8-miesięczna Marysia Żmuda ma zdiagnozowanego siatkówczaka, złośliwy nowotwór obydwu gałek ocznych. Rodzina ma niecały miesiąc, by uzbierać ogromną kwotę ponad 1 mln zł na leczenie ostatniej szansy w USA.
- To, co wydarzyło się w naszym życiu w ciągu ostatnich dwóch tygodni, trudno opisać słowami. Ciężko znaleźć sformułowania, które oddadzą naszą rozpacz i strach. Chcielibyśmy dowiedzieć się, że to koszmar, żeby ktoś nas uszczypnął i uświadomił, że to, co się dzieje nie jest rzeczywistością. Musimy postawić wszystko na jedną kartę, by zawalczyć o życie i zdrowie naszego maleństwa! - mówią Agnieszka i Jarek Żmudowie, rodzice Marysi.
Dokładnie w dniu, w którym Marysia skończyła 8 miesięcy, lekarz przekazał im najgorszą wiadomość - siatkówczak obu oczek. Nowotwór złośliwy. Brzmi przerażająco, brzmi jak wyrok wydany na maleńkie dziecko, które z ufnością patrzy ci w oczy z nadzieją, że uchronisz je przed wszystkim, co złe.
- Przez kilka miesięcy patrzyliśmy w jej piękne, duże oczka, nieświadomi tego, że czai się tam potwór. Nikt z nas nie mógłby patrzeć na nią bez łez, gdyby wiedział, że tak naprawdę nasze dziecko jest śmiertelnie chore. Diagnoza została postawiona w ostatniej chwili! Informacja przekazana przez lekarza rozsypała nasz świat na kawałki, całkowicie odebrała poczucie bezpieczeństwa. Sprawiła, że wszystko stanęło na głowie, a lista naszych celów dramatycznie się skróciła. Liczy się tylko jedno: znalezienie ratunku dla naszej kruszynki! Ratunek przed straszliwą, potworną chorobą, która stanowi zagrożenie nie tylko dla wzroku, ale też życia Marysi - mówią rodzice.
Nowotwór rozwija się przerażająco szybko - guz w prawym oczku jest już na tyle duży, że zajmuje 2/3 gałki ocznej. Lekarze nie mają pewności, czy uda się uratować w nim wzrok.
Na ratunek rodzina może liczyć w USA, w klinice doktora Abramsona, jednak terapia to koszt ponad miliona złotych.
- Najgorsze jest to, że w amerykańskiej klinice powinniśmy stawić się już na początku roku, a do tego potrzeba wpłacenia ogromnej kwoty umożliwiającej rozpoczęcie terapii. Nie mamy innej możliwości - musimy prosić o pomoc. Musimy błagać o ratunek dla naszej córeczki! Nie możemy dopuścić, by choroba postępowała, nie możemy wystawiać małego, bezbronnego organizmu na kolejne próby. Musimy zawalczyć! Na szali jest zdrowie i życie. Na szali w tym momencie znalazło się wszystko - mówią zdesperowani rodzice Marysi.
Chcą dać swojemu jedynemu dziecku szansę na życie. Na to, żeby patrzyła na świat świadoma jego piękna. Chcą uchronić ją przed ciemnością, przed wyrokiem, który postawiła choroba.
- Musimy zrobić wszystko, ale zdobycie takiej kwoty jest zupełnie poza naszym zasięgiem! Nasza wiara to ty - twoja pomoc i wsparcie są na wagę życia mojego naszego jedynego dziecka! Błagamy o nadzieję dla siebie, o zdrowie dla naszego jedynego dziecka. Bez twojej pomocy, nasza walka z góry skazana jest na przegraną. Nie możemy patrzeć, jak życie, które jej podarowaliśmy, uciekało z niej każdego dnia - apelują rodzice.
W okolicach Wyszkowa Jarek Żmuda oraz jego żona Agnieszka są bardzo dobrze znani. Jarek to zasłużony, znany ułan. Kojarzony z wielu parad, rekonstrukcji, święceń i wydarzeń. Uczestnik m.in. Hubertusuów w Tumanku, Branszczyku, Dnia Konia w Gulczewie. Jest to koniarz z pasją.
- Wiele osób go zna w okolicy a nie wie, z czym zmagają się rodzice - pisze Paulina Kraszewska, przyjaciółka Jarka, Agnieszki i Marysi, prosząc o pomoc dla dziewczynki.
Link do zbiórki znajduje się TUTAJBrak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kolor elewacji do zmiany? Właściciel walczy w sądzie
Przepraszam ale z którym planem zagospodarowania jest zgodny ten festyniarski wygląd placu miejskiego? Wsiowy napis z którym Płochocki walczył zanim został burmistrzem, pobazgrane wielkanocne jajo na środku, zapadnięta fontanna i biało-czerwone taśmy dookoła. Szczyt estetyki
ale jaja
21:25, 2026-05-21
Mistrzowie Speedcubingu
Omg moj kolega jest za zdj
Cytrynka
18:02, 2026-05-21
Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking
Stanowisko Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek Zarząd Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek informuje, że celem dotychczasowych działań i starań było stworzenie alternatywnego miejsca parkingowego dla samochodów obecnie parkowanych przy ulicach Jodłowej, Piaskowej oraz okresowo przy ulicy Jaskółki, które nie stanowią własności mieszkańców. W ocenie Zarządu Osiedla parking planowany przy ulicy Skarżyńskiego, na odcinku od ulicy Warszawskiej do ulicy Jaskółki, w pełni realizuje zgłaszany przez mieszkańców postulat dotyczący zapewnienia dodatkowych miejsc postojowych. Rozwiązanie to uznajemy za wystarczające zarówno z punktu widzenia potrzeb mieszkańców, jak i racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi. Należy również podkreślić, że teren ten znajduje się w obrębie osiedla mieszkaniowego, a nie strefy przemysłowej, co powinno mieć istotne znaczenie przy planowaniu skali inwestycji parkingowych. Kwestie dotyczące organizacji wjazdu na parking — od strony ulicy Skarżyńskiego bądź ulicy Jaskółki — pozostawiamy do rozstrzygnięcia właściwym służbom i urzędnikom odpowiedzialnym za projekt oraz organizację ruchu. Jednocześnie zaznaczamy, że opracowywanie alternatywnych koncepcji zagospodarowania terenu nie jest działaniem niewłaściwym. Pozwala ono na analizę potencjalnych możliwości wykorzystania tego obszaru w przyszłości. Na chwilę obecną jednak okoliczni mieszkańcy nie zgłaszają potrzeby tworzenia dodatkowych miejsc parkingowych ponad te przewidziane w przedstawionej koncepcji. Mając na uwadze rozwój połączeń kolejowych na linii Wyszków – Warszawa, Zarząd Osiedla postuluje rozważenie w przyszłości budowy większego parkingu w formule „Parkuj i Jedź” przy stacji kolejowej, realizowanego we współpracy z władzami PKP. Takie rozwiązanie mogłoby w sposób bardziej kompleksowy odpowiadać na rosnące potrzeby komunikacyjne mieszkańców całej gminy. Z poważaniem Adam Paruszewski Przewodniczący Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek
Adam Paruszewski
14:17, 2026-05-21
Wywiad z Elżbietą Gadalińską
Gratulacje Elu i powodzenia, jesteśmy z Ciebie dumni 🥰
Wioletta
16:41, 2026-05-20