REKLAMA

Miłośnicy koni i jeździectwa mieli swoje święto w Gulczewie

Rozrywka

Już po raz trzynasty 26 maja w Gulczewie odbył się Dzień Konia. Święto zgromadziło wielu pasjonatów koni i jeździectwa. Wydarzenie jest idealną okazją do kultywowania polskich tradycji jeździeckich.

Galeria zdjęć


REKLAMA

Uroczystości rozpoczęły się od poświęcenia koni i jeźdźców przez ks. Grzegorza Dębka - wikariusza parafii pw. św. Wojciecha. Odbyła się również parada jeźdzców ulicami Gulczewa, którą poprowadzili Jarosław Żmuda - pasjonat koni i jeździectwa i Sławomir Wróbel - prezes Nadbużańskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Gulczewa. W paradzie udział wzięło 29 koni wraz z jeźdźcami.

- Zgodnie z tradycją, rozpoczętą przez śp. prof. Ludwka Maciąga, już po raz trzynasty zbieramy się w Gulczewie, aby kontynuować jego myśl pielęgnowania polskich tradycji jeździeckich. W ubiegłym roku minęło dziesięć lat od śmierci naszego honorowego obywatela. Śp. profesor Ludwik Maciąg był jednym z najdoskonalszych współczesnych malarzy polskich, miłośnikiem i znawcą koni, żołnierzem kawalerii walczącym o niepodległość ojczyzny, wieloletnim wykładowcą i dziekanem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie - mówiła Edyta Wittich, reprezentująca Urząd Miejski w Wyszkowie.

Głos zabrał także Sławomir Wróbel - prezes Nadbużańskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Gulczewa i współorganizator wydarzenia.

- Spotykamy się tu dziś, aby podtrzymywać polskie tradycje jeździeckie, które liczą sobie ponad tysiąc lat. To śp. prof. Ludwik Maciąg jako jeden z pierwszych na tym terenie, dał impuls do rozwoju jeździectwa, wskrzesił ułańskie tradycje, przywrócił do życia V Pułk Ułanów Zasławskich w Wyszkowie, zapoczątkował po kilkudziesięcioletniej przerwie coroczne pielgrzymki ułańskie z Wyszkowa do Częstochowy oraz majowe Dni Konia, które do dziś obchodzimy. Dokładamy wielu starań, aby to święto co roku stawało się coraz bardziej atrakcyjne - mówił.

Jak co roku przeprowadzono w Gulczewie zawody kawaleryjskie o Puchar Burmistrza Wyszkowa. Do pokonania był tor przeszkód, władanie szablą ułańską i lancą. Pierwsze miejsce przyznano Jarosławowi Żmudzie na koniu "Dumny", miejsce drugie zajął Mateusz Nienautowski na koniu "Del Rio", natomiast miejsce trzecie przypadło również Jarosławowi Żmudzie, ale tym razem na klaczy Zirka. Sędzią głównym był Wojciech Augustyniak, natomiast sędzą bocznym Sławomir Wróbel. Laureatom wręczono puchary, flo i uzdy. Pozostałymi uczestnikami zawodów byli: Kamil Borowy na klaczy "Morfina", Daniel Pietrzak na koniu "Piorun" i Kamil Powierża na koniu "Portos".

Zaprezentowano także pokazy formacji konnych w strojach historycznych. Podczas imprezy można było obejrzeć musztrę kawalerii, pokaz władania bronią - lancą i szablą ułańską oraz bardzo widowiskową i profesjonalnie wykonaną dżigitówkę (akrobacje na galopującym koniu) przez grupę sześciu kaskaderów z East Riders Stunt Team ze Słupna w składzie: Jakub Bartosiewicz na koniu "Hill", Sebastian Wojda na koniu "Arabczyk" i na koniu "Gothic", Konstanty Tereszko na koniu "Leon", Franciszek Zuzak na koniu "Arabczyk", Hubert Kostrzewa na koniu "Korek" i Jakub Kostrzewa na koniu "Szafir", pomocnikami byli Kamil Kozłowski i Kacper Wierzbicki.

W malowniczym Gulczewie zgromadziło się wielu miłośników i pasjonatów koni i jeździectwa. Jeźdźcy przybili m.in. z Radzymina, Tumanku, Obrębu, Świniotopii, Adelina, Drogoszewa, Somianki, Kępy Polskiej, Krąg, Olszanki, Rybna. Wśród gości byli m.in. radni Rady Miejskiej w Wyszkowie, radni powiatu wyszkowskiego, Związek Piłsudczyków RP Towarzystwa Pamięci Józefa Piłsudskiego Okręg Nadbużański w Wyszkowie na czele z prezesem Sylwestrem Raniszewskim, grupa rowerowa "Wyszków Moje Miasto" na czele z Jackiem Szymanikiem, którzy zamiast na koniach przybyli na rowerach.

- Święto Konia powstało z inicjatywy lokalnych liderów, konsekwentnie przez lata jest przez nich przeprowadzane. Mieszkańcy bardzo chętnie uczestniczą w tym święcie. Dzisiejsze święto jest w roku szczególnym, czyli stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Kiedy patrzymy na obrazy przedstawiane przez historię czy sztukę, walki Polaków o niepodległość, to zawsze Polakom walczącym towarzyszyło to piękne i szlachete zwierzę - koń. Nie ma chyba zwierzęcia, które bardziej z walką narodowo-wyzwoleńczą się kojarzy jak koń. Piękne tradycje polskiej jazdy są kultywowane przez to wspaniałe święto - mówił burmistrz Wyszkowa Grzegorz Nowosielski.

O przygotowaniach do konnego pokazu kaskaderskiego opowiedział Sebastian Wojda - reprezentant grupy East Riders Stunt Team ze Słupna.

- Na bieżąco spotykamy się na treningach, ćwiczymy wszystkie elementy, które później przedstawiamy publiczności. Jest to regularna praca. Trzeba się przede wszystkim wyzbyć strachu, jeśli chodzi o ewolucje czyli dżygit. Pamiętam kiedy za pierwszym razem miałem zeskoczyć z konia i z powrotem wskoczyć to ogarnął mnie ogromny strach. W tym momencie jest to dla mnie chleb powszedni. Robię to na samych pokazach około czterdzieści razy w roku, do tego dochodzą treningi, dwa, trzy razy w tygodniu, plany filmowe, na których robimy różnego rodzaju ewolucje m.in. wywalanie konia z galopu, kładzenia konia, upadki z koni, bardzo wiele elementów, których treningi przekładają się na to co prezentujemy publiczności i przed kamerami - mówił. 

Podczas imprezy można było zasmakować potraw z grilla przygotowanych przez OSP Gulczewo. Niestety, z powodu złych warunków atmosferycznych nie odbył się planowany konkurs na najładniejszy strój staropolski. Z tego też powodu uroczystość została skrócona.

 

Monika Grzelecka

Udostępnij:


WyszkówGulczewoNadbużańskie Stowarzyszenie Przyjaciół GulczewaDzien Koniakoniejeźdzcyzawody kawaleryjskieGrzegorz NowosielskikaskaderzyEast Riders Stunt Team Słupno

Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

REKLAMA

KALENDARZ WYDARZEŃ

21
Czwartek
Czerwiec 2018
Czerwiec
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
28293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
1
imieniny:
Alicji, Alojzego, Rudolfa

REKLAMA

Pracuj.pl