędkarzy posiada zarejestrowane łódki, których nie dałoby się zwodować poprzez slipy przy LOK lub pod "armatą"? Odpowiedź, to zadanie dla radnego Wrzoska - "który pływa po Bugu galarem"!
Ostrożny16:21, 24.11.2025
Najbliższa powódż, która da o sobie znać niebawem mieszkańcom wsi gmin powiatu wyszkowskiego położonym nad Bugiem, zweryfikuje lokalne władze i ich priorytety w zakresie zabezpieczenia przeciwpowodziowego, budowy slipu i kładki oraz ich innych beznadziejnych działań "rozwijających " gminy. To wszystko niebawem. A strażak, który nie potrafi w obecnych warunkach brzegowych na Bugu w Wyszkowie zwodować łódki,. którymi dysponuje obecnie - nie powinien być strażakiem. To świadczy o jego wyszkoleniu. Św. p. Komendant Wożniak nigdy z tym problemów nie miał.
Ja Oszołom20:13, 24.11.2025
Doprawdy, pod Urząd przyprowadzi szantażysta "mecenas" Grześkiewicz swoją bojówkę? Na kim chcesz zrobić wrażenie, będziesz pod oknem burmistrza, czy Kozak przekonywał przekonanych? Im aż się kolana trzęsą na te wydawane miliony. "Jaja" pokażesz, jak zrobisz tę pikietę przed godz. 08. pod przedszkolem integracyjnym, które na skutek tych fanaberii pozbawione zostanie funduszy na remont i przystosowanie. Tak, przed rodzicami tych dzieci. Doczepcie do swych aut te wszystkie łódki i zapakujcie na nie te swoje rodziny, pokażecie masę. Radny Wrzosek, niech pod autko podepnie ten swój galar, którym pływa po Bugu i zapakuje nań Kozak i Płochockiego z kapeluszem na ściepę. Przy dwóch tysiącach "potrzebujących" slipu wyjdzie po 100 zł. To na początek, wtedy "mecenas" pokaże klasę.
kierowca23:35, 25.11.2025
A ja żądam toru gokartowego bo lubię szybko jeździć. Nie wszyscy w Wyszkowie mają łódki. Czytać już się nie da o tym slipie
Kowalski12:29, 26.11.2025
Czy w poprzedniej kadencji samorządowej radny Bogdan Osik nie odkrył, że ten slip jest tylko na "papierze", kasa wydana a slip miał być i go nie ma zrobionego ? Może tym powinien zająć się najpierw 3 wice, gdzie poszła kasa, może skontrolować co rządzili wcześniej. Obecny burmistrz też dopłaca do inwestycji z budżetu. Czy ogłasza przetargi, konkursy, zapytania ofertowe czy zapytania o cenę czy nadal ci sami wykonawcy od lat i większe stawki niż rynkowe, czy brak kontroli ze strony radnych ? Następna władza też powinna rozliczyć obecnego burmistrza bo jest dużo opinii negatywnych o jego rządach. Oj weźmie się za was Tusk i Żurek.
Faceci z klasą!20:23, 26.11.2025
Ten persona Grześkiewicz, swoją KLASĘ to już pokazał w konkursie na prezesa WTBS, którym został jego kolega w zasiadaniu w jednej z rad nadzorczych. - fachowiec o kompetencjach w edukacji. Tej godnej POdziwu KLASY, widocznie było mało, więc patronował zatrudnieniu równie wielkiego, bynajmniej najwyższego "Przyjaciela Wyszkowa" Siekierskiego na wymyślonym dla tego fachowca stanowisku nadzorcy/koordynatora nasadzeń w tymże WTBS za 6 tys. miesięcznie. A wszystko z błogosławieństwem kolejnego... Płochockiego i spółki. Wielcy jesteście panowie, KLASA!
POziom na Bugu wzras12:51, 27.11.2025
"- Przejdźmy się nad Bugiem, tam nie ma nic - podsumował uczestnik spotkania." Oczy wyobraźni kreślą mi kolaż jak z "Rejsu". Stanisław Tym ze szlugiem w gębie mówi: patrzy w prawo, patrzy w lewo, prosto i nic. Tam nie ma nic, to będzie slip, ku uciesze znudzonego wędkarza bez łódki (nie ma łódki, bo nie ma slipu - zapewne). Karty w bibliotece pewnie też nie ma.
Freak show14:59, 27.11.2025
Grześkiewicz jak minister Żurek, też ma swoją bojówkę.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kolor elewacji do zmiany? Właściciel walczy w sądzie
Ludzie! Litości! Przecież to wygląda bardzo ef👍ektownie. Nareszcie ktoś ożywił tą ulicę! 👍
A
20:25, 2026-05-22
Były burmistrz: "Ta kadencja to gaszenie pożarów"
Perfekcyjny wywiad. 👍P. Elwira świetnie przygotowała tematy. Jeśli chodzi o Pana Nowosielskiego, bardzo konkretne i rzeczowe odpowiedzi. To jestem wyłącznie moje zdanie: przyznanego rację P. Nowosielskiemu.👍
On.
19:15, 2026-05-22
Kolor elewacji do zmiany? Właściciel walczy w sądzie
Obowiązuje tu Plan Zagospodarowania Przestrzennego "Centrum" Wyszkowa uchwalony w miejsce Planu Zagospodarowania Przestrzennego Centrum Wyszkowa. 😠 Jasne?
Roman Składanowski d
13:16, 2026-05-22
Były burmistrz: "Ta kadencja to gaszenie pożarów"
Chętnie czynnie będę uczestniczył w inicjatywie referendum w sprawie odwołania Burmistrza i Rady Miejskiej w Wyszkowie. Forsuję ten pomysł już co najmniej od pół roku.
Ostrożny
09:49, 2026-05-22