REKLAMA

AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Kosmiczne mecze Campera

Sport

Siatkarze Campera Wyszków dwukrotnie po tie-breakach pokonali Legię Warszawa i wyrównali stan rywalizacji. O awansie do dalszej fazy zadecyduje piąty mecz, który jw środę 31 marca zostanie rozegrany w stolicy.

Galeria zdjęć


REKLAMA

Przed spotkaniami w Wyszkowie siatkarze Campera nie byli w komfortowej sytuacji. Przegrane dwa mecze stawiały podopiecznych Sławomira Gerymskiego pod ścianą. Wyszkowianie musieli postawić wszystko na jedną kartę. I w sobotę 20 marca zaczęli bardzo dobrze. Atomowe zagrywki Tobiasza Wojtkowskiego i spółki pozwoliły wygrać pierwszego seta 25:20. W drugiej partii zapały ambitnych siatkarzy Campera ostudzili gracze z Warszawy, którzy wygrali 25:14. W kolejnej partii ponownie do głosu doszli gospodarze, którzy zwyciężyli ponownie do 20. Legia przyparta do muru zaczęła czwartego seta od mocnego uderzenia. "Wojskowi" dość szybko wypracowali sobie kilka punktów przewagi. Camper próbował niwelować stratę. W końcówce gospodarze byli o krok od doprowadzenia do remisu. Jednak zabrakło tych punktów straconych na początku seta. Tie-break od początku należał do siatkarzy z Wyszkowa. Podopieczni Sławomira Gerymskiego udowodnili, że w tym sezonie zasługują na miano "królów tie-breaka''. Miejscowi wygrali 15:8 i cały mecz 3:2.

KS Camper Wyszków - Legia Warszawa 3:2 (19:25, 17:25, 25:22, 25:19, 26:24)

Niedzelne spotkanie przyjezdni rozpoczęli mocno skoncetrowani. Widać, że przyjechali do Wyszkowa z konkretnym planem i chcieli zakończyć rywalizację. W pierwszych dwóch setach Legii wychodziło niemal wszystko. Camper miał kłopoty. Efektem były dwa gładko wygrane przez Legię sety, odpowiednio do 19 i 17. Wydawało się, że "legioniści" pewnie kroczą po triumf. Jednak Sławomir Gerymski nie zamierzał łatwo oddawać zwycięstwa. Trener Campera dokonał roszad w składzie. Gerymski niczym czarownik rzucił zaklęcie na swoich graczy, którzy przeszli przemianę. Gospodarze zupełnie nie przypominali zespołu, który przegrał dwie pierwsze partie. Filip Balasz, który mecz zaczął niemrawo, teraz wziął na swoje barki ciężar zdobywania punktów. Krystian Kruk nie zawodził w kluczowych momentach. A znakomicie grę prowadził Jan Sosnowski. Camper wygrał 25:22 i pozostał w meczu. Kolejny set jeszcze bardziej napędził wyszkowian, którzy zaczęli się bawić z faworyzowanymi rywalami. Blok Campera okazał się zbyt szczelną zaporą dla atakujących zespołu z Warszawy. Trener Legii próbował ratować się zmianami, ale to gospodarze byli nie do zatrzymania i wygrali 25:19. 

Tie-break mógł przysporzyć kibiców o zawał serca. Takich emocji w hali WOSiR dawno nie było. Obydwa zespoły szły "łeb w łeb" od samego początku. Legia prowadziła przy zmianie stron jednym oczkiem. Potem przewaga stołecznych zwiększyła się do dwóch punktów. Jednak Camper szybko wyrównał i taka gra toczyła się do końca. A tie-break był długi, a nawet bardzo długi. Miał on wymiar całego seta. Warto podkreślić fakt, że w piątej partii żaden zespół nie zepsuł zagrywki. A podopieczni Sławomira Gerymskiego kilka razy bronili piłek meczowych, mając również okazję do skończenia meczu. Zrobili to dopiero zdobywając 26 punkt. Ten wynik mówi sam za siebie...

To był kosmiczny mecz, szkoda że kibice nie mogli podziwać go z trybun. Siatkarze Campera wrócili z siatkarskiego piekła do nieba. Odwrócili losy meczu i całej rywalizacji. Teraz o awansie zdecyduje piąte spotkanie w stolicy i to Legia ma "nóż na gardle". Camper ma dużą przewagę psychologiczną przed środowym starciem.

KS Camper Wyszków - Legia Warszawa 3:2 (19:25, 17:25, 25:22, 25:19, 26:24) 

Stan rywalizacji 2:2

 

REKLAMA

Marcin Pieniążek

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

OSTATNIE KOMENTARZE

Dyrektorzy proszą o przedłużenie kadencji
W pełni zgadzam się z belfrem i rodzicem. Kadencja minęła - trzeba zorganizować uczciwy konkurs a nie zasłaniać się rozporządzeniem ministra. Może w niektórych placówkach rzeczywiście przyszedł czas na zmiany? Zobaczymy czy nasze władze samorządowe stać na odwagę. Wiele osób już w ubiegłym roku liczyło na to i przeliczyło się.
Ewa
Dyrektorzy proszą o przedłużenie kadencji
Ja jako rodzic dziecka w wieku przedszkolnym również uważam, że nie ma przeciwskazań, aby konkursy się odbyły, skoro dzieci mogą chodzić do żłobków i przedszkoli to dlaczego nie można zrobić takich konkursów w gronie kilku osób, , szczególnie w miejscach w których czuć potrzebę zmiany. Mam dziecko w grupie w której jest wspaniały wychowawca, młoda, ambitna, cudowna osoba z głową pełną pomysłów, kreatywna, cudowna ciocia, którą pokochały dzieci i my rodzice i choć bardzo przykro mi było, że jest możliwość że nie przejdzie dalej z naszymi dziećmi to kibicowałam jej z całego serca i życzyłam wygranej bo wiedziałam, że chce kandydować na dyrektora tej placówki. Sama pandemia jest bardzo przykra i przygnębiająca, a tu jeszcze takie wiadomości:/
Rodzic
REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

17
Sobota
Kwiecień 2021
Kwiecień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
12
imieniny:
Anicety, Klary, Rudolfina

REKLAMA

pl.jooble.org PRACA