REKLAMA

REKLAMA

"Żołnierz nie umiera, żołnierz odchodzi na wieczna wartę"

Autor: Monika Grzelecka

Miasto | Piątek, 07 cze 2024 22:36

"Wyszkowscy Patrioci" 7 czerwca zorganizowali spontaniczne wydarzenie, by oddać hołd tragiczne zmarłemu 21 - letniemu sierż. Mateuszowi Sitkowi, żołnierzowi Wojska Polskiego, mieszkańcowi gminy Rząśnik, który zginął w wyniku odniesionych ran przy granicy z Białorusią.  Podczas pikiety wyszkowianie wyrazili swój sprzeciw wobec rygorystycznych nakazów, jakie obowiązują polskich żołnierzy.

Wydarzenie poprzedziła msza święta odprawiona  w intencji śp. sierż. Mateusza Sitka, odprawiona w Sanktuarium pw. Św. Idziego w Wyszkowie. Druga część wydarzenia odbyła się na pl. Miejskim, gdzie zgromadzonych powitał przedstawiciel "Wyszkowskich Patriotów":

- Chcę podkreślić, że dzisiejszy wiec nie jest wydarzeniem partyjnym czy też politycznym. Zebraliśmy się ponad wszelkimi podziałami jako Polacy, pragnący uczcić pamięć śp. sierż. Mateusza Sitka, a także, by mocno zaprotestować przeciw skandalicznemu traktowaniu polskich funkcjonariuszy strzegących naszych granic.

Informacja o śmierci młodego żołnierza obiegła cały kraj 6 czerwca. Mateusz Sitek zginął w wyniku odniesionych ran po ugodzeniu nożem przez nieznanego napastnika przy granicy z Białorusią.

Czytaj także: Zmarł żołnierz raniony na granicy. Żegna go rodzinna gmina Rząśnik

Mateusz był związany z Wyszkowem, gdzie ukończył klasę mundurową w Centrum Edukacji Zawodowej i Ustawicznej "Kopernik". Tymi słowami wspomina go dyrektor placówki: 

- "Dla nas, dla społeczności szkolnej, społeczności CEZiU „Kopernik”, to nie tylko młody żołnierz, to Mateusz, nasz absolwent, to nasza duma i nasz żal… Cichy, spokojny, zdyscyplinowany, od początku zaangażowany i oddany charakterowi klasy wojskowej. Wielokrotnie reprezentował szkołę na bardzo wysokim poziomie. Mateusz nie zaprzestał na klasie mundurowej. Swoje życie poświęcił służbie dla ukochanej ojczyzny, dlatego wstąpił do Wojsk Obrony Terytorialnej a następnie dołączył do 1. Warszawskiej Brygady Pancernej. Skierowany na wschodnią granicę, strzegł bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. Mateusz, podobnie jak my wszyscy, miał marzenia, rodzinę, przyjaciół, plany na przyszłość. Jednak podjął decyzję, by stanąć na straży naszego bezpieczeństwa. 28 maja patrolował zaporę na granicy z Białorusią. W nocy, po godzinie 4.00, odpierał napór migrantów chcących przedostać się do Polski. Wyłom w zaporze zasłaniał tarczą ochronną. Wtedy migrant ugodził nożem w klatkę piersiową naszego żołnierza. W imię Polski, bezpieczeństwa Polek i Polaków, w imię tych wartości poświęcił cenę najwyższą - własne życie".

- Stajemy dzisiaj z pochyloną głową, aby uczcić pamięć tych, którzy oddali swoje życie w służbie ojczyźnie. Żołnierzy, którzy z honorem i odwagą wypełniali swoje obowiązki, stając w obronie bezpieczeństwa i wolności naszego narodu - podkreślali organizatorzy wyszkowskiej pikiety. - Pamiętamy o ich ofierze i poświęceniu. Pamiętamy o ich męstwie i niezłomności. Pamiętamy o ich miłości do ojczyzny, która kazała im stanąć w szeregu i walczyć, nawet za cenę najwyższą. Ich śmierć nie poszła na marne. Dzięki ich ofierze żyjemy dzisiaj w wolnym i niepodległym kraju. Ich krew przelana na polach bitew stała się fundamentem naszej wolności. Dziś, w tym uroczystym spotkaniu, składamy im hołd i wyrażamy naszą najgłębszą wdzięczność. Niech ich pamięć będzie wiecznie żywa w naszych sercach. „Żołnierz nie umiera, żołnierz odchodzi na wieczna wartę. Cześć poległym". 

"Wyszkowscy Patrioci" wyrazili solidarność z polskimi żołnierzami oraz funkcjonariuszami, którzy pełnią niezwykle ważną misję na wschodniej granicy naszego kraju:

- W tych trudnych czasach, gdy świat staje w obliczu licznych wyzwań, musimy być zjednoczeni i wspierać tych, którzy chronią naszą ojczyznę. Nasze granice są nie tylko linią na mapie, ale także symbolem naszej suwerenności, niezależności i bepzieczeństwa. Żołnierze, którzy stają na straży tej granicy, wykonują swoją służbę z oddaniem, odwagą i poświęceniem. Ich codzienna praca to nie tylko obrona terytorium, ale także ochrona naszych wartości, tradycji i przyszłości. W obliczu najrastającego kryzysu migracyjnego, polscy żołnierze, funkcjonariusze straży granicznej oraz funkcjonariusze policji stawiają czoła trudnym wyzwaniom, które zagrażają ich zdrowiu i życiu. Mierząc się z tak wysokim zagrożeniem, polskie służby mundurowe muszą mieć gwarancję wsparcia Polek i Polaków, ale przede wszystkim wsparcia ze strony władz i swoich zwierzchników. Tymczasem w dniu wczorajszym dowiadujemy się, że na przełomie marca i kwietnia tego roku Żandarmeria Wojskowa podlegająca Ministrowi Obrony Narodowej, skuła w kajdanki żołnierzy Wojska Polskiego, którzy odpierali atak migrantów. Za to, że wystrzelili pociski ostrzegawcze przez co ostecznie migranci się wycofali, zostali potraktowani jak przestępcy, skuci w kajdany a następnie prokuratura postawiła dwóm żołnierzom zarzuty. Za to, że bronili naszej granicy. To skandal. To atak na mundur polskiego żołnierza ze strony własnego państwa. Napluto tym żołnierzom w twarz. Tym, którzy zimą czy latem, dniem czy nocą ryzykują własne życie, broniąc polskich granic. Okazuje się, że nasze wojsko ma mniejsze prawa niż przeciętny obywatel Stanów Zjednoczonych. Tragiczna śmierć Mateusza to być może również wina wszystkich tych, którzy plują na polski mundur, polityków, celebrytów, reżyserów wypuszczających skandaliczne filmy i wreszcie tych, którzy zdecydowali się aresztować polskich żołnierzy. Doprowadzono do sytuacji, w której polski żołnierz, będąc na służbie, ma wahania czy użyć broni w sytuacji zagrożenia własnego życia oraz bezpieczeństwa polskiej granicy. Wszyscy ci, którzy doprowadzili do takiej sytuacji, mają krew na rękach. Żołnierz Wojska Polskiego nie może strzelać nawet ostrzegawczo, policjanci puszczani na patrole bez broni, magazynki żołnierzy zaklejone taśmą. Czy tak ma wyglądać poważne państwo tyle mówiące przed kamierami o bezpiczeństwie? Jako obywatele naszego ukochanego kraju domagamy się oczyszczenia z zarzutów polskich żołnierzy, nadania Żołnierzom Wojska Polskiego oraz funkcjonariuszom strzegącym naszych granic większych praw tak, by mogli skutecznie chronić własne życie oraz nasze granice. Nie dopuśćmy do kolejnej tragedii. "Murem za polskiem mundurem".

Przedstawiciel "Wyszkowskich Patriotow" zwrócił się także do żołnierzy, funkcjonariuszy straży granicznej oraz funkcjonariuszy policji:

- Chcemy wam dziś powiedzieć, że jesteśmy z wami. Doceniamy waszą odwagę i poświęcenie. Dziękujemy wam za to, że w każdej chwili jesteście gotowi bronić naszej ojczyzny, narażając swoje życie i zdrowie. Dziękujemy wam za to, że stawiacie czoło wyzwaniom, które przed wami stoją. Dziękujemy za to, że jesteście gotowi bronić naszych rodzin i naszych wartości. Dziękujemy wam za to, że codziennie pokazujecie, czym jest prawdziwa służba dla kraju. Ślubujemy, że nie pozostaniemy bierni wobec skandalicznych rozporządzeń instytucji, którym podlegacie. Polacy stoją za wami murem. Polacy chcą bezpiecznej Polski, ale również bezpiecznej służby polskich funkcjonariuszy strzegących naszych granic. "Cześć i chwała bohaterom".

- Wyszków pokazał, że potrafi się zmobilizować - kiedy jest sprawa, która wymaga aktywizacji społecznej to się meldujemy. Upamiętniliśmy bohatera, który niestety musiał oddać cenę najwyższą w imię naszej wolności, ale zobaczyliśmy również to, co się obecnie dzieje w wojsku polskim, to jakie mają rozporządzenia, że tak nie może być. Oni przede wszystkim muszą być bezpieczni, żeby skutecznie pracować, a żeby skutecznie pracować nie mogą być pod dyktandem kajdan i rygorystycznych od przełożonych wytycznych. Tak nie może być, że wojsko polskie ma magazynki taśmą obklejone, w sytuacji kiedy ktoś się na nich rzuci są bez szans, żeby cokolwiek skutecznie zrobić. Miejmy nadzieję, że to była ostatnia ofiara tej wojny. Miejmy nadzieję, że wojsko polskie będzie mogło teraz skutecznie reagować, bezpiecznie dla siebie i bezpiecznie dla polskich granic - mówili organizatorzy.

W wydarzeniu udział wzięli przedstawiciele szkoły mundurowej im. Jana Ruszkowskiego w Pułtusku:

- Przyjechaliśmy oddać hołd naszemu bratu, który zginął, walcząc za naszą ojczyznę. My jesteśmy uczniami dopiero II klasy mundurowej, jeszcze mało wiemy o wojsku, ale przyjechaliśmy i chcieliśmy uczestniczyć razem z wami w tym podniosłym wydarzeniu. Zwłaszcza, że nasz brat walczył tak dzielnie za ojczyznę - mówił kadet klasy mundurowej.

Krótką modlitwę za zmarłego żołnierza wygłosił ks. Karol Skrodzki z Sanktuarium Św. Idziego w Wyszkowie:

- Co nam pozostaje? Pozostaje nam modlitwa i nauka patriotyzmu. Modlitwa do Boga, który niech błogosławi naszej ojczyźnie a dzisiaj w sposób szczególny modlitwy do Boga zanosimy za śp. sierż. Mateusza Sitka. Aby dobry Bóg przyjął go do swojej ojczyzny i tam mógł stać na wiecznej warcie.

Podczas wydarzenia oddano hołd minutą ciszy śp. sierż. Mateuszowi Sitkowi. Zgromadzeni odśpiewali także hymn Polski, kierując go symbolicznie w stronę wschodniej granicy naszego kraju. Wybrzmiała też pieśń "Śpij żołnierzu". 

Czytaj także: Pośmiertnie odznaczony i awansowany

REKLAMA

Tagi.


Komentarze (9).

REKLAMA

Tusk to zdrajca a PO to mendy

"Wczoraj, gdy sprawę opisały media i dowiedziałem się dzięki temu o okolicznościach tego wydarzenia, wydałem polecenie niezwłocznego dostarczenia mi wszystkich akt tej sprawy. Nadal ich nie otrzymałem. Za to wezwał mnie Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar, publicznie stwierdzając, że mam mu złożyć wyjaśnienia, bo jestem odpowiedzialny za sprawy wojskowe. W mojej opinii jest to działanie celowe, polityczne, będące próbą zrzucenia winy na inne osoby, bowiem waga tego skandalu, zaniedbań i chaosu wprowadzonego nieodpowiedzialnymi decyzjami Ministra, jest największa w historii ostatniej dekady"

100

Tego prokuratora to wybrał Ziobro podczas rządu dwutygodniowego. A teraz prezydent długopis go broni przed Tuskiem. Odrobina wiedzy leczy z uwielbienia dla pisu

do 100

Przypomnę tylko, że nie tak dawno cwaniaki-poliniaki z antypolskiej tęczowo-chanukowo-proimigranckiej koalicji uciekali przed Strażą Graniczną by podrzucić arabom na granicy reklamówki z żarciem, ich "artyści" (Kurdej Szatan i Holland) obrzucali mięsem żołnierzy. Hołownia w Święta przyjmował czule nachodźców w Sejmie. Jak beznadziejny PIS był, to zrobił jednak tę zaporę. Konfederacja to jedyna partia stawiająca na nasze bezpieczeństwo ze strony imigrantów z 3 świata. Wy byście ich wszystkich serdecznie przyjęli, tylko że w sondażach widać, ze Polacy są przeciwko temu i dlatego pozorujecie obronę granicy. Czego przykładem prokurator dla tych co oddali strzały ostrzegawcze.

Babcia

Menda Panie Nowak to ty jesteś. Moje miejsce jest przy rodzinie bo będąc idiota i obrażając mnie to wasza,Wola.ten chłopak to jest moja rodzina bardzo bliska i boli mnie serce ze kibole którzy nie szanują nikogo robią sobie politykę na tragedi rodziny.to tyle w odpowiedzi zastanów się kiedy obrzucisz kogoś błotem bo nie znasz dnia Ni godziny kto przyjdzie po ciebie z niebios .miłego dnia

100

Dzikich tłumów nie widać jak sugeruje treść artykułu. I znowu jad ograniczonych pisowsko-konfederackich ograniczonych tumanów. Przez osiem lat pis nie zmienił przepisów dotyczących użycia broni przez wojsko. Dopiero teraz policja służąca na granicy dostała prawo noszenia broni krótkiej. Zrobili badziewny płot przed niczym nie chroniący. A teraz zwalają winę na Tuska. Macie chore poczucie humoru.

Jan Nowak

Tu mendo chodziło o oddanie hołdu chłopakowi bez względu na sympatie. Babcia menda.

Babcia

W wiecach politycznych udziału nie biorę nie o taka polskie walczyłam.

ciocia

To co reszta, a babcia co robiła, że jej nie było?

Babcia

Więc patrotyczny nie polityczny to co tam robil kurski?????

Zostaw komentarz.

REKLAMA

Polecane firmy.

REKLAMA

Najnowsze komentarze.

Nadchodzące wydarzenia.

REKLAMA

Okazje.

REKLAMA