Uroczystości rocznicowe wybuchu II wojny światowej odbyły się 8 września w Brańszczyku, w kościele św. Jana Chrzciciela. Podczas mszy oddano hołd poległym oraz wspomniano historię ziem brańszczykowskich z tamtego czasu.
Rys historyczny Brańszczyka i okolic z czasów II wojny światowej przedstawił Krzysztof Wawrzyńczak - historyk, dyrektor SP w Nowych Budach.
- Trwamy w atmosferze upamiętnienia 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. 1 września 1939 roku bestialsko na Polskę napadły hitlerowskie Niemcy, kilkanaście dni później zrobił to Związek Radziecki. Tak wypełnił się pakt zawarty między Ribbentropem a Mołotowem. Rozpoczęła się najtragiczniejsza z wojen. Według słów Hitlera z przemówienia do wyższych oficerów Wermachtu z 22 sierpnia 1939 roku, mała to być wojna totalna, której celem nie było tylko pokonanie wojska polskiego, ale całkowite zniszczenia naszego społeczeństwa. Dziś chcemy przywołać wydarzenia z tamtego czasu, które miały miejsce na terenie Brańszczyka i okolic - mówił.
Najlepszym źródłem informacji jest „Kronika parafii Brańszczyk” spisana przez księdza kanonika Wacława Wacławskiego. Autor pisze w niej, że pierwsze dni września były spokojne, a ludność próbowała żyć normalnie. Jednak piątego dnia wojny bomba zapalająca spadła na Turzyn, spaliło się wówczas kilkanaście gospodarstw. We wspomnieniach Zygmunta Siatkowskiego, pochodzącego z Turzyna żołnierza konspiracji i powstańca warszawskiego, znajdujemy informację, że pożar strawił 15 domostw i 42 zabudowania gospodarcze. Podobny los spotkał dwa dni później mieszkańców Trzcianki. Ludność cywilna, policja urzędnicy i duchowni z obawy przed zbliżającymi się Niemcami i na polecenie władz opuścili Brańszczyk 7 września. Wojsko ewakuowało się na drugi brzeg rzeki dzień później.
- Niemcy weszli do Brańszczyka 9 września. Doszło do kilkugodzinnej bitwy, Polacy bronili się za Bugiem. W końcu ulegli, ale ta bitwa miała duże znaczenie dla morale żołnierza polskiego. To na naszej ziemi na chwilę został zatrzymany ”blitzkrieg”. W tych działaniach zginęło siedmiu polskich i kilku niemieckich żołnierzy oraz dwóch Żydów. Niemcy ponad rok później 7 grudnia 1940 roku pozwolili na ekshumację i pochówek ofiar. Pochowano ich na cmentarzu w Brańszczyku. Tak rozpoczęła się pięcioletnia okupacja naszej parafii - mówił Krzysztof Wawrzyńczak. - Początek był dość łagodny. Jeszcze we wrześniu Niemcy opuścili Brańszczyk, gdyż zgodnie z zapisami „diabelskiego paktu” miała być tu strefa sowiecka. Jednak ostatecznie powrócili naziści.
W ciągu całego okresu okupacji mieszkańcy Brańszczyka przeżywali wszelkie możliwe trudy, represje, byli ofiarami barbarzyńskiej polityki okupanta. Im dłużej trwała wojna, tym bardziej dolegliwa była okupacja. Śmierć, głód, pożary, częściowe pacyfikacje wsi, konfiskaty mienia, kontyngenty, łapanki, wywózka na roboty czy do obozów – to codzienna wojenna rzeczywistość. W takich warunkach miejscowa parafia organizowała działalność dobroczynną, plebania stała się miejscem schronienia dla rodziny Bolesława Eismunda - lekarza, który musiał opuścić zniszczony wojną Wyszków. Mieszkał z rodziną na plebanii w Brańszczyku, odwdzięczając się posługą lekarska dla potrzebujących mieszkańców. Na terenie parafii znaleźli schronienie Polacy wypędzeni z obszarów włączonych do III Rzeszy. Po pięciu latach przyszło „wyzwolenie”. Ksiądz Wacław Wacławski pisze, że o godzinie 7 rano 4 września 1944 roku w Knurowcu pojawili się sowieci. Niestety szybko się okazało, że na wolność przyjdzie nam jeszcze poczekać kilka dziesięcioleci. Jedna okupacja została zastąpiona nową, wcale nie mniej dokuczliwą. Po doświadczeniach z narodowym socjalizmem, mieliśmy teraz doświadczyć międzynarodowego socjalizmu. Jeden i drugi prowadził do totalitaryzmu. Polska i Polacy musieli na koniec II wojny światowej jeszcze zaczekać...
- Dziś należy postawić pytanie - dlaczego upamiętniamy historyczne rocznice? Odpowiedź jest prosta: historia jest wielka, historia jest nauczycielką życia - to starożytne sentencje ciągle aktualne. Dziś historia nie tyko uczy życia, ale jest poważnym narzędziem politycznym. Zatem upamiętniajmy bohaterów i wydarzenia historyczne, dbajmy o prawdę, nie pozwalajmy na relatywizację historii, abyśmy nie doczekali czasów, kiedy nas będą oskarżać o wywołanie II wojny światowej. Niech nasza historia będzie orężem w walce o pokój, nasze miejsce na świecie. To nasz obowiązek wobec tych, którzy byli przed nam i i tych, którzy idą po nas - mówił historyk.
W niedzielne popołudnie w Brańszczyku można było również obejrzeć pokaz uzbrojenia i umundurowania żołnierzy z września 1939 roku w wykonaniu jedynej w Polsce Grupy Rekonstrukcji Historycznej powstałej w Łodzi, odtwarzającej jednostkę wojsk saperskich. Można było również obejrzeć repliki broni - Mauser z 1939 roku, miny przeciwczołgowe, kilofy, amunicję, busolę, granaty oraz wyposażenie apteczki medycznej z czasów wojny. GDK w Brańszczyku przygotował wystawę, ukazującą początki II wojny światowej. Uczniowie SP w Brańszczyku zaprezentowali ekspozycję fotografii pod hasłem "Nigdy więcej wojny". Wyjątkowym zainteresowaniem cieszyła wystawa "Ordery i odznaczenia - symbole męstwa i chwały Polaków" - prywatna kolekcja odznaczeń oraz medali Pawła Różańskiego, który zaprezentował również oryginalną mapę z 1939 roku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Były burmistrz: "Ta kadencja to gaszenie pożarów"
Chętnie czynnie będę uczestniczył w inicjatywie referendum w sprawie odwołania Burmistrza i Rady Miejskiej w Wyszkowie. Forsuję ten pomysł już co najmniej od pół roku.
Ostrożny
09:49, 2026-05-22
Kolor elewacji do zmiany? Właściciel walczy w sądzie
Przepraszam ale z którym planem zagospodarowania jest zgodny ten festyniarski wygląd placu miejskiego? Wsiowy napis z którym Płochocki walczył zanim został burmistrzem, pobazgrane wielkanocne jajo na środku, zapadnięta fontanna i biało-czerwone taśmy dookoła. Szczyt estetyki
ale jaja
21:25, 2026-05-21
Mistrzowie Speedcubingu
Omg moj kolega jest za zdj
Cytrynka
18:02, 2026-05-21
Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking
Stanowisko Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek Zarząd Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek informuje, że celem dotychczasowych działań i starań było stworzenie alternatywnego miejsca parkingowego dla samochodów obecnie parkowanych przy ulicach Jodłowej, Piaskowej oraz okresowo przy ulicy Jaskółki, które nie stanowią własności mieszkańców. W ocenie Zarządu Osiedla parking planowany przy ulicy Skarżyńskiego, na odcinku od ulicy Warszawskiej do ulicy Jaskółki, w pełni realizuje zgłaszany przez mieszkańców postulat dotyczący zapewnienia dodatkowych miejsc postojowych. Rozwiązanie to uznajemy za wystarczające zarówno z punktu widzenia potrzeb mieszkańców, jak i racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi. Należy również podkreślić, że teren ten znajduje się w obrębie osiedla mieszkaniowego, a nie strefy przemysłowej, co powinno mieć istotne znaczenie przy planowaniu skali inwestycji parkingowych. Kwestie dotyczące organizacji wjazdu na parking — od strony ulicy Skarżyńskiego bądź ulicy Jaskółki — pozostawiamy do rozstrzygnięcia właściwym służbom i urzędnikom odpowiedzialnym za projekt oraz organizację ruchu. Jednocześnie zaznaczamy, że opracowywanie alternatywnych koncepcji zagospodarowania terenu nie jest działaniem niewłaściwym. Pozwala ono na analizę potencjalnych możliwości wykorzystania tego obszaru w przyszłości. Na chwilę obecną jednak okoliczni mieszkańcy nie zgłaszają potrzeby tworzenia dodatkowych miejsc parkingowych ponad te przewidziane w przedstawionej koncepcji. Mając na uwadze rozwój połączeń kolejowych na linii Wyszków – Warszawa, Zarząd Osiedla postuluje rozważenie w przyszłości budowy większego parkingu w formule „Parkuj i Jedź” przy stacji kolejowej, realizowanego we współpracy z władzami PKP. Takie rozwiązanie mogłoby w sposób bardziej kompleksowy odpowiadać na rosnące potrzeby komunikacyjne mieszkańców całej gminy. Z poważaniem Adam Paruszewski Przewodniczący Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek
Adam Paruszewski
14:17, 2026-05-21