REKLAMA
REKLAMA
AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywkaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyKulturaPrzetargi i komunikatyWybory

Popularyzacja świadomego dawstwa i transplantacji narządów

Nauka

"Transplantacja - darem życia" pod takim hasłem 18 marca  w Zespole Szkół nr 3 w Wyszkowie odbyła się konferencja poświęcona transplantacji. Jej celem było podniesienie świadomości społecznej dotyczącej transplantacji narządów oraz popularyzacja wiedzy na temat dawstwa i transplantacji tkanek.

Galeria zdjęć


REKLAMA

Zebranych powitała dyrektor ZS nr 3 w Wyszkowie Elżbieta Michalik.

- Podjęliśmy wyzwanie zorganizowania tej konferencji, mając na uwadze fakt, że to wielka idea, która niejednym przyniesie jeszcze życie - mówiła.

Wykład o przeszczepianiu narządów wygłosił dr med. Krzysztof Madej - wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, pracownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Transplantacyjnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

- Pracuję od wielu już lat w klinice, która zajmuje się transplantologią, a historycznie jest pierwszą, która w Polsce zacząła transplantologię. W tejże klinice w 1966 roku prof. Nielubowicz przeprowadził pierwszy w Polsce przeszczep nerki. Warto o tej dacie pamiętać, to było w styczniu, 26 stycznia jest obchodzony w środowisku lekarzy Dzień Transplantacji. Ta data jest ciekawa, ponieważ pierwszego przeszczepienia na świecie dokonano w 1954 roku w Stanach Zjednoczonych. Był to przeszczep nerki. Pierwsze udane przeszczepienie serca oraz nerek miało miejsce w 1967 roku, w roku 1981 pierwsze udane jednoczesne przeszczepienie serca i płuca, w 1985 roku prof. Religa dokonał pierwszego udanego przeszczepu serca, w 1990 roku przeprowadzono udane przeszczepienie wątroby u dziecka, w 2005 roku pierwsze przeszczepienie fragmentu twarzy ze zwłok, w 2008 roku przeszczepienie 80% twarzy. Polsce dokonuje się blisko 1600 przeszczepów, z czego 1100 dotyczy nerek, ale wciąż jest to połowa potrzeb... Transplantologia to jest dziedzina wielodyscyplinarna o biegunowo odmiennych od siebie dyscyplinach, od chirurgii do najbardziej wysublimowanych dziedzin nauki jakimi są - biologia molekularna, chronologia i te rzeczy, które należą do nauk podstawowych. Transplantologia składa się z dwóch odmiennych zupełnie dziedzin, nie ma nic piękniejszego, jak przeszczepić narząd osobie zagrożonej utratą życia z powodu schyłkowej niewydolności z któregoś z narządów. Transplantologia ma także drugą stronę - jest to pobieranie narządów. Narządy, które pobieramy ze zwłok, nie jest to człowiek, który zmarł dawno temu, to jest szczególny rodzaj sytuacji klinicznej, w której człowiek zmarł, a jego narządy mimo wszystko w dalszym ciągu nadają się do przeszczepienia. I ta część transplantologii, która jest związana z pobieraniem narządów, bardzo często w debacie etycznej, w opinii publicznej przybiera postać mrocznej dziedziny. W etyce jest tak, że jeśli są pewne wątpliwości, to cała sprawa jest wątpliwa. Przeszczepianie narządów w Polsce jest legalne czyli opisane językiem prawa. Transplantologia jest największym osiągnięciem w dziedzinie medycyny. Stosuje się ją wtedy, kiedy jakiś narząd niezbędny do życia, przestaje być sprawny i nie można jego schorzenia wyleczyć za pomocą leków. Jedynym rozwiązaniem na uratowanie chorego jest wymiana chorego narządu na sprawny. Transplantologia kliniczna zajmuje się przeszczepianiem komórek macierzystych, które po przeszczepieniu zamieniają się w komórki innych tkanek różnicują się i dojrzewają w ustroju biorcy, komórek zróżnicowanych i dojrzałych - okteślonych do przeszczepu w konkretne miejsce. Zajmuje się również przeszczepem tkanek, przeszczepy tkankowe, tkanki żywe np. krew, przeszczepy biostatyczne odpowiednio przygotowane martwe tkanki ludzkie wszczepiają się do drugiego organizmu np. kości, zastawki serca, ścięgna, które po zabiegu pełnią w organizmie biorcy funkcję mechaniczne lub są podłożem do regeneracji własnych. Zajmuje się także przeszczepem narządów, przeszczepianie narządów unaczynionych m.in. serce, płuco, płuco - serce, trzustka, nerka, wątroba, jelito cienkie, multivisceral np. całą zawartość jamy brzusznej. Przeszczepia się także części ciała - przedramię i twarz. Warunkami powodzenia przeszczepu jest jak najlepszy dobór dawcy i biorcy w zakresie antygenów zgodności tkankowej z grup krwi. Zastosowanie dobrego płynu prezerwacyjnego i metody prezerwacji przeszczepionego narządu, właściwa technika chirurgiczna, odpowiednie leczenie immunosupresyjne, umiejętność wczesnego rozpoznania i leczenia procesu odrzucania narządu przez organizm biorcy, zapobieganie powikłań i ich leczenie - mówił doktor.

O przeszczepianiu komórek krwiotwórczych prelekcję wygłosiła dr n. przyr. Małgorzata Dudkiewicz - przedstawiciel Centrum Organizacyjno - Koordynacyjnego ds. Transplantacji "Poltransplant".

- Przeszczepiane komórek jest zupełnie inną dziedziną niż przeszczepianie narządów. Tych różnic jest sporo, zaczynając od tego, że tak naprawdę w przypadku narządów jest długa kolejka oczekujących biorców. Wybiera się osobę, która spełnia wszystkie kryteria zgodne z tym dawcą. Natomiast w przypadku przeszczepu komórek krwiotwórczych jest troszeczkę odwrotnie. Oczywiście też zgłaszają się biorcy na krajową listę oczekujących, ale tak naprawdę oni od razu mają wdrażaną proceduję doboru dawcy, czyli poszukiwania dawcy komórek krwiotwórczych. Na dzień 15 marca 2019 roku zarejestrowanych jest 16 008 39 aktywnych potencjalnych dawców komórek krwiotwórczych. W przypadku dawców narządów obejmuje tzw. zgoda domniemana, czyli jeżeli nie ma wpisu w rejestrze sprzeciwu to generalnie, legalnie lekarz ma prawo pobrać narządy od danej osoby. Oczywiście zawsze jest ten element rozmowy z rodziną i dowiadywania się, jaka była wola tej osoby zmarłej. W przypadku dawcy komórek krwiotwórczych, jest jak najbardziej aktywna zgoda, czyli dawca musi być uświadomiony, musi wypełnić ankietę medyczną, musi się sam zarejestrować na odpowiedniej liście, musi przejść badania genetyczne, czyli musi mieć oznaczone antygeny zgodności tkankowej, żeby tym dawcą potencjalnym być. Przeszczepienie komórek macierzystych od dawcy odbywa się podobnie jak zabieg transfuzji krwi, przed podaniem szpiku własny szpik chorego musi zostać całkowicie zniszczony, chory zostaje całkowicie pozbawiony układu odpornościowego i jest bezbronny wobec najmniejszych nawet infekcji. Przeszczepiane komórki macierzyste przenoszone są przez krew w organizmie i samodzielnie umieszczają się w przestrzeni szpiku kostnego pacjenta, w tym miejscu powstają nowe, zdrowe komórki krwi. Chory po przeszczepie musi przebywać w całkowitej izolacji - jałowe środowisko, bez kontaktu z otoczeniem. Bakterie, wirusy czy grzyby żyjące w organizmie biorcy, w normalnych warunkach niegroźne, teraz stają się najgorszym przeciwnikiem. Dlatego też biorca przez długi czas po przeszczepie musi przyjmować antybiotyki, leki przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe. Pierwsze przeszczepienie komórek krwiotwórczych po raz pierwszy w Polsce miało miejsce w drugiej połowie lat 80. Do 15 maja 2018 roku 5765 tys. osób oddało komórki krwiotwórcze niespokrewnionemu biorcy. W Polsce zarejestrowanych jest 1 633 907 potencjalnych dawców szpiku. Możemy pomóc sobie nawzajem oddając honorowo krew, będąc gotowym do oddania szpiku kostnego (rejestracja dawców), czy informując rodzinę o woli oddania organów do przeszczepienia w wypadku śmierci. Traktujmy to jako pewnego rodzaju ubezpieczenie lub inwestycję - mówiła.

O swoich doświadczeniach związanych z transplantacją opowiedział Eugeniusz Karmiłowicz - osoba po transplantacji nerki, członek Polskiego Stowarzyszenia Sportu po Transplantacji. 

- Początek mojej historii z nerkami to lata 80. W tamtych czasach diagnostyka chorób była słabej jakości, niedostępne było usg, ograniczona dostępność do dializ, transplantologia słabo rozwinięta... Choroby nerek nie dają często żadnych objawów. Jeżeli osoba nie bada się regularnie - badanie moczu, krwi, usg - może dowiedzieć się o problemie z nerkami dopiero przez przypadek. Często choroba jest już wtedy bardzo zaawansowana. Przez 15 lat udawało mi się utrzymać tę funkcję nerek tak, aby nie korzystać z dializ, ale przyszedł moment, że lekarz zalecił mi, aby wprowadzić leczenie nerko - zastępcze. Objawami choroby nerek są m.in. złe samopoczucie, senność, szara cera, skóra pachnąca amoniakiem, duszność, opuchnięte ciało, badania labolatoryjne wskazujące na skrajną niewydolność nerek, podwyższona kreatynina, mocznik. W moim przypadku dostałem nerkę od brata, to jest bardzo cenny dar. Po wielu rozmowach z lekarzami doszliśmy do wniosku, że to jest względnie bezpieczne. Brat został przebadany bardzo szczegółowo, bada się przede wszystkim jakość tych nerek, czy są sprawne. Musi być także zgodność tkankowa i zgodność krwi. Operacja trwała około 3 godzin, wszczepiona nerka natychmiast przystąpiła do pracy. W 60. latach chyba 13 czy 14 godzin trwała taka operacja, więc w tej chwili można powiedzieć, że rutynowo dokonuje się transplantacji tego typu, ale oczywiście każdy zabieg nosi ze sobą pewne ryzyko. Po operacji razem z bratem czuliśmy się dobrze, wszystko skończyło się pozytywnie, brat opuścił szpital po 4 dniach, ja musiałem zostać trochę dłużej - było to po 3 tygodniach. Zawsze uprawiałem sport, przed operacją miałem z tym problem, ponieważ źle się czułem, a później już taka zwyczajna aktywność, do tej pory biegam na długie dystanse - co prawda w wolnym tempie, ale mogę to robić. Gdyby nie transplantacja, niestety nie byłoby to możliwe. Gdyby nie zdobycze współczesnej medycyny, ja bym już nie żył. Brat, który ofiarował mi nerkę, czuje się idealnie, jest zdrowy, także można żyć z jedną nerką. Transplantacja dała mi lepsze życie, wolność od dializ oraz możliwość   realizacji życiowych planów. Nerka od żywego biorcy jest nadal rzadkością w Polsce - jestem szczęściarzem, po transplantacji życie smakuje bardziej, jestem ogromnie wdzięczny - mówił.

Swoją historię opowiedział również Przemysław Busz ze Stowarzyszenia Transplantacji Serca im. Profesora Zbigniewa Religi, który jest już 13 lat po transplantacji serca.

- Papierosy, ciężka praca, brak wypoczynku, 45 lat, straszliwy ból w klatce, karetka no i zawał… Do tansplantacji zakwalifikowałem się po 12 latach, w końcu otrzymałem nowe serce mimo iż mam 70 lat, a nie ze swoim organem żyję od 13 lat. Żartuję sobie czasem, że jestem "składak". Mam się całkiem nieźle. Jeśli chodzi o jakość życia, to żyje mi się dobrze. Trzeba wziąć pod uwagę mój wiek, więc ta sprawność już nie jest taka sama, ale chodzę np. na pływalnię. To jest dar, który można powiedzieć - dawcę nic nie kosztuje... – mówił.

Podczas spotkania wyświetlano także filmiki, ukazujące, jaka jest akceptacja transplantologi wśród społeczeństwa. Można było również zarejestrować się do potencjalnych dawców komórek macierzystych i szpiku kostnego przez DKMS. Uczniowie ZS nr 3 przygotowali do degustacji zdrową żywność. 

Dawcą szpiku może zostać:

- Osoba w wieku 18 - 60 lat

- Dobry stan zdrowia

Przeciwwskazaniem są m.in. zakażenie wirusem HIV, obecność przeciwciał anty HCV, aktywna gruźlica, astma, cukrzyca, nieleczone nadciśnienie, zawał, epilepsja, ciąża (czasowo), hemofilia, masa ciała poniżej 50 kg, łuszczyca, tatuaż (pół roku od jego wykonania).

Jak zostać dawcą szpiku?

- Wypełnić kartę ewidencyjną i ankietę dawcy w jednym z ośrodków dawców szpiku

- Badanie lekarskie/ ankieta medyczna

- Oddać próbkę na badanie genetyczne (typowanie androgenów zdolności tkankowej) - krew lub wymaz z jamy ustnej.

REKLAMA
Monika Grzelecka

Udostępnij:


WyszkówkonferencjaZS nr 3 W Wyszkowietransplantacja"transplantacja - darem życia"

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

24
Piątek
Maj 2019
Maj
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
12
imieniny:
Joanny, Zdenka, Zuzanny

REKLAMA

Pracuj.pl pl.jooble.org