REKLAMA
AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Skąd te podwyżki?

Miasto

- Nikt nie lubi, jak się mu podnosi podatki, ale 2020 rok będzie bardzo trudny i szukamy środków na pokrycie naszych wydatków - mówi skarbnik gminy Dariusz Korczakowski, tłumacząc planowane od stycznia podwyżki podatku od nieruchomości oraz "opłaty śmieciowej".

REKLAMA

Jak już informowaliśmy, na sesji 31 października radni miejscy będą decydować o wysokości podatków lokalnych oraz opłaty za odbiór śmieci na 2020 rok. Jeśli przegłosują zaproponowane stawki, od stycznia mieszkańców gminy Wyszków czekają bardzo znaczące podwyżki. Dlaczego, wyjaśniali na konferencji prasowej 21 października skarbnik gminy Dariusz Korczakowski oraz naczelnik wydziału gospodarki komunalnej Robert Garbarczyk. Przypomnijmy, że gmina chce podnieść od 1 stycznia podatek od nieruchomości oraz rolny - o 10 proc. 

- W 2018 roku nie było zmiany stawek podatkowych z uwagi na wybory - nie było wiadomo, która rada miałyby się tym zajmować, a nie chceliśmy radnych stawiać w takiej sytuacji, żeby taką decyzję podejmowali - zarówna stara jak i nowa rada - mówił Dariusz Korczakowski. - W 2020 roku szukamy środków na pokrycie naszych wydatków. Czeka nas zapowiadany wzrost płacy minimalnej, wzrost ceny energii - jesteśmy już po części przetargów i to wszystko drożeje. Wykonaliśmy pewne inwestycje w zakresie zieleni a to z kolei skutkuje tym, że trzeba to utrzymać. Dodatkowo dochodzi kwestia oświaty - będzie to kolejny rok, kiedy będziemy musieli więcej dołożyć niż w poprzednich latach i musimy pieniędzy poszukać. Jednym ze źródeł jest dla nas podatek od nieruchomości - mówił skarbnik. 

Zaznacza, że gmina nie zamierza podnosić podatku od środków transportu.

- Mamy sygnały, że niektórzy przedsiębiorcy próbują przenieść działalność do gmin, które mają niższe stawki - uzasadnia skarbnik.

Podatek rolny będzie zwaloryzowany o 10 proc., podobnie podatek od nieruchomości.

- Jesteśmy daleko od stawek maksymalnych. Wydaje mi się, że nie są na najwyższym poziomie i w skali mieszkańca czy drobnego przedsiębiorcy nie spowodują, że działalność przestanie przynosić mu zyski - podkreśla Dariusz Korczakowski.  

Jak szacuje, wpływy do budżetu gminy po podwyżce podatków wzrosną o około 1,8 - 2 mln zł.

- Z punktu widzenia budżetu da to znaczące pieniądze, ale obciążenie dla naszych mieszkańców nie będzie aż tak dotkliwe, a pozwoli utrzymać jakość usług na dobrym poziomie, do jakiego przyzwyczailiśmy mieszkańców – argumentuje.

Nie o 10 a o ponad 100 proc. ma wzrosnąć od stycznia tzw. "opłata śmieciowa". Jeśli radni podejmą uchwałę, będziemy płacić:

1) 25,90 zł miesięcznie od mieszkańca, jeżeli odpady są zbierane i odbierane w sposób selektywny,

2) 51,80 zł miesięcznie od mieszkańca, jeżeli odpady nie są zbierane i odbierane w sposób selektywny.

- Zdajemy sobie sprawę, że jest to olbrzymi wzrost dla mieszkańców, ale to wychodzi z czystej kalkulacji. Nie jesteśmy w stanie obniżyć - mówi Dariusz Korczakowski.

Na wzrost cen wpływ ma wzrost kosztów obsługi całego systemu odbioru i zagospodarowania odpadów z naszych gospodarstw domowych. Gmina zapłaci wykonawcy kilkukrotnie więcej niż do tej pory - tak wynika z rozstrzygnięć przetargów. 

- Staraliśmy się zachęcać innych przedsiębiorców do udziału w przetargu, także tych lokalnych. Trzykrotnie ogłaszaliśmy przetarg z nadzieją, że stawki będą niższe. Analizowaliśmy też zasadność uruchomienia gminnego PSZOK (punktu składowania odpadów komunalnych), ale koszty nie byłyby niższe - mówi Dariusz Korczakowski.

- Przy  próbie stworzenia obsługi PSZOK przez gminę musielibyśmy zapewnić miejsce składowania odpadów, zapewnić transport odpadów - wywóz, i co najtrudniejsze - znaleźć RIPOK, który przyjmie odpady o różnych kodach. Na naszym obszarze są cztery RIPOKi, ale one mają pewne limity. Jest problem z przetworzeniem tych odpadów - dodał Robert Garbarczyk.

Umowa z firmą MPK zostanie podpisana na rok a przez ten czas gmina będzie analizować sytuację na rynku.

- Będziemy śledzić ten rynek i zastanawiać się nad innymi rozwiązaniami - mówi D. Korczakowski. 

Dla porównania przytacza stawki opłat obowiązujące w innych miastach - najczęściej wyższe (np. w Markach 32 zł/ osobę, w Izabelinie - 29 zł, Łomiankach - 33,80 zł, Legionowie 28 zł).

- Zestawiamy podobne miasta, bo ciężko się porównywać do gmin wiejskich. Gminy wiejskie mogą np. zmniejszać częstotliwość odbioru śmieci i prowadzić odbiór raz w miesiącu, co z pewnością wpływa na cenę odbioru. My jako miasto dużo więcej śmieci produkujemy. Np. gmina Somianka dostarcza do PSZOK 70 ton odpadów a gmina Wyszków 270 ton - mówi Robert Garbarczyk. 

Gmina Wyszków mogłaby zmienić zasady odbioru śmieci na terenach wiejskich, odbierać je raz w miesiącu, ale nie chce tego robić, aby nie różnicować mieszkańców miasta i wsi - dla wszystkich obowiązuje ten sam regulamin, harmonogram i stawka. Podobnie samorząd nie zdecydował się na wprowadzenie ulg dla rodzin wielodzietnych.

- Wtedy pozostali mieszkańcy musieliby płacić więcej - uzasadnia skarbnik.

Gmina chce także "uszczelnić" system odbioru odpadów poremontowych (typu gruz). Zdarza się bowiem, że firmy budowlane, które pracują np. na terenie Warszawy, przywożą odpady poremontowe do Wyszkowa. Aby tego uniknąć, mieszkańcy, którzy prowadzą remont będą musieli to zgłosić do Urzędu Miejskiego, gdzie uzyskają zaświadczenie uprawniające ich do wywozu śmieci na gminny PSZOK przy ul. Leśnej. ta propozycja wymaga jeszcze akceptacji radnych.

REKLAMA

Elwira Czechowska

Udostępnij:


gmina WyszkówbudżetDariusz Korczakowskiopłata śmieciowapodatkiRobert Garbarczyk

Komentarze

Gosc
Jeżeli wsie produkują mniej odpadów niż miasto,to dlaczego mają płacic tyle samo?Tu jest niesprawiedliwość.

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

10
Wtorek
Grudzień 2019
Grudzień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
252627282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
12345
imieniny:
Danieli, Bohdana, Julii

REKLAMA

Pracuj.pl pl.jooble.org