REKLAMA
AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Walka już nie tylko z płaskimi dachami...

Miasto

Wygląda na to, że znów wyszkowscy urzędnicy chcą "uszczęśliwić" mieszkańców na siłę. Gdy ci protestują przeciwko dopuszczeniu domów z płaskimi dachami w Rybienku Nowym, urząd dokłada kolejne tereny, na których taka zabudowa ma być możliwa. Dodatkowo proponuje podwyższenie parametrów wysokości zabudowy, przeciwko czemu także opowiedzieli się wcześniej mieszkańcy. Nic dziwnego, że podczas dyskusji publicznej nad projektem planu zagospodarowania przestrzennego dla wybranych terenów w miejscowościach Rybienko Stare, Leszczydół - Nowiny, Tulewo Górne, Rybno, Gulczewo, Skuszew, Rybienko Nowe mieszkańcy zarzucili urzędnikom i projektantom planu "brak logiki, działanie wbrew woli właścicieli nieruchomości oraz dążenie do zakłócenia ładu przestrzennego".

Galeria zdjęć


REKLAMA

Do 23 czerwca w Urzędzie Miejskim można zapoznać się z wyłożonym po raz drugi projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla wybranych terenów w miejscowościach Rybienko Stare, Leszczydół - Nowiny, Tulewo Górne, Rybno, Gulczewo, Skuszew, Rybienko Nowe (etap I). Uwagi do planu można składać do burmistrza na piśmie w terminie do 8 lipca. Natomiast 8 czerwca odbyła się druga dyskusja publiczna nad proponowanymi rozwiązaniami. Dyskusję zdominował temat płaskich dachów w Rybienku Nowym, ale pojawił się także nowy wątek, który podniósł temperaturę rozmowy.  

Mini bloki

O dopuszczenie na terenie osiedla Bajkowego możliwości budowy domów z płaskimi dachami wystąpił do gminy jeden prywatny inwestor, który zamierza tam się osiedlić. Przeciwko tej decyzji opowiada się kilkadziesiąt osób, które już mieszkają na tym osiedlu i zabiegają o zachowanie panującego na nim ładu architektonicznego. Nieoczekiwanie przyszło im jednak walczyć nie tylko z płaskimi dachami. Okazało się bowiem, że w nowych zapisach planu zmieniono dopuszczalne parametry wysokości zabudowy. Projektant planu dopuszcza budynki jednorodzinne z dachami płaskimi o wysokości do 10 metrów (dotychczas było max. 8 m) a obok nich garaże o wysokości do 7 metrów. W dodatku będzie to dopuszczone nie tylko w części Rybienka Nowego, ale wyrywkowo we wszystkich miejscowościach, które objęte są tym planem zagospodarowania.  

- Dom 10 metrów i garaż 7 metrów - to tak naprawdę na niedużej działce można pobudować dwa mini bloki i udawać, że to zabudowa jednorodzinna - zauważył jeden z mieszkańców osiedla Bajkowego. - Gdzie tu logika pytał?

Kto tak chciał?

Uczestników dyskusji żywo interesowało, kto wnioskował o takie zmiany? Ale o jednoznaczną odpowiedzi było trudno. Wielokrotnie naciskana projektant Anna Woźnicka przyznała wreszcie, że pisemnych wniosków od mieszkańców o takie zmiany nie było, a naczelnik wydziału zagospodarowania przestrzennego Agnieszka Kostrzewa dodała, że "to jest wspólna analiza - urzędu i projektantów".

Po analizie terenu doszliśmy do wniosku, że dachy płaskie powinny być też dopuszczone na innych terenach, z wyjątkami - stwierdziła Anna Woźnicka. - W mojej ocenie, jeżeli mamy do czynienia z układem urbanistycznym, który jest historyczny lub wartościowy, gdzie są tylko płaskie dachy, przez szacunek dla tego dziedzictwa staramy się to utrzymać. W zespołach nowej zabudowy czasami dach płaski występuje. Państwo jesteście za tym, żeby były dachy spadziste, ale ludzie chcą mieć możliwość, żeby chociaż część dachu była płaska, np. garaż. Czemu się zakazuje, skoro jest taki trend? To są nowe tereny, będą powstawać na nich nowoczesne domy, budowane w duchu wspólczesnym. Zestawienie budynku z dachem spadzistym i płaskim garażem, zestawienie tych brył na takim nowym terenie, uważamy, że jest w porządku. Zaproponowaliśmy to dla większego obszaru, aby jednego terenu nie faworyzować, bo to by było dziwne. Patrzyliśmy na sąsiedztwo i czy to będzie OK.

- Gdzie w sąsiedztwie widzieliście Państwo na naszym osiedlu płaskie dachy? - dopytywała mieszkanka osiedla.

- W tej chwili nie pamiętam, w listopadzie byliśmy w terenie... - odpowiadała projektantka.

- Tam nie ma domów z płaskim dachem, dlatego pani nie pamięta - stwierdziła mieszkanka.

"Aby zamydlić"

- Z tą logiką to od początku były problemy - mówił mieszkaniec osiedla Bajkowego. - Moim zdaniem to jest "wzbogacenie pozycji negocjacyjnej Urzędu Miejskiego": najpierw były płaskie dachy i się mieszkańcy nie zgadzali, to dorzucimy jeszcze parametr wysokości, żeby stwierdzili - uratujmy chociaż tę wysokość, machając ręką na płaskie dachy i wtedy one zostaną dopuszczone. Nie rozumiemy logiki, dlaczego nam się to zmienia? Wychodzi na to, że jedna osoba przyszła i chce to zmienić chociaż nikt dookoła tego nie chce. Pani mówi, że jest taki trend w budownictwie. Ale co to oznacza trend? 10 proc., czy 20 czy 30 proc.nowo budowanych budynków? Na jakiej podstawie stwierdzamy, że coś jest trendem? Ciężko to zdefiniować na terenie Wyszkowa. Nas boli to, że nikt nas nie słucha. Ktoś wymyślił sobie, że na tym terenie zmieni plan zagospodarowania i cały czas nam wciska, że to jest takie nowoczesne osiedle i tam to można... To wpłynie negatywnie na ład przestrzenny - budynków jest sporo, a na całym osiedlu ani jednego płaskiego dachu.

Inna mieszkanka przypomniała, że do zmiany planu wybrano tylko fragment osiedla i sołectwa Rybienko Nowe, obejmujący czternaście działek, z których większość jest już zabudowana lub zaprojektowana. 

- Wybrane zostało 14 działek z fragmentu całego osiedla, które jest w większości zabudowane. Ten fragment jest naprawdę wyrwany z kontekstu i nie wpisuje się w harmonię całego osiedla. Domy powstawać zaczęły 15 lat temu, głównie z użytkowym poddaszem. Teraz powstają takie o dwóch pełnych pietrach, idąc dalej dochodzimy do momentu, że od lat nie można było zmieniać tych 8 metrów wysokości, a teraz każdy będzie stawiać 10 metrów. Czy to jest przeoczenie?. Nasze działki mają około 20 metrów szerokości. W planie jest zapis, że można stawiać garaże lub budynki gospodarcze w ostrej granicy do wysokości 7 metrów. Nie ma mowy o żadnym ładzie przestrzennym. Zabudowa tych garaży powinna być niższa, bo my mamy domy o wysokości 8 metrów. Naszym celem jest uzyskanie jakiegoś kompromisu i ładu. Żeby nie było tak, że ktoś sobie wybiera 14 działek, bo sobie tak życzy albo sobie uzgodnił z poprzednią panią naczelnik. Nam się tam dobrze mieszka, jest to harmonijne osiedle i chcemy żeby tak pozostało - argumentowała mieszkanka osiedla.

- Na maksa nawrzucane jest nowych zapisów do planu. Chodzi chyba o to, żeby dorzucić tak dużo, że gdy będziemy walczyć o płaskie dachy, to zamydli się całą tę kwestię - popierał ją inny uczestnik dyskusji. 

Mieszkańcy wskazywali, że część domów na osiedlu ma charakter parterowy, o wysokości 6 metrów. A zatem budynki 10-metrowe a nawet same garaże u sąsiadów mogą być wyższe i większe...

- Jestem przerażona tymi garażami. Pani pojedzie do siebie a my zostaniemy z tym wszystkim - mówiła jedna z uczestniczek dyskusji. 

- Na osiedlu Bajkowym dopuszczalna wysokość domów była 8 metrów i wszyscy sie do tego dostosowaliśmy chociaż też nam sie nie podobało. Teraz to zostało zwiększone do 10 metrów. Tam jest dużo budynków 6-metrowych. Jeśli chodzi o dach płaski wolelibyśmy, żeby była dopuszczona zabudowa jednokondygnacyjny o maksymalnej wysokości 6 metrów, bo dwukondygnacyjne budynki zaciemnią okoliczne niższe domy. A w nowym planie jest dopuszczone i dachy płaskie, i 10 metrów wysokości - to taki dwupiętrowy blok - argumentowała przedstawicielka mieszkańców. 

- Proszę składać uwagi do planu - radziła projektant Anna Woźnicka. - Co do wysokości sprawa jest otwarta...

- My tego nie rozumiemy - odpowiadali mieszkańcy, którzy już raz składali do burmistrza uwagi do omawianego planu. Nie dość, że nie uwględniono tych o odstąpienie od dopuszczenia dachów płaskich, to jeszcze dodano niekorzystne dla nich zapisy o wysokości domów i garaży. - My przeczuwając takie działanie wnioskowaliśmy od razu o utrzymanie obowiązujących parametrów wysokości zabudowy, ale zostało to zignorowane i ktoś na siłę chce przeforsować swój pomysł. Od początku baliśmy się, że jak ta zabawa się zacznie to na dachu płaskim się nie skończy - i tak się stało, że musimy walczyć o to, by to osiedle zachowało swój status. Niedługo się dowiemy, że tam dopuszczone są usługi i zabudowa wielorodzinna...

Robienie komuś gorzej

Zdaniem mieszkańców, gdy ktoś kupuje działkę, to powinien wiedzieć, jakie są dla niej warunki zabudowy i ich przestrzegać. 

- I albo się buduje albo kupuje działkę gdzie indziej - mówią. Jak twierdzą, wnioskodawczyni zmiany planu i dopuszczenia dachów płaskich wiedziała, że w tym miejscu nie będzie mogła zrealizować swojego projektu.  

- Wnioskodawczyni kupując nieruchomość wiedziała, że tam jest dopuszczona zabudowa z dachem spadzistym i na taki miała pierwotnie projekt. Ma prawo zmienić zdanie, ale to już jest robienie komuś gorzej, komuś, kto już tam mieszka, wszystkim sąsiadom. Zresztą pierwszy wniosek, który wnioskodawczyni złożyła o dachy płaskie został przez burmistrza odrzucony... - mówili mieszkańcy.

Nie kryli żalu, że wnioskodawczyni zmiany planu nie podjęła z nimi merytorycznej dyskusji. 

- My jesteśmy na każdym spotkaniu, aktywnie walczymy o zachowanie tego ładu, podejmujemy inicjatywę społeczną, o której tyle się teraz mówi. Okazuje się jednak, że jeden głos to jest więcej niż 20 czy 30. Wnioskodawczyni ani razu nie była na spotkaniu porozmawiać, wytłumaczyć, jaki był jest zamysł. To pokazuje drugą stronę medalu - "złożę wniosek, bo może kogoś tam znam i machina ruszy". Wnioskodawczyni nie broni swoich argumentów, plan przegłosują osoby, które nigdy na tym osiedlu nie były - to jest dziwne - mówili rozżaleni. 

Ludzie mogą coraz więcej

Zamiast wnioskodawczyni głos zabrała projektant planu:

- Uważam, że w osiedlu, gdzie mamy jedno-, dwukondygnacyjną zabudowę, jest to osiedle zwarte, to zabudowa ze spadzistymi i płaskimi dachami może obok siebie spokojnie funkcjonować - powiedziała Anna Woźnicka. 

- My nie twierdzimy że nie może. My chcemy, by było jak wcześniej, bo to zapewniało ład przestrzenny - odpowiadał Piotr Płochocki. - Tutaj mamy do czynienia z sytuacją, gdy nie jest zbieżny interes inwestorów z interesem ładu społecznego. Ale pytanie - czy dotychczasowa sytuacja nie zapewniała ładu przestrzennego? Mieszkańcy mówią, że zapewniała. Były dopuszczone dachy spadziste, nie było dachów płaskich. Nagle przyszła jedna pani z argumentem, że ma sześcioro dzieci i wywołała sprawę. Nie chcę się opowiadać za dachami takimi czy takimi. Moim zdaniem tu jest konflikt mniemania, co jest ładem przestrzennym. Do tej pory mniemaniem o ładzie przestrzennym były dachy spadziste. Zrozumiałbym zmianę tego podejścia, gdyby teraz otwierałby się nowy kwartał zabudowy na osiedlu Bajkowym. wtedy tak - ustalamy, że dopuszczamy tam dachy płaskie, pozwalamy na takie budownictwo. Ale teraz mamy do czynienia z sytuacją, że cały czas ktoś do tego tortu dorzuca nam niespodziankę - bo już nie tylko płaskie dachy, ale też wysokość 10 metrów i garaże 7-metrowe. Panie poluzowują ten gorset i ludzie mogą coraz więcej, a poojedynczy inwetorzy bardzo rzadko występują w obronie ładu społecznego.

Ostatni moment, by coś uratować...

Piotr Płochocki zwrócił uwagę projektantów i urzędników na nieco szerszy wymiar tej sprawy. 

- My sobie dużo obiecujemy po tym, że inicjatywa jest po stronie urzędu ale kto inny o tym teraz decyduje - nawiązał do zmiany na stanowisku naczelnika wydziału zagospodarowania przestrzennego w magistracie. - Dotychczasowa naczelnik prowadziła politykę elastycznego planowania i w efekcie Wyszków jest zabudowany bardzo i to tak, jak sobie życzyli inwestorzy, a nie jak chciał urząd, bo urząd stwarzał tylko pozory. Wyszków to jest jeden wielki chaos. Mnie interesuje, czy coś się zmieni? Do tej pory na dyskusje z mieszkańcami były traktowane jako zło konieczne, bo urząd i tak zrobi co postanowił. Jeżeli nie zmieni się nasza relacja, to nic nie zmieni się w przestrzeni miejskiej. Nasze działania są bezcelowe, my tu będziemy dalej przychodzić i dalej składać tony papierów, uwag, wniosków, które zostaną odrzucone tak jak było w przypadku ul. Szpitalnej. Warto zmienić tę politykę urzędu - "na zderzenie ze ścianą jak długo sie jeszcze da". My tu jesteśmy pro bono, ja nie mieszkam nawet na tym osiedlu. Ale jestem tu, bo uważam, że to jest ostatni moment, żeby zadbać o uratowanie tych terenów, które jeszcze pozostały niezabudowane w Wyszkowie - mówił. 

Mieszkańcy zaczęli się zastanawiać, czy urząd nie mógłby zaniechać zmiany tego planu?

- Czy naprawdę tak istotne i ważne jest zmienianie tego planu? Jest bezcelowe i więcej szkody przyniesie niż pożytku - uważa mieszkanka osiedla. 

- Tylko Rada Miejska może o tym zdecydować. Państwo możecie składać uwagi do planu - odpowiadała Anna Woźnicka.

- Ciekaw jestem, co pani naczelnik ma do powiedzenia, bo możecie przecież przekonać radnych, że po przetrawieniu tego tematu nie rekomendujecie puszczenia tej uchwały w dalszy bieg. W sprawie uchwały krajobrazowej jak urząd chciał to mógł i uchylił nawet obowiązującą uchwałę - przypomniał Piotr Płochocki.

Agnieszka Kostrzewa zapewniał, że urząd wsłuchuje się w głos mieszkańców.

REKLAMA
Elwira Czechowska

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

OSTATNIE KOMENTARZE

"Nie wolno tak robić z ludźmi!"
Zmiany planów zagospodarowania przestrzennego w Wyszkowie to żaden problem, wystarczy tylko dać w łapę komu trzeba. A Pani Kozon już w Isbudzie na stoleczku, dopóki jest potrzebna będzie tam pracować. No i bloki przy wiadukcie już się budują i wiury lecą . PTM NIE chciał dać 3 mieszkań na terenie dawnej mleczarni to i bloki nie wybudował. Widocznie na oś. Witosa Klika Będzie miała mieszkanka. Coraz więcej afer się sypie w tym Wyszkowie. To dlatego burmistrz wystawi w następnych wyborach 2 kandydatów na burmistrza. Sportowca i vice swoją, A sam pragnie na wiejskiej się znaleźć. Tutaj tylko grupowe zawiadomienie odpowiednich służb. Już Pis nie będzie bronił burmistrza bo ten uciekł do 2050. A i czekamy na oświadczenie majątkowe Pani Kozon.
Mieszkaniec Wwy 2
"Nie wolno tak robić z ludźmi!"
sugerujesz, ze to jakiś przekręt? Jeśli chodzi o CBA, to już chyba była jakaś próba zawiadomienia, niestety anonimowa. Czy mieszkańcy nie mogliby się zjednoczyć i wystosować ponownie skargę imienną, odbierając argumenty Radzie, która powinna ją rozpatrzyć. Może też znajda się inne tematy, które należy poruszyć i znajdą się sprzymierzeńcy w tej nierównej walce. Jest taki pewien radny niebezradny, myśle, ze powinien pomóc.
do Mieszkaniec Wyszkowa
"Nie wolno tak robić z ludźmi!"
Czyli, ten słynny, tajemniczy inwestor to handlarz z towarzystwa wzajemnej adoracji? Nie wierzę.
Zainteresowany
REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

24
Czwartek
Czerwiec 2021
Czerwiec
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
31
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
1234
imieniny:
Danuty, Jana, Janiny

REKLAMA

pl.jooble.org