REKLAMA

"Swoisty dokument z podróży". Wystawa fotografii prof. Bielskiego

Kultura

W Wyszkowskim Ośrodku Kultury "Hutnik" po raz pierwszy zagościły zdjęcia prof. Janusza Bielskiego. 10 kwietnia odbył się finisaż wystawy "Etiopia, Tybet, Nepal". Ekspozycję można oglądać w dniach 22 marca - 15 kwietnia.

Galeria zdjęć


REKLAMA

 Finisaż otworzyła Irena Filipowicz.

- Prof. Janusz Bielski był osobą nietuzinkową, niesamowitą, był przyjacielem młodzieży, potrafił zrzeszać wokół siebie mnóstwo młodych ludzi. Poświęcił się dziedzinie sportu. Jego zdjęcia są swoistym dokumentem z jego podróży - mówiła.
Barbara Bielska, wdowa po śp. Januszu Bielskim, opowiedziała zgromadzonym o fotografiach i podróżach, które odbyła razem z mężem.

- Jest to wystawa trzech miejsc na świecie, które albo już nie istnieją - jak Nepal ze stolicą Katmandu po trzęsieniu Ziemi z 25 kwietnia 2015 roku, albo mijają tak jak dzikie plemiona na południu Etiopii, albo walczą jeszcze o swój byt tak jak Tybet. Sugerowałam nawet, aby dać hasło cyt. ks. Twardowskiego "Śpieszmy się poznawać świat, tak szybko mija". Wystawiona jest tylko cząstka fotografii, zdjęć mam mnóstwo, ostatnio znalazłam całą walizkę zdjęć z Meksyku - mówiła.

Barbara Bielska bardzo ciekawie opowiadała o najdalszych zakątkach świata, podróżach, które odbył jej małżonek, jak również, które odbyli wspólnie. Zwiedzili m.in. Tybet, Nepal i Etiopię, stąd pomysł, aby zorganizować wystawę fotografii z tych cudownych krajów. Barbara Bielska zaprezentowała także wspaniałe oryginalne rękodzieło przywiezione z egzotycznych zakątków świata m.in. święty symbol "Arka" z Etiopii, czy figurkę Buddy, młynek z modlitwą umieszczoną w środku, święty symbol "Oczy Buddy" przywiezione z Tybetu. Dużą atrakcją był święty obraz ręcznie wykonany tzw. Thanka przywieziony z Nepalu i wiele autentycznych noży, którymi posługuje się m.in. plemię "Gurkhowie". Opowiedziała także o religii obowiązującej w danym kraju. Wspaniałe opowieści bardzo zaciekawiły zgromadzonych, którzy słuchali interesujących i zabawnych anegdot, zadawali wiele pytań. Ogrom informacji, które w niezwykły sposób przekazywała wdowa po Januszu Bielskim, zrobiły niesamowite wrażenie na gościach.

Niedawno zmarły (7 lutego 2018 r. w wieku 84 lat) prof. dr hab. Janusz Bielski - sportowiec, wykładowca, nauczyciel wychowania fizycznego i plastyki, znany był również z zamiłowania do podróży i fotografii. Urodził się w Sosnowcu w 1934 roku. Ukończył studia na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego oraz na Akademii Sztuk Pięknych (artystyczne studia licencjackie). Człowiek wszechstronny. Uczył m.in. w I LO im. C.K. Norwida w Wyszkowie. Pracował tam przez czternaście lat, ucząc wychowania fizycznego i plastyki. W liceum zorganizował także kółko fotograficzne. Dla wielu młodych ludzi był wzorem nauczyciela, wychowawcy, trenera. Z Wyszkowa odszedł do Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego w Rembertowie. Gdy zrobił doktorat z prakseologii, został przeniesiony do Instytutu Kształcenia Nauczycieli, w którym pracował jako adiunkt do 1993 roku. Jednocześnie jako metodyk nauczania wychowania fizycznego, miał zajęcia na wyższych uczelniach. Napisał  dwieście artykułów i 14 książek m.in. podręczniki na temat sportu i sztuki: "Metodyka wychowania fizycznego i zdrowotnego", "Zdrowie i kultura fizyczna na przestrzeni dziejów", a także "Sporty i sztuka w cywilizacji antycznej". Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Janusz Bielski pasjonował się fotografią od młodych lat. Swoje fotografie wystawiał m.in. na wystawach w Szwajcarii. Wystawa w Wyszkowie odbyła się po raz pierwszy. 

 

Monika Grzelecka

Udostępnij:


WyszkówWOK "Hutnik"finisażJanusz BielskiEtiopiaTybetNepalpodróżefotografiewystawa

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki
REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

24
Poniedziałek
Wrzesień 2018
Wrzesień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2728293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
imieniny:
Dory, Gerarda, Maryny

REKLAMA

Pracuj.pl