REKLAMA

REKLAMA

Bug ma jasny cel: awans do IV ligi

Autor: Marcin Pieniążek

Sport | Piątek, 26 cze 2020 22:15

Cel postawiony przed trenerem i drużyną jest prosty. Wygrana w "okręgówce", co oznacza awans do IV ligi. O nowym rozdziale pracy w Bugu Wyszków i wizji rozwoju zespołu rozmawiamy z trenerem Krzysztofem Ogrodzińskim.

Sport

REKLAMA

Choć objął zespół kilka dni temu, już prężnie działa w roli pierwszego trenera. Widać w nim mocne zaangażowanie i chęć przywrócenia wyszkowskiej piłce blasku. Nie dopuszcza innej myśli niż awans do IV ligi. Czy nie boi się, że się "sparzy"? Przecież już raz był szkoleniowcem seniorów Bugu. Choć stare porzekadło mówi "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki", trener Ogrodziński ma inny pogląd:

- Moim zdaniem to powiedzenie nie dotyczy sportu, a zwłaszcza piłki nożnej. Nigdy nie mówiłem, że nie wrócę do Wyszkowa. To jest moje miasto, tu mieszkam, założyłem rodzinę. Wiadomo, że zawód trenera charakteryzuje się zmianami klubów. Teraz dostałem taką propozycję, przeanalizowałem ją i się zgodziłem - mówi "Tubie Wyszkowa". 

Azymut, jaki obrał wraz z zespołem jest sprecyzowany i przedstawiony przez zarząd klubu.

- Cel jest jasny - to awans do IV ligi. Rozmawiając z zarządem, postawiłem sprawę  jasno: chcę awansu. I to był też mój warunek. W tym zespole widzę potencjał na awans.

- Już w sezonie 2019/ 20 Bug był o krok od awansu, na finiszu rozgrywek jednak czegoś zabrakło. Być może była to za wąska kadra. Czy klub wzmocni się przed nadchodzącym sezonem - pytamy.

- Będę chciał grać tymi chłopakami, którzy trenowali do tej pory. Mogą nas zasilić zawodnicy z Wyszkowa, którzy kiedyś trenowali w Bugu, a przerwali grę ze względu na studia. Tutaj jako przykład mogę wymienić Błażeja Rejnusia, który skończył studia i wraca do Wyszkowa. Zdecydował, że chce dorzucić swoją cegiełkę do awansu. Czekamy jeszcze na potwierdzenie od kilku graczy. Ale chcę jeszcze raz podkreślić, jeżeli ktoś ma do nas dołączyć, będą to tylko chłopcy stąd lub mającymi przeszłość w Bugu. Zdecydowaliśmy także, że dołączymy na stałe do kadry pierwszego zespołu czterech juniorów z 2004 rocznika - mówi trener Ogrodziński.

Był on do tej pory szkoleniowcem rocznika 2005 i na pewno będzie chciał stopniowo wprowadzać mlodych graczy do pierwszego zespołu.

- Na tym polega budowanie drużyny na tym poziomie rozgrywkowym. Będziemy dawać szansę młodym, bo nie na tym to polega, żeby ściągać armię zaciężną. Postaramy się wychować paru zawodników, aby pozostali nam na tych boiskach czwartoligowych - mówi trener. Dodaje, że jednym z warunków objęcia Bugu było utrzymanie trzonu zespołu.

- Mamy potwierdzenie, że zostają z nami Łukasz Kowalczyk i Mateusz Maciak. Czekamy na kolejne nazwiska. Do 6 lipca mają czas na określenie się - mów szkoleniowiec.

To oznacza, że w Bugu pozostanie król strzelców "okręgówki" - Kowalczyk i filar obrony - Maciak, co na pewno znaczy dużo dla trenera Ogrodzińskiego.

6 lipca nie jest przypadkową datą. To wtedy Bug rozpocznie przygotowania do nadchodzącego sezonu.

- Chłopaki są po badaniach jeżeli chodzi o cechy antropometryczne. Dostali rozpiski indywidualne. Mają kilka dni, żeby się przygotować do czasu, kiedy zaczniemy treningi grupowe. Zaczynamy 6 lipca docelowe treningi - mówi Krzysztof Ogordziński.

Jeżeli chodzi o sparingi, to Bug również ma wszystko zaplanowane. Zrobił to jeszcze Arkadiusz Mielczarczyk, który zostaje w sztabie zespołu.

- Będą to drużyny w większości czwartoligowe i jedna z ligi okręgowej. Meczów nie ma zbyt wiele, bo mamy cztery tygodnie i musimy maksymalnie wykorzystać ten czas - mówi nowy szkoleniowec Bugu.

W osobie Arkdiusza Mielczarczyka, który pozostanie w sztabie pierwszej drużyny, Krzysztof Ogrodziński widzi ważną rolę.

- Jestem czasem porywczy, trener Arek jest bardzo spokojny i będziemy się wzajemnie uzupełniać - podkreśla Ogrodziński. 

Choć trudno przewidywać, jak będzie wyglądał zbliżający się sezon, kto będzie mocny i będzie się starał pokrzyżować plany podopiecznym trenera Ogrodzińskiego, to można pokusić się o stwierdzenie, że to wyszkowianie będą faworytem do awansu.

- Na pewno dla nas plusem jest fakt, że nie ma spadkowiczów z IV ligi. Wiadomo, te zespoły zawsze chcą się odbudować i prężą muskuły. Uważam, że najłatwiej awansować gdy jest reforma rozgrywek lub jakiś kryzys. Teraz mamy taki "reformo-kryzys''. Naprawdę ciężko ocenić, kto będzie faworytem. Dwa zespoły awansowały: Marki i Varsovia, które nas przegoniły w tym sezonie. Czyli wychodzi na to, że my jesteśmy tym faworytem. Jeżeli utrzymamy obecną kadrę, a na to wygląda, dołożymy do tego odpowiednie nastawienie i zespół będzie chciał osiągnąć zakładane cele, to uważam, że rzeczywiście jesteśmy faworytem i oby tak zostało do końca - mówi Krzysztof Ogrodziński.

Zapytany o jego marzenia i małe prywatne założenia i plany w sezonie 2020/ 21, mówi:

- Gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Można zakładać plany taktyczne, a i tak wszystko zweryfikuje boisko. Ja sobie życzę, żeby wszyscy byli zdrowi i żebym miał wybór. Chciałbym, aby zespół potrakował to poważnie. Powiedziałem zawodnikom, że dużo zależy od ich postawy. To oni wychodzą na boisko, oni grają i to musi być drużyna. Pierwsza drużyna. To muszą widzieć wszyscy. Szczególnie Ci młodzi chłopcy, którzy tu przychodzą i trenują. Chciałbym, aby moi zawodnicy byli wzorem dla dzieci trenujących w naszym klubie, aby mogłe one powiedzieć: "chcemy kiedyś tam grać i dołączyć do tego zespołu". Gramy zawsze o zwycięstwo, mamy cel i musimy to zrealizować. Czasami nie liczy się styl, a najważniejsze, że trzy punkty będą po naszej stronie.

REKLAMA

Tagi.


Komentarze (0).

Brak komentarzy

Zostaw komentarz.

REKLAMA

Polecane firmy.

Usługi
Ośrodek Szkolenia Kierowców PUCHTA

ul. gen. J. Sowińskiego 79A (II piętro) Wyszków

[email protected]

602 513 473, 505 142 852

www.puchta.wyszkow.com.pl

REKLAMA

Najnowsze komentarze.

REKLAMA

Nadchodzące wydarzenia.

REKLAMA

Okazje.

REKLAMA