1 marca przy Pomniku Żołnierzy Wyklętych - poległych i pomordowanych w latach 1944-1952 - wyszkowskie struktury PiS wraz z władzami miasta zorganizowały uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Zgromadzeni upamiętnili bohaterów niepodległościowego podziemia.
Zgromadzonych powitał przewodniczący Rady Powiatu oraz szef wyszkowskich struktur Prawa i Sprawiedliwości - Waldemar Sobczak.
- Mam ogromny zaszczyt powitać państwa na uroczystych obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych przy tym uroczym pomniku, poświęconym poległym i pomordowanym żołnierzom antykomunistycznego podziemia zbrojnego oraz cywilnym mieszkańcom ziemi wyszkowskiej w latach 1944 – 1952. Dzisiejszą swoją obecnością chcielibyśmy oddać hołd wszystkim żołnierzom drugiej konspiracji za ich świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej oraz za przelaną krew w obronie ojczyzny – mówił.
Regionalista Mirosław Powierza przybliżył dzieje Żołnierzy Wyklętych.
- Umieszczony na pomniku napis - „Nie dajmy zginąć poległym” - strofa z wiersza Zbigniewa Herberta, nawiązuje do wydarzeń z tragicznej historii Polski po 1944 roku. Nasza ziemia wyszkowska była szczególnie dotkliwie doświadczona w tamtych czasach i dlatego 10 lat temu, 29 października 2009 roku, odsłoniliśmy na nadbużańskiej skarpie pomnik upamiętniający dawnych bohaterów. Znajduje się na nim 51 nazwisk naszych dziadków, ojców, sąsiadów. Przypomnijmy, z kim musieli walczyć. Po tzw. wyzwoleniu nie zabrakło w Polsce ludzi, którzy za pomocą armii sowieckiej objęli władzę. W pierwszej fazie NKWD aresztowało, więziło i zsyłało żołnierzy armii podziemnej do karnych obozów w głąb Rosji. Później przyszedł czas na oprawców z UB, Informacji Wojskowej i Milicji Obywatelskiej. Niepokornych Patriotów aresztowano – inni w samoobronie podjęli nierówną walkę. Żołnierzy podziemia niepodległościowego zwalczano wszelkimi sposobami. Tysiące z nich torturowano i przetrzymywano w komunistycznych więzieniach, skazywano na śmierć podczas pokazowych procesów, potajemnie i anonimowo chowano. Nazywano ich faszystami, zdrajcami, bandytami. Komuniści robili wszystko, by ich upodlić i poniżyć. Zrzuceni w otchłani niepamięci na zawsze mieli być, w zamyśle komunistów, całkowicie wymazani z pamięci Polaków... W latach 1944 – 1956 wskutek terroru komunistycznego w Polsce śmierć poniosło ponad pięćdziesiąt tysięcy osób, straconych na mocy wyroków sądowych, zamordowanych i zmarłych w siedzibach Urzędów Bezpieczeństwa i Informacji Wojskowej, więzieniach i obozach, zabitych w walce lub w trakcie działań pacyfikacyjnych. Większość ofiar stanowili członkowie antykomunistycznego ruchu oporu, kontynuujący walkę zbrojną do początku lat pięćdziesiątych. Ich ciała grzebano w utajnionych i w większości nieznanych do dziś miejscach. Dotychczas odnaleziono ponad 500 szczątków ofiar komunizmu. Dziękujemy za odnalezienie w 2017 roku podczas prac prowadzonych przez IPN (w kwaterzę „Ł” Cmentarza Wojskowego na Warszawskich Powązkach) szczątków naszego partyzanta – por. Jana Kmiołka. Jeszcze do 1989 roku stosowano szykany wobec weteranów podziemia i ich rodzin oraz fałszowano prawdę historyczną. Słowa te padały często z ust ich dawnych prześladowców i katów, którzy za popełnione niecne czyny przeciwko leśnym oddziałom nigdy nie ponieśli kary. Pomimo tych wysiłków pamięć o Żołnierzach Wyklętych przetrwała, szeptane informacje zataczały coraz szersze kręgi, powstał IPN, znaleźli się pasjonaci, którzy z fragmentów wspomnień odtworzyli prawdziwą historię naszych walecznych partyzantów. Upamiętnienie żołnierzy antykomunistycznego podziemia zbrojnego w wolnej Polsce, ofiar komunistycznego aparatu przemocy stało się jednym z największych zadań. Pierwsze krzyże i tablice pamiątkowe powstały w latach 80. XX wieku, w latach wielkiej nadziei, w atmosferze odradzania się wolności. Później przyszedł czas na pomniki – nasz, wyszkowski, powstał jako jeden z pierwszych i świadczy o naszej pamięci i przywiązaniu do historii. Tu składamy kwiaty, zapalamy znicze, pochylamy z szacunkiem głowy. Przywiązujemy dużą wagę do historii i o niej pamiętamy. Wiemy, ze budowanie dobrobytu kolejnych pokoleń Polaków musi mieć stabilne fundamenty, oparte na znajomości naszych dziejów i szacunku do ojczyzny. Żołnierze Wyklęci – bohaterowie naszej uroczystości, wierni swoim ideałom przeczuwali, że swą beznadziejną walką przegrają i odejdą skazani na zapomnienie, ale wierzyli, że wolna Polska kiedyś się o nich upomni, dziś wygrali i wracają w chwale. W wolnej Polsce patriotyzm jest godnie pielęgnowany, ich walka i ofiara, nie była daremna, jest godna najwyższego szacunku. Cześć i chwała bohaterom! – mówił.
Głos zabrała również posłanka Teresa Wargocka.
- Przez lata PRL, przez lata wolnej Polski prawda o podziemiu niepodległościowym nie mogła być na kartach historii Polski. Antykomunistyczne podziemie polskie to kolejny ewenement na mapie Europy. To tysiące młodych ludzi, którzy zwolnieni z rozkazów chcieli służyć wolnej Polsce i być wiernym takim wartościom. Było to ostatnie polskie zbrojne powstanie przeciwko najeźdźcy i można powiedzieć, że już w momencie kiedy wybuchało było najbardziej skazane na niepowodzenie, ale my wiemy, Polacy wiedzą, że jeżeli stajemy za jakąś sprawą, to nie dla chwały i nie dla zwycięstwa, tylko wartości tej sprawy, idea wartości, którym służą są celem do osiągnięcia. Przeważnie młodzi Polacy walczyli przeciwko komunistycznemu reżimowi, bronili kościoła, bronili wiary katolickiej, musimy o tym mocno pamiętać. Polacy tamtych czasów wiedzieli, że ze wschodu idzie ateizm i walczyli o wolną Polskę, o kraj, w którym religijne przekonania mają prawo być na pierwszym miejscu tak jak wszystkie inne prawa człowieka – mówiła.
Zebrani odmówili modlitwę za poległych, której przewodniczył ksiądz kan. dr Zdzisław Golan. Wiersz patriotyczny wyrecytował Oliwier Ciskowski – uczeń Szkoły Podstawowej nr 4 w Wyszkowie, natomiast uczennica Ewa Czupryniak wykonała wzruszającą piosenkę oddającą powagę tamtych czasów. Delegacje na czele z burmistrzem Wyszkowa Grzegorzem Nowosielskim złożyły wieńce i zapaliły znicze. Współorganizatorami były wyszkowskie struktury PiS oraz Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Obwód „Rajski - Ptak” Koło w Wyszkowie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking
Stanowisko Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek Zarząd Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek informuje, że celem dotychczasowych działań i starań było stworzenie alternatywnego miejsca parkingowego dla samochodów obecnie parkowanych przy ulicach Jodłowej, Piaskowej oraz okresowo przy ulicy Jaskółki, które nie stanowią własności mieszkańców. W ocenie Zarządu Osiedla parking planowany przy ulicy Skarżyńskiego, na odcinku od ulicy Warszawskiej do ulicy Jaskółki, w pełni realizuje zgłaszany przez mieszkańców postulat dotyczący zapewnienia dodatkowych miejsc postojowych. Rozwiązanie to uznajemy za wystarczające zarówno z punktu widzenia potrzeb mieszkańców, jak i racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi. Należy również podkreślić, że teren ten znajduje się w obrębie osiedla mieszkaniowego, a nie strefy przemysłowej, co powinno mieć istotne znaczenie przy planowaniu skali inwestycji parkingowych. Kwestie dotyczące organizacji wjazdu na parking — od strony ulicy Skarżyńskiego bądź ulicy Jaskółki — pozostawiamy do rozstrzygnięcia właściwym służbom i urzędnikom odpowiedzialnym za projekt oraz organizację ruchu. Jednocześnie zaznaczamy, że opracowywanie alternatywnych koncepcji zagospodarowania terenu nie jest działaniem niewłaściwym. Pozwala ono na analizę potencjalnych możliwości wykorzystania tego obszaru w przyszłości. Na chwilę obecną jednak okoliczni mieszkańcy nie zgłaszają potrzeby tworzenia dodatkowych miejsc parkingowych ponad te przewidziane w przedstawionej koncepcji. Mając na uwadze rozwój połączeń kolejowych na linii Wyszków – Warszawa, Zarząd Osiedla postuluje rozważenie w przyszłości budowy większego parkingu w formule „Parkuj i Jedź” przy stacji kolejowej, realizowanego we współpracy z władzami PKP. Takie rozwiązanie mogłoby w sposób bardziej kompleksowy odpowiadać na rosnące potrzeby komunikacyjne mieszkańców całej gminy. Z poważaniem Adam Paruszewski Przewodniczący Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek
Adam Paruszewski
14:17, 2026-05-21
Wywiad z Elżbietą Gadalińską
Gratulacje Elu i powodzenia, jesteśmy z Ciebie dumni 🥰
Wioletta
16:41, 2026-05-20
Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking
Parking powinien znajdowac sie przy stacji PKP. Parking za kapliczką będzie podstawą do rozbudowy w przyszłości,nie wiem, czy o to chodzi w Rybienku Leśnym. Budzi się także obawa, czy to nie auta będą się cieszyły najbardziej. Nie wiem,czy, parkingiem za kapliczką nie stworzymy świetnego miejsca dla ludzi spoza Rybienka Leśnego, łatwo będzie pozostawić auto i wsiąść do autobusu. Gwarancja,że starczy miejsca dla mieszkancow Rybienka nadal żadna.
Nówka
23:38, 2026-05-19
Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking
Po remoncie torów i wzroście częstotliwości kursowanie pociągów może się okazać, że parking będzie potrzebny bliżej stacji pkp.
Leszek
14:40, 2026-05-19