W wyborach sołeckich 29 marca udział wzięło 58 mieszkańców Natalina. Znaczną przewagą głosów zwyciężył Paweł Łyszkowski, który pokonał w głosowaniu dotychczasową sołtys - Elżbietę Stalmach.
Dotychczasowa sołtys podsumowała minioną kadencję 2015 - 2019:
- Zostały postawione dwie wiaty przystankowe i kosze na śmieci na przystankach, remontowane ulice Studzienna, Polna, Szkolna, Niedźwiedzia poprzez równanie i uzupełnianie, gdy była potrzeba. Dowieszane były lampy oświetlenia ulicznego, dokończona została długo oczekiwana linia oświetlenia ulicznego przy ulicy Wyszkowskiej przez postawienie dziesięciu słupów z oświetleniem LEDowym, zamontowane zostały dwa progi zwalniające, została wyremontowana ulica Przyszłość i Wyszkowska na starym odcinku przez położenie nowej nawierzchni, a także została poszerzona. Będzie budowany chodnik i ścieżka rowerowa, została już podpisana umowa na wymianę oświetlenia na LEDowe w liczbie siedemnastu lamp na ulicy Wyszkowskiej. Chciałabym również podziękować za współpracę radzie sołeckiej i moim mieszkańcom, z którymi mi się dobrze współpracowało. Mimo, że nie wszyscy byli zadowoleni z mojej pracy, ale uważam, że robiłam wszystko, żeby było dobrze, żeby mieszkańcom się lepiej mieszkało i było bezpieczniej - mówiła.
W wyborach sołtysa na nową kadencję zgłoszono dwie kandydatury: dotychczasową sołtys - Elżbietę Stalmach oraz Pawła Łyszkowskiego. W głosowaniu udział wzięło 58 mieszkańców. Przewagę głosów - 36 - otrzymał Paweł Łyszkowski. Elżbieta Stalmach otrzymała 22 głosy. Wybrano także radę sołecką - 38 głosów otrzymał Dominik Zalewski, po 27 głosów otrzymali - Agata Aksamitowska oraz Jerzy Mróz.
Dieta dla sołectwaNowo wybrany sołtys Paweł Łyszkowski podziękował mieszkańcom za oddane głosy.
- Drodzy mieszkańcy, chciałbym bardzo podziękować za głosownaie na moją kandydaturę. Jest mi niezmiernie miło. Obiecuję, że nie zawiodę państwa, myślę, że współpraca z panem burmistrzem i nowo wybraną radą sołecką będzie kwitła, a inwestycje w naszej miejscowości będą rosły. Chcę od razu przekazać taką informację, że wynagrodzenie z tytułu sołysa, będzie przeze mnie przekazywane w całości raz do roku na cele związane z naszą miejscowością. Także ta kwota będzie co roku do dyspozycji. Chciałbym podziękować też pani sołtys Elżbiecie Stalmach, często rozamawialiśmy i jest to prawda, że wykonała mozolną i ciężką pracę, żeby uregulować te działki wzdłuż naszej drogi. Za to dziękuję serdecznie - powiedział.
Głos zabrał również obecny na zebraniu burmistrz Wyszkowa Grzegorz Nowosielski.
- Gratuluję panu sołysowi i nowej radzie sołeckiej. Życzę udanej kadencji, dobrej współpracy. Chciałbym również podziękować za wspólpracę dotychczasowj sołtys Elżbiecie Stalmach. Dziękuję za aktywność na sesjach, pani sołys miała bardzo wysoką frekwencję na sesjach. Bardzo dziękuję za wsparcie przy regulacjach gruntów, dzięki temu mogliśmy dokończyć w tamtym roku oświetelenie, bo uregulowaliśmy w końcu wasz pas drogowy. Droga asfaltowa leżała nie w gminnych gruntach, udało się to zrobić poprzez zebranie szeregu dokumentów i już wszystko uregulować i dzięki temu możemy dziś spokojnie projektować kolejne inwestycje na tym terenie. Przed nami kolejne ambitne zadanie czyli projekt waszej ścieżki - pieszo rowerowej. Myślę, że gdzieś w połowie roku spotkamy się tutaj na wyłożeniu koncepcji i będziemy chcieli ją pokazać. Ten ciąg ze względów i bezpieczeństwa, i wygody, ta separacja ruchu jest po prostu potrzebna - mówił.
Co z gazem?Mieszkańcy podczas zebrania poruszyli wiele tematów, pytali m.in. o przyłączenie sieci gazowej do ich sołectwa.
- Jeśli chodzi o kwestie gazowe, to chciałbym wyjaśnić, że my jako miasto, samorząd przy kwestii w uzbrojenia w gaz nie mamy kompetencji. Możemy tylko wspierać, pomagać, aplikować. Czekamy z dużym niepokojem na spotkanie z przedstawicielami spółki gazowej, ponieważ do tej pory tak naprawdę nie znamy planu wymiany rur gazowych na terenie miasta (stare rury są obecnie wymieniane na nowe). Nie znamy do końca planów rozbudowy gazociągu, trochę mnie ta sytuacja niepokoi, ponieważ w jednym miejscu w gminie Wyszków mamy teraz taką sytuację, że miał być w tym roku gaz robiony, ale mamy wpisaną drogę do budowy, pobudujemy prawdopodobnie drogę, a spółka w przyszłym roku na gwarancji będzie chciała częściowo tę drogę rozbierać, aby przeciskami ten gaz robić. To już jest nasz problem i postaramy się go jak najszybciej rozwiązać - odpowiadał burmstrz.
"Bo pan obiecał..."Zebrani pytali o kanalizację wsi.
- Byłam cztery lata temu na wyborach sołtysa i pan tak pięknie nam obiecywał, że za rok, za dwa kanalizacja. Pani sołtys zbierała podpisy osób zainteresowanych, zdecydowanych przyłączeniem do kanalizacji - pytała mieszkanka Natalina.
- O ile pamiętam, to cztery lata temu byliście poza aglomeracją. Zbliżamy się do państwa z kanalizacją, bo kanalizjemy osiedle Zakręzie. Najważniejsze pytanie, ilu będzie chętnych, bo jeżeli dziś mówimy o kanalizacji, wszystkie inne projekty powinniśmy wstrzymać tak jak z tym gazem. Długość przebiegu, liczba przyłączy od razu wskazuje, że projekt jest mało efektywny ekonomicznie i tutaj nawet jak były pieniądze unijne, to dostawaliśmy je na wsie, które są gęsto zabudowane, nie było pustych przebiegów. Zbliżamy się do państwa z kanalizacją, pewnie kiedyś będzie, ale nie chcę nic obiecywać. Inaczej sobie przypominam to co mówiłem cztery lata temu, a od czasu do czasu słyszę "bo pan obiecał"... Ja wiem, co obiecałem i realnie to będzie ciężko u państwa z kanalizacją. Daleko mamy do sieci chociaż się zbliżamy - w tym roku kolejny etap Zakręzia, w przyszłym roku następny etap Zakręzia - natomiast kiedy mówimy o jakiejś perspektywie trzy-, czteroletniej to tak naprawdę nie powinniśmy dzisiaj nic zabudowywać jeżeli mamy jeszcze kłaść pod spodem. Były zebrania, kiedy mówiliśmy o budowie kanalizacji, kiedy chcieliśmy podpisywać umowę na przyłącze, to ludzie wpisani wcześniej na listę nie odbierali od nas telefonów. Nie mamy środków zewnętrzynych na wykorzystanie na kanalizację, obecnie Mazowiecki Fundusz Ochrony Środowiska dofinansowuje w kwocie 10% umarzalnej pożyczki. Tak naprawdę to jest bardzo niewiele, przyzwyczailiśmy się do tych dotacji 75-proc. czy chociaż 50-proc. To już byłoby jakieś wsparcie, tym bardziej, że na tę kadencję mamy do realizowania duże projekty - mówił burmistrz.
Zebranie odbywało się w Urzędzie Miejskim. Mieszkańcy pytali natomiast o losy budynku byłej szkoły w Natalinie, który został sprzedany.
- Cztery lata temu byliśmy w szkole w Natalinie, to była szkoła budowana przez ludzi, ich pracą i z ich pieniędzy. Działka nie była gminna i mam pytanie, co się stało ze środkami? Czy my jako sołectwo możemy liczyć na jakiś teren w zamian, gdzie będziemy mogli się spotykać, bo do tej pory wszystko, zebrania sołeckie odbywały się w szkole. Czy możemy w zamian liczyć na jakiś plac zabaw w Natalnie dla naszych dzieci? - pytali mieszkańcy.
- To nie jest tak, że te pieniądze wpłynęły i leżą. 1200 metrów drogi, którą w tamtym roku zrobiliśmy, kosztowało 1 mln 100 tys. zł. Generalnie nie mamy miejsca na plac zabaw w waszej wsi, wieś jest rozciągnieta, zabudowa jest taka, że z jednego końca wsi mieszkańcy będą mieli bliżej do Zakręzia na plac zabaw. Czekam na propozycję lokalizacji od nowo wybranego pana sołtysa i rady sołeckiej. Zastanówcie się, gdzie i jak, żeby wszystkim pasowało, gdzie ten plac ma powstać? Pamiętajmy, też o tym, że jakaś lokalizacja wstępna była, to sąsiedzi się nie zgodzili. Wiadomo, że jak dzieci się bawią, to hałasują i niektórym to może przeszkadzać. Stąd upadła koncepcja w danym miejscu. Działka musi być zgodna w planie przestrzennym do zagospodarowania - mówił.
- Dlaczego bez naszej zgody została zburzona ta szkoła? Szkoła zniknęła w ciągu tygodnia. Nikt nie wie, gdze są pieniądze, może z tych pieniędzy byśmy wzięli na ten plac zabaw i zrobili ten plac na terenie byłej szkoły? - pytał mieszkaniec Natalina.
- Jeśli chodzi o szkołę, to kwota 350 tys. zł. Droga kosztowała 1 mln 100 tys. zł a pan ciągle pyta, gdzie są pieniądze? Mówimy o budowie chodnika i ścieżki rowerowej, a pan dalej pyta, gdzie są pieniądze? Pobudujemy ten ciąg pieszo - rowerowy, a pan dalej zapyta, gdzie są pieniądze? Pobudujemy plac zabaw, a pan dalej zapyta, gdzie są pieniądze? No naprawdę nie żartujmy... W szkole było bardzo dużo włamań, kradzieży, tam były dewastacje, dopiero jak ją wynajęliśmy to był najemca i na jakiś czas kiedy on był to się uspokoiło. Wcześniej musieliśmy płacić za dozór tej szkoły, ubezpieczać. Szkołę zburzył nabywca tej szkoły. Była majątkiem gminnym, bo jak by takim nie była, to byśmy nie mogli jej sprzedać. Notariusz by nie sporządził aktu notarialnego. Sprzedaliśmy ją i tu nie ma nawet o czym rozmawiać. Gmina nie musi pytać mieszkańców, czy może sprzedać działkę, na terenie różnych naszych miescowości. Gdybyśmy musieli pytać, to byśmy państwa pytali. Jeżeli my wydajemy ileś tam tysięcy rocznie na majątek, z którego nic nie mamy, do niczego tak naprawdę nie służył, odbywały się na nim jedynie zielone szkoły, trzymanie takiego obiektu jest po prostu niezasadne. W takim miejscu dodatkowo była tam droga leśna nieuregulowana, nie było publicznego dojazdu - tłumaczył burmistrz.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kolor elewacji do zmiany? Właściciel walczy w sądzie
Obowiązuje tu Plan Zagospodarowania Przestrzennego "Centrum" Wyszkowa uchwalony w miejsce Planu Zagospodarowania Przestrzennego Centrum Wyszkowa. 😠 Jasne?
Roman Składanowski d
13:16, 2026-05-22
Były burmistrz: "Ta kadencja to gaszenie pożarów"
Chętnie czynnie będę uczestniczył w inicjatywie referendum w sprawie odwołania Burmistrza i Rady Miejskiej w Wyszkowie. Forsuję ten pomysł już co najmniej od pół roku.
Ostrożny
09:49, 2026-05-22
Kolor elewacji do zmiany? Właściciel walczy w sądzie
Przepraszam ale z którym planem zagospodarowania jest zgodny ten festyniarski wygląd placu miejskiego? Wsiowy napis z którym Płochocki walczył zanim został burmistrzem, pobazgrane wielkanocne jajo na środku, zapadnięta fontanna i biało-czerwone taśmy dookoła. Szczyt estetyki
ale jaja
21:25, 2026-05-21
Mistrzowie Speedcubingu
Omg moj kolega jest za zdj
Cytrynka
18:02, 2026-05-21