- Żałuję, że wykonawca nie wystąpił z pełnymi roszczeniami. One zamknęłyby się kwotą około 400 tys. zł. Wtedy nikomu by nie przyszło do głowy przerywanie inwestycji na tym etapie. Ucierpiał ogromnie wizerunek gminy wśród wykonawców. Będziemy ponosili konsekwencje tego przez długi czas - uważa radny Waldemar Karłowicz i krytycznie ocenia decyzje burmistrza Wyszkowa w sprawie przebudowy wejścia do pływalni.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz