REKLAMA
AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Nie chcą kolejnego bloku

Miasto

Zarówno mieszkańcy domów jednorodzinnych, jak i budynków wielorodzinnych na osiedlu Nadzieja, sprzeciwiają się powstaniu nowego bloku u zbiegu ul. Kołłątaja i KEN. Obecnie obowiązujący plan zagospodarowania pozwala na powstanie tam budynku jednorodzinnego. Gmina chce jednak dokonać jego zmiany. Jak twierdzą mieszkańcy - na korzyść właściciela działki, a kosztem reszty osiedla. Wskazują na szereg negatywnych skutków wprowadzenia nowego planu, jak zacienienie sąsiednich działek, spadek ich wartości, zaburzenie ładu przestrzennego osiedla, chaos komunikacyjny.

REKLAMA

Działkę o powierzchni około 720 m kw. u zbiegu ulic Kołłątaja i KEN od spadkobierców rodziny Skarżyńskich nabył wyszkowski przedsiębiorca. Działka przeznaczona jest obecnie pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne, co stanowi nawiązanie do sąsiadującej zabudowy domów szeregowych. Właściciel ma jednak inny pomysł na zagospodarowanie działki. Chciał postawić na niej budynek usługowy. Urząd Miejski nie uwzględnił jego wniosku ale zaproponował inną koncepcję - przeznaczenia działki pod budownictwo wielorodzinne z usługami w parterze. W nowym projekcie planu zagospodarowania dla tego terenu gmina proponuje m.in.: udział powierzchni biologicznie czynnej - minimum 20%; wysokość zabudowy - do 12 metrów (do 3 kondygnacji nadziemnych); dopuszczenie dominanty - do 15 metrów (do 4 kondygnacji nadziemnych). Nie ma jednak na to zgody mieszkańców osiedla Nadzieja. Do 27 lipca możliwe było składanie formalnych uwag do projektu planu zagospodarowania. Z tej możliwości skorzystali zarówno mieszkańcy domów jednorodzinnych, jak i bloków. W swoich pismach do burmistrza Wyszkowa podali szereg merytorycznych argumentów przeciwko proponowanym przez gminę rozwiązaniom. 

Zaburzony ład

- Obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zakłada usytuowanie na działce zabudowy jednorodzinnej lub usług. Byłaby to kontynuacja istniejącej na sąsiednich działkach zabudowy tego typu. Wszystkie działki usytuowane wzdłuż ulicy H. Kołłątaja zabudowane są zabudową szeregową, tworząc zwarty układ i ład przestrzenny. Zważając na wielkość działki, tj. 726 m kw. oraz na kwestię ładu przestrzennego, kontynuacja istniejącej już zabudowy szeregowej byłaby najbardziej pożądana. Zmiana planu zagospodarowania, umożliwiająca posadowienie budynku wielorodzinnego z zabudową usługową w parterze budynku do 15 metrów wysokości, zaburzy układ przestrzenny terenu i spowoduje zmniejszenie wartości sąsiadujących z nią zabudowanych działek. Działka ta jest zbyt mała na posadowienie na niej budynku czterokondygnacyjnego o planowanej wysokości 15 metrów. Wszystkie budynki wielorodzinne położone na ul. H. Kołłątaja posiadają trzy kondygnacje tj. opiewają do wysokości 12 metrów. Domy jednorodzinne w zabudowie szeregowej usytuowane również wzdłuż ul. H. Kołłątaja są jeszcze niższe. Posadowienie zatem na działce nr 2734 budynku wielorodzinnego o wysokości 15 metrów całkowicie zaburzy ład przestrzenny okolicy - argumentuje w imieniu mieszkańców bloków Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Nadzieja. 

Podkreślają, że ze zmianą obecnego planu zagospodarowania wiąże się również kwestia całkowitego zacienienia leżących w bezpośrednim sąsiedztwie działek. Mając na względzie powierzchnię przedmiotowej działki tj. 726 m kw. zapewne nowo powstały budynek zostanie posadowiony tuż przy granicy z dwiema sąsiadującymi działkami, powodując ich całkowite zacienienie, a w konsekwencji spadek ich wartości rynkowej.

Chaos komunikacyjny

Kolejna zgłaszana przez mieszkańców osiedla uwaga dotyczy kwestii parkingowych. Z informacji pozyskanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową Nadzieja wynika, że planowany nowy blok mieszkalny ma zawierać osiem odrębnych lokali mieszkalnych.

- Zakładając, że na jedno mieszkanie przypadają średnio dwa auta, pojawia się dodatkowy problem związany z ich parkowaniem. Tak mała działka licząca 726 m kw. nie daje możliwości zorganizowania na niej miejsc parkingowych, tym bardziej w liczbie około 16. Ponadto uwzględnić należy również fakt, iż planowany budynek, mający stanąć na wymienionej działce będzie się składał z lokali usługowych na parterze, co wiąże się z koniecznością stworzenia dodatkowych miejsc parkingowych dla osób z nich korzystających. Brak miejsc postojowych bezpośrednio na działce tuż przy budynku, spowoduje konieczność poszukiwania (wzmożony ruch) wolnych miejsc pod sąsiednimi budynkami, tzn. parkowania na miejscach przeznaczonych dla mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej Nadzieja. Dbając o komfort i bezpieczeństwo mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej Nadzieja, podkreślamy fakt chaosu komunikacyjnego, który spowoduje zmiana obecnego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego - pisze do burmistrza Zarząd SM Nadzieja. 

Jego zdaniem, na uwagę zasługuje okoliczność, że ul. H. Kołłątaja, przy której posadowiona jest przedmiotowa działka, jest ulicą jednokierunkową, co usprawnia poruszanie się po osiedlu i gwarantuje względne bezpieczeństwo dla jego mieszkańców.

- Ulica H. Kołłątaja jest niewielką - typowo osiedlową ulicą - stanowiącą jedynie dojazd do położonej przy niej domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej oraz bloków mieszkalnych. Nie wyobrażamy sobie, iż ulica ta stałaby się ulicą dwukierunkową na całym jej odcinku, do czego dąży Urząd Miejski zapewne z inicjatywy nowego właściciela działki nr 2734. Dla jego wygody i planowanych inwestycji, obecnie zreorganizowano ruch na ul. H. Kołłątaja, przyjmując, iż na odcinku wzdłuż przedmiotowej działki jest ona ulicą dwukierunkową, doprowadzając tym samym do utrudnień komunikacyjnych i chaosu. W tym względzie działania władz miasta są zupełnie niezrozumiałe dla mieszkańców osiedla i dlatego oponują oni przeciwko takiemu rozwiązaniu - czytamy w piśmie Spółdzielni Nadzieja do burmsitrza Wyszkowa. 

Zarząd Spółdzielni wspomina tu o kwestii przesunięcia znaku "Zakaz wjazdu" od strony ul. KEN w wyjazd z jednokierunkowej ul. Kołłątaja, który został w ostatnim czasie przesunięty o około 30 metrów w głąb osiedla. Obecnie jest on niewidoczny dla kierowców chcących skręcającić z ul. KEN w Kołłątaja i powoduje duże zagrożenie zderzeniem czołowym z wyjeżdżającymi z osiedla. 

Wpływ na sąsiadów

Jak podkreśla Zarząd SM Nadzieja, przystępując do planu zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, Urząd Miejski powinien w pierwszej kolejności kierować się dobrem mieszkańców, co do których planowana jest zmiana. Ponadto powinien wziąć pod uwagę wpływ planowanej zmiany na życie i zdrowie mieszkańców terenów znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie.

- Tymczasem analiza treści spotkania z mieszkańcami, które odbyło się w 8 lipca, wskazuje na fakt, że poza powtórzeniem argumentów o braku zagrożeń i tzw. mniejszego zła, zdaniem naczelnik Wydziału Zagospodarowania Przestrzennego Urzędu Miejskiego w Wyszkowie Iwony Kozon zmiana planu i usytuowanie na przedmiotowej działce budynku wielorodzinnego do 15 metrów z usługowym parterem, to zgoła lepsze rozwiązanie niż pozostawienie tego terenu w stanie dotychczasowym. Nie przedstawiono żadnych innych wyjaśnień w przedmiocie wpływu w/w przedsięwzięcia na okoliczne tereny wraz z istniejącymi lub mającymi powstać budynkami/ budynkiem - skarżą się mieszkańcy bloków, nawiązując do przebiegu dyskusji publicznej nad projektem nowego planu zagospodarowania (czytaj TUTAJ). A ich zdaniem, aby dostatecznie wyjaśnić wszystkie możliwe skutki faktyczne i prawne związane ze zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i związaną z tym planowaną budową budynku wielorodzinnego, należałoby przeprowadzić ekspertyz oraz zasięgnąć opinii biegłych rzeczoznawców z zakresu architektury i budownictwa na okoliczność wpływu zamierzonej inwestycji na okoliczne działki zarówno w kwestii dostępu do nich, jaki i problemu ich całkowitego zacienienia.

- Oparcie całego przedsięwzięcia tj. procedury zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na opiniach i twierdzeniach władz miasta oraz inwestora, prowadzi do pogwałcenia zasady prawdy obiektywnej, nie zważając tym samym na interes społeczny i słuszny interes obywateli, kierując się jedynie własnymi pobudkami natury ekonomicznej - zauważa Zarząd Spółdzielni Nadzieja.

Kategoryczny sprzeciw

Własne uwagi do projektu nowego planu wniosło do burmistrza także ponad 30 mieszkańców domów jednorodzinnych na osiedlu Nadzieja. 

- Zgłaszamy kategoryczny sprzeciw wobec projektowanej zmianie przeznaczenia działki o nr ewid. 2734 dotychczas przewidzianej pod budownictwo jednorodzinne, pod zabudowę budynkiem wielorodzinnym, bądź zabudowę z usługami. Wnosimy o oddalenie wniosku właściciela działki, ponieważ powierzchnia działki jest mniejsza niż 750 m kw. (…). W dotychczas obowiązujących planach miejscowych Wyszkowa za minimalną powierzchnię działki pod budownictwo wielorodzinne przyjmowano 1000-1500 m kw. Odstępstwo od dotychczasowych reguł wydaje się niewłaściwe - piszą do burmistrza Wyszkowa. 

Ich zdaniem, mała powierzchnia działki wymusza sytuowanie wszystkich miejsc parkingowych (poza stanowiskiem dla osób niepełnosprawnych) w garażu podziemnym. Nie jest to właściwe rozwiązanie dla obsługi dostaw i odbioru towarów przewidzianych w parterze usług. Dodatkowym argumentem przeciw lokalizacji w tym miejscu i na tak małym terenie zabudowy wielorodzinnej jest jego usytuowanie przy ul. H. Kołłątaja, która jest ulicą jednokierunkową, a właściwie "ciągiem pieszo-jezdnym" gdyż jest pozbawiona chodników. Tak ściśnięta lokalizacja budynku wielomieszkaniowego z usługami bez miejsc parkingowych na terenie będzie w kolizji ze swobodną obsługą tego budynku jak i przyległej ulicy. Pogorszy się niewątpliwie w znaczący sposób nie tylko komfort zamieszkania na tym osiedlu, ale i bezpieczeństwo mieszkańców całego osiedla z uwagi na zwiększony ruch pojazdów mechanicznych.

Jak podnoszą właściciele domów, już dziś życie na osiedlu jest uciążliwe z uwagi na zbyt małą liczbę miejsc parkingowych, brak chodnika, wąskość uliczki jednokierunkowej, która kilka razy w tygodniu jest tarasowana przez śmieciarki, szambiarki, samochody do odbioru stłuczki szklanej, etc. 

- Nie ma mowy o zasadach bezpieczeństwa dla życia i zdrowia mieszkańców, gdyż nie ma możliwości przejazdu dla karetki pogotowia ratunkowego (z braku możliwości przejazdu "korytarzem życia") czy pogotowia gazowego, pogotowia energetycznego i Straży Pożarnej - podkreślają. Wiedzą, że po wybudowaniu kolejnego bloku, sytuacja pogorszy się. 

- Zmiana planu zagospodarowania to nie koncert życzeń dla inwestora, a działanie z chęci zysku nie może stanowić podstawy do jego zmiany - podnoszą w swoim piśmie właściciele domów.

Brak przesłanek

Ich zdaniem, strona "urzędowa" nie przedstawiła żadnych przesłanek wynikających z ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, uzasadniających proponowane zmiany.

- Wszelkie modyfikacje projektu zmian są pozbawione sensu - oceniają. - Powołanie się, że przy ul. W. Witosa znajduję się budynek z usługami (Piekarnia p. Wróblewskiego) jest wyjątkowo nietrafne, bo obiekt ten posiada własny parking. Argument, że zmianę planu zagospodarowania działki opracował specjalista nie trafia nam do przekonania. Projekt wykonał zleceniobiorca, za pieniądze zleceniodawcy (Urzędu Miasta Wyszkowa). Jakoś nie mamy przekonania do specjalistów, bo pamiętamy o architektach od ciemnych kuchni i wspólnych ubikacjach w korytarzach bloków czy od zakupu technologii eternitu - piszą. 

Mieszkańcy domów jednorodzinnych z osiedla Nadzieja postulują zlecenie projektowanych zmian ocenie niezależnemu biegłemu rzeczoznawcy budowlanemu bądź instytutowi budownictwa. Konieczne - ich zdaniem - jest także opracowanie studium bezpieczeństwa dla życia i zdrowia mieszkańców osiedla i przyległych ulic w zakresie inżynierii ruchu drogowego.

Mieszkańcy uważają jednak, że decyzja o zmianie planu zagospodarowania działki nr 2734 została już przesądzona na korzyść wnioskodawcy.

- Taki wniosek wynika z wypowiedzi pani Iwony Kozon, naczelnik Wydziału Zagospodarowania Przestrzennego i Gospodarki Nieruchomościami. Pani naczelnik uważa, że nie ma przeciwskazań, aby dopełnić ten niezagospodarowany obszar zabudową wielorodzinną. Szkoda tylko, że Pani Naczelnik "zapomniała" o przepisach prawa budowlanego. Bez wątpienia, zamiast rzeczowych argumentów, zadziałały stosunki rodzinno-towarzyskie i urzędnicze. O wyjątkowo ironicznym stanowisku Pani Naczelnik można się było przekonać w czasie publicznej dyskusji nad projektem planu miejscowego, która odbyła się 8 lipca. Pani naczelnik zaciekle broniła interesów przyszłego inwestora, zasługując sobie na miano "adwokata diabła" - piszą do burmistrza właściciele domów jednorodzinnych, apelując o mediacje i wypracowanie kompromisu. 

Rozpatrzeniem złożonych uwag zajmie się burmistrz Grzegorz Nowosielski, ale ostateczna decyzja o zmianie planu zagospodarowania należy do radnych miejskich. 

REKLAMA
Elwira Czechowska

Udostępnij:


Komentarze

Velman
Kochani mieszkańcy! Nie martwcie się! Gmina na pewno nie weźmie waszego zdania pod uwagę!
miejscowy
trzeba było wcześniej wykupić ten dziki nielegalny parking na cudzym terenie. Jak nie było zainteresowania to nie płaczcie teraz jak jest po wszystkim.
Miasto dla mieszkańców!
Walczcie bo inaczej was zabudują!
Gucio
1. "Widziały gały co brały "(kupowały) - niech inwestor realizuje inwestycję zgodnie z planem z czasu zakupu działki. 2. Czy po zmianie przeznaczenia (zmiana planu) zmieni się wartość działki i kto będzie jej beneficjentem ? Resztę proszę sobie dośpiewać.
Aśka
Czemu w naszym wspaniałym mieście ciągle słyszymy o kolejnych środowiskach, które o swoje muszą walczyć? Dlaczego miasto nie dba o interesy mieszkańców? Chyba jak ludzie walczą to decyzje gminy nie odpowiadają mieszkańcom... Szpitalna, Sylaba, DPSy, SP nr 4, Witosa teraz... ślepi wszyscy? obudźcie się przy urnach!

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

OSTATNIE KOMENTARZE

Zachęcają do plażowania
Tak niewiele trzeba aby zrobić tak wiele. Pamiętam turniej siatkówki o puchar burmistrza. Odbywał się właśnie na plaży. Bar/kawiarnia nieopodal. Mnóstwo plażowiczów. Za małolata z osiedla na plażę blisko a jak przyszła chęć wyprawa na rowerach nad Liwiec.
Monter
Nie odwracajmy się od rzeki
I tylko dodam "dla nas czas spełniania marzeń o wypoczynku w ..................... już się skończył". Dla nas faktycznie zawsze będzie bardziej atrakcyjna baza Zegrza, Mazur, Serocka. Tylko kopnięcie Łosia może coś zmienić, dla Młodych, Polska Syrenka z silnikiem 1,8 120 KM nie zdominuje Niemieckiego BMW. Polecam Ministerstwo Rozwoju.
Zbigniew Malinowski
Nie odwracajmy się od rzeki
Ile ludzi tyle pomysłów :) :):) Skoncentrujcie się na tym co USA, i wszystko się wyjaśni. Nie wystarczy pomysł, trzeba podążać za potrzebami MŁODZIEŻY !
Zbigniew Malinowski
REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

13
Czwartek
Sierpień 2020
Sierpień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2728293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123456
imieniny:
Elwiry, Hipolita, Radosławy

REKLAMA

pl.jooble.org PRACA