Spacer ożywiający historie z przeszłości z potomkami przedwojennych mieszkańców Mostówki odbył się 9 sierpnia w Mostówce za sprawą mieszkanki, Doroty Kamińskiej. Choć był to jej debiut w formie spaceru, pani Dorota od 2022 roku organizuje podobne spotkania.
Tematem przewodnim było życie przedwojennych mieszkańców Letniska Mostówka, a wśród uczestników znaleźli się nawet potomkowie wspominanych postaci. W wydarzeniu wzięli udział: Andrzej Saternus, którego żona była wnuczką Jana Millera, Jasia Szerszyńska - wnuczka Ireny i Bronisława Szerszyńskich, Robert Woyda będący wnukiem Hanny i Józefa Jucewiczów oraz Beata Kuligowska, wnuczka Leonii Izabelli Stefanii Kuligowskiej.
Spacer rozpoczął się przy budynku dworca kolejowego w Mostówce, który wraz z przyległymi parcelami został w tym roku zakupiony przez gminę, planującą go odrestaurować. Parcele, na których powstało Letnisko Mostówka, były inwestycją, a pierwszy projekt ich parcelacji pochodzi z 1928 roku. Piaszczysty i lesisty teren, mało atrakcyjny dla rolników, okazał się idealnym miejscem dla letników. Był to czas, gdy Polacy terenów wschodnich, po spieniężeniu swoich majątków, szukali miejsca do inwestycji w okolicach Warszawy.
W 1931 roku osoby, które kupiły działki, założyły spółdzielnię budowlano-mieszkaniową o nazwie „Osiedle Mostówka". Jej celem było zorganizowanie niezbędnej infrastruktury dla letników. Wśród ówczesnych mieszkańców zawodem dominującym, którym się zajmowali był lekarz oraz kolejarz. Na jednej z aktualnie zamieszkiwanych działek przed wojną znajdowało się nawet pole do gry w krykieta, położone nieopodal rzeczki o nazwie Fiszor. W Mostówce mieszkał Juliusz Miller, inżynier po Politechnice Kijowskiej i założyciel wspominanej spółdzielni. Jego pierwszą żoną była czeska aktorka i śpiewaczka - Bożenna Miller. Zgodnie z informacjami pani Doroty, był to człowiek, który organizował życie towarzyskie i integrował mieszkańców letniska. Po wojnie Miller pracował w GUS-ie, zajmując się jednymi z pierwszych maszyn sprowadzanych z Francji, które służyły do przetwarzania danych.
W Letnisku Mostówka istniały również gabinety stomatologiczne. Po wojnie działały aż dwa: jeden w domu Hanny Jucewicz oraz drugi w ośrodku zdrowia u państwa Kuligowskich, którzy posiadali pierwszy przedwojenny telefon, a także kanalizację w swoim nowoczesnym domu.
Niespodzianką przygotowaną dla uczestników, była wizyta w domu państwa Szerszyńskich, w którym przed wojną wakacje spędzali chłopcy z Szarych Szeregów - Alek i Rudy, czyli główni bohaterowie powieści Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”. Scena z tej samej działki została opisana w powieści. To właśnie ją znalazł Bronisław Szerszyński w domu swojego ojca. Ojciec Bronisława - Janusz Szerszyński - chodził do tego samego liceum co Alek i Rudy, im. Stefana Batorego w Warszawie. Janusz dopisał w egzemplarzu własne notatki, co ciekawe wydanie było konspiracyjne, autorstwa Juliusza Góreckiego, w którym „Rudy” to „Czarny”, „Zośka” to „Staśka”, a „Alek” to „Wojtek”. Pan Szerszyński otrzymał ten egzemplarz na spotkaniu w Anglii w 1947 roku.
Wspomnienia i osobiste relacje sprawiają, że historia Mostówki staje się żywa. Tadeusz Bielicki, wybitny antropolog, w liście do Doroty, który podczas spotkania przytoczyła, napisał: "Cieszę się, że jest ktoś interesujący się pradawną historią Mostówki". W jednym ze wspomnień, opisał on początek wojny:
- Po wyjściu na drogę przed domem, na czystym niebie tańczyły samoloty. Wyglądało to jak ćwiczenia. A potem dotarł do mnie dźwięk terkotania. Ja się zorientowałem, że oni do siebie strzelają. To była pierwsza bitwa lotnicza, o której później pisali w podręcznikach.
Kolejną ważną ciekawostką był dom państwa Serafinowiczów, w którym ukrywało się dwóch mężczyzn pochodzenia żydowskiego, którym udało uciec się z obozu w Treblince. Dzięki dobroci rodziny, jako jedni z nielicznych więźniów zachowali życie.
Spacer pełen historycznych faktów i osobistych anegdot ujawnił, jak bogatą przeszłość ma niepozorna Mostówka. Sama organizatorka podsumowując swoje działania, mówi:
- Oprócz tego, że grzebię w tej historii i że to jest interesujące, to ci ludzie, których się spotyka, to są tak fantastyczne osoby, te nowe relacje, które się nawiązują. Dla mnie to jest tak, że ja co moment się wzruszam.
Amelia Skoczeń
Sławek01:19, 12.08.2025
Postawa godna naśladowania. Nie dla własnych korzyści tylko dla ludzi. Mostówka powinna być czymś w rodzaju Podkowy Leśnej. Niestety przyszłość ginie z powodu braku działań władz gminy. To niestety brak świadomości. doświadczenia, planów na przyszłość.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tubawyszkowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking
Stanowisko Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek Zarząd Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek informuje, że celem dotychczasowych działań i starań było stworzenie alternatywnego miejsca parkingowego dla samochodów obecnie parkowanych przy ulicach Jodłowej, Piaskowej oraz okresowo przy ulicy Jaskółki, które nie stanowią własności mieszkańców. W ocenie Zarządu Osiedla parking planowany przy ulicy Skarżyńskiego, na odcinku od ulicy Warszawskiej do ulicy Jaskółki, w pełni realizuje zgłaszany przez mieszkańców postulat dotyczący zapewnienia dodatkowych miejsc postojowych. Rozwiązanie to uznajemy za wystarczające zarówno z punktu widzenia potrzeb mieszkańców, jak i racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi. Należy również podkreślić, że teren ten znajduje się w obrębie osiedla mieszkaniowego, a nie strefy przemysłowej, co powinno mieć istotne znaczenie przy planowaniu skali inwestycji parkingowych. Kwestie dotyczące organizacji wjazdu na parking — od strony ulicy Skarżyńskiego bądź ulicy Jaskółki — pozostawiamy do rozstrzygnięcia właściwym służbom i urzędnikom odpowiedzialnym za projekt oraz organizację ruchu. Jednocześnie zaznaczamy, że opracowywanie alternatywnych koncepcji zagospodarowania terenu nie jest działaniem niewłaściwym. Pozwala ono na analizę potencjalnych możliwości wykorzystania tego obszaru w przyszłości. Na chwilę obecną jednak okoliczni mieszkańcy nie zgłaszają potrzeby tworzenia dodatkowych miejsc parkingowych ponad te przewidziane w przedstawionej koncepcji. Mając na uwadze rozwój połączeń kolejowych na linii Wyszków – Warszawa, Zarząd Osiedla postuluje rozważenie w przyszłości budowy większego parkingu w formule „Parkuj i Jedź” przy stacji kolejowej, realizowanego we współpracy z władzami PKP. Takie rozwiązanie mogłoby w sposób bardziej kompleksowy odpowiadać na rosnące potrzeby komunikacyjne mieszkańców całej gminy. Z poważaniem Adam Paruszewski Przewodniczący Zarządu Osiedla Rybienko Leśne – Latoszek
Adam Paruszewski
14:17, 2026-05-21
Wywiad z Elżbietą Gadalińską
Gratulacje Elu i powodzenia, jesteśmy z Ciebie dumni 🥰
Wioletta
16:41, 2026-05-20
Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking
Parking powinien znajdowac sie przy stacji PKP. Parking za kapliczką będzie podstawą do rozbudowy w przyszłości,nie wiem, czy o to chodzi w Rybienku Leśnym. Budzi się także obawa, czy to nie auta będą się cieszyły najbardziej. Nie wiem,czy, parkingiem za kapliczką nie stworzymy świetnego miejsca dla ludzi spoza Rybienka Leśnego, łatwo będzie pozostawić auto i wsiąść do autobusu. Gwarancja,że starczy miejsca dla mieszkancow Rybienka nadal żadna.
Nówka
23:38, 2026-05-19
Mieszkańcy Rybienka wolą mniejszy parking
Po remoncie torów i wzroście częstotliwości kursowanie pociągów może się okazać, że parking będzie potrzebny bliżej stacji pkp.
Leszek
14:40, 2026-05-19