Podczas spaceru z psem mieszkanka Wyszkowa spotkała się z nieprzyjemnym atakiem ze strony przedstawicielki Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Fałszywie oskarżona o głodzenie własnego psa, zarzuca obrończyni praw zwierząt niekompetencję, brak podstawowej wiedzy oraz nieznajomość przepisów prawa. Publikujemy list, który otrzymaliśmy od naszej Czytelniczki z relacją z zajścia, zdjęcia psa i zaświadczenie lekarskie o dobrym stanie zdrowia i kondycji charta.
2018-01-31 20:16:05