Od miesiąca wykonawca nie może przystąpić do przebudowy wejścia do krytej pływalni zgodnie z wygranym przetargiem i podpisaną umową. Gmina Wyszków chce ją rozwiązać. Kieruje się ekspertyzą i opinią inspektora nadzoru, który zakwestionował zasadność wybranej technologii i koszt przebudowy schodów. To nie jedyne podważone przez inspektora prace remontowe, które były planowane na basenie.
10 września na wyszkowskim basenie rozpoczęła się długo zapowiadana modernizacja. Rozpoczęła się i nie rozpoczęła. Bowiem już na starcie remontu, inspektor nadzoru Jarosław Szczerba zakwestionował zasadność wykonywania znacznej części zaplanowanych prac. Przypomnijmy, prace modernizacyjne na basenie miały być prowadzone w trzech obszarach: przebudowa głównych schodów wejściowych do budynku; remont szatni męskiej i żeńskiej wraz z przyległymi pomieszczenia natrysków i toalet; rozbiórka istniejącego „mostku” nad mniejszym basenem (na zdjęciach w galerii pokazujemy stan obecny i projektowane zmiany). W przypadku dwóch pierwszych zadań inspektor nadzoru zglosił poważne zastrzeżenia, skutkujące wstrzymaniem lub opóźnieniem prac.
(Nie) zaczęły się schodyNajwiększy problem jest ze schodami wejściowymi do pływalni. Zgodnie z projektem przygotowanym na zlecenie gminy Wyszków w kwietniu tego roku przez pracownię Michała Gryza, modernizacja polegać miała na rozbiórce istniejącej pochylni dla niepełnosprawnych i istniejących schodów wejściowych oraz wykonaniu nowych schodów wraz z podnośnikiem dla osób niepełnosprawnych. Jak czytamy w dokumentacji przetargowej tej inwestycji, schody miały zostać przebudowane "ze względów estetycznych i funkcjonalnych". Natomiast z dokumentacji przygotowanej przez gminę dla MInisterstwa Sportu, które przyznało gminie prawie 1,5 mln zł dotacji na modernizację pływalni, dowiadujemy się także, że "w wyniku realizacji zadania nastąpi poprawa bezpieczeństwa i komfortu użytkownikom pływalni, wpłynie ono również na zmniejszenie kosztów eksploatacji obiektu".
Za pojęciami "względy estetyczne i funkcjonalne", "poprawa bezpieczeństwa i komfortu", czy "zmniejszenie kosztów eksploatacji" kryje się od lat powracający problem z utrzymaniem należytego stanu technicznego schodów pływalni, wykonanych z płytek ceramicznych. Płytki kruszyły się i odpadały. Jednak zdaniem inspektora nadzoru Jarosława Szczerby, wyburzanie istniejącego betonowego podjazdu dla niepełnosprawnych i schodów jest niezasadne, gdyż ich konstrukcja jest w dobrym stanie technicznym, a zaproponowana nowa technologia schodów - na konstrukcji metalowej - wcale nie będzie lepsza.
- Betonowa konstrukcja schodów jest solidna, nie ma potrzeby jej wyburzania, a przyjęta w projekcie konstrukcja stalowa schodów nie jest dobrym rozwiązaniem. Za to droższym. Proponuję wymianę nawierzchni schodów np. na płyty betonowe na podwyższeniu, tzw. "pływające", odpowiednio zaizolowane i zabezpieczone obróbkami. Barierki także można zachować, jest tylko kwestia ich przemalowania. Pierwotnie zostały zaprojektowane schody za 560 tys. zł, a ja proponuję wykonać je za 160 tys. zł - mówi Jarosław Szczerba.
::attachment{"type":"image","item_id":"27168", "alt":"fwMtlqA1i5shOQJ7tvHslmURqLZkVpit", "title":"fwMtlqA1i5shOQJ7tvHslmURqLZkVpit", "longSide":"800"}
Tak miały wyglądać schody wejściowe do pływalni po przebudowie (wizualizacja gm. Wyszków)
Dodatkowa ekspertyzaW związku z taką opinią inspektora nadzoru, prace przy modernizacji schodów zostały wstrzymane zanim się w ogóle rozpoczęły. Burmistrz postanowił zlecić dodatkową ekspertyzę.
- Na etapie wykonawczym pojawiły się wątpliwości, czy konstrukcję schodów trzeba burzyć. Projekt zakładał że tak, natomiast inspektor nadzoru wskazywał, iż konstrukcja jest solidna i nadaje się do remontu. Zleciliśmy więc wykonanie niezależnej ekspertyzy - mówi burmistrz Piotr Płochocki.
Ekspertyzę za 5,5 tys. zł wykonał specjalista z Warszawy. Co z niej wynika?
- Konstrukcja schodów jest dobra, płyty betonowe są szczelne, nie ma przecieków. Główny wniosek jest taki, że obecna konstrukcja schodów nadaje się do remontu. Ekspertyza wskazuje dokładnie, co należy na schodach poprawić i z zastosowaniem jakich materiałów. Ekspertyza wskazuje na to, iż proponowane w projekcie rozwiązanie w postaci metalowej konstrukcji będzie mniej stabilne i z czasem będzie ulegać korozji. W zamian są sugerowane inne technologie budowy schodów - mówił nam kilkanaście dni temu burmistrz.
Z treścią ekspertyzy i opinią inspektora nadzoru nie zgadza się jednak wybrany w przetargu wykonawca. Na podstawie swojego prawie 30-letniego doświadczenia w branży budowlanej uważa, że schody wykonane ponownie z płyt na istniejącej konstrukcji betonowowej nie wytrzymają zakładanego w specyfikacji przetargowej pięcioletniego okresu gwarancji. Grzegorz Bieżuński podkreśla ponadto - co potwierdziła także ekspertyza - że remont schodów wejściowych do budynku pływalni w zasugerowanej nowej technologii nie powinien być wykonywany w sezonie jesienno-zimowym. Konstrukcja schodów musiałaby bowiem zostać wcześniej odwodniona i osuszona przed położeniem nowej nawierzchni.
Gmina chce rozwiązać umowęMijały kolejne dni przestoju inwestycji. Mimo narastającego opóźnienia, spowodowanego oczekiwaniem na ekspertyzę i analizę jej wyniku, oraz na decyzję gminy, wykonawca cały czas był gotów do przystąpienia do realizacji prac przy schodach zgodnie z wygranym przetargiem i podpisaną umową. Jednak burmistrz podjął decyzję o zmianie technologii wykonania wejścia do pływalni, "kierując się zasadą racjonalności wydatkowania środków publicznych w związku z uzyskaniem dodatkowych opinii technicznych nt. stanu konstrukcji betonowej schodów wejściowych do pływalni, która wskazuje, iż brak jest cech jej uszkodzenia" - argumentuje. Gmina chce rozwiązać umowę z wykonawcą. Burmistrz mówi, że podjął z nim rozmowy celem osiągnięcia ugody.
- Jesteśmy na etapie negocjacji z wykonawcą, więc nie mogę zdradzać szczegółów - mówi Piotr Płochocki.
Zapewnia, że gmina zamierza zwrócić firmie poniesione dotychczas koszty. Jednocześnie burmistrz zapowiada, że gmina nie odstępuje od przebudowy schodów, ale wykona remont istniejącej konstrukcji betonowej.
- Będzie zachowana konstrukcja i poprawiona nawierzchnia schodów, z odpowiednim odwodnieniem i wykończeniem, bo teraz już technologia pozwala zrobić trwałą nawierzchnię na bazie różnego rodzaju powłok, np. żywicy epoksydowej - mówi burmistrz.
Ze względu na warunki pogodowe prace najprawdopodobniej nie będą jednak wykonywane w tym roku, lecz wiosną 2025r.
- Teraz schody zabezpieczymy. Obecne płytki zostaną tymczasowo uzupełnione, w razie konieczności zabezpieczone kratownicami. Na pewno nie będzie gorzej niż jest teraz. Te prace wykonamy we własnym zakresie - mówi Piotr Płochocki.
Co dla gminy jest priorytetem i powodem tak istotnej zmiany decyzji na tym etapie inwestycji: zastosowana w projekcie technologia wykonania schodów czy ich koszt?
- Jedno i drugie się wzajemnie dopełnia. Cena przebudowy tych schodów jest astronomicznie wysoka. To jest prawie 600 tys. zł - mówi Piotr Płochocki. - Poza tym, zostając przy obecnej konstrukcji, możemy zachować taras czy istniejącą tam zagospodarowaną zieleń, uważam, że jeżeli jest taka możliwość to należy uratować to co się da - dodaje.
Dlatego gmina zdecydowała się na propozycję rozwiązania aktualnej umowy z wykonawcą i odstąpienie od tej części modernizacji pływalni na aktualnym etapie prac, a wiosną będzie musiała ogłosić nowy przetarg na remont schodów w nowej technologii.
Jakie to przyniesie oszczędności, uwzględniając dotychczas poniesione koszty - zarówno przez gminę (m.in. koszty pierwszego projektu, koszty nadzoru, ekspertyzy, zabezpieczenia schodów, koszty nowego projektu budowlanego), jak i przez wykonawcę, któremu uniemożliwiono realizację prac (np. koszty ubezpieczenia budowy, koszty ogrodzenia, wadium)? Tu niestety konkretna kwota nie pada. Ale burmistrz zapewnia, że będzie znacznie taniej.
- To nadal jest mniej niż koszt wyburzenia starych schodów - mówi Piotr Płochocki.
Pozostaje jeszcze pytanie o ryzyko utraty dotacji z Ministerstwa Sportu.
- Jesteśmy w stałym kontakcie z Ministerstwem i takie ryzyko oceniamy jako niskie.- zapewnia Piotr Płochocki.
Prysznice też dobreOkazuje się, że wymiana schodów to nie jedyny zakres remontu zakwestionowany przez inspektora nadzoru na etapie wykonawstwa.
- Przy oględzinach na etapie wykonawczym stwierdzono, iż część prysznicową możemy w większości zachować, ograniczając się do miejscowych napraw. W tej części umowy z wykonawcą zakres zatem zmniejszono. Przy wyższym niż zakładany koszcie remontu, kierując się zasadą gospodarności, dążyliśmy do oszczędności tam, gdzie to było możliwe. Wszystko w porozumieniu z wykonawcą - tłumaczy burmistrz Piotr Płochocki.
Inspektor nadzoru Jarosław Szczerba potwierdza, że wymianę płytek w części prysznicowej uznał za niezasadną.
- Remont pryszniców był wykonywany w 2015 roku, nic się z nimi nie dzieje, płytki nie odpadają, nic nie cieknie. Planowana była wymiana płytek, a wystarczy odświeżenie, pomalowanie. Żadnej technicznej potrzeby zmiany płytek nie było. Chodziło o to, by całościowo to dobrze wyglądało po remoncie szatni damskiej i męskiej - mówi Jarosław Szczerba.
Pozostaną zatem dotychczasowe płytki, a pomieszczenia zostaną jedynie odświeżone.
Kto zawinił?Kto odpowiadał za wybór technologii przebudowy schodów, strefy prysznicowej, akceptację projektu i przygotowanie dokumentacji tej inwestycji? - pytamy.
- WOSiR wskazywał jako potrzebę remont schodów, Rozwiązania wypracowywaliśmy wspólnie. W pewnym momencie ustalono, że konstrukcja metalowa to będzie najlepszy sposób na rozwiązanie problemu, który mamy z tymi schodami od wielu lat. To jest większy problem niż niektórym się wydaje - mówi Adam Szymański, dyrektor WOSiR.
Burmistrz wskazuje jednak na poprzedniego naczelnika Wydziału Inwestycji Adama Mroza, który już nie pracuje w Urzędzie Miejskim. Adam Mróz potwierdza natomiast, że wybór tej technologii to była wspólna decyzja zespołu, który pracował nad przygotowaniem inwestycji, wypracowana z projektantem, a gmina nie wykonywała na tamtym etapie żadnej ekspertyzy. Nie kryje zdziwienia tak daleko idącą ingerencją inspektora nadzoru w projekt na etapie wykonawstwa. Takie sytuacje nie miały miejsca nigdy wcześniej - przyznaje.
- Zawsze przy inwestycjach, które nadzorowałem, powstawały oszczędności. Patrzę jak obywatel - jak widzę oszczędności, to je wskazuję, ale oczywiście decyzja jest po stronie burmistrza - odpowiada na to Jarosław Szczerba.
Przetarg na modernizcję basenu ogłaszany (i to dwukrotnie, bo za pierwszym razem nie było chętnych firm) i rozstrzygnięty został już za kadencji Piotra Płochockiego. Dlaczego zatem wcześniej nie przeanalizowano dokumentacji projektowej i zasadności wyboru takiej a nie innej technologii przebudowy schodów? Tym bardziej, że to właśnie wymogi w przetargu dotyczące modernizacji schodów były największą przeszkodą w znalezieniu wykonawcy w pierwszym postępowaniu. Dopiero po obniżeniu kryteriów wymaganych do przebudowy schodów zglosiły się firmy chętne zrealizować to zadanie.
- Decyzja o przystąpieniu do inwestycji była podjęta a projekt wykonany za kadencji poprzedniego burmistrza i poprzedniego naczelnika Inwestycji. Na bazie tejże dokumentacji nie można było stwierdzić, że istniały inne opcje, czy były przesłanki do wykonania schodów inną technologią. Dopiero na etapie wykonawczym, przy skuwaniu płytek, okazało się, że konstrukcja jest w dobrym stanie. Pierwsze obserwacje w tym zakresie poczynił inspektor nadzoru, który wszedł na inwestycję dopiero na etapie wykonawstwa a nie projektowania, był wybrany po rozstrzygnięciu przetargu. Taka była dotychczasowa praktyka w urzędzie. I to błąd. Będziemy chcieli to zmienić i na przyszłość, w miarę możliwości, angażować inspektora nadzoru przynajmniej do konsultacji również na etapie projektowym - odpowiada Piotr Płochocki.
"Trzymamy rękę na pulsie"Temat remontu basenu poruszył na sesji 26 września radny Radosław Biernacki.
- Czy były jakieś ograniczenia jeśli chodzi o termin rozpoczęcia prac? Bo nie ukrywajmy, że termin jesienno-zimowy jest gorszy niż wiosenno-letni? I czy realizując te prace, firma, która je wykonuje, natknęła się na jakieś niedogodności bądź wystąpiły jakieś dodatkowe prace? - pytał radny.
- Jeżeli chodzi o termin rozpoczęcia realizacji zadania na terenie pływalni - trwało to długi czas, spięcie całego zakresu robót, ale nie miało na to wpływu pozyskane dofinansowanie, bo ono zostało uizyskane wcześniej. Po części przełożył się na to skład osobowy w Wydziale Inwestycji. Były zmiany kadrowe, jeden z pracowników odchodził na emeryturę i był to szczyt sezonu inwestycyjnego, masa projektów w przygotowaniu. Niewielkie przesunięcie rozpoczęcia terminu mogło być również tym spowodowane. Robót dodatkowych większych nie mamy na ten moment. Natomiast przyglądamy się zakresowi, jesteśmy w stałym kontakcie z wykonawcą robót, na ten moment trzymamy rękę na pulsie - odpowiedziała Żaneta Kozak, naczelnik Wydziału Inwestycji i Pozyskiwania Funduszy (wcześniej Wydziału Rozwoju), odpowiedzialnego m.in. za zamówienia publiczne.
Kiedy popływamy?Rozpoczęty w pierwszej połowie września remont pływalni zaplanowano na 13 tygodni. Czy jest zagrożony termin zakończenia inwestycji i otwarcia basenu dla pływających? - zapytaliśmy burmistrza.
- Nie jest zagrożony w żaden sposób pierwotny termin zakończenia remontu - słyszymy w odpowiedzi.
Jako pierwsi na pływalnię wrócą uczniowie klas sportowych SP nr 5. Jeśli woda w basenie przejdzie pomyślnie badania, nastąpi to już w przyszłym tygodniu. Uczniowie będą wchodzić na basen wejściem wewnętrznym, przez szkołę. Pozostali klienci, po ponownym otwarciu basenu, będą korzystać z wejścia głównego, ale nieprzebudowanego tylko zabezpieczonego przed zimą do czasu przeprowadzenia ich remontu.
...13:03, 11.10.2024
Inspektor nadzoru ma chyba zażądanie nadzorować zlecone zadanie a nie wywracać inwestycje do "góry nogami". To mniej więcej tak jakby kierownik budowy przy budowie nowego domu przyszedł i powiedział: po co budujecie nowy, stary jest jeszcze całkiem dobry...
Noooo13:06, 11.10.2024
Oszczędności skończą tym że za 3 lata trzeba będzie robić od nowa
uzytkownik13:45, 11.10.2024
Inspektor Szczerba dostał zadanie od burmistrza o cięcie kosztów możliwie na wszystkim.
Gmina dostała dofinansowanie którego nie wykorzysta i nadal będą wisieć porwane śmierdzące kotary.
Nowy burmistrz pod siebie zmienia również kolorystykę szafek na wściekły pomarańcz, ignorując brak zgody
Po oszczędnościach pana Szczerby nic nie zostanie z projektu. Nadal będą stare prysznice ale uwaga z odmalowanym sufitem.
Jan Kowalski13:53, 11.10.2024
Szerba- nic dodać nic ująć. Trzeba na niego uważać.
Jan Kowalski15:13, 11.10.2024
Zaoszczędzone pieniadze zostaną przeznaczone na sauny? W koncu bedzie balia z zimna woda? Dostawia wiecej leżaków? Powiekszą sauny?
obserwator22:23, 11.10.2024
Nie sądzę, że burmistrz napiera na jakąś kolorystykę pod siebie, bo nie jest widywany na basenie, więc pewnie też i tak zostanie. Dlaczego miałby szykować "lokal" pod swoje poczucie estetyki, do którego nie zajrzy?
Co ważne, jeśli firma wykonawcza jest ogarnięta intelektualnie, to gmina może musieć uczynić jej zadość także za utracone korzyści i wszystko pokosztuje dużo drożej niż się burmistrzowi wmawia, a schody jakie były, takie pozostaną.
Nie zaskakuje, że burmistrzowie nie mają wiedzy i często poruszają się jak głuchy w tańcu. Ale WOSiR, Wydział inwestycji i prawnicy wynajęci dla urzędu słabo się tu pokazują.
10015:23, 11.10.2024
Chcieliście takiego burmistrza i pana szczerbę -naszą parę prezydencką to teraz macie. Dobre jaj teraz będą.
Jan15:51, 13.10.2024
Witajcie w naszej bajce. Plochocczyzna w pełnej krasie.
gs15:33, 14.10.2024
Mam pytanie, czy inspektor nadzoru ma udziały w spółce konkurencyjnej wobec wykonawcy remontu pływalni? Jeżeli ma, to czy jest to uczciwe, aby nadzorował tę inwestycję, bo pachnie mi to konfliktem interesów.
30009:58, 15.10.2024
Tylko same pytania. Burmistrz, troje wiceburmistrzów, dyrektor WOSiR (odkrycie towarzyskie Nowosa), wicedyrektor WOSiR a spekuluje o inwestycji budżetowej osoba zewnętrzna. Panie burmistrzu Płochocki miesiące miodowe się skończyły, czas na decyzyjność burmistrza i to co pokazały rządy pisowskie w kraju - najważniejsza jest sprawczość czyli przedstawiam program, podejmuje decyzję i go realizuję. Dyrektor WOSiR do zwolnienia, wystarczy Wiśniewski w większości tolerowany. Tłuste koty z spółek komunalnych, nad czym się ten wiceburmistrz Grześkiewicz zastanawia, nie macie dobrych zaufanych kandydatów na prezesów. Burmistrz jako właściciel powinien pokazać swoją sprawczość i cele które spółki maja realizować. Jak nie ma dobrych kandydatów to konkursy dla ambitnych Wyszkowian. Miała być nowa jakość a nie romanse z z ludźmi z dworu Nowosa, którzy dobrze wiedzą jacy są.
Jarek Szczerba23:18, 15.10.2024
1.Moja firma nie brała udziału w przetargu.
2. Moja firma nigdy nie rywalizowała z Panem Bieżuńskim o żaden kontrakt.
3. Moja firma nie świadczy usług remontow-budowlanych.
Insynuacje ferowane przez GS próbują wzbudzć sensacje tam gdzi jej nie ma.
Kronika Wyszkowskieg16:16, 22.10.2024
Ciekawe co by o tym Płochocki napisał w Kronice Wyszkowskiego Dziadostwa hihi
Monter22:16, 27.10.2024
Co z kładką na Bugu ? Kiedy projekt Panie Burmistrzu !? Czekamy.
Karol14:52, 28.10.2024
To ja się zastanawiałem nad pomalowaniem płytek w kuchni - ale stwierdziłem że to zaraz zejdzie, a Pan nadinspektor i Gurmiszcz chcą malować płytki na basenie. Gratulacje, w miejscu intensywnie użytkowanym. Moim zdaniem oszczędniej będzie zamknąć basen, wodę zabutelkować i sprzedać alboo przekształcić na galerię zamiast stajni przy pałacu.
Ogr22:07, 04.11.2024
Ostrożnie z tymi oszczędnościami bo zbyt często taniej oznacza jedocześnie obniżenie standardu i jakości a potem zwiększone koszty eksploatacji obiektów.
Koniokrad21:53, 06.11.2024
Nie mylmy oszczędności z dziadostwem.
John Kowalski09:55, 13.11.2024
Kolejny fachman, Jarosław, wiceburmistrz od spraw niezrealizowanych. Nie chcę oceniać czy powinien być remont czy nie ale analizowanie powinna przeprowadzić rządząca koalicja a nie kłócić się publicznie. Obecnie wice Alicja z swoja ekipą bawi się wokół "Stajni" i pomysłami na ten obiekt. Niewykluczone, że wiceburmistrz Jarosław powie, że to dziecinada i zaproponuje realizację szeregówki na tym terenie w stylu istniejącego pałacu Skarżyńskich. Mamy wiele inwestycji z defektami nowosielszczyzny jak obwodnica śródmiejska bez połączenia z centrum, parkingi parkuj i jedź, zagospodarowanie centrum miasta, płatne parkingi w centrum itd a burmistrz zamiast zebrać pomysły i to poprawić podgrzewa atmosferę głupotami. Mamy osiedle Polonez, osiedle Młodych obok osiedle Bajkowe i można ładnie zagospodarować przestrzeń publiczną a burmistrz próbuje skłócić skupiony wokół niego komitet wyborczy i ekipę PiS.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Wywiad z Elżbietą Gadalińską
Gratulacje Elu i powodzenia, jesteśmy z Ciebie dumni 🥰
Wioletta
16:41, 2026-05-20
Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking
Parking powinien znajdowac sie przy stacji PKP. Parking za kapliczką będzie podstawą do rozbudowy w przyszłości,nie wiem, czy o to chodzi w Rybienku Leśnym. Budzi się także obawa, czy to nie auta będą się cieszyły najbardziej. Nie wiem,czy, parkingiem za kapliczką nie stworzymy świetnego miejsca dla ludzi spoza Rybienka Leśnego, łatwo będzie pozostawić auto i wsiąść do autobusu. Gwarancja,że starczy miejsca dla mieszkancow Rybienka nadal żadna.
Nówka
23:38, 2026-05-19
Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking
Po remoncie torów i wzroście częstotliwości kursowanie pociągów może się okazać, że parking będzie potrzebny bliżej stacji pkp.
Leszek
14:40, 2026-05-19
Stajnia, rondo, most. Spór o priorytety
Po pierwsze Turbinówka na rondzie Mieczkowskiego, po drugie rondo albo światła na łaczeniu drogi Białostockiej z Mazowiecką, po trzecie turbinówki na rondach przy wiadukcie Sienkiewicza i dwa pasy w każdą strone na końcach wiaduktutego wiaduktu.
Wyszkowiok
10:06, 2026-05-19