REKLAMA

AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

"Uśmiech najlepiej łączy ludzi"

Kultura

- Uśmiechajmy się, uśmiech to najlepszy język międzynarodowy, wszyscy uśmiechamy się tak samo, uśmiech łączy nas - mówiła legendarna podróżniczka, współtwórczyni pionierskiego programu "Pieprz i wanilia" Elżbieta Dzikowska podczas otwarcia autorskiej wystawy fotografii pn. "Uśmiech świata" w Centrum Kultury w Długosiodle.

Galeria zdjęć


REKLAMA

Elżbieta Dzikowska poprzez wystawę "Uśmiech świata" pokazuje świat jako planetę ludzi uśmiechniętych i udowadnia, że do uśmiechania nie trzeba specjalnie nikogo namawiać. Wystawa prezentuje portrety ludzi z całego świata, starych i młodych, o różnym kolorze skóry, rozmaicie i oryginalnie ubranych, ale wszystkich uśmiechniętych.

- Cieszę się, że w tych trudnych czasach możecie Państwo obejrzeć zdjęcia ludzi uśmiechniętych, życzliwych. Wykonałam je podczas różnych podróży, a trochę ich było... Mam 83 lata, ale nieźle się trzymam. Uśmiech łączy najlepiej wszystkich ludzi, ja na fotografiach starałam się pokazać, że ludzie właśnie biedni, ludzie starzy, ludzie z różnych ras uśmiechają się tak samo i przez uśmiech okazuje się życzliwość - mówiła Elżbieta Dzikowska.

Globtroterka opowiedziała o swojej pierwszej podróży, którą odbyła do Chin.

- W pierwszą podróż udałam się w wieku 20 lat do Chin. Kierunek nieprzypadkowy dla absolwentki sinologii. Podróż trwała dwa dni, samolotem. Bardzo źle się czułam, modliłam się, żeby już nigdy więcej nie wsiąść do samolotu. Kiedy ktoś pyta mnie, czego się boję, odpowiadam, że chamstwa i turbulencji - mówiła.

Elżbieta Dzikowska przypomniała także historię poznania Tony'ego Halika, z którym razem podróżowała po całym świecie, odkrywając przed Polakami najbardziej egzotyczne zakątki. Ich filmy i ciekawe opowieści sprawiły, że widzowie z ogromnym zainteresowaniem śledzili telewizyjny program podróżniczy pt. “Pieprz i wanilia”.  

- W 1974 roku rozpoczęła się najważniejsza podróż mojego życia, w Meksyku poznałam Tony’ego Halika, gdzie rezydował jako korespondent NBC News. Wcześniej widziałam go raz w telewizji. Pomyślałam "jaki śmieszny facet" i wyłączyłam telewizor. Nie wiedziałam, że spędzę z nim najpiękniejsze 23 lata mojego życia - opowiadała Elżbieta Dzikowska. - Spotkanie z Tonym było praktycznie zaraz potem, jak zostały dopełnione wszystkie formalności związane z przyznaniem mi stypendium. Tony poprostu do mnie zadzwonił, powiedział, że właśnie wrócił z Gujany Francuskiej i chciałby się ze mną spotkać. I takie były właśnie początki programu "Pieprz i wanilia", które starsi z państwa oglądać mogli przez 20 lat, a podobno oglądało nas 18 mln widzów. To była nasza wielka radość. Programy te nagrywane były w naszym domu, w piwnicy, zmieniała się tylko scenografia. Podróżowaliśmy w różny sposób: z przyczepą Niewiadów udaliśmy się w wyprawę tropem katedr romańskich; pojechaliśmy do Santiago de Compostela filmując po drodze i wracając inną romańską trasą. Podróżowaliśy też łodzią żaglową. Tony był zapalonym żeglarzem - pływaliśmy aż pod koło podbiegunowe. Jak Tomy odszedł do innego świata w 1998 roku, to ja nadal podróżuję. W ubiegłym roku byłam w Papui Nowej Gwinei. Piękna to była wyprawa. W tym roku miałam odbyć podróż do Omanu i kolejną do Chin, ale z wiadomych powodów się nie odbyły, więc moja następna podróż będzie do Opola - już w ten piątek na wystawę, którą robi moja przyjaciółka. Ale już podróż do Omanu mam przełożoną na przyszły rok - mówiła.

Podróżniczka pokazała kawałek świata na wyświetlanej prezentacji multimedialnej. Podróżowała samotnie lub z Tonym Halikiem, docierali tam, gdzie nie było bezpiecznie. Zaprezentowała zdjęcia z rezerwatu Indian w Stanach Zjednoczonych, kościoły i krajobrazy w Armenii, fotografię "Błękitnych ludzi pustyni" z Maroka, słoni ze Srilanki, kobiety z Birmy i Iranu, kobiety z plemiania Dani w Papui Zachodniej, plemienia Asmatów żyjącego w indonezyjskiej części Nowej Gwinei, w prowincji Papua. Zdjęcia błotnych wulkanów w Azerbejdżanie, plemienną kulturę w Gabonie, plemię Mursi z Etiopii, czyli kobiety z ozdobnymi talerzami w ustach, dżunglę w Amazonii wraz z rzeką Amazonką, krajobrazy z Wysp Wielkanocnych. Można było także zakupić ksiąki autorstwa Elżbiety Dzikowskiej oraz zdobyć autograf podróżniczki.

Podczas poniedziałkowego wieczoru w Długosiodle odbyło się także wręczenie nagród w konkursie fotograficznym przygotowanym przez GCIKSiR pt. "Gmina Długosiodło w obiektywie".

I miejsce zajął Michał Malinowski za pracę "Niektóre koguty myślą, że słońce wschodzi z ich powodu"

II miejsce zdobyła Aldona Sobiech - "Belki zboża po żniwach w Długosiodle"

III miejsce przyznano Pawłowi Marciniakowi za zdjęcie "Struga".

Spotkanie porowadziła Ewa Krysiak, dyrektor GCIKSiR w Długosiodle. Wystawę zdjęć w Centrum Kultury można oglądać przez tydzień. 

REKLAMA
Monika Grzelecka

Udostępnij:


DługosiodłoElżbieta Dzikowskawystawa fotografii"Uśmiech świata"GCIKSiR w Długosiodle

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

OSTATNIE KOMENTARZE

1 listopada bez kwesty
i bardzo dobrze, bo widok tych zbierających na szczytne cele urzędasów, którzy w d*pie maja mieszkancow tylko szrgał ludziom nerwy w dzien wolny
godejno
Niecodzienna misja na Adriatyku z udziałem wyszkowianina (video)
POgratulować wspaniałej pasjii
Maro
Kolejny urząd wstrzymuje obsługę bezpośrednią
Tak się urzędnicy wystraszyli?
Mieszkaniec
REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

21
Środa
Październik 2020
Październik
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
imieniny:
Celiny, Hilarego, Janusza

REKLAMA

pl.jooble.org PRACA