REKLAMA
AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Kryzys zaufania w parafii Rybienko Leśne. Wierni chcą odejścia proboszcza i przywrócenia dawnego wyglądu kościoła

Miasto

Odejścia księdza proboszcza, reaktywowania rady parafialnej, przywrócenia dawnego wyglądu kościołowi i otwarcia go dla wiernych domagają się wierni z Rybienka Leśnego, którzy zawiązali Społeczny Komitet Parafian. 18 marca zorganizowali otwarte spotkanie poświęcone aktualnej kryzysowej sytuacji w parafii.

Galeria zdjęć


REKLAMA

- Dziękuję za państwa obecność i gratuluję odwagi. Bo trzeba odwagi, by zabrać głos w sprawach kryzysu zaufania w naszej parafii – powiedział, otwierając spotkanie na terenie SP nr 3, członek Społecznego Komitetu Adam Grześkiewicz.

Formalnie funkcję proboszcza w parafii Rybienko Leśne sprawuje nadal ks. Eugeniusz Leda, choć 20 lutego publicznie złożył rezygnację. Utracił on zaufanie wiernych poprzez swoje działania związane m.in. z trwającą renowacją (przez część parafian nazywaną dewastacją) zabytkowego kościoła w Rybienku Leśnym. W wyniku remontu całkowicie swoje oblicze zmienił ołtarz z prezbiterium.  

- Bezpośredni impuls do działania dała sprawa prezbiterium, którą grupa parafian chciała wyjaśnić z proboszczem, ale to się nie udało, bo ksiądz proboszcz odmówił dialogu. Prezbiterium to ta kropla, która przepełniła czarę goryczy. Podjęliśmy działania w obronie naszej parafii. Powstał Społeczny Komitet Parafian. Chodzi o narastający kryzys wzajemnego zaufania. To nie tylko problem w kontaktach z księdzem proboszczem, ale to przesuwa się na innych ludzi. Tak nie powinno być – wyjaśniał cel spotkania Adam Grześkiewicz.

Postulaty do biskupa

Parafianie dowiedzieli się, że Komitet Społeczny skierował do biskupa diecezji warszawsko-praskiej pismo z postulatami, które przybliżono na zebraniu.

- Chcemy, by parafia znów była wspólnotą – wspólnotą tradycji, szacunku, odpowiedzialności. Tych wartości chcemy bronić, by bronić naszego kościoła. Skierowaliśmy do księdza biskupa pięć postulatów: oczekujemy odejścia księdza proboszcza, reaktywowania rady parafialnej, przywrócenia dawnego wyglądu kościoła, rozliczenia prowadzonych inwestycji oraz otwarcia kościoła dla wiernych. Chcemy wspólnoty dialogu, odpowiedzialności, wzajemnego szacunku. „Tak dla renowacji, nie dla dewastacji” – mówił Adam Grześkiewicz. - Wielu z nas słyszało, jak ksiądz Leda publicznie złożył rezygnację. Ta wspólnota będzie się konsekwencji od księdza proboszcza domagać - dodał.

Na zebranie przybyło kilkudziesięciu mieszkańców parafii Rybienko Leśne. Z zaproszenia nie skorzystał natomiast ksiądz proboszcz.

- Zaprosiliśmy na to spotkanie księdza proboszcza. Otrzymaliśmy powiadomienie, że adresat odmówił przyjęcia listu z zaproszeniem. Podobnie było z wysłanym tydzień wcześniej listem otwartym – poinformował przewodniczący komitetu Andrzej Biernacki.

Nie podzielają gustu proboszcza

Na zebraniu przybliżono parafianom kilka zagadnień, wokół których narosło wiele zarzutów pod adresem księdza Eugeniusza Ledy.  O sprawie prezbiterium i historii kościoła mówił Andrzej Biernacki.

- Piękne prezbiterium zniknęło. Jestem przerażony, że w zabytkowym kościele jego centrum zmienia wygląd. Jest poparcie, żeby dążyć do przywrócenia stanu poprzedniego – takiego, jaki był za trzech poprzednich proboszczy. Ksiądz proboszcz narzuca nam swój gust, a wielu tego gustu nie podziela. Mamy prawie 400 podpisów, co poświadcza, że wielu parafian nie podziela tego gustu – mówił przewodniczący Społecznego Komitetu Parafian.

Adam Paruszewski dodał zaś:

- My dostaliśmy ten kościół jako depozyt, mamy go przekazać dalej. Ksiądz Leda tu dziś jest, jutro nie będzie, ale niektórzy z nas są tu od 50 lat i mają prawo zabierać głos. Ten czarny dąb na ołtarzu to był unikat. Dlaczego mamy to zmieniać przez zamiłowanie księdza do tych błyskotek, tego blichtru? Po co to?

- Bez Rydzyka! Bez Rydzyka! – zakrzyknęli wierni, komentując aktualny wygląd ołtarza i prezbiterium.

- To jest profanacja naszego dziedzictwa – skwitował Adam Paruszewski.

"Umiaru w stawkach nie widzę"

To jemu przypadło w udziale przedstawienie argumentów za odejściem księdza Ledy z Rybienka Leśnego.

- Parafia jest cudowna. Pierwszy raz od czasów Jezusa Chrystusa mamy do czynienia z człowiekiem bez winy, bez grzechu. On się do niczego nie poczuwa. A już samo to, że siedzimy i rozmawiamy na ten temat, że ksiądz proboszcz spowodował podziały wśród rodzin - tego w naszej parafii nigdy nie było. To jest nie po chrześcijańsku. Ksiądz powinien łączyć a nie dzielić, w każdym razie łagodzić – mówił Adam Paruszewski.

Wyliczał zaniedbania księdza jeśli chodzi o obowiązki duszpasterskie: notorycznie spóźnia się na msze; pobiera opłaty za wypominki, intencje mszalne – a niektóre robi się wirtualne. Ludzie płacą i nie słyszą, bo ksiądz nie czyta. A potem mówi, że modlił się, ale w duchu. Cztery lata kościół funkcjonuje bez organisty.

- Nie znajdziemy kościoła w Polsce, który ma tak długi okres bez organisty. Niech będzie, zagra na mszy, na pogrzebach, opłatek rozniesie. To samo kościelny – niech to będzie człowiek odpowiedzialny, bo teraz trawa po kolana jest w naszym kościele, młodzi wieczorem przed ślubem kosili, żeby to jakoś wyglądało. Musi być ktoś, żeby opiekować się tym kościołem. A plebania, przy której mieszka sfora psów? Nie przy plebani – dokładnie na plebanii, w pomieszczeniach mieszkalnych - wyliczał.

Wiele uwagi poświęcił sprawom rozliczeń finansowych a także opłatom pobieranym przez proboszcza m.in. za udzielane sakramenty.

- Umiaru w stawkach nie widzę. Nie możemy pozwolić, by nasz cmentarz stał się drugimi Powązkami. Proponuję, żeby dla mieszkańców Rybienka opłata za pochówek była 600 zł, a dla osób spoza – można te stawki podnieść. Skończmy z tym szaleństwem. Niech sprawy cmentarza wrócą w ręce komercyjnej firmy - mówił. - Od 2014 roku każdy w swojej cichości ducha czegoś doznał, coś słyszał. Dziś proponuje się nam remont instalacji za 50 tys. zł, choć fachowcy mówią, że 20 tys. to już na bogato. Nieogrzewany kościół to ewenement w naszych okolicach. Ogrzewanie zepsuło się, nie zostało naprawione, ksiądz wyrzucił, choć można było je naprawić.

- To nie są kłamstwa. To jest krytyka i żal oparty na faktach – mówił Adam Paruszewski. - Wielu utraciło zaufanie to księdza Ledy. Ja już z siebie nie mogę wykrzesać tej wiary, bo widząc księdza Ledę, straciłem zaufanie. Powinien on namawiać do dobrego a namawia do złego. Gdzie korzyści nie widzi, to już jest problem. Od jednej z biedniejszych rodzin w okolicy chciał ostatnio 2 tysiące złotych za chrzest. W okolicznych parafiach chrzest kosztuje 150 zł… To wszystko jest opisane w liście do biskupa. Wpłynął jakiś list kontra, ale chodzi o to, żebyśmy wyszli z tego jak najmniej poranieni. Nie pozwólmy, żeby obcy człowiek wchodził między rodziny, nawet jeśli reprezentuje dla nas wartości najwyższe. Nie bójmy się chrześcijańskiej odwagi – apelował Adam Paruszewski.

Nie ma żadnego dialogu... 

Marcin Ślubowski poruszył zagadnienia związane z radą parafialną, która nie funkcjonuje od grudnia 2016 roku.

- Rada parafialna, która powinna być powołana w każdej parafii, aby świadczyć proboszczowi pomoc w zarządzaniu dobrami, w grudniu 2016 roku zaprzestała się spotykać, bo przestała się zgadzać z wizjami proboszcza. Nie mogąc znaleźć wspólnego języka z księdzem, zaprzestała spotykania się. Ksiądz jest sam odpowiedzialny za wszystkie sprawy, nie ma żadnego dialogu z radą parafialną, która powinna być spoiwem z wiernymi. Jesteśmy za wybraniem nowej rady parafialnej. Powinna być prowadzona polityka informacyjna dla parafian, bo jej nie ma. Nie mamy żadnych informacji. Trzeba zrobić wszystko, by ten kościół znów tętnił życiem. Ludzie z Wyszkowa przyjeżdżali dawniej do nas na msze, dziś z Rybienka jeżdżą do innych kościołów - mówił.

Do kwestii remontu kościoła, który stał się zarzewiem konfliktu w parafii, odniósł się Rafał Parzuchowski.

- Ksiądz zamurował okno i zdjął witraż, bo mówił, że to była profanacja, bo Jezus był w hełmie. Obecnie nie ma instalacji odgromowej na kościele, trzeba będzie pewnie ściągać znowu gont, by móc zamontować instalacje odgromową. Stare spróchniałe deski nie zostały zdjęte tylko przykryte nowymi. Remont nie był robiony zgodnie z projektem. Jest dużo niejasności, które będziemy chcieli wyjaśnić. Ponad 40 tys. zł ksiądz zapłacił za hotel dla pracowników firmy wykonawcy, z naszych pieniędzy, a teraz nie ma na dokończenie prac. Te rzeczy będziemy wyjaśniać. Powinniśmy napisać zgłoszenie do konserwatora  o objęcie opieką konserwatorską całego kościoła. Żeby te rzeczy, wystrój kościoła został, by ktoś opisał historię tych rzeczy i żeby one zostały, żeby nie przyszedł kolejny ksiądz, który będzie miał swoją wizję i będzie chciał nam ją zrobić.

"Życie w parafii wygasa"

- Mamy unikatowy kościół, wszyscy znają wartość wystroju, klimatu, ale możemy go ostatnio oglądać tyko podczas mszy św. – mówił Łukasz Wojciechowski. - Nie mamy możliwości wejść, pomodlić się, powierzyć jakąś ważną sprawę, w skupieniu, nie podczas mszy, bo kościół jest zamykany. Ba, teren jest zamykany. Wisi jaskrawa tabliczka: „Uwaga! Wchodzisz na własne ryzyko”. To wynika z tego, że psów jest tam kilkanaście. Plebania 5 lat temu była remontowana, a w tej chwili ciężko jest wytrzymać i przejść korytarzem, fetor jest okropny. Te zwierzęta tam mieszkają, załatwiają potrzeby. To jest nasze a ulega niszczeniu. Kancelaria parafialna nie jest otwarta. Kilka tygodni zajęło mi otrzymanie zaświadczenia o przyjęciu chrztu w parafii. Sprawy są załatwiane tylko te związane z poborem pieniędzy. Ksiądz nie jest też obecny w konfesjonałach. Powoli następuje wygaszanie życia parafii – kościół zamknięty, plebania i kancelaria zamknięte, rada parafialna nie funkcjonuje, w mediach informacji nie ma, strona internetowa nie działa, bo domena nie została opłacona. Jedna osoba powoduje, że życie i informacje w całej parafii są wygaszane, wymierają. Ja temu mówię nie!

- Ksiądz Leda nie ma kompetencji organizacyjnych, umiejętności komunikacyjnych dla tej parafii. Jest wiele parafii, do których się nada. W waszym najlepiej pojętym interesie jest pozbyć się księdza Ledy jak najszybciej – mówił Piotr Płochocki, który bada historię parafii Rybienko Leśne i nawiązał współpracę (bardzo słabą – red.) z obecnym proboszczem. Jako regionalista, historyk, dziennikarz bardzo krytycznie przyglądał się pracom konserwatorskim i remontowym w kościele w Rybienku Leśnym.

- Gdy zapytałem księdza o ten żółto-różowy kolor elewacji, ksiądz proboszcz odpowiedział: „to nie  żółty kolor, to świątynne złoto”. Przyznał, że ten kolor powstał w wyniku pomyłki. Ten remont też mógł powstać w taki sposób. Brak komunikacji. Problemem jest to, że nie było informacji do parafian. Paradoksalnie ta sytuacja jest okazją do powiedzenie i zrobienia więcej niż kiedykolwiek. Ksiądz Leda zrobił zmiany po swojemu, bez poszanowania kontekstu miejsca. Ważne, by tę okazję wykorzystać, by kościół wyglądał tak, aby podkreślić jego tradycję i zwyczaje – mówił Piotr Płochocki.

Trochę w obronie księdza wystąpiła Wioletta Rawska, choć zastrzeżenia do działań proboszcza także zgłosiła:

- Nie podoba mi się, co ksiądz robi, ale każdy działa dobrze i źle. Jedną rzecz zrobił ksiądz Leda dobrą – pozwolił na zbiórkę pieniędzy i przed każdą mszą moja córka mogła opowiedzieć o sytuacji poszkodowanej w wypadku Kasi, która straciła nogę i zbierała pieniądze na protezę. Zebraliśmy dzięki temu 7 tys. zł. Natomiast to, co nam się nie podoba, to politykowanie. Mam żal o Boże Ciało sprzed dwóch lat, gdy ksiądz powiedział bardzo polityczne kazanie. Część wyszła z tego kazania, usłyszeli potem komentarz, że wyszli ci źli, a dobrzy zostali. Ja też chciałam wyjść, mąż mnie powstrzymał, bo powiedział, że przyszłam do Boga - nie do księdza - wspominała.

- Nie odbieramy dobrych uczynków, których nikt ks. Ledzie nie odmowi. Nie występujemy przeciwko niemu, ale przeciwko złym uczynkom – skomentował Adam Grześkiewicz.

Co dalej? 

– pytali mieszkańcy. - Czy ktoś bierze pod uwagę, że ksiądz Leda nie zgodzi się na dyskusję? Bo przecież nie pójdziemy się bić księdzem, a żeby wyjść na prostą drogę jest potrzebna dyskusja. On nie widzi swojej winy. Uważa, że ma rację i nie będzie się spotykał.

- Co my możemy zrobić? – zapytał ktoś z sali. - Zbojkotować, nie chodzić do kościoła, bo ksiądz Leda nie boi się nikogo?

- Czy nie ma mocy w prawie, żeby ksiądz poniósł finansowe konsekwencje? Może prokuratura? Tyle pieniędzy dajemy, przyjdzie nowy proboszcz i gdzie będzie mieszkał? Czy nosicie się z zamiarem zgłosić to do prokuratury? – pytała inna z parafianek.

- Nie taki jest cel tego spotkania, by kogokolwiek pociągnąć do odpowiedzialności. O tym decydują kompetentne organy. Nie formułujmy tak daleko idących wniosków – apelowali członkowie Komitetu Społecznego.

- Uważam, że tej sprawie trzeba się spokojnie przyjrzeć. Pisma poszły już do Urzędu Miejskiego o pokazanie sposobu rozliczenia przyznanej na remont dachu dotacji. Nie zostawimy tego, bo to są środki publiczne. Ta sprawa nie rozmydli się – zapewniał - Andrzej Biernacki.  

- Byliście u księdza biskupa. W jakim kierunku biskup chciałby rozwiązać ten problem? – padło pytanie z sali. – Nie trzeba się nawzajem przekonywać, że my się z księdzem nie domówimy. Trzeba się skupić na działaniach, by ta sytuacja niezadowalająca nie miała szansy rozwijać się dalej w takim kierunku.

- Ksiądz zrobił samowolkę. W projekcie nie było mowy o zmianach w prezbiterium. Wystosowaliśmy 12 marca do księdza biskupa pismo z prośbą o: weryfikację działalności ks. Ledy w naszej parafii, przyjęcie rezygnacji księdza proboszcza, rozliczenie nieprawidłowości przy remoncie kościoła, otwarcie kościoła na wiernych, powołanie rady parafialnej, przywrócenie dawnego wizerunku prezbiterium. Ksiądz biskup na moje słowa, że jestem z parafi w Rybienku Leśnym odpowiedział: „Niedługo już jest wiosna, znowu będzie pięknie”. Wszystkie prace związane z remontem zostały przez kurię wstrzymane. Czekamy na komisję z kurii, która ma przyjechać do Rybienka. Musimy czekać na decyzje z kurii – poinformował zebranych Marcin Ślubowski. 

Kuria diecezji warszawsko-praskiej milczy. Na skierowane do niej pytania o przyszłość parafii w Rybienku Leśnym nie otrzymaliśmy odpowiedzi. 

REKLAMA

Elwira Czechowska

Udostępnij:


parafia w Rybienku Leśnymks Eugeniusz LedawierniparafiaRybienko LeśneSpołeczny Komitet Parafian

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

21
Środa
Sierpień 2019
Sierpień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
imieniny:
Franciszka, Kazimiery, Ruty

REKLAMA

Pracuj.pl pl.jooble.org