REKLAMA

REKLAMA

Pomóżmy Antosiowi w walce z chorobą mózgu

Autor: Elwira Czechowska

Miasto | Czwartek, 06 cze 2024 10:27

Brak mowy, ogromny ból, płacz i wycie - nie tak powinno wyglądać życie dziecka! Choroba jest jednak bezlitosna. 11-letni Antoś Kowalski z Wyszkowa cierpi na Zespół PANS - Autoimunologiczne Zapalenie Mózgu. Mama chłopca zbiera pieniądze na kosztowne leczenie i rehabilitację oraz pogłębioną diagnostykę.

Miasto

Poznajcie historię Antosia słowami jego mamy:

Gdy Antoś miał zaledwie 2 latka, życie rodziny zmieniło się na zawsze… 

Żadne słowa nie są w stanie opisać ogromu mojej rozpaczy. Przez pierwsze 2 lata życia Antoś był w pełni zdrowym dzieckiem, rozwijającym się tak, jak jego rówieśnicy. Synek co prawda od 6. miesiąca życia zaczął bardzo dużo chorować - zapalenia płuc, gardła, ciągle infekcje górnych dróg oddechowych. Zdające się nie kończyć wizyty u lekarzy specjalistów oraz badania, które nie wiele wnosiły, ponieważ infekcje wracały. Bardzo martwiłam się o zdrowie Antka, jednak nie podejrzewałam, jak wielki dramat nas czeka. Gdy synek miał 2 latka, nasz świat się załamał. Z dnia na dzień nastąpił całkowity regres rozwoju. Nagle przestał mówić i szukać kontaktu z otoczeniem, nawet ze mną - mamą, która przecież była do tej pory centrum jego dziecięcego świata.

Zamiast tego chodził i wył wniebogłosy, jakby tylko w taki sposób mógł przekazać, że dzieje się coś potwornie złego!

Nie było chwili do stracenia, stan synka pogarszał się w zastraszającym tempie i zamiast się rozwijać, stał się w pełni zależny ode mnie. Musiałam zrezygnować z pracy i podjęcia dalszych studiów, by móc się nim zająć. Wszelkie pieniądze jakie miałam, wydałam na badania i opiekę specjalistów. Podejrzewano zarówno autyzm jak i astmę dziecięcą. Objęłam synka najlepszą możliwą pomocą, wprowadziliśmy także zaleconą dietę, jednak bezskutecznie. Niestety, przez prawie dekadę intensywnej terapii i niekończącej się rehabilitacji nie udało pomóc Antosiowi.

Czym jest PANS?

Dopiero w 2022 roku po wykonaniu kolejnych kosztownych badań poznałam wstrząsającą diagnozę - Antoś ma zespół PANS! To autoimmunologiczne zaburzenie, które rozwija się w dzieciństwie po przebyciu infekcji. Układ odpornościowy chorego, walcząc z drobnoustrojami, wytwarza także przeciwciała, które ATAKUJĄ MÓZG! Z medycznego punktu widzenia to choroba z dziedziny neurologii, immunologii jak również onkologii, gdyż wiele dzieci musi być leczonych też lekami przeciwnowotworowymi. A tak zupełnie praktycznie i zwyczajnie po ludzku ta choroba to piekło. Piekło dla dziecka i dla jego rodziny.

Antoś mimo choroby jest bardzo sympatycznym i uśmiechniętym chłopcem. Przez lata starałam się z całych sił, robić wszystko, by jak najlepiej funkcjonować w relacjach z innymi ludźmi i w otaczającym go świecie. Niestety, bez skutecznego leczenia nie będziemy w stanie wypracować nic więcej.

Bez pomocy codzienność Antka już zawsze będą wypełniały infekcje, autoagresja, krzyki i brak możliwości komunikowania się ze światem. Mnie amej jest bardzo ciężko, jednak nie jestem w stanie sobie wyobrazić, przez jak ogromne piekło przechodzi mój syn. Codziennie tak potwornie cierpi, a nie może nawet o tym opowiedzieć, wyżalić się, wypłakać… Dlaczego ten koszmar musiał dotknąć mojego Antosia?

Niedawno pojawiła się jednak iskierka nadziei. Innowacyjna terapia immunoglobulinami daje szansę na zmniejszenie stanu zapalnego, rozwój i lepsze funkcjonowanie Antka! Niestety, jest ona niewyobrażalnie droga i po wielu latach kosztownej walki o zdrowie synka, nie jestem w stanie opłacić jej sama…

Każdy rodzic marzy o tym, by jego dziecko było zdrowe i miało przed sobą dobre życie. To właśnie teraz toczy się o to walka. Walka o zatrzymanie ogromnego cierpienia i o to, by Antek miał cień szansy na samodzielność! Syn jest całym moim światem, błagam - RATUJ!

- Zawsze jest nadzieja, tylko ona mnie trzyma w dalszej walce o zdrowie i życie mojego synka. Zwracam się do Was o wsparcie. Wiele lat kosztownej rehabilitacjii, diety, ostatnie dwa lata kosztownych badań, leczenia - bo przecież autyzmu się nie leczy tylko rehabilituje. Niestety leczenie biomedyczne nadal jest leczeniem niestandardowym, ponieważ NFZ wypiera tę potrzebę naszych dzieci. Mój synek Antoś po wielu latach otrzymał diagnozę, dzieki mojej walce, uporowi. Nie zgadzalam sie z tym, co większość określa mianem autyzm. Mamy Zespół Pans - Autoimunologiczne Zapalenie Mózgu. Historia Antka dokładnie obrazuje, jak wiele bólu i cierpienia muszą przechodzić te dzieci. Nie jestem w stanie dalej pokrywać kosztów z tym związanych. Wstępny kosztorys leczenia lekarze oszacowali na 150 tys. zł. Dla mnie to nierealne koszty. Jest to dla mnie bardzo trudna sytuacja, że muszę zwrócić się o pomoc do ludzi, ale razem możemy więcej. Dziękuję za każdą pomoc - mówi mama Antosia.

Link do zbiórki>>> Potworna choroba ATAKUJE MÓZG Antosia❗️Pomóż przerwać koszmar – RATUJ

REKLAMA


Komentarze (0).

REKLAMA

Brak komentarzy

Zostaw komentarz.

REKLAMA

Polecane firmy.

REKLAMA

Najnowsze komentarze.

Nadchodzące wydarzenia.

REKLAMA

Okazje.

REKLAMA