Powiat

Zamknij

Dodaj komentarz

Gmina mówi STOP quadom. Nowe przepisy mają chronić mieszkańców i środowisko

Monika Grzelecka Monika Grzelecka 20:51, 30.07.2025
13  Gmina mówi STOP quadom. Nowe przepisy mają chronić mieszkańców i…

Hałas, rozjeżdżone łąki, nielegalne wyścigi quadów - tak od lat wygląda codzienność wielu mieszkańców gminy Długosiodło. W odpowiedzi na narastający problem, Rada Gminy przyjęła uchwałę regulującą rekreacyjne użycie pojazdów silnikowych. - Chcemy ochronić życie, mienie i przyrodę - podkreśla wójt Stanisław Jastrzębski. Nowe przepisy wprowadzają m.in. zakaz jazdy w pobliżu zabudowań oraz ograniczenia prędkości.

Tak, ale w wyznaczonym miejscu

- Pojawił się taki problem, on trwa już kilka lat. Są miejsca, gdzie po prostu tymi quadami rozjeżdżane są i państwa prywatne posesje, i drogi prywatne, i łąki, drogi leśne, drogi publiczne. Oprócz tego, że niszczone jest mienie, jest to niebezpieczny proceder. Zdarzają się wypadki, często nawet małe dzieci, łamią kręgosłupy i to nieraz na oczach rodzica. No trzeba na to zwrócić uwagę. Po trzecie, w niektórych miejscach w okolicy Wólki, po raz drugi były ogranizowane takie zawody sportowe i my nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby to wszystko było w sposób zgodny z prawem: po pierwsze, w miejscu, które jest przewidziane do tego typu zawodów, gdy zawody i miejsce jest oznakowane, zabezpieczone, a wszystko odbywa się zgodnie z normami. A okazuje się, że znowu nasilił się proceder, że ci „quadowcy” zjeżdżają się z różnych okolic i organizują sobie najróżniejsze manewry. Te silniki wyją tak, że w okolicy Małaszka, Wólki Piasecznej, Wólki Grochowej, a nawet w Lipniaku Parku, Bosewie, no nie da rady wyjść na podwórko i posiedzieć w spokoju - mówił na sesji wójt gminy Długosiodło Stanisław Jastrzębski.

Podkreślał, że tego typu zabawy czy zawody sportowe powinny odbywać się miejscu wydzielonym, ustalonym, zgłoszonym.

- I wtedy mamy pewien porządek. Natomiast w tej chwili mamy totalny bałagan. Nie ma roku, w którym nie zgłaszane są te problemy. Nie będę mówił o tym, że niektórzy próbują podobno nawet zastraszyć tych mieszkańców, którzy się skarżą. No do czego to podobne, żeby ludzie bali się wyjść na swoją własność. Jeszcze żeby nie mogli zwrócić uwagi, że ktoś bezpodstawnie niszczy ich własność prywatną? - mówił wójt.

Chronić ludzi i środowisko

Wychodząc naprzeciw bolączkom mieszkańców, gmina zaproponowała nowe przepisy i regulacje, które zabezpieczałyby i ludzi, i środowisko. 

- Chcielibyśmy podjąć uchwałę, w której Rada Gminy wprowadza przepisy regulujące zasady rekreacyjnego użytkowania pojazdów silnikowych na terenie gminy Długosiodło. Projekt dotyczy ograniczenia zagrożeń dla naszych mieszkańców, dla ich mienia i środowiska z użyciem pojazdów silnikowych dla celów rekreacyjnych - wyjaśniał wójt.

Regulacje dotyczą rekreacyjnego użytkowania pojazdów silnikowych: quadów i motocykli crossowych poza drogami publicznymi, ale chodzi tak naprawdę o quady, bo to z nimi jest największy problem. Gmina zaproponowała następujące zapisy: 

"W celu zapewnienia ochrony życia, zdrowia ludzkiego oraz porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego, wprowadza się przepisy regulujące zasady rekreacyjnego użytkowania pojazdów silnikowych na terenie gminy Długosiodło. Regulacje dotyczą rekreacyjnego użytkowania, poza drogami publicznymi, następujących pojazdów silnikowych:

- quadów - rozumianych jako: pojazd z trzema lub czterema kołami, silnikiem oraz z siedzeniem i kierownicą o konstrukcji zbliżonej do motocykla;

- motocykli crossowych rozumianych jako: pojazd dwukołowy z zawieszeniem o dużym skoku, przeznaczony do sportowej jazdy w trudnym terenie.

Na terenie gminy Długosiodło wprowadza się następujące zasady rekreacyjnego użytkowania pojazdów silnikowych:

1. Zabrania się poruszania pojazdami w odległości mniejszej niż 700 metrów od budynków przeznaczonych na pobyt ludzi,

2. Zabrania się poruszania w zgrupowaniach powyżej dwóch pojazdów w przypadku quadów lub motocykli crossowych, przy czym przez „zgrupowanie” należy rozumieć pojazdy poruszające się w odległości od siebie mniejszej niż 100 metrów,

3. Zabrania się poruszania z prędkością większą niż 20 km/h,

4. Zabrania się poruszania po polach, łąkach, pastwiskach i prywatnych drogach gruntowych bez zgody ich właściciela lub zarządcy.

Przedsiębiorcy świadczący na terenie gminy Długosiodło usługi w zakresie wynajmu pojazdów dla indywidualnej lub zorganizowanej rekreacji, mają obowiązek zapoznania usługobiorcy z regulacjami niniejszej uchwały przed udostępnieniem pojazdu. Naruszenie zakazów określonych lub niedochowanie obowiązku podlega karze grzywny wymierzonej w trybie i na zasadach określonych w prawie o wykroczeniach".

Nie chodzi o zakaz, ale o porządek

- Chcemy tym przepisem objąć teren całej gminy. Nie chcemy ograniczać się dzisiaj tylko do jednej miejscowości, bo oni z jednej przeniosą się do sąsiedniej i końca nie będzie. Wobec powyższego, gdyby taka uchwała została przyjęta przez Radę, to każde takie nieprawidłowe zaistnienie takiej okoliczności, mieszkańcy nasi mają prawo dzwonić na policję, a policjanci mają podstawę do wyegzekwowania przepisów prawa. Natomiast jeżeli takiej uchwały nie mamy, to policjanci nawet nie chcą przyjmować tego typu zgłoszeń, bo  mówią: "No my nie mamy podstaw do ukarania tych ludzi, którzy to czynią" - argumentował wójt.

Podkreślił,  że mieszkańcy nie mogą być zakładnikami na własnej posesji. 

- My tutaj wskazujemy, że zabrania się poruszania takimi pojazdami w odległości mniejszej niż 700 metrów od budynków przeznaczonych na pobyt ludzi. No bo ci ludzie nie mogą być niewolnikami, bo nie mogą wyjść na podwórko. No nie da rady, bo tam po prostu "wyje" cały czas. Nie mówiąc o tym, że to jest niebezpieczeństwo, że kurz, pył, a jednocześnie jak oni dojeżdzają do tego miejsca, to jedni z dalszych odległości przywożą na przyczepach te swoje sprzęty. Ale inni to przyjeżdają po prostu z jednej sąsiedniej gminy, nie patrząc na nic. No musimy to w jakiś sposób ucywilizować. Gdyby ta uchwała została, że tak powiem, zaopiniowana pozytywnie przez służby sprawdzające, to myślę, że pomogłaby ona uporządkować - mówił wójt Jastrzębski.

Czy to coś da?

- Ja nie wiem, czy ta uchwała coś pomoże dla ludzi - stwierdził radny Marek Krzyżański. - Nie jestem przeciwnikiem, żeby taką uchwałę podjąć, natomiast chciałbym zacytować art. 243 k.p.k. to jest tzw. ujęcie obywatelskie. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub pościgu podjętym bezpośrednim popełnieniem przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie może ustalić jego tożsamości. Osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce policji. Czyli jest taki artykuł, który to reguluje i ja już byłem świadkiem, jak mieszkańcy innych miejscowości wykorzystywali ten artykuł i policja wtedy przyjeżdzała i ukarała daną osobę. Także czy na podstawie tej uchwały, którą podejmiemy - też jestem za tym, żeby tą uchwałę podjąć - ale czy policja będzie interweniować? Mam wątpliwości. 

- To tak wygląda jakbyśmy my, jako obywatele, najlepiej złapali złodzieja, doprowadzili go na policję, a on jeszcze powie, że to nieprawda. No nie. Spróbujmy to uprządkować. Jeżeli się uda, to myślę, że będzie podstawa prawna. Inaczej nie poradzimy sobie. To nasze miejsce. Ta nasza gmina powinna być chroniona. Mamy Naturę 2000. Jeżeli my doprowadzimy do tego, że "róbta co chceta", to nie damy sobe rady. Warto spróbować. Zobaczymy, jaki efekt to odniesie - odpowiadał wójt. 

Na swoim podwórku można

- No dobrze, ale jak właściciel ma takiego quada i na swojej posesji będzie jeżdził. Co wtedy zrobimy? I sąsiad zadzwoni na niego, że wyjechał i głośno jest, a on jeżdzi u siebie - pytał radny Tomasz Ciach.  

- Na swoim podwórku, w godzinach normalnych, można - wyjaśniał wójt Stanisław Jastrzębski. - Ale to tak, jakby można było zadać pytanie: „a ja se zrobię wysypisko na swoim podwórku...”. No nie, no nie można. Także ta uchwała precyzuje pewne zachowania i na pewno po pierwsze nie dotyczy zakazu poruszania się po drogach publicznych. Czyli drogą publiczną można, ale wtedy pojazd musi być zarejestrowany, mieć tablicę rejestracyjną, musi przestrzegać wszystkich znaków i oznakowań, które dotyczą danej drogi. Na swoim podwórku można, pod warunkiem, że to nie jest uciążliwe dla sąsiadów. Sami wiecie, jak czasami te konflikty sąsiedzkie potrafią być natrętnie egzekwowane i jeden sąsiad na złość drugiemu sąsiadowi... Także spokojnie, uchwała jest precyzyjna. To nie jest tak, że tylko nas to dotyczy - jest to problem powszechny. 

Za przyjęciem uchwały w sprawie ograniczenia zagrożeń dla ludzi, mienia i środowiska z użyciem pojazdów silnikowych dla celów rekreacyjnych opowiedziało się dziesięcioro radnych. Uchwała została podjęta przy czterech głosach wstrzymujących (Tomasz Ciach, Mariola Kruszewska, Marek Machnowski, Danuta Pakieła). Uchwała została opublikowana w Dzienniku Uchwał Województwa Mazowieckiego.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (13)

harycomharycom

0 0

Ta uchwała jest niezgodna z Polskim prawem i zapewne zostanie uchylona przez wojewodę, bo Rada Gminy wykroczyła nią poza swoje kompetencję. Bo jak można ograniczyć zbliżanie się legalnie zarejestrowanych pojazdów jeżdżących drogami publicznymi do nie zbliżania się do zabudowań na 700m ..? Problem dotyczy prawdopodobnie toru w Prabutach, który jest na prywatnej działce. Także policja ma rację, że nie ma podstaw do interwencji, co zresztą też podkreślił sam Wójt, że u siebie to jednak można jeździć. Skoro tak to po co ta szopka..?? Lepiej może usiąść do stołu i wypracować rozwiązanie kompromisowe dla wszystkich, tak jak zrobił to Wójt Gminy w Mieroszowie, który stworzył taki tor. Prawda jest taka, że każdemu coś przeszkadza, jednym smród z obory, innym pracujący kombajn, trzecim bogactwo sąsiada. Mi przeszkadza obecność ludzi nierozumnych wśród mnie i życzę sobie uchwałę o nie zbliżanie się ich do mnie na minimum 700m oraz odstępu między nimi jeżeli chodzą razem co najmniej 10m :)

10:45, 31.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieszkankamieszkanka

0 0

Nie została uchylona przez wojewodę a wręcz przeciwnie. Nie siej kłamstw. Bardzo dobra inicjatywa

10:53, 31.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

harycomharycom

0 0

Dla wyjaśnienia
1. Zakaz jazdy w odległości mniejszej niż 700 m od zabudowań
Może być uznany za zbyt daleko idący, jeżeli brak dowodów, że taka odległość jest niezbędna dla ochrony porządku publicznego.
Gmina musi mieć konkretne uzasadnienie faktyczne (np. dokumentacja zagrożeń, raporty służb, skargi mieszkańców) – inaczej przepis może zostać uchylony przez wojewodę lub sąd administracyjny jako nieproporcjonalny.
2. Ograniczenie prędkości i liczby pojazdów
W zakresie terenów prywatnych lub leśnych, może to wchodzić w konflikt z innymi przepisami (np. ustawą o lasach, prawem cywilnym).
Regulacja poza drogami publicznymi jest prawnie trudna – graniczy z ingerencją w prawo własności i wolność działalności gospodarczej.
3. Zakazy na gruntach prywatnych
Gmina nie może wprowadzać ogólnych zakazów na gruntach prywatnych bez oparcia w ustawie. Właściciel może swobodnie zarządzać swoją nieruchomością – chyba że w grę wchodzą np. rezerwaty przyrody lub park narodowy (gdzie ograniczenia mają podstawę w ustawie).
4. Kary grzywny
Gmina nie może samodzielnie ustanawiać nowych wykroczeń – może jedynie odwołać się do już istniejących przepisów prawa o wykroczeniach, o ile konkretne zachowania podpadają np. pod art. 51, 54 czy 143 Kodeksu wykroczeń.
Każdy przepis karny musi mieć wyraźną podstawę ustawową, a gmina może tylko zawiadomić odpowiednie służby (np. policję, straż gminną)

11:54, 31.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Obywatel.Obywatel.

0 0

Jestem za tym żeby zabronić wszystkiego niech ludzie siedzą w domach na komputerach jeżdżą samochodami quadami rowerami, grillują, wychodzą na łono natury w komputerze masz wszystkie możliwości a na podwórku zabronione niech bedzie wszystko i wyjście na podwórko też mandatem karać.

16:39, 31.07.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KonononowiczKonononowicz

0 0

Nie będzie niczego!

00:10, 01.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AndrzejAndrzej

0 0

Dokładnie tak zobaczcie na Gminę Mieroszów która stworzyła tor promują swoją gminę w telewizji co działa rozwojowo dla całej okolicy i ludzi. Miejsce bezpieczne z przeznaczeniem sportowym może warto by pomyślę o stworzeniu właśnie takie miejsca które są też korzyść dla gminy i okolicznych ludzi. Jazda odbywa się na zamkniętym terenie nie pod domem Pana Jana gdzie faktycznie jest nie bezpiecznie. A utrudnianie np na żwirowni na Prabutach robienie wszystkiego oby to miejsce historyczne zostało zamknięte nie poprawi okolicznym ludziom warunków życia bo ludzie nie będą jeździ w miejscu wyznaczonym tylko wszędzie gdzie się da co dopiero stworzy zagrożenie i ciągły hałas.

07:05, 01.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MichałMichał

0 0

Moim zdaniem ludzie nie zdają sobie sprawy jak bardzo sami strzelają sobie w kolano. Robienie problemu bo ludzie jeżdżą na prywatnej działce co więcej uprawiają tam sport, jak oni mogą trzeba tego zakazać. Pozamykajcie możliwości do jazdy w takich miejscach to dopiero będzie problem (a juz jest coraz mniej takich miejsc bo ludziom przeszkadza juz prawie wszystko), jeśli ktoś ma taką pasję i kocha ten sport będzie to robił nie można tam to zacznie się jazda po lasach i łąkach, więc sami oceńcie co jest lepsze. Ludzie teraz narzekają ze dzieciaki cały czas w domu przed komputerem a jak zaczynają robic coś innego to jest im to zabierane bo przeszkadza hałas, chyba zgłaszający zapomnieli jak sami byli młodzi:)

07:33, 01.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JAJA

0 0

Ja rozumiem ludzi którym są niszczone pola uprawne i prywatne działki to poprostu świństwo i bezmyślności ludzi na motocyklach czy quadach. Ale nie można wrzucić wszystkich do jednego worka większość ludzi których znam transportują swoje motocykl na przyczepkach dużo osób przyjeżdża trenować do zawodów rozwijać swoje pasje.Może zamiast zakazywać i ograniczać to rozwiązać problem tworząc takie miejsce do jazdy bo jednak jest sporo takich osób i zalatwic sprawę polubownie aby obie strony były zadowolone

07:41, 01.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MX motorsportMX motorsport

0 0

W okolicy jest obiekt na którym można trenować niech gmina dofinansuje obiekt na Prabutach żeby każdy mógł tam jeździć . Wprowadzenie takiego przepisu to strzał w kolano im więcej zakazów tym więcej osób będzie specjalnie jeździć po okolicy . Jedynym rozwiązaniem jest tworzenie obiektów przeznaczonych do takiej jazdy . Wszystkim przeszkadza ale gdzie mają jeździć tymi sprzętami jak nigdzie nie wolno

10:16, 01.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

BożenkaBożenka

0 0

Ja rozumiem, że ktoś ma swoje pasje i lubi sport. Ale ja lubię ciszę i spokój i też mam do tego prawo. Nie jest miło jak wyje pod oknem, szczególnie w sobotę i w niedzielę

11:20, 01.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Pod lasemPod lasem

0 0

Lubię ciszę i spokój, ale moi sąsiedzi - jeden lubi prace dorywcze i w każdy weekend wystawia krajzegę i mam całą symfonię różnych dźwięków. Drugi lubi majsterkować i ma nieformalny zakład naprawy m.in samochodów. Szlifierki, spawarki, prasy, kowadła i Bóg wie co jeszcze. I często pracujące na postoju silniki. Niech się wójt zajmie taką działalnością, bo mam przecież prawo do świętego spokoju szczególnie w weekend.

12:35, 01.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

156156

0 0

Może zamiast wprowadzać tylko zakazy, gmina mogłaby wesprzeć istniejący tor albo wybudować własny. Wielu zawodników mieszka w okolicy i trenuje motocross jako dyscyplinę sportową.
Obecnie wiele osób jeździ po terenach prywatnych i specjalnie przygotowanych miejscach. Wprowadzenie zakazów sprawi, że część z nich porzuci legalne tory i przeniesie się do lasu, co przyniesie odwrotny skutek od zamierzonego.

12:55, 01.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

FantazjaFantazja

0 0

1. „Zabrania się poruszania pojazdami w odległości mniejszej niż 700 metrów od budynków przeznaczonych na pobyt ludzi.”
⛔ Wątpliwa zgodność z prawem:
• Taki przepis ogranicza korzystanie z dróg, a to regulują:
• ustawa Prawo o ruchu drogowym,
• oraz zarządcy dróg publicznych (np. gmina, powiat, województwo, GDDKiA).
• Gmina nie ma kompetencji, by wprowadzać ogólny zakaz poruszania się pojazdami silnikowymi w tak dużym promieniu od budynków – to może prowadzić do naruszenia konstytucyjnej wolności poruszania się (art. 52 Konstytucji RP)W praktyce ten przepis może skutkować zakazem ruchu nawet po legalnych, publicznych drogach, co wykracza poza uprawnienia gminy.


2. „Zabrania się poruszania w zgrupowaniach powyżej dwóch pojazdów [...] w odległości < 100 m od siebie.”
⛔ Wątpliwa legalność:
• Brakuje ustawowego upoważnienia, by gmina regulowała organizację ruchu pojazdów w grupach.
• Taki przepis wchodzi w zakres regulowany przez Prawo o ruchu drogowym, które gminy nie mogą nadpisywać.
• Zasady poruszania się pojazdów w kolumnie czy w grupach są opisane w rozporządzeniu w sprawie znaków i sygnałów drogowych.


3. „Zabrania się poruszania z prędkością większą niż 20 km/h.”
⛔ Nielegalne, jeśli dotyczy dróg publicznych:
• Ograniczenia prędkości ustala się zgodnie z art. 20 ustawy Prawo o ruchu drogowym – przez odpowiednie oznakowanie drogi i działania zarządcy drogi.
• Gmina może wprowadzać ograniczenia prędkości tylko na drogach gminnych lub wewnętrznych, i tylko przez oznakowanie
4. „Zabrania się poruszania po polach, łąkach, pastwiskach i prywatnych drogach gruntowych bez zgody właściciela lub zarządcy.”
✅ Zgodne z prawem:
• W pełni zgodne z kodeksem cywilnym – art. 222 § 1 k.c. mówi o ochronie własności.
• Wjazd na teren prywatny bez zgody właściciela to naruszenie posiadania i może być ścigany jako wykroczenie lub przestępstwo (art. 193 k.k. – naruszenie miru domowego lub posesji).
• Gmina może podkreślić ten obowiązek w uchwale informacyjnej, choć sam zakaz wynika z prawa powszechnego, a nie prawa miejscowego
5. „Przedsiębiorcy mają obowiązek zapoznać klientów z regulacjami.”
⚠️ Warunkowo zgodne z prawem:
• Gmina może zobowiązać lokalnych przedsiębiorców do działań w zakresie informacji o lokalnych regulacjach, ale:
• Nie może nakładać sankcji administracyjnych ani odpowiedzialności karnej za ich niedochowanie bez wyraźnej podstawy ustawowej.
• Jeśli przepis przewiduje grzywnę, to musi opierać się na ustawie – kodeks wykroczeń nie przewiduje wykroczenia pt. „niedopełnienie obowiązku informacyjnego przez przedsiębiorcę

15:35, 07.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%