- Żałuję, że wykonawca nie wystąpił z pełnymi roszczeniami. One zamknęłyby się kwotą około 400 tys. zł. Wtedy nikomu by nie przyszło do głowy przerywanie inwestycji na tym etapie. Ucierpiał ogromnie wizerunek gminy wśród wykonawców. Będziemy ponosili konsekwencje tego przez długi czas - uważa radny Waldemar Karłowicz i krytycznie ocenia decyzje burmistrza Wyszkowa w sprawie przebudowy wejścia do pływalni.
2024-11-03 23:58:00